1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Jedna gra, wiele możliwości, czyli nie zawsze trzeba czytać instrukcję

Dzieci nie mogły doczekać się, aż wytłumaczę im zasady gry, więc... wymyśliły je same. I to było świetne rozwiązanie!

Moje dzieci zaczęły grę bez planszy. Losowały karty z talii, a następnie odgadywały hasła, wyciągnięte przez drugą osobę. Najczęściej opisywały obrazek tak, aby nie użyć właściwego słowa. Dzieliły też obrazki na zbiory, w jednym miejscu były zwierzęta, w innym zawody, w jeszcze innym - czynności. Nie prowadziło to może do doprowadzenia słonia do wodopoju (według zasad moich dzieci słoń wskazywał osobę, która aktualnie pokazuje hasło lub wybrane przez nie zbiory kart), ale zabawę mieli przednią. Później przypomnieli sobie o haśle, a ja doczytałam im zasady - i je także polubili. Wciąż jednak wymyślają własne wersje (np. grają jedynie kartami z jednego ze zbiorów) albo grają na planszy, którą sami narysowali.

Planszę możemy układać dowolnie, nie musimy wykorzystywać wszystkich elementówPlanszę możemy układać dowolnie, nie musimy wykorzystywać wszystkich elementów fot. nn-k

My First Activity to plansza, która nie przypomina tych, które najczęściej pojawiają się w grach planszowych. W My First Activity elementy (sześć dwustronnych części) możemy ze sobą składać tak, jak chcemy. Ważne, aby za każdym wykorzystać część startową (z białą strzałką) i końcową (z wodopojem) - pozostałe układamy dowolnie, możemy też z niektórych zrezygnować. Oprócz planszy w pudełku znajdziemy dwa drewniane słonie - różowego i drewnianego, a także 165 kart z ilustracjami (podpisy pod obrazkami są w języku polskim i języku angielskim). Oczywiście jest tam też instrukcja, która tłumaczy nam zasady gry.

Podpisy na kartach są w języku polskim i angielskimPodpisy na kartach są w języku polskim i angielskim fot. nn-k

Jak grać? Możemy podzielić się na dwie grupy (w każdej drużynie musi być co najmniej graczy) lub grać wspólnie (tak najczęściej robią moje dzieci). Zadanie jest łatwe - trzeba doprowadzić słonie do wodopoju, drużyna tego, który dojdzie do mety jako pierwszy wygrywa. A jak to zrobić? Trzeba odgadywać hasła z kart, które są przedstawiane na różne sposoby. Mogą być:

  • narysowane,
  • opisane,
  • pokazane.

Hasła przedstawiamy swojej drużynie. Jeśli hasło zostanie odgadnięte, przestawiamy słonia na najbliższe pole ze śladem w kolorze takim, jak na karcie (na każdej karcie znajdziemy odcisk zrobiony przez słonia). To, w jaki sposób będą prezentowane hasła należy ustalić przed rozpoczęciem gry. Gracze mogą wybierać sposób prezentacji w zależności od hasła, można też ustalić, że wszystkie muszą być np. narysowane.

Gdy gracze nie dzielą się na drużyny, wszyscy - odgadując wspólnie hasła - starają się doprowadzić słonia do mety (czyli do wodopoju).

Nie musimy rozkładać całej planszy, aby dobrze się bawić - wystarczą same kartyNie musimy rozkładać całej planszy, aby dobrze się bawić - wystarczą same karty fot. nn-k

W My First Activity za każdym razem można grać inaczej - inaczej układać planszę, decydować się na inną metodę prezentację haseł. Dzięki niej dzieci rozwijają wyobraźnię, wzbogacają swoje słownictwo, uczą się współpracy. Są też kreatywne, starają się na wszelkie sposoby doprowadzić do odgadnięcia hasła. Muszą też się kontrolować, aby nie wymówić nazwy hasła, czy nie zacząć gestykulować podczas rysowania.

Każde hasło zapisane jest w języku polskim i języku angielskim - karty pomagają w nauce języka, mogą być prostymi fiszkami. Wiadomo, nauka i zabawa to doskonałe połączenie, podczas gry łatwiej jest łączyć polskie i angielskie słowo z obrazkiem, w głowie zostaje zdecydowanie więcej.

Dla kogo? Gra przeznaczona jest dla graczy powyżej czwartego roku życia. Mój syn tyle kończy w wakacje - zasady opanował, ale na początku musieliśmy kilka razy przejrzeć karty, aby zapoznał się z hasłami, nie wszystkie rysunki były dla niego oczywiste. Ale i starszym nie zawsze łatwo jest polegać na samej ilustracji, podpisy ułatwiają poznanie hasła.

Jeśli lubicie wymyślać własne zasady i szukacie gier, które nie mają jednego rozwiązania My First Activity to coś dla was. A jeśli plansza będzie dla was za krótka, możecie... dorysować kolejne części.

Gra planszowa My First Activity, Piatnik

To także może cię zainteresować:

Widziałem je na filmach - dzieci o wysłużonych kasetach VHS [WIDEO]

Więcej o: