1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Najbardziej znienawidzone potrawy dzieciństwa

Pamiętacie łzy wylane nad talerzem owsianki albo wątróbkę w nieskończoność trzymaną w buzi? Dziś eksperci odradzają karmienie dzieci potrawami, których nie znoszą. Kiedyś maluchy obowiązkowo jadły zupy mleczne, ryby i podroby. Oto co najgorzej zapisało się w naszej  kulinarnej pamięci.

Wątróbka największym koszmarem dzieciństwa

Płacz, jęk, stękanie, dłubanie widelcem w talerzu. Koszmar przedszkolaków, zmora stołówkowiczów - sam jej zapach przyprawiał nas o mdłości. Spośród wszystkich podrobów wątróbka wymieniana jest najczęściej jako znienawidzone danie.

Szpinak faworytem znienawidzonych smaków

To warzywo, obecnie modne i chętnie wykorzystywane w kuchni jest dla wielu z nas nieapetycznym wspomnieniem. Nauczyliśmy się lubić szpinak choć szkolne kucharki starały się go nam obrzydzić serwując w postaci bezkształtnej niesmacznej papki.

Mleko i zupy mleczne odrzucały na stołówce

Zapach przypalonego ciepłego mleka to nieodłączne wspomnienie szkolnych i przedszkolnych stołówek naszego dzieciństwa. O mleku napisano mnóstwo, niektórzy odradzają podawanie go dzieciom w czystej postaci, bo jest bardzo silnym alergenem. Pochyleni nad obowiązkową owsianką czy kaszą manną obiecaliśmy sobie nie spojrzeć więcej na mleko gdy tylko będziemy mogli sami o tym decydować.

Krupnik najgorszą zupą

Zupa zdrowa i pożywna ale przez wielu z nas traktowana jako niejadalna. Trudno powiedzieć co decyduje o naszej nienawiści do niej - może kasza jęczmienna albo niezidentyfikowane warzywa? Bez wątpienia krupnik był dla nas najbardziej znienawidzoną zupą w dzieciństwie. Niektórzy wymieniają jeszcze barszcz ukraiński, flaki i pazibrodę.

Brukselka - belgijski koszmar

Mała kapustka a tyle zamieszania. Kolejna potrawa, której gotowanie narusza komfort naszego powonienia. Brukselką katowano nas bo zdrowa, ale jej smak i zapach do dziś wzbudza  nieprzyjemne doznania.

Ryby zniechęcały smakiem i zapachem

Rybne paluszki, smażone filety - nie uznajemy specyficznego smaku i zapachu ryb. To kolejne danie naszego dzieciństwa, które z niechęcią wspominamy pomimo jego wielu zdrowotnych zalet.

Podroby - nie mieliśmy do nich serca

Oprócz pokazanej już wątróbki, nasze zmysły źle reagowały przy stole na flaki, żołądki, płucka i inne organy wewnętrzne zwierząt. Co za ohyda!

Potrawy z owocami - to nam nie pasowało

Na koniec największe zaskoczenie - potrawy  z owocami. Zupy owocowe, ryż z jabłkiem czy makaron z truskawkami - nie uznawaliśmy takich połączeń. Owoce to deser a zupa to zupa argumentują niektórzy. Może dlatego dania owocowe trafiły do grona nielubianych potraw, że nie lubimy łączyć smaków słodkich i słonych?

Komentarze (9)
Najbardziej znienawidzone potrawy dzieciństwa
Zaloguj się
  • paseo

    Oceniono 12 razy 0

    watrobka jest SUPER ,chyba ze ktos bez pojecia robi z polsurowej przetarta pacie.
    NIE znam nikogo,kto nie lubilby watrobki,szczegolnie z kurczakow.
    Dalej nie czytam,kompletna strata czasu

  • hel_w_skarpetach

    Oceniono 2 razy 2

    Szpinak w przedszkolu przypominał dzięki kucharom kupę w smaku i wyglądzie, dzisiaj żonka robi to tak ze uwielbiam. Z wątróbką było nieco lepiej ale jesli była poprzerastana zyłami to sprawa jasna. reszta nie robiła na mnie wrażenia a taką brukselkę trudno było tym kuchennym matołom zepsuć.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 7 razy 3

    Truski z kluskawkami (koleżanka tak kiedyś powiedziała, czy to dla żartu, czy z przejęzyczenia, i do dziś tak nazywam kluski z truskawkami) akurat bardzo lubiłam - do tego stopnia, że dla mnie właśnie pierwszym skojarzeniem z kluchami były dania słodkie, mleczno-owocowe. Obecnie takie rzeczy jadam rzadko - w sezonie truski z kluskawkami czy kluski z jagodami, ale już np. z białym serem nie, bo nie cierpię sera na słodko. Dużo częściej jadam makaron na słono - w sosie pomidorowym, z duszonymi warzywami, z cukinią i pomidorami, w sosie brokułowym, z kalafiorem w sosie śmietanowym...

  • paseo

    Oceniono 12 razy 12

    a jednak doczytalem do konca i utwerdzilem sie w przekonaniu,ze zestawil to ktos nienormalny.
    Same dobre,smaczne,zdrowe rzeczy,mnoze z wyjatkiem kaszki manny na mleku ,tego wiele dzieci nie znosi.Ale dobrze zrobiony szpinak???A nalesniki ze szpinakiem???A smazone ryby??Kto wiec szaleje nad morzem za smazonymi rybami,skoro to taki koszmar???Bo ja widz ejak dzieci sie bija,kto zje wiecej.
    W czym wam zawinila brukselka ,zwlaszcza polana maslem z tarta bulka ???
    Co jest zlego w zupach owocowych;chocby wisniowej czy jagodowej??
    Skad wy bierzecie takich idiotow piszacych takie durne teksty??

  • joankb

    Oceniono 17 razy 17

    Ani to dowcipne, ani ironiczne, ani prawdziwe.
    Trzeba być wyjątkową łamagą żeby musieć na życie zarabiać takimi tekstami.

  • misiak-pysiak

    Oceniono 26 razy 20

    Sezon ogórkowy i darmowa stażystka trzepie "temat"? Guzik mnie obchodzi, czego darnowa stażystka nie jadała w dzieciństwie. Ja szpinak i watróbkę UWIELBIAŁAM i co? Gucio. Problemm wyssany z brudnego paluchadarmowej stazystki....

  • odowk

    Oceniono 40 razy 36

    Po raz który wałkujecie i międlicie ten sam temat rzucając ten sam tekst i te same obrazki na tapetę? I to bez starych komentarzy?

    To po pierwsze, a po drugie co za piramidalna bzdura i stereotyp. Niektóre dzieci nie lubią np. wątróbki, , inne uwielbiają.

    No to jak, kiedy będzie następny raz odsmażany temat "wątróbka jako znienawidzony smak dzieciństwa"? Kiedy znów nastąpi odcięcie komentarzy z forum i zrobi się z tych bzdur "nowy" ładniutki artykulik bez konieczności dokonywania zmian w tekście? Przecież ten temat wisi od 22.07.2011 - widać wyraźnie. Nie dość, że jest kłamstwem i bzdurą, ale robi się po prostu niesamowicie nudny. Już lepiej byłoby pisać esej o dupie Maryni niż bawić się w odgrzewanie tych bredni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX