1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?

Młodzi rodzice często krytykują dziadków i babcie za przestarzałe metody wychowawcze. A co nie podoba się dziadkom w naszym podejściu do dzieci? Przeczytajcie!
Krzyczący chłopiec Krzyczący chłopiec fot. Shutterstock

Luz

Współczesne dzieci nie mają autorytetów, nie słuchają starszych. Są niegrzeczne i łatwo wpadają w złość. Rodzice nie potrafią sobie z nimi poradzić - to wina bezstresowego wychowywania. Kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby dziecko pyskowało starszej osobie! W domach była hierarchia, a dziecko szanowało zdanie rodziców i dziadków. Może czasy są inne, może wiedza jest większa, ale czy na pewno wszystko jest teraz lepsze niż kiedyś?

Małe dziecko zjadające czekoladowy tort Małe dziecko zjadające czekoladowy tort fot. Shutterstock

Niespójne zasady

W tym całym współczesnym wychowywaniu dzieci jest jakaś niekonsekwencja: z jednej strony dziecko traktuje się jak Boga, pozwala na wybuchy złości i brak poszanowania autorytetów, a z drugiej tworzy się całą listę zakazów, których absolutnie nie wolno złamać - nie wolno np. powiedzieć dziecku nieprawdy, nawet kiedy drobne kłamstewko mogłoby zapobiec awanturze, histerii i zaoszczędzić wszystkim czas. Nie wolno dawać słodyczy, kiedy dziecko ma na nie ochotę - to dziwne odbierać dzieciom jedną z podstawowych przyjemności dzieciństwa! Z jednej strony tyle luzu, a z drugiej wychowywanie dzieci na niesamodzielnych maminsynków i córeczki uczepione taty, które nie radzą sobie w codziennych sytuacjach, typu wiązanie butów czy obsługa w łazience.

Wykład o feminizmie, ekologii i macierzyństwie wygłosi dr Marta Jermaczek-Sitak Wykład o feminizmie, ekologii i macierzyństwie wygłosi dr Marta Jermaczek-Sitak fot. Shutterstock

Wyścig szczurów

Kiedyś dzieciaki od rana do wieczora grały w piłkę, zwisały z trzepaków, miały swoje podwórkowe bandy... Dzisiaj nie mają na to czasu, bo są ciągle wożone z jednych zajęć dodatkowych na kolejne. Mają sztywny plan dnia, a ich rodzice odhaczają kolejne punkty z listy: balet, instrument, angielski, kółko plastyczne.... Mama i tata to taksówkarze wożący swoich pasażerów - synów i córki - w różne punkty miasta, żeby tylko ich potomstwo nie miało gorszego startu niż rówieśnicy ze szkoły i przedszkola. A jeśli dzieciom uda się już wyjść na dwór, to i tak nie będą miały okazji nawiązać przyjaźni i narozrabiać, bo wszystko odbywa się pod czujnym okiem opiekunów.

Dziecko w kaloszach Dziecko w kaloszach fot. Shutterstock

Hartowanie

Szokujący jest widok malucha w wózku bez butów - od razu nasuwa się pytanie: czy to nowa moda, czy rodziców nie stać na obuwie? Czy nie wiedzą, że wszystkie choroby biorą się od nóg? I te wszystkie dzieci bez czapeczek w wietrzną pogodę, jakby ich rodzice marzyli o zafundowaniu im zapalenia uszu! Nie zwraca się już uwagi na przeciągi, dzieci biegają lekko poubierane bez względu na pogodę, a zasada, żeby ubierać dziecko o jedną warstwę grubiej niż siebie to najwyraźniej przeszłość. A później ich rodzice płaczą, że przedszkolaki ciągle chore albo - co gorsza - krzywią się, że opiekująca się wnuczką babcia nie zabrała jej na spacer. A padało. Wiało. Było zimno. Świat oszalał z tym hartowaniem!

Rozwiąż quiz: Tylko jeśli czytałeś nowele zdobędziesz komplet punktów

Chłopiec z zabawkami edukacyjnymi Chłopiec z zabawkami edukacyjnymi fot. Shutterstock

Zabawki

Nie można kupić wnuczce lalki, tylko dlatego, że ma się na to ochotę. Trzeba się upewnić, że to lalka właściwa, że jest odpowiednia okazja do wręczenia prezentu i że zabawka ma wszelkie możliwe atesty. Wszystkie prezenty trzeba konsultować z rodzicami, nie można zaszaleć, pójść za głosem serca. Najlepiej w ogóle dać pieniądze, żeby syn czy córka sami wybrali podarunek dla dziecka. A później dziecko bawi się tymi wysoce edukacyjnymi zabawkami, zazdrośnie spoglądając na koleżankę z przedszkola i jej plastikowego, brokatowego kucyka....

Niemowlę na poduszce Niemowlę na poduszce fot. Shutterstock

Sen

Wszelkie zwyczaje związane ze snem są teraz inne. Te niemowlęta i małe dzieci śpiące bez poduszki - to widok, do którego trzeba się przyzwyczaić! Drzemki w ciągu dnia bez zasuniętych zasłon i bez szepczących rodziców - to też nowość. I to sypianie z mamą i tatą! Nawet kilkulatki wciąż przychodzą do łóżka rodziców i to co noc! Kiedy dorośli mają mieć czas dla siebie i czego to uczy dziecka? Na pewno nie samodzielności. I jeszcze te niemowlęta śpiące w chustach - spocone, skrępowane, tylko czekać aż złapią katar! Poza tym to nie może być dobre dla ich delikatnych kręgosłupów, nie mówiąc już o tym, że za bardzo się w ten sposób przywiązują do mamy!

Niemowlę Niemowlę fot. Shutterstock

Karmienie

Zmieniły się nawet zasady dotyczące żywienia małych dzieci. Niby nie karmi się już niemowląt według zegarka, za to króluje podawanie piersi na żądanie - co w praktyce oznacza, że dzieci wiszą na mamie przez cały dzień. Z drugiej strony rozszerzanie diety wymaga doktoryzowania się z ilości i rodzajów pokarmów, które można podawać - trzeba wiedzieć w jakim miesiącu co podajemy, z jakimi dodatkami, o jakiej porze dnia... Kiedyś była większa swoboda, wszystko było bardziej intuicyjne, a nie było tylu alergii! I jeszcze to podawanie wody zamiast soczków, to unikanie dopajania, gdy dziecko jest na piersi - biedactwa mają czkawkę, pewnie im zimno, chce im się pić, dokucza im kolka, ale matki uparcie bronią się przed podaniem im butelki z herbatką!

To także może cię zainteresować:

Rodzice zdradzają, na co wydają 500+. "Wyprowadziliśmy się od dziadków i wynajęliśmy mieszkanie"

"Dziadkowie powinni być blisko wnuków" - pisze blogerka. "Dziadkowie nie są zainteresowani wnukami" - ripostują internauci

Ci dziadkowie widują się z wnukami tylko raz w roku. Mama-fotografka uchwyciła ich wspólne chwile [ZDJĘCIA]

Więcej o:
Komentarze (13)
Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
Zaloguj się
  • cybulka7700

    Oceniono 2 razy 2

    Z teściami nie ma problemów, bo mają podobne podejście do wychowania i żywienia dziecka jak my. Jak mały jest u nich dostaje owoce i warzywa, a do picia niegazowaną cisowiankę tak jak w domu, natomiast z moją mamą sprawa wygląda inaczej. Kupuje wnukowi słodycze, gazowane napoje i na wszystko mu pozwala. Jak Kacperek wraca od drugiej babci, jest niegrzeczny i chce postawić na swoim.

  • Oceniono 1 raz 1

    No to teraz Dziadki ucieszą że taki artykuł "łechczący" ich "ega" i sie wyżyją jacy to Rodzice źli.
    A dawniej może tak cudownie było
    Luz - zostal wytrzepany pasem z dupska.
    Niespojne zasady - czesto to właśnie dziadkowie "stosują" zajmując sie codziennie wnukami.
    Wyscig szczurow - no coz... niektorym dziadkom najbardziej pasowaloby wygnanie dzieci na dwor, druga strona medalu to:
    -> babka pasienie żarełkiem wnusia, dziadzio- wspolne siedzenie przed tv
    Hartowanie - najlepiej heja do pieca na 3 zdrowaski.
    Zabawki, sen, karmienie - tak tak, teraz jest tak, Rodzice maja wieksza swiadomosc.
    A teraz cicho, napchac wnusia kaszą z cukrem i radować się jak to najlepiej na świecie sie Dziadki zajmują za "bezradnych" Rodziców.
    Najlepiej narzekac zamiast starac sie dostosowac do obecnie panujacych metod.

  • sobietaka

    Oceniono 4 razy -2

    Co za pierdoly tu ktos napisal,ten caly artykul zo lipa,pisana przez maturzyste.W komentarzach jest wiecej prawd.

  • magidagi

    Oceniono 3 razy 3

    Stek bzdur.

  • clough

    Oceniono 6 razy 0

    Weryfikacja bezstresowego wychowania nastąpi szybko. Już teraz, aby doprowadzić dziecko do posłuszeństwa, mamuśki wydzierają jadapy. Dziadkom tego nie wolno.

  • scarpetka

    Oceniono 9 razy -3

    Powolutku. Moje dziecko też było wychowywane bezstresowo. To znaczy "Mama cię ukarze, ale i tak cię kocha, nie musisz się bać, że się ciebie pozbędzie". "Dostajesz klapsa, bo się wystraszyłam, że ci się coś stanie. Ten samochód i tak dalej.. dziwisz się?". "Masz szlaban, bo mnie okłamałeś. Po co? Wyjaśnij, bo wizyta u chorej koleżanki nie jest wytłumaczeniem kłamstwa". "Piłeś piwo na imprezie? Żyjesz? To OK, następnym razem pamiętaj, dwa to optimum, trzy to maksimum".

  • emydlo

    Oceniono 17 razy 17

    jako młdoa mama muszę przyznać że w tej chwili jest bardzo trudne wychowanie dziecka!szum medialny - internet, gazety "branżowe", programy tv a także "dobre" rady dziadków cioć itd sprawiają że nie mogę posłuchać własnej intuicji (w końcu to ja znam swoje dziecko najlepiej) wpadam w wir często sprzecznych ze sobą rad i porad...a ciągle to co robię jest złe......z drugiej strony jak dziecko ma się chować "równomiernie" skoro np. proszę dziadków o to aby nie dawali słodyczy a w podpowiedzi słyszę "że to nie zaszkodzi" ??????w końcu dziecko przestaje szanować starszych którzy raz robią tak raz tak...a co do hartowania!!!!to autor chyba nie wie o czym pisze!!!!!!proponuje żeby się przeszedł w gorący letni dzień po parkach i pooglądał jak mamy "hartują" dzieci ubierając je w pluszowe pajace na to przykrywając grubym kocem i w dodatku trzymając niemowlę w obudowanej i ciepłej gondoli.......!ja się nie dziwę że te dzieciaczki non stop chorują......!!!

  • jbed

    Oceniono 33 razy 11

    Jak obserwuję młodych rodziców dochodzę do wniosku, że są całkowicie bezradni. Całkowicie ulegają dzieciom. Nie są w stanie niczego od dzieci wyegzekwować. To dzieci rządzą w domu, a "starzy" są potrzebni tylko aby dać "papu", dach nad głową i pieniądze na zabawki. Dodatkowo rodzice są straszeni przez media i prawo więc nawet w ekstremalnych sytuacjach boją się dać klapsa żeby przywołać do porządku małego terrorystę. Współczuję tym rodzicom bo za kilkadziesiąt lat zrozumią swoje błędy i zorientują się kogo sobie wyhodowali w domu.

  • kapitan_kloss

    Oceniono 45 razy 23

    Dziś dzieci z powodu "bezstresowego" wychowania to kompletnie rozwydrzona dzicz, która nie wie gdzie jest początek, a gdzie koniec.
    Rodziców wychowanie intelektualnie przerasta i zamiast tego HODUJĄ dzieciaka. Jednoczesnie z powodu późnego decydowania się na dzieci są wyjatkowo odporni na krytyczne uwagi wychowawców, pedagogów, czy wreszcie dziadków i zamiast modyfikowac swoje zachowanie strzelają focha lub reaguja agresją, zupełnie jak ich dzieci.
    Ot i cała tajemnica współczesnego macieżyństwa/ojcostwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX