1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Co kupujemy w dyskontach?

Z przeprowadzonych badań wynika, że Polki coraz chętniej kupują w dyskontach. Mamy zdradzają nam, co warto kupować w tańszych sklepach.
Wózek sklepowy Wózek sklepowy fot. Shutterstock

Większość Polaków kupuje w dyskontach

Jeszcze niedawno dyskonty spożywcze kojarzyły się dużej części Polaków z produktami kiepskiej jakości i ostatnią deska ratunku dla najbiedniejszej części społeczeństwa. Wyraz temu przekonaniu dał nawet prezes jednej z największych partii politycznych w naszym kraju, nieświadomie przyczyniając się tym samym do promocji sklepów z logo biedronki. Najnowsze badania, wykonane przez firmę MarketSide, wykazały, że już 72% Polaków przynajmniej raz w miesiącu odwiedza dyskont spożywczy. Najpopularniejszą siecią tego typu jest Biedronka - w kwietniu odwiedziło ją 60% dorosłych Polaków. Drugi w zestawieniu jest Lidl, z dwukrotnie niższym wynikiem. Tanie sieci zawdzięczają swój sukces intensywnym kampaniom reklamowym, które mają na celu uświadomienie konsumentom, że niska cena idzie tutaj w parze z dobrą jakością, a także temu, że są coraz szerzej dostępne. Niezaprzeczalnie ważnym - o ile nie najważniejszym - powodem, dla którego wybieramy dyskonty jest poszukiwanie oszczędności. Zakupy robią tam najczęściej młodzi ludzie, częściej kobiety niż mężczyźni. Narzekamy, że "przejadamy" swoje pensje, a skoro można kupić ten sam produkt taniej, czemu z tego nie skorzystać? Zapytaliśmy mamy, co kupują w dyskontach i co mogą polecić innym.

Stos pieluch Stos pieluch fot. Shutterstock

Produkty dla dzieci

O tym, że produkty dla dzieci pochłaniają masę pieniędzy, przekonał się chyba każdy rodzic małego dziecka. Jednocześnie ważna jest jakość, bo nie chcemy kupować naszym pociechom kiepskich rzeczy. Mamy chętnie kupują w dyskontach pieluszki, bo oszczędność jest naprawdę spora. Za paczkę jednorazowych pieluszek "Dada premium" w Biedronce zapłacimy 28,99 zł, a to prawie o połowę mniej niż musielibyśmy wydać na opakowanie Pampersów. Kasia, mama 2-letniego synka: - Zawsze używałam tylko Pampersów, na starszej córce przetestowałam pieluchy innych firm i zawsze okazywało się, że nie wytrzymują konkurencji z "pampkami". Pewnego dnia nie mogłam wyjść z domu, poprosiłam więc ojca, żeby kupił opakowanie Pampersów dla mojego syna, gdy będzie jechał do nas w odwiedziny. Przyszedł z paczką biedronkowych pieluszek, myślałam, że się rozpłaczę na ten widok! Zrobiłam dobrą minę do złej gry i okazało się, że"Dada" są świetne! Miękkie, cienkie i chłonne! Przez  moment zastanawiałam się nawet czy to nie ten sam producent. Teraz kupuję tylko te pieluszki, czasem też "Toujours" z Lidla - to naprawdę ratuje nasz budżet. Może i Pampersy są trochę lepsze od tych pieluch z Biedronki, ale różnica jest tak niewielka, że już nie wydałabym tyle pieniędzy na "firmówki".

Mamy polecają też nawilżane chusteczki z Lidla i Biedronki oraz kupowanie w dyskontach proszków do prania dziecięcej bielizny.

Produkty sypkie Produkty sypkie fot. Shutterstock

Żywność

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że wiele znanych marek sprzedaje swoje produkty sklepom typu Biedronka czy Lidl. Jakościowo podobno się nie różnią, ale ceną owszem! Joasia, mama dwóch córek, poleca masło Mlekovity - z logo Biedronki jest tańsze. Poza tym kupuje tam mozarellę, jogurty i mleko - wszystko tańsze niż w sklepie obok, a jakościowo równie dobre. Kasia kupuje w Lidlu rodzynki - bez dodatku siarki i niedrogie. Poza tym marchew ekologiczna w tym sklepie, sprzedawana w tackach, ma smak, który pamięta z dzieciństwa. - No i te wszystkie włoskie "antipasti" - uwielbiam je, a nie są zbyt drogie. Tuńczyk w kawałkach w oleju słonecznikowym - pycha, a jestem w tym temacie mocno wybredna, kiedyś kupowałam tylko taki z najwyższej półki cenowej.

Iza, mama pięciolatka, mówi, że w dyskontach najchętniej kupuje produkty sypkie - makarony, kasze i ryż. Tania i dobra jest również oliwa i przeciery pomidorowe oraz kawa: 100% Arabica, w sam raz do kawiarki. - I jeszcze wino, w Biedronce warto kupić wino na weekendowe spotkanie z przyjaciółmi - dodaje ze śmiechem Kasia.

Buty dziecięce Buty dziecięce fot. Shutterstock

Odzież

Mamy często oszczędzają kupując w dyskontach odzież, zwłaszcza tę dziecięcą. Co więcej - bardzo ją zachwalają! Iwona regularnie kupuje w Lidlu ubrania dla swoich dzieci, czeka niecierpliwie na moment, gdy pojawią się w tym sklepie (oferta Lidla zmienia się w każdym tygodniu). - Mają po prostu świetne piżamki! Kosztują kilkanaście złotych, a są naprawdę ładne i bardzo dobrej jakości. Gdy dzieci były młodsze, kupowałam im też lidlowskie body - w kompletach po 2-3 sztuki, z dobrej gatunkowo bawełny, a dużo tańsze niż w "normalnych" sklepach. - Kupiłam Tymkowi komplet przeciwdeszczowy - mówi Kasia: - kurtkę i spodnie. Jestem bardzo zadowolona. Poza tym fantastyczne kalosze - naprawdę świetnej jakości i niedrogie!

Środki czystości Środki czystości fot. Shutterstock

Środki czystości

Większość mam robiących zakupy w dyskontach, kupuje tam również środki czystości. Joasia mówi, że zaopatruje się tam w papier toaletowy i ręczniki papierowe: - Serio, nie rozumiem po co miałabym płacić za te produkty więcej niż w Biedronce? - pyta. Z kolei Hanka, mama 4-letniej Leny, poluje na "Tydzień Czystości" w Lidlu - Wtedy kupuję na zapas. Mają rewelacyjny środek do czyszczenia piekarników! Poza tym normalnie kupuje u nich odplamiacz W5: jest genialny! - Ja kupuję płyn do  mycia naczyń w Biedronce, litr kosztuje 2,49 zł i nazywa się tak jak mój syn - śmieje się Kasia. - Poza tym kupuję tam krem do ciała - to co prawda chemia kosmetyczna, a nie gospodarcza, ale muszę polecić - kosztuje trochę ponad 6 złotych, a nawilża fenomenalnie.

Kupony promocyjne Kupony promocyjne fot. Shutterstock

Oferty sezonowe

Klienci dyskontów, w tym mamy, z którymi rozmawialiśmy, czekają na sezonowe oferty w tych sklepach. Lidl, na przykład, co tydzień oferuje produkty żywnościowe z innego kraju - są tygodnie kuchni włoskiej, francuskiej, azjatyckiej. Przed wszelakimi świętami możemy kupić w dyskontach produkty na daną okazję, prezenty, dekoracje. Często znanych firm, ale w niższej cenie! Zdarza się atrakcyjne cenowo AGD, sprzęt i odzież sportowa, akcesoria do ogrodu. Iza uwielbia kupować dziecku gry: - Przed Bożym Narodzeniem obkupiłam wszystkie dzieci w rodzinie w gry Granny - w Biedronce były sporo tańsze niż w innych sklepach. Teraz kupiłam synowi puzzle Trefl w Lidlu, zapłaciłam kilkanaście złotych. Prawie kupiłam tez lalkę Barbie, bo była bardzo tania. Ale po namyśle stwierdziłam, że jednak jestem już za duża - wybucha śmiechem.

Kobieta sprawdzająca listę zakupów Kobieta sprawdzająca listę zakupów fot. Shutterstock

Własne marki

Dużą popularnością cieszą się również produkty oferowane przez sieci supermarketów pod ich własną marką. Eksperci żywieniowi przestrzegają jednak przed kupowaniem żywności wysoko przetworzonej i gotowych dań - te często zawierają za dużo soli. Szukanie oszczędności poprzez kupowanie tańszej żywności to nie jest trend tylko polski, także Brytyjczycy chętniej sięgają po produkty "niemarkowe" - ich sprzedaż od 2006 roku wzrosła o 24%. Eksperci podkreślają, że dzieje się tak między innymi dlatego, że tego typu produkty są na rynku już tak długo, że ludzie zaczęli im ufać. Poza tym nowym trikiem sklepów jest oferowanie należących do nich produktów pod nazwą, która nie zawiera logo sprzedającej je firmy, np. w brytyjskim Tesco możemy kupić lody Chokoblok - własność Tesco właśnie.

Kasa sklepowa Kasa sklepowa fot. Shutterstock

Uwielbiamy dyskonty?

Ostatnio rozmawiałam ze swoją krewną, Włoszką mieszkającą w Turynie. Stwierdziła, że często kupuje rzeczy z etykietką "Carrefour", a kiedyś spoglądała z pewną pogardą na ludzi, którzy mieli takie produkty w swoich koszykach. - Teraz zdarza mi się nawet kupować te z serii Carrefour Discount - czyli najtańsze - i też jestem zadowolona - powiedziała mi ze śmiechem. Widać wyraźnie, że to trend, który nie jest ograniczony naszym położeniem geograficznym. Kasia, jedna z naszych "dyskontowych" mam, mówi, że długo powstrzymywała się przed kupowaniem w tanich sklepach. - Odrzucało mnie od nich, źle mi się kojarzyły. Przełomem była ta paczka pieluszek kupiona omyłkowo przez mojego tatę i to, że coraz trudniej było nam przeżyć od wypłaty do wypłaty. Teraz czuję się specjalistką w temacie dyskontów. Uwielbiam je!

Czy Wy kupujecie w dyskontach? Jakie produkty moglibyście polecić innym?

Polecamy również 7 sposobów na oszczędne planowanie rodzinnych posiłków oraz Przyjemne zaciskanie pasa

Więcej o:
Komentarze (24)
Co kupujemy w dyskontach?
Zaloguj się
  • anka_36

    Oceniono 29 razy 19

    Chemia z Lidla jest genialna. Niech się schowają drogie, "uznane" środki do czyszczenia czy zmywania naczyń. Często też kupuję tam produkty nabiałowe. Cała seria firmowa Lidla jest godna polecenia. Do Biedronki jakoś nie mogę się przekonać...

  • e._

    Oceniono 21 razy 15

    @kamilkka30
    To nie Biedronki wykończyły tylko zwyczajnie klienci wolą kupować taniej te same oleje, kasze, proszki itp. Mały sklepik jedzie po towar do Makro, stojąc nieraz do kasy ramię w ramię ze swoim klientem, który w Makro kupuje większe zapasy po drobiazgi chodząc na codzień do małego sklepiku i wkurzając się na cenę. Gdyby zadali sobie więcej trudu i zaopatrywali się w tanich hurtowniach a także dbali o nienaganną świeżość na przykład owoców i warzyw (a z tym bywa dosć obrzydliwie), byłoby inaczej - niech biorą przykład z tych małych sklepików, które stosują tę zasadę i wygrywają.

  • gonzor

    Oceniono 18 razy 12

    odpowiem tylko na tytułowe pytanie - nie klikałem - TAK kupuję wszystko w dyskontach - u mnie w okolicy nie ma już innych sklepów - o taką Polskę przecież walczył Michnik i spółka

  • evelinag

    Oceniono 16 razy 10

    Cenie sobie płyn do WC z Lidla o nazwie W5 eco. Jest przyjazny dla środowiska, ekologiczny, łądnie pachnie i czyści, a kosztuje tyle co standardowy płyn do WC - chemiczny i niebezpieczny dla organizmu i środowiska.Z Lidla kupuje też majonez - smak niemal identyczny jak Winiary dekoracyjny, a tańszy. Lubie też tam oliwki w słoikach i pesto. Są tanie i dobre.

  • sloncenadnami

    Oceniono 17 razy 9

    najlepszy jest Lidl-dobre i tanie pieczywo, przeciery, majonez, żółty ser, mleko, makarony, jogurty:)

  • romikus

    Oceniono 9 razy 7

    W moim mieście większość osób chodzi do Robala (Biedronki) na zakupy.

  • anw9

    Oceniono 15 razy 5

    Z tego, co widzę, wszyscy w dyskontach są zachwyceni artykułami jakoś przetworzonymi: jogurty, sery, pieluchy, środki czystości...
    Wobec tego obszaru zainteresowań przestaję się sobie dziwić, że dyskonty mnie nie pociągają: jogurty mnie nie kręcą, jem tylko kefiry wybranej marki, to samo mleko (i bardzo rzadko), słodyczy nie tykam, sery są dla mnie przysmakiem i tu sobie popuszczam cugli i kupuję artykuły burżujskie, wędliny praktycznie nie jadam, ewentualnie raz na miesiąc kupię parę plastrów szynki parmeńskiej, masowo spożywam tylko kasze, makarony i ryż, na które dla odmiany się parę razy nacięłam, szukając jakichś tańszych odpowiedników (i straciłam 15 złotych, próbując zaoszczędzić 5). Ze środków czystości używam głownie płynu do mycia naczyń, proszku i octu - kupując w dyskoncie zaoszczędzę moze 20 zł na pół roku, tracąc za to czas. Zielsko kupuję na bazarze, takoż mięso.
    Zapewne istnieją ludzie, dla których opłacalne jest wpadać regularnie do dyskontów, ale warto sobie przeliczyć, ile zaoszczędzimy i ile stracimy. U mnie straty są porównywalne lub minimalnie tylko niższe, niż potencjalne zyski. Poza tym może więcej zaoszczędzimy, zmieniając nawyki żywieniowe (u mnie odstawienie słodyczy, frymuśnych bułek i jogurtów okazało się bardzo łaskawe dla portfela - ale zrobiłam to z przyczyn zdrowotnych), zamiast bujając się po dyskontach.

  • elbertson

    Oceniono 7 razy 5

    codzienny artykuł o wyższosci Biedronki , nawet nie pisza ze sponsorowany , prosze zwrócic na to uwage .Generalnie pochwała dyskontów ale autor w sposób subtelny wskazuje ze Biedronka plusów ma wiecej niz inni . CODZIENNIE

  • 2lena

    Oceniono 10 razy 0

    Kupuję w Lidlu, bo ma kilka fajnych artykułów np. jogurty naturalne, śmietankę do ubijania, dobre wędliny, wędzonego i świeżego łososia, rewelacyjną kartofelsalat i produkty sprzedawane w ramach tygodni regionalnych. Od 24 września zaczyna się tydzień niemiecki i już cieszę się na te zakupy. Z pewnością zrobię sobie większy zapas szwabskich pierożków i knedli Mozarta. Wszystko jednak można o tych artykułach powiedzieć, za wyjątkiem tego, że są tanie. No może łosoś jest tani, bo kosztuje bodajże 7 zł za 10 dag i tanie są jogurty. Ale już np. winogrona białe kosztowały dzisiaj około 10 zł za kilogram. Takie same kupiłam wczoraj w Almie po 5 zł. Natomiast Biedronka jest tania, ale jakoś nie widzę tam niczego, co chciałabym sobie kupić. Wszystko jakieś takie przaśne i chyba nie najlepszej jakości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX