1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

"Każdy z nas zastanawia się nad tym, jak chciałby zostać zapamiętanym" [ROZMOWA]

Jeśli nie znacie jeszcze "COCO", warto to zmienić. Ta opowieść o więzach rodzinnych i podążaniu za własnymi marzeniami została nagrodzona dwoma Oscarami i Złotym Globem. Mieliśmy okazję porozmawiać z Lee Unkrichem, reżyserem tej animacji.

eDziecko.pl: Nie spotkałam jeszcze osoby, która nie płakałaby oglądając "COCO". Jak było z panem, był pan wzruszony, oglądając po raz pierwszy film w całości?

Lee Unkrich*: Musisz pamiętać, że pracowałem nad tym filmem przez ostatnie sześć lat. Widziałem go mnóstwo razy, zanim został zmontowany. Zanim został ukończony żyłem nim tak długo, czułem silne emocje, ale nabrałem pewności siebie, kiedy kilka razy pokazaliśmy film publiczności, kiedy zobaczyłem jak ludzie reagują, jak płaczą, przeżywają emocje.To było niesamowite, zobaczyć jak ludzie przeżywają ten film.

Jak wpadł pan na pomysł "COCO"?

- Interesowałem się meksykańskimi obchodami Święta Zmarłych - Día de Muertos. Odwiedzałem college w Los Angeles, gdzie żyje bardzo liczna społeczność latynoamerykańska. Poznałem wiele aspektów tego święta.

Po tym, jak skończyłem prace nad "Toy Story 3", zacząłem się zastanawiać, jaki kolejny film zrobić. Jednym z pomysłów było oparcie historii na Día de Muertos. Moja ekipa i ja rozpoczęliśmy poszukiwania, próbowaliśmy dowiedzieć się tak dużo, jak tylko się da o tym święcie. Im więcej się dowiadywałem, tym większy potencjał dostrzegałem na stworzenie dużej, kolorowej przygody, która będzie miała też duży ładunek emocji. Pomyślałem, że to może ukazać uniwersalne wartości, zrozumiałe w różnych zakątkach świata. Takie wartości jak rodzina, pasja, pamięć o przodkach.

Podejrzewam, że właśnie dlatego dorośli kochają ten film. Jak pan sądzi, czy to jest film bardziej dla rodziców, czy bardziej dla dzieci? Kto powinien go zobaczyć?

- Myślę, że jest dla każdego. Wszystkim filmom, które tworzymy w Pixar przyświeca jeden cel: tworzenie filmów dla jak najszerszej widowni, dla dorosłych i dla dzieci. Podczas pracy nad filmami nie skupiamy się na dzieciach, ale wiemy, że będą one częścią widowni, dlatego robimy wszystko, aby w filmie nie znalazły się rzeczy, które są nieodpowiednie dla dzieci. Innymi słowy, staramy się opowiedzieć dobrą historię, stworzyć film, który sami chcielibyśmy zobaczyć.

MIGUEL to dwunastolatek, który marzy o karierze muzycznej. W jego rodzinie jednak od pokoleń muzyka jest zakazana, a chłopiec nie może tego zrozumiećMIGUEL to dwunastolatek, który marzy o karierze muzycznej. W jego rodzinie jednak od pokoleń muzyka jest zakazana, a chłopiec nie może tego zrozumieć Disney-Pixar, materiały promocyjne

Co było najtrudniejszą częścią w tworzeniu "COCO"?

- Cóż, zawsze najtrudniejszą częścią jest historia, to ona zawsze zajmuje najwięcej czasu. Spędziliśmy chyba trzy i pół roku jedynie na pisaniu scenariusza i dopracowywaniu historii "COCO". Z technicznego punktu widzenia film był trudny ze względu na jego rozmach. To bardzo duża przygoda, przemierzać krajobrazy krainy umarłych, które musieliśmy stworzyć, tysiące bohaterów kościotrupów - to było olbrzymim wyzwaniem.

Jak zachęciłby pan do obejrzenia "COCO", osoby, które jeszcze nie widziały filmu?

- Każdy z nas ma rodzinę, każdy z nas do pewnego stopnia zastanawia się nad tym, jak chciałby zostać zapamiętanym. Film eksploruje te idee. Wyłączając specyfikę obchodów Święta Zmarłych w Meksyku, otrzymujemy bardzo uniwersalną historię. Na podstawie tego, co usłyszałem od ludzi z całego świata, wiem, że każdy po prostu uwielbia ten film.

'COCO' to opowieść, która spodoba się i małym, i dużym widzom'COCO' to opowieść, która spodoba się i małym, i dużym widzom Disney-Pixar, materiały promocyjne

Domyślam, że czuje się pan bardzo mocno związany z "COCO" zarówno zawodowo, jak i emocjonalnie. Co było najważniejszą rzeczą jakiej nauczył się pan od tego filmu?

Sprawił, że zacząłem się zastanawiać nad siłą, którą mamy, aby opowiadać historie, które będą przełamywały bariery pomiędzy kulturami. Które będą przypominały każdemu, że wszyscy jesteśmy ludźmi i jesteśmy do siebie bardziej podobni niż nam się wydaje, jesteśmy bardziej podobni niż różni. Podkreślę jeszcze raz moc jaką mamy jako opowiadający historie, możemy odcisnąć piętno na podejściu ludzi do pewnych kwestii na całym świecie.

Dziękuję za poświęcony czas.

Lee Unkrich*: reżyser i montażysta, od lat związany ze studiem Disney-Pixar. Pracował przy filmach takich jak "Gdzie jest Nemo?", "Potwory i spółka", "Toy Story", "Dobry dinozaur".

  • "COCO" 9 maja debiutuje na DVD i Blu-ray.

'COCO' - okładki DVD i Blu-ray'COCO' - okładki DVD i Blu-ray fot. materiały promocyjne

To także może cię zainteresować:

Więcej o: