1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dziadkowie ostatnią deską ratunku? Niańczą, odbierają paczki, sprzątają, naprawiają...

Prosimy dziadków o przysługę średnio 254 razy rocznie, a ich pomoc jest nieoceniona. O co zwracamy się do nich najczęściej?
babcia i dziadek babcia i dziadek fot. Shutterstock

Mamo, tato, pomocy!

Rodzice bardzo się przydają i to nie tylko, kiedy jesteśmy małymi dziećmi, ale nawet wtedy, gdy sami zostajemy rodzicami - wynika z ankiety przeprowadzonej wśród 2 tys. mieszkańców Wielkiej Brytanii. Abstrahując nawet od zleceniodawcy badania i celu, który mu przyświecał (ankietę zleciła firma McCarthy & Stone, budująca mieszkania dla seniorów), wyniki są interesujące, bo ukazują, jak bardzo młodym rodzicom potrzebna jest pomoc kogoś z zewnątrz. Z ankiety dowiadujemy się, że prosimy babcie i dziadków o przysługę około 254 razy w roku.

Na należącym do naszego serwisu forum Małe Dziecko mama o nicku mojemieszkanie24 pyta, ile powinna zapłacić babci za całodzienną opiekę nad dzieckiem. Jej pytanie jest jak najbardziej poważne, kobieta rozważa nawet legalne zatrudnienie babci. Takie podejście należy jednak do rzadkości, o czym świadczą chociażby odpowiedzi respondentów brytyjskiego badania - ponad połowa oświadczyła na przykład, że nigdy nie płaci swoim rodzicom za pomoc. Co więcej, 44 proc. badanych przyznaje, że to oni otrzymują od swoich rodziców zapomogi finansowe, żeby "dotrwać do końca miesiąca".

babcia babcia fot. Shutterstock

Pomoc domowa

Czasem trudno znaleźć czas na wszystkie obowiązki, dlatego listę 20 najczęstszych przysług ze strony dziadków i babć zamykają prace domowe: uporządkowanie ogrodu (miejsce 20), zmywanie naczyń (19), pranie (18) i prasowanie (17).

Kasia, pracująca matka dwójki przedszkolaków, przyznaje, że zdarza się jej prosić mamę lub teściową o pomoc w tego typu czynnościach: - Pralkę nastawiam zawsze sama, ale kiedy jest u mnie mama, moja lub męża, chętnie korzystam z pomocy przy prasowaniu, bo u nas nikt nie lubi tego robić - opowiada i dodaje: - Ze zmywaniem jest zabawnie, bo zakazuję im mycia naczyń, a one i tak się do tego garną. Kompletnie nie chcą zrozumieć, że wolę włożyć brudne talerze do zmywarki.

babcia babcia fot. Shutterstock

Dziadkowie od zadań specjalnych

Dziadkowie pomagają nam m.in. w wieszaniu obrazów, mocowaniu półek (miejsce 13) oraz drobnych naprawach samochodu, uzupełnianiu oleju itp. (14), a babcie w drobnym sprzątaniu domu (15) i czasem także w generalnych porządkach (miejsce 12). Bardzo często prosimy też babcie o upieczenie ciasta na szczególne okazje, np. na szkolne imprezy (16).

Iwona mówi, że nie wyobraża sobie świątecznych porządków bez swojej mamy: - Z niemowlęciem w domu jest mi trudniej wszystko ogarnąć, więc wiele rzeczy odpuszczam - opowiada. - Kiedy przyjeżdża moja mama sama z siebie bierze się za mycie kuchennych szafek czy okien. Protesty na nic się zdają, to jej forma pomocy, bo na co dzień nie ma jej tutaj i chce się czuć potrzebna. Nazywam to świątecznymi porządkami, bo jej przyjazdy są dla nas dużym świętem rodzinnym.

Dziadek Dziadek fot. Shutterstock

Dziadek Złota Rączka

Dziadek przydaje się też do majsterkowania czy choćby zmiany żarówki (miejsce 11), często prosimy też naszych rodziców o pomoc w odebraniu paczki z poczty czy od kuriera (miejsce 10 i 8) lub skoszenie trawnika (9). Z ankiety wynika także, że dziadkowie uczęszczają na zebrania szkolne swoich wnuków (7) i gotują posiłki, kiedy jesteśmy zabiegani (6).

Moi rodzice i teściowa nie wyręczają mnie w zebraniach przedszkolnych mojej córki, ale rzeczywiście bywa tak, że podczas ich wizyty, kiedy ja jestem w pracy, zdarzy im się odebrać paczkę od kuriera czy przygotować obiad. Pamiętajmy, że ta lista najczęstszych przysług ze strony dziadków nie opisuje wyłącznie stałej, codziennej pomocy, lecz także okazjonalne zwracanie się o przysługę.

Najlepsi opiekunowie na świecie!

Lubimy zarzucać dziadkom, że rozpieszczają swoje wnuki, że stosują archaiczne metody wychowawcze, że dają dzieciom za dużo słodyczy, za bardzo im folgują, ale kiedy mamy nóż na gardle - do nich pierwszych zwracamy się o pomoc. Pierwsze pięć miejsc na liście najczęstszych przysług ze strony dziadków zarezerwowanych jest niemal wyłącznie dla opieki nad dziećmi: kiedy rodzice są w pracy (miejsce 5), kiedy wnuki mają wakacje (3), kiedy są chore (2) i kiedy rodzice chcą gdzieś wyjść wieczorem (1. miejsce!). Jedynym wyjątkiem jest tu miejsce 4 - czyli remontowanie mieszkania.

O tym, że zaangażowani w życie wnuków dziadkowie mogą być prawdziwym błogosławieństwem, wiedzą ci z nas, którym zdarza się korzystać z ich pomocy. Monika, która nie może na taką pomoc liczyć, skarży się, że kiedyś pod tym względem było łatwiej, a babcie były naturalnie obecne w życiu swoich wnucząt. Z kolei Joanna, której teściowa przez 3 lata pomagała jej w opiece nad córkami, kiedy ona była w pracy, mówi, że zaciąga się w ten sposób dług wdzięczności, który może kiedyś okazać się trudny do spłacenia...

A jak Wy to oceniacie? Czy zwracacie się o pomoc do swoich rodziców lub teściów, a jeśli tak to o co prosicie najczęściej?

Więcej o:
Komentarze (16)
Dziadkowie ostatnią deską ratunku? Niańczą, odbierają paczki, sprzątają, naprawiają...
Zaloguj się
  • maniana_27

    Oceniono 78 razy 68

    Ja korzystam z pomocy teściowej przy permanentnej opiece nad dzieckiem. Jest niezawodna kiedy muszę wcześniej stawić się w pracy albo zostać po godzinach, nie stresuje mnie sytuacja kiedy stoję w korku albo z jakiegokolwiek innego powodu nie mogę wrócić na czas do domu. Czasem jeszcze taka spóźniona dostaję gorący obiad na stół zanim wrócę z pociechą do domu. Bez względu na różnicę podejścia w wychowaniu dzieci i rozbieżnosć charakterów nie sposób przecenić tej pomocy.

  • benek_z_watykanu

    Oceniono 152 razy 60

    To nie jest ostatnia deska ratunku tylko wykorzystywanie starszych ludzi.Jak ktos nie ma wlasnego zycia i woli nianczyc wnusiow to jego sprawa..Niech pani redachtorka przejedzie sie np do Skandynawii i zobaczy jak wyglada ten temat tam.Moja tesciowa jasno postawila sprawe - wychowala 5 synow i nie widzi powodu dlaczego ma nianczyc im dzieci.Oni je sprowadzili na swiat,oni sa rodzicami wiec do nich nalezy zapewnienie dzieciom opieki.Babcia korzysta z emerytury,jezdzi po Europie z kolezankami i partnerem i tak trzymac.Za to Ja wlasnie cenie...

  • obrain

    Oceniono 69 razy 51

    jak ja będę miał 68 lat i przejdę na emeryturę, to ta moja "malutka" wnuczka będzie już miała raczej 18 ...

  • rumburak99999

    Oceniono 33 razy 17

    Ja pamietam bylam w przez wiekszosc czasu wychowywana przez dziadkow, bo rodzice jesli nie byli w pracy (prl-owski lajcik 7-15.00), to imprezowali, zyc nie umierac. Teraz uwazaja, ze sie natyrali wystarczajaco z wlasnymi dziecmi, wiec musza sobie pozyc, a wiec uniwersytety 3 wieku, wyjazdy, shopping, wyraznie sugerujac, ze jak ich poprosze o pomoc przy dzieciach raz na miesiac czy dwa, to ich wykorzystuje. Efekt taki, ze nie moge wrocic do pracy, bo nikt mi dzieci z przedszkola nie odbierze, a sama niestety nie zdaze tego zrobic (maz praca do 17.30, jak wiekszosc teraz prac z tzw. przerwa na lunch), a zlobki, przedszkola i swietlice maks do 17.00. Ale spoko, sama sobie dzieci na swiat sprowadzilam....I tak ma wiekszosc moich znajomych. A najbardziej wkurzajace jest to, ze to pokolenie naszych rodzicow (dzisiejsi 60-latkowie) twierdza, ze my to teraz mamy komfort i wygode, a podanie dziecku dania ze sloiczka to przejaw naszego lenistwa i wygody.

  • ubujan3

    Oceniono 19 razy 13

    Z tego badania wynika , że tylko w weekendy nie potrzebują pomocy!

  • walek7003

    Oceniono 18 razy 12

    A ja t mogę taką pomoc teściów wycenić...bo mi nie pomagali i przy trojgu dzieci to są koszty opiekunek, zwolnień lekarskich, czy tego że w kinie z żoną byłem ostatnio pięć lat temu....

  • markiza126

    Oceniono 15 razy 11

    Mieszkamy w Irlandii i brak babć i dziadków jest bardzo odczuwalny:( Fajnie tak raz na jakiś czas podrzucić dziecko babci i dziecko zadowolone i babcia, że może z wnusiem pobyć....

  • pepsa1

    Oceniono 55 razy 9

    A niby co młodzi mają zrobić?Nasz kochany rząd tym się wcale nie przejmuje tylko myśli jak to zrobić by młodzi mieli więcej dzieci!!!Hahahahaha!!!Czemu sami ich nie mają przecież ich stać!!!Większość młodych zarabia krocie(1600)brutto.Z tym naprawdę nie wiadomo co zrobić za dużo żeby umrzeć a za mało by żyć.Jeszcze dobrze jak wypłatę dostają na czas bo bywa że dopiero jak sąd albo komornik pomogą.NASZ KOCHANY KRAJ PEŁEN TAKICH KWIATKÓW

  • Eva Sasanka

    Oceniono 35 razy 5

    polski jełop dzieciorób zawsze narzeka, jeśli się nie ma mozliwości to SIĘ NIE ROBI DZECI JELOPIE JEDEN Z DRUGIM, a dziadkowie nie sa od wychowywania dzieci

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX