1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Taksówkarz, cheerleader - kim stajemy się po urodzeniu dziecka?

W momencie, gdy zostajemy rodzicami, przybywa nam kilka nowych ról. Kim jeszcze się stajemy?
taksówka taksówka fot. Shutterstock

Taksówkarzami

Samochód powoli zamienia się w nasz drugi dom, zwłaszcza, jeśli jesteśmy rodzicami - wynika z brytyjskich badań. Nie bez znaczenia jest tu liczba zajęć dodatkowych, w których uczestniczą dzisiejsze dzieci. Badania wykazały, że współczesny rodzic przemierza prawie 40 km tygodniowo wożąc swoje dzieci z jednego kursu na kolejny. Brytyjczycy obliczyli, że gdyby matki i ojcowie byli taksówkarzami, zarobiliby na tym około 10 tysięcy funtów rocznie! Z wyników ankiety przeprowadzonej przez towarzystwo ubezpieczeniowe Sainsbury's dowiadujemy się również, że 1 z 3 rodziców spędza ponad 5 godzin tygodniowo na siedzeniu w samochodzie i czekaniu aż dziecko skończy zajęcia. To mniej więcej 2,5 dnia rocznie! Średni czas oczekiwania to godzina i 23 minuty dziennie dla ojców oraz godzina i 4 minuty dla matek.

Chore dziecko Chore dziecko fot. Shutterstock

Lekarzami

Małe dziecko często choruje, rodzice zamieniają się więc także w lekarzy, nierzadko szukając diagnozy w Internecie - niedawno okazało się, że w Wielkiej Brytanii co czwarta kobieta przyjmowała złe leki po diagnozie wystawionej przy pomocy "Dr Google". Pediatrzy przyznają, że rodzice, którzy szukają rozwiązania w sieci stanowią naprawdę dużą grupę i przestrzegają, że może to być potencjalnie niebezpieczne! W czasie choroby zamieniamy się również w pielęgniarzy - zmierzyć temperaturę, zrobić okład, poprawić kołderkę i podać leki. Z tymi ostatnimi związana jest nasza kolejna rola - aptekarza: trzeba odmierzyć lek co do mililitra, dodać ściśle określoną ilość wody do antybiotyku, wymieszać - przez chwilę można się poczuć jak laborant!

sprzątanie sprzątanie fot. Shutterstock

Sprzątaczami

Podobno kiedy byliśmy dzieci spędzaliśmy około 4 godzin tygodniowo na wykonywaniu obowiązków domowych. Z najnowszych badań firmy Vileda wynika, że 1/4 współczesnych dzieci w wieku od 5 do 16 lat w ogóle nie pomaga w domu. Te, które mają jakieś obowiązki, zwykle ograniczają się do uprzątnięcia swojego pokoju. Z kolei amerykańscy naukowcy przeprowadzili badanie, które wykazało, że 27% całej pracy w domu wykonują matki, ojcowie ogarniają 18%, a dzieci... 3%. Nauczenie małego dziecka sprzątania po sobie zabawek rzeczywiście nie należy do łatwych zadań - twierdzą rodzice, - zwłaszcza, że możliwość wyręczenia malucha jest kusząca - jest szybciej i odbywa się bez protestów. Niestety oznacza to, że w przyszłości nasze dzieci zasilą odsetek tych, którzy wcale nie pomagają w pracach domowych...

Cheerleaderka Cheerleaderka fot. Shutterstock

Cheerleaderami

Gdybyśmy jednak zdecydowali, że przestrzeń domowa należy do wszystkich i wszyscy członkowie naszej rodziny muszą się zaangażować w utrzymywanie jej w czystości, niechybnie będziemy musieli uciec się do roli motywujących trenerów, może nawet cheerleaderów zagrzewających do działania. Każdy rodzic zna jakiś sprytny sposób na zachęcenie dziecka do zrobienia czegoś - czy będzie to posprzątanie klocków, czy zjedzenie "pysznej zielonej piłeczki" (czytaj: groszku, brukselki, fasolki itp.), czy odrobienie lekcji. Motywacja, motywacja i jeszcze raz motywacja! Do tego szeroki uśmiech na twarzy i przywołanie najbardziej entuzjastycznego z tonów, jakie mamy na podorędziu - kto tego nie zna?

szef kuchni szef kuchni fot. Shutterstock

Szefami kuchni

Żywienie rodziny wymaga poświęcenia, wiedzy i czasu, a nierzadko również sporej wyobraźni i przebiegłości - rodzice niejadków z pewnością mają wiele do powiedzenia w tej kwestii! Matka pracująca i wieczorne gotowanie obiadów na następny dzień? Powszechne. Tatuś wycinający zabawne kształty z chleba? Częste. Kanapeczki przypominające roboty, muchomory z jajek i pomidorów, kremy warzywne, by przemycić jarzyny... Cuda-wianki! Na dodatek z ankiety firmy Flora Cuisine wynika, że 34% matek przygotowuje każdego wieczoru kilka różnych potraw, żeby sprostać kulinarnym upodobaniom wszystkich członków rodziny!

planowanie budżetu planowanie budżetu fot. Shutterstock

Finansistami

Powiększenie rodziny oznacza konieczność baczniejszego przyjrzenia się swojej sytuacji finansowej. Opieka nad dzieckiem sporo kosztuje, a jeśli chcemy zapewnić mu dodatkowe szczepienia czy udział w zajęciach pozalekcyjnych - wydatki wzrastają drastycznie. Dlatego wielu rodziców zmienia się również w finansistów, mistrzów inwestowania i oszczędzania. Co więcej, finansowe zmartwienia rodziców wybiegają daleko w przyszłość: z badania brytyjskiej firmy M&S Money wynika, że 1/4 z nich martwi się, że ich dzieci, kiedy dorosną, będą z łatwością wpadać w długi.

Odrabianie lekcji Odrabianie lekcji fot. Shutterstock

Nauczycielami

Każdy rodzic dziecka w wieku szkolnym wie, że odrabianie lekcji nie przypada w udziale tylko uczniom, ale często także ich matkom i ojcom. Z badania Australian Institute of Family Studies wynika, że 41% rodziców spędza przynajmniej 3 wieczory tygodniowo pomagając swoim dzieciom w zadaniach domowych, a 15% zajmuje się tym nawet przez 5 lub więcej dni w tygodniu! Sądzimy, że ten wynik byłby bardzo podobny dla Polski. Bycie rodzicem ucznia oznacza również potrzebę odświeżenia swojej wiedzy z dziedzin, o których mieliśmy nadzieję zapomnieć wraz z zakończeniem własnej edukacji. Pora więc nauczyć się w końcu o co chodzi z tym rachunkiem prawdopodobieństwa, zrozumieć nareszcie kilka praw fizyki i pojąć zasady pisowni angielskiej... Na naukę, jak widać, nigdy nie jest za późno! Czy tego chcemy, czy  nie...

Więcej o:
Komentarze (8)
Taksówkarz, cheerleader - kim stajemy się po urodzeniu dziecka?
Zaloguj się
  • nieruchomy_spin

    Oceniono 69 razy 51

    Kawał porządnej dziennikarskiej roboty! Tak trzymać, wiele się można o świecie dowiedzieć czytając artykuły na gazeta.pl. Na 100% wykupię abonament.

  • bitrex

    Oceniono 27 razy 19

    Bez dzieci chodzimy z buta i jeździmy komunikacją miejską, nie zajmując się kompletnie finansami, gotowaniem, ani sprzątaniem, nieustannie ciesząc się dobrym zdrowiem.
    Ach, te dzieci. Ich pojawienie się w naszym życiu wywraca świat do góry nogami.

  • aduerin

    Oceniono 11 razy 9

    1 z 3 rodziców spędza ponad 5 godzin tygodniowo na siedzeniu w samochodzie i czekaniu aż dziecko skończy zajęcia. To mniej więcej 2,5 dnia rocznie!
    mmm, coz za profesjonalne wyliczenie... 5gx52 tyg=260g, to faktycznie ponad 2,5 dnia! ciekawe na jakiej planecie, zalosne dziennikarzyny

  • alfalfa

    Oceniono 3 razy 3

    Tak, stałem się szefem kuchni. Robię płatki z ciepłym mlekiem na śniadanie. Co za wyrafinowany posiłek!
    A.

  • michal2708

    Oceniono 2 razy 2

    Znowu świeżyzna sprzed roku. błeeeee :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX