1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Gra w karty może czegoś nauczyć? Cierpliwości, planowania i... przyrody

Długie wieczory sprzyjają testowaniu różnych rozrywek - czytamy, rysujemy, gramy w karty. Nie tylko w Piotrusia, sięgamy też po "normalne" talie, które... wiele nas uczą. Czego? Przeczytajcie sami.

Lubicie grać w karty? My także. To jedna z tych rozrywek, która nie zmienia się od lat i która wciąż cieszy się popularnością. Gier karcianych jest mnóstwo, każdy ma swoje ulubione i to nie o nich będzie dziś mowa. Dziś skupimy się na samych kartach.

Co nowego? W końcu to tylko kolory i figury. Naprawdę? W różnych taliach są różne obrazki, na pewno znacie różne wersje Damy czy Króla. Rysunki mogą jednak przedstawiać nie tylko kobiety i mężczyzn. Co powiecie na karty, które uczą nas czegoś... spoza świata kart?

My ostatnio gramy kartami na których narysowane są różne grzyby. Oprócz tego, że dowiadujemy się, jak wygląda borowik czy muchomor, zyskujemy informację o tym, czy jest to grzyb jadalny czy też nie. Moją córkę zainteresowało to na tyle, że ogląda grzyby, segreguje je i... zadaje mnóstwo pytań. Tak "zwykłe" karty sprawiły, że czegoś się nauczyła. Nie jest gotowa, by pójść sama na grzyby, ale ma podstawy, które sprawią, że nie sięgnie po każdego, który zostanie jej podsunięty.

Gramy w 'wojnę' i poznajemy gatunki grzybówGramy w 'wojnę' i poznajemy gatunki grzybów fot. nn-k

Ale to nie wszystko. Do wyboru mamy talie z innymi grafikami, np. owadami, dzikimi ptakami czy dzikimi zwierzętami żyjącymi w Polsce. Te karty mogą służyć nie tylko do "normalnego" grania, dają wiele innych możliwości. Albumy często nie są już tak interesujące, nie są w stanie przyciągnąć małego odbiorcy. Karty to inny sposób przekazania wiedzy. A sami wiecie, że połączenie zabawy i nauki daje najlepsze efekty.

W każdym opakowaniu znajdziemy oczywiście talię składającą się z 55 kart (mamy tu także Jokery) oraz broszurę informacyjną i ulotkę opisującą zasady pięciu popularnych gier karcianych. Możemy nauczyć się, jak grać w makao, kierki, remika, 66 i wista.

Gry karciane, chociaż często kojarzone są głównie z hazardem, mają wiele innych plusów. Uczą skupienia, przewidywania ruchów przeciwnika, planowania, ćwiczą pamięć. Szczęście także ma znaczenie, ale dobry układ kart przydaje się w grze w "wojnę", w wielu innych przypadkach przydaje się dobra taktyka.

A może chcecie poznać dzikie zwierzęta, które żyją w Polsce? Wystarczy kilka rozgrywek i będziecie bezbłędnie je nazywać i wskazywać na kartach.A może chcecie poznać dzikie zwierzęta, które żyją w Polsce? Wystarczy kilka rozgrywek i będziecie bezbłędnie je nazywać i wskazywać na kartach. fot. nn-k

Nazwy znajdziecie na kartach, w broszurze informacyjnej - najważniejsze dane dotyczące motywu przewodniego talii. Będą to opisy grzybów czy owadów. Każda broszura jest konsultowana merytorycznie ze specjalistami, jest miniaturowym kompendium wiedzy. Karciana rozgrywka może być powtórką materiału z lekcji przyrody, czy też odkryciem czegoś zupełnie nowego.

Same karty są wykonane z dobrej jakości kartonu, nie wyginają się, dobrze się je tasuje. Docenią to zarówno "starzy wyjadacze", którzy mieszają karty najdziwniejszymi sposobami, jak i młodzi gracze, którzy mają jeszcze niewprawne ręce.

To karty, które można po prostu... oglądać.To karty, które można po prostu... oglądać. fot. nn-k

Wspomniałam już o ilustracjach? Zrobię to jeszcze raz. Nie są to komputerowe grafiki, bliżej im do rycin z dawnych podręczników. My nie tylko gramy, często po prostu oglądamy rysunki i czytamy opisy. Gdy wydaje mi się, że to jeden z wielu sposobów spędzania czasu, córka zaskakuje mnie wieloma szczegółami - widać, jak wiele zostaje w jej głowie. Sądzę, że jeszcze niejeden wieczór spędzimy w ten sposób.

To także może cię zainteresować:

Widziałem je na filmach - dzieci o wysłużonych kasetach VHS [WIDEO]

Więcej o: