1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Najczęstsze powody kłótni w związkach

Jak tu nie pokłócić się od czasu do czasu, kiedy mieszkamy pod jednym dachem? O co sprzeczamy się najczęściej?
Kłótnia Kłótnia fot. shutterstock

Bałagan

Podobno istnieją pary, które nigdy się nie kłócą. Podobno są niemowlęta, które przesypiają całe noce. Podobno kilka lat temu do Warszawy płynął wieloryb Lolek. Wisłą. Niełatwo razem żyć pod jednym dachem, u boku płaczącego nocami niemowlaka, z dala od oceanu, w którym wieloryby bawią się, wypuszczając w przestworza fontanny wody.

Dwadzieścia kobiet zdradziło nam najczęstsze przyczyny kłótni z partnerami. 50% z nich kłóci się o bałagan. Najczęściej dostaje się facetom - za to, że nie sprzątają po sobie i za to, że to ona musi robić wszystko... Zdarzają się jednak takie przypadki, w których to on jest pedantem i kobiecie dostaje się za bałagan zrobiony przez dzieci, za to, że ciągle rozrzuca swoje rzeczy i że niczego nie  można znaleźć.

Co ciekawe, odpowiedzi pytanych przez nas pań pokryły się z wynikami ankiety przeprowadzonej przez niemieckie pismo "Auf einen Blick" - 29% z  ponad tysiąca przepytanych Niemców stwierdziło, że najczęściej awanturuje się o bałagan. Co jeszcze nas denerwuje?

Dziecko Dziecko fot. shutterstock

Dzieci

Być konsekwentnym i utrzymać karę szlabanu na słodycze przez najbliższą wieczność? Czy może złamać się na widok tych ślicznych niebieskich ocząt i w tajemnicy przed partnerem przemycić do rączek naszego dziecka lizaka? Rodzice kłócą się o metody wychowawcze (konsekwencja czy wychowanie bezstresowe?), o to, jaką dietę powinno mieć dziecko (stanowisko "zero cukru", a może "słodycze to nieodzowna część dzieciństwa"?), o to, czy każdy katar powinien kończyć się wizytą u lekarza, a nawet o to, które jest lepszym rodzicem ("Ja częściej zajmuję się dzieckiem, ja mniej krzyczę, ja się z nim bawię"). Często wypominamy partnerom wymiar naszych poświęceń - np. to, że częściej wstajemy w nocy do dzieci, to, że to my musimy pamiętać o szczepieniach i zakupie nowych butów.

Podział obowiązków

Czasy, kiedy to kobieta zajmowała się wszystkimi pracami domowymi to zamierzchła przeszłość. Prawda? Panie jednak nadal często czują, że to na nich spoczywa większość odpowiedzialności za obowiązki związane z domem. W efekcie nierzadko mają na głowie pracę zawodową, dzieci i kwestie związane z domem -  "O wszystkim ja muszę pamiętać! Nawet  nie możesz zrobić opłat!", "Grasz na komputerze, a ja sprzątam! Kiedy ostatnio wyrzuciłeś śmieci?". Na szczęście jest naprawdę wiele związków partnerskich, w którym ten podział jest sprawiedliwy albo prawie idealny. 22% naszych zachodnich sąsiadów również kłóci się o podział obowiązków domowych, jak wynika z ankiety pisma "Auf einen Blick".

Praca

To częsty temat sprzeczek. Zarzucamy partnerom/partnerkom, że za długo pracują, że za późno wracają do domu, że pracują w weekendy albo wieczorami... Kłócimy się o rodzaj wykonywanej pracy, o to, że druga strona powinna znaleźć lepszą, a jeśli pracujemy razem - kłócimy się jeszcze częściej i prawie o wszystko. Gdzie, kiedy, z kim i za ile - to częsty temat sprzeczek dotyczących życia zawodowego. I jeszcze to, czyja praca jest ważniejsza.

Pieniądze

Wiadomo - pieniądze to temat rzeka. Zawsze za mało albo na złej lokacie. On za dużo wydaje na przyjemności, ona szasta nimi na prawo i lewo. Wspólne finanse to gotowa recepta na awanturę. Nawet wydatki na dzieci mogą wywołać sprzeczkę. A jeśli nie chodzi o pieniądze, to pewnie chodzi o....

Seks

...seks! A raczej jego brak lub zbyt mała częstotliwość... Bo kiedyś był częściej. Bo kiedyś ona miała zawsze ochotę. Bo on nie bywał zmęczony. Bo on chce go zbyt często. Ot, życie w długotrwałym związku! Zaskakująco, w badaniu "Auf einen Blick" tylko 12% ankietowanych Niemców przyznała, że kłóci się na tematy związane z seksem.

Teściowa

Czy konflikt na linii partner(ka) - teściowa to mit? Nic bardziej mylnego! Kobiety zarzucają mężczyznom, że ci ciągle najbardziej liczą się ze zdaniem swoich mam, że dzwonią do nich codziennie, że wolą kuchnię mamusi.... Oni denerwują się, że mamy ich żon ciągle przyjeżdżają, wtrącają się do wszystkiego i że niczego nie można zrobić bez ich aprobaty. Niemcy też zgodnie uznali, że rodzina jest irytująca - 27% z nich kłóci się z jej powodu.

Przyjemności

Od czasu, kiedy pojawiło się dziecko, wyjścia w celach rozrywkowych stały się dobrem ściśle reglamentowanym. Kłótnie o przyjemności dotyczą najczęściej tego, kto powinien wyjść wieczorem na spotkanie ze znajomymi, o to, jak często powinniśmy wychodzić osobno, a nawet o to, kto powinien wyspać się w weekend! Z badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii wynika nawet, że jedna z czterech par kłóci się o to, jak długo alarm w budziku ma być nastawiony na tryb "drzemka". Wiele osób uważa. że kłótnie działają ożywczo na związek. Jednak te dotyczące codziennych spraw, zwłaszcza, kiedy zdarzają się często, mogą powodować zmęczenie i frustrację. Życzymy wam dużo spokoju, całych miesięcy bez awantur, przespanych nocy i wielorybów w Wiśle!

Więcej o:
Komentarze (28)
Najczęstsze powody kłótni w związkach
Zaloguj się
  • trollingstones

    Oceniono 87 razy 75

    Tryb "drzemka" w budziku- nie ma się z czego śmiać. Mój stary nas katuje "drzemką" od 6.30 do 7.10 i codziennie go rano op..lam że mógłby sobie to cholerstwo nastawić na 7.00 i od razu wstać.

  • doradwan00

    Oceniono 61 razy 35

    Monogamia to heroizm na granicy męczeństwa, a wszystko to zwykle dla dzieci. Dlatego single mają mnóstwo związków, ale czy są szczęśliwsi? Single, których ja znam, są często w depresji. A w długoterminowym związku, z dziećmi, hm.... To raczej zmęczenie i wqurf :) kto wie, co lepsze?

  • crizs

    Oceniono 45 razy 27

    tak naprawdę przyczyna kłótni w związkach jest tylko jedna: egoizm w porywach do egocentryzmu..

  • bogucjusz

    Oceniono 42 razy 20

    W/g kobiet facet powinien mieć coraz więcej czasu i coraz więcej zarabiać.

  • theorema

    Oceniono 15 razy 9

    wniosek z tego taki, że człowiek nie jest stworzony do mieszkania razem i prowadzenia wspólnie domu. Wiele gatunków zwierząt spotyka się tylko na moment prokreacji, ale potem żyją osobno, albo w rozsądnym oddaleniu. Może zwierzę zwane człowiekiem ma podobnie. Powiem krótko - nie wyobrażam sobie kłócenia się z kimkolwiek o cokolwiek, a już zwłaszcza w domu. Dom ma byc twierdzą, ochroną przed agresywnym światem zewnętrznym. Od czasu, kiedy mieszkam sama, mam ten niezwykły komfort i po lekturze takiego tekstu doceniam go milion razy mocniej. U mnie kłótnie wywołują takie skoki ciśnienia, że aż mi się kręci w głowie, walenie serca, które potem przez kilka godzin dochodzi do siebie, a przede wszystkim ciężkie poczucie żalu, smutku, dosłownie kamień na sercu, który utrzymuje się przez wiele dni, nawet po pogodzeniu się. Do tej listy należałoby dopisac zazdrośc o partnera, że ona się za ładnie ubrała, a on gapił się na jakąś kobietę na ulicy. Kolejny powód - on lubi zimny wychów i otwarte zawsze okno, ona rozkręca kaloryfer i rozgląda się za farelką dodatkowo. On je czosnek, szczypiorek, kapustę, pije piwo, a potem pcha się do łóżka, waląc tym wszystkim i pierdząc. Czasem nie myje rąk po wyjściu z kibla, a zabiera się zaraz za amory. Ona zawsze się spóźnia, jak mówi "już wychodzę" to znaczy, że dopiero zabiera się za makijaż i suszenie włosów. A przede wszystkim jedno mówi drugiemu, co ma robic, co powinno robic, doradza niepytane i mądrzy się. A ten drugi czuje się wtedy jak skarcone małe dziecko, pozbawione własnego rozumu i prawa decyzji. Ja mam alergię na takich facetów, co wiedzą lepiej. Jak chcę pracowac w nocy, to moja sprawa i nie potrzebuję "troski" - idź już spac, musisz dbac o siebie. Jeśli akurat mam wenę twórzą, to i tak nie zasnę, a dbanie o siebie może poczekac. To wszystko razem składa się na brak szacunku, brak podziwu dla odrębności innej osoby. Zmiksowane z fatalnymi warunkami mieszkaniowymi Polaków, gdzie w większości domów ludzie nie mają swojej jaskini, w której mogą się zaszyc i kultywowac swój porządek, albo bałagan, trzymac saunę, albo lodówkę - powoduje, że życie większości rodzin jest udręką. Jest nieustającym wymuszonym kompromisem na zasadzie "przegrany-przegrany". Czasem czytam o fajnych parach, spotykam nawet takie, które potrafią życ razem, choc on np. pisze całą noc, a potem śpi, a ona pracuje w dzień. On jest katolikiem, ona buddystką. Ona ciągle chce się spotykac z koleżankami, on całe dnie patrzy w ekran i nie słyszy nawet, co się dzieje wokół niego. Ale te pary mają ogromne poczucie humoru, czułośc i jednak sprzyjające warunki mieszkaniowe. Większośc Polaków ma niestety inny styl - rozkazy, pouczanie, skakanie sobie do oczu, wymądrzanie się "moje lepsze'. Stąd tyle zaciśniętych szczęk i pięści na ulicach. I stąd tyle chorób, bo ciało i dusza to jedno. Człowiek, który na co dzień stacza walki nie tylko w pracy, ale jeszcze w domu, z teoretycznie najbliższymi osobami, jest po prostu chory, niszczy siebie, swój potencjał twórczy, trwoni energię na walkę. Jeśli kiedykolwiek z kimś zamieszkam, to musiałby byc człowiek o usposobieniu buddysty, spokojny, "nie do ruszenia", taki, który nigdy nie podnosi głosu, ale i nie obraża się, po prostu ma dystans do wszystkiego. Każdy typ gorliwego wychowawcy i "nawracacza na swoje racje" jest do skreślenia.

  • muzeumsnow

    Oceniono 27 razy 9

    Niektóre pary nie kłócą się wcale, a ich życie jest tak zgodne i bezproblemowe jak życie rybek w akwarium. Niby woda, niby fajnie, niby ciepło i do żarcia od czasu do czasu coś rzucą, ale jak cię rekin albo chociaż ślimak nie pogoni to nudno tak jakoś pływać od ściany do ściany. Inne z kolei kłócą się o wszystko, o niezakręconą pastę, o brak pasty, o kapcie w korytarzu, o wspólne wychodzenie, o brak wychodzenia, o to jaki film obejrzą i dlaczego nie mogą, bo nie mają telewizora i jeszcze o parę innych rzeczy.
    orbita.blox.pl/2012/10/Wez-spie...j-czyli-jak-sie-inteligentnie-klocic.html

  • sselrats

    Oceniono 30 razy 8

    Tylko bydlo krzyczy jedno na drugiego.

  • arachnus

    Oceniono 104 razy 8

    narzekają na facetów że nie sprzątają, ale gdy tylko któryś potulnie zacznie to przestają ich postrzegać jako męskich, i dramatycznie spada liczba stosunków tygodniowo...

  • ptak_dodo

    Oceniono 8 razy -2

    po co taki długi tytuł? na głównej wystarczyłoby: "Kobiety zdradziły".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX