1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Co to w ogóle za pomysł, żeby nie czytać dzieciom?! [WYWIAD]

Nie wyobrażam sobie świata bez czytania. Książki dają nam szansę zrozumienia drugiego człowieka, porozumienia się, wyrobienia w sobie wrażliwości i empatii - mówi Zofia Stanecka, która wymyśliła postać kultowej Basi.

Magda Rodak: Jak to się stało, że zaczęłaś pisać książki?

Zofia Stanecka: Odkąd pamiętam, czytałam i pisałam różne rzeczy. Najpierw były to komiksy dla rodziny pod choinkę. Bardzo dużo też pisałam listów. Tradycyjnych, nie elektronicznych. Przez pewien czas obsesyjnie pisałam stalówką maczaną w atramencie, robiąc przy tym malownicze kleksy. Pisałam do różnych osób, między innymi do studiującej wtedy we Francji Maryni Deskur, która teraz pracuje w wydawnictwie Egmont. Po powrocie z Francji Marynia postanowiła wydawać książki. Współtworzyła wydawnictwo Muchomor i poprosiła mnie o pierwszy tekst, bo pamiętała, że moje listy były zabawne. Jestem pisarką także dlatego, że wiele osób wokół mnie wierzyło, że umiem pisać.

Miałaś już wtedy dzieci?

Jedno. Ale ta pierwsza książka – teksty do rysunków Bohdana Butenki – nigdy się nie ukazała. Dopiero następne – cztery na nowo napisane klasyczne baśnie. Wcześniej pisałam krótkie formy dla nieistniejącego już pisma „Plac Słoneczny 4”. Polecił mnie tam promotor mojej pracy magisterskiej, profesor Grzegorz Leszczyński. Pisanie przychodziło do mnie różnymi drogami.

Skąd czerpiesz pomysły na fabuły?

Z życia, z siebie... Może w największym stopniu z emocji. „Świat według dziadka” napisałam z miłości do dwóch osób. Często inspiracją są też dla mnie ludzie lub całkiem zwyczajne przedmioty. „Księga Ludensona” powstała, bo zafascynował mnie stary dom w Jastrzębiej Górze.

Dlaczego warto czytać dzieciom książki?

Kiedy słyszę takie pytanie, zastanawiam się, co to w ogóle za pomysł, żeby nie czytać dzieciom książek! Wychowałam się z książkami i nie wyobrażam sobie świata bez czytania. Książki dają nam szansę zrozumienia drugiego człowieka, porozumienia się, rozmowy... Wyrobienia w sobie wrażliwości, empatii. W czasie spotkań autorskich robię ćwiczenia pokazujące, że każdy z nas trochę inaczej rozumie nawet najzwyczajniejsze słowa. Mówię dzieciom, żeby wyobraziły sobie, że mają zilustrować następujący tekst: „Do pokoju wszedł pies...”. Potem pytam, jakiego psa zobaczyły. Każde z dzieci widzi innego. Zdarza się oczywiście, że dwoje dzieci zobaczy na przykład jamnika, ale to też będą różne jamniki – mniejsze, większe, czarne lub brązowe. A przecież pies to proste słowo. O ileż różniej możemy rozumieć takie słowa jak miłość czy przyjaźń. Myślę, że jesteśmy do siebie podobni, bo wszyscy czujemy rozmaite emocje, ale każdy z nas odczuwa je trochę inaczej, a przez to też widzi świat inaczej. Jako twórca dzielę się z innymi ludźmi tym, jak widzę świat i staram się z nimi w tym świecie spotkać. Z kolei jako czytelnik poznaję to, w jaki sposób inni widzą i czują świat. Szukam podobieństw, ale też zachwycam lub zdumiewam się różnicami. Dzięki temu mogę poszerzyć swoją wrażliwość, zrozumieć, że nie zawsze mój punkt widzenia jest najważniejszy; że inni mogą czuć inaczej niż ja.

Jakie były twoje ulubione książki w dzieciństwie?

Uwielbiałam książkę Grahame'a „O czym szumią wierzby”. Moja babcia tłumaczyła znajdujące się tam wiersze. Nie znałam babci – zmarła na wiele lat przed moim urodzeniem. Za pośrednictwem tej książki w pewien sposób komunikowałam się z nią – w tych wierszach słyszałam jej głos; miałam poczucie, że czyta mi je babcia. Lubiłam też „Kubusia Puchatka” – w domu każdy z nas był jakąś postacią z tej książki. Ja byłam trochę Maleństwem, a trochę Prosiaczkiem, bo byłam strachliwa i raczej wolałam patrzyć w dół, niż mierzyć się z niebezpieczeństwem. Bardzo lubiłam książkę Linklatera „Wiatr z księżyca” o dwóch dziewczynkach, które były niegrzeczne w dniu, gdy wiał wiatr z księżyca, a potem przez cały rok. Przy czym „niegrzeczne” oznaczało tam różne cudowne i zaskakujące rzeczy, np. przemianę w kangury. Lubiłam też „Pierścień i różę” Thackeraya. Mieliśmy pierwsze polskie wydanie, z treścią trochę złagodzoną dla dzieci. Książka była oprawiona w płótno, miała złote litery na okładce, była pięknym przedmiotem. Dosyć wcześnie mama zaczęła mi czytać Dickensa. Do dzisiaj uwielbiam takie trochę dickensowskie postaci kloszardów, wykolejeńców, ludzi z marginesu.
I był jeszcze Leśmian, któremu zawdzięczam moją miłość do słów i do języka polskiego. Nie wiem, czy są w języku polskim książki równie genialne jak jego „Klechdy sezamowe” i „Przygody Sindbada Żeglarza”. Uwielbiałam ich słuchać, uwielbiałam je czytać sama... I robię to do dziś.

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o „Basi":

Pierwsze książeczki wyszły w 2004 roku. Były to: „Basia i upał w zoo”, „Basia i przedszkole”, „Basia i nowy braciszek”, „Basia i Boże Narodzenie”. Trzydziesta książeczka o Basi ukaże się w tym roku. Ale to nie wszystko – są jeszcze książki „Basia i przyjaciele”, kartonowe książeczki o Basi i Franku, zeszyty z zadaniami i księgi zawierające kilka opowieści. A już wkrótce... serial rysunkowy i powieść.

*Zofia Stanecka - autorka książek dla dzieci, między innymi kilkudziesięciu opowieści o Basi (oraz o Basi i Franku). 

To także może cię zainteresować:

Dzieci o dyskietce: To prababcia pendrive'a?

Więcej o: