1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

8 błędów naszych rodziców, których chcemy uniknąć

Brak czasu, palenie, picie alkoholu i kłótnie przy maluchach. Wpychanie jedzenia na siłę, często potraw, których nie znosiliśmy. Zero prywatności i możliwości wyboru ubrania czy fryzury. Postarajmy się uniknąć błędów i wypaczeń rodziców, które zapamiętaliśmy z naszego dzieciństwa.

Karmienie na siłę

Obecnie zmuszanie do jedzenia uważa się za formę przemocy wobec dzieci. Kiedyś maluchy nie mogły wstać od stołu dopóki nie zjadły wszystkiego, co znajdowało się na talerzu. Niezależnie czy lubiły danie i jak duża była porcja. Teraz rodzice starają się uwzględnić smak dzieci i rozumieją, że one też mają kulinarne upodobania i nie wszystko co jest zdrowe im smakuje.

Dzieci i ryby głosu nie miały - także w sprawie fryzury i wyglądu

Gdy chciałaś mieć długie włosy, rodzice regularnie obcinali cię na garnek, bo "włosy muszą się wzmocnić". Poza nietwarzowymi fryzurami musieliśmy nosić rzeczy, które wybrali rodzice - często donaszane po rodzeństwie innej płci. Na pewno nikt nie pytał, jakie nam się podobają. Bo dzieci jak ryby głosu nie miały.

Brak czasu dla dzieci

Rodzice, zwłaszcza ojcowie, zajęci pracą i swoimi sprawami nie poświęcali dzieciom tyle czasu co obecnie. Rodzic zza gazety albo deski do prasowania był powszechnym widokiem, rzadko dopuszczano dzieci do swojego świata, świata dorosłych. Za to towarzyszyły im w różnych nudnych miejscach takich jak kolejka na poczcie, w banku czy w sklepie z pustymi hakami. Nikogo nie obchodziło czy się nudzimy.

Rozpieszczanie młodszego rodzeństwa

"Ustąp, bo on jest młodszy", "Zaopiekuj się siostrą" - kiedyś rola starszego dziecka w rodzinie wiązała się z wieloma obowiązkami. Trzeba było przypilnować rodzeństwa, odpowiadać za nie, dostać burę gdy coś sobie zrobiło. W efekcie młodsze rodzeństwo zwykle było bardziej rozpieszczone i wykorzystywało słabość dorosłych. Starszy nie miał prawa do swojego życia bo trzeba było odebrać siostrę z przedszkola, przypilnować lekcji brata czy zabrać je na spotkanie z kolegami.

Nie szanowali prywatności dziecka

Zaglądanie bez pardonu gdy byliśmy w łazience albo przebieraliśmy się w swoim pokoju, czytanie pamiętnika, sprawdzanie prywatnych rzeczy i korespondencji. Zwłaszcza dla nastolatka to kwestie trudne do zaakceptowania. Uszanujmy prywatność i intymność naszych dzieci. To, że jesteśmy rodzicami nie oznacza, że możemy wejść bez pukania do łazienki, gdy biorą kąpiel.

Palenie i prowadzenie życia towarzyskiego przy dzieciach

To woła o pomstę do nieba, ale takie były czasy. Przy dzieciach palono bez oporów, a im więcej palących przypadało na metr kw. pokoju, tym bardziej się wędziły. Rodzicom nasza obecność i pora snu nie przeszkadzała w prowadzeniu ożywionego życia towarzyskiego przy dymku. Kiedyś dzieci dostosowywały się do dorosłych a nie na odwrót.

Widok pijanych rodziców i kłótnie po alkoholu

Nieważne czy na imprezie rodzinnej czy imieninach sąsiada - patrzenie na pijanych rodziców, a zwłaszcza kłótnie, które wywoływali po alkoholu to koszmar każdego dziecka, które tego doświadczyło. Człowiek pijany nie ma zahamowań, a dziecko nie rozumie dlaczego zachowanie rodzica może się tak bardzo zmienić po zakrapianej imprezie. Bez komentarza.

Niechciane czułości rodziny i znajomych

Zjazd rodzinny czy impreza okolicznościowa - dzieci męczone całusami od gromady dziadków, ciotek i wujków miały dosyć czułości. Wiele z nich wspomina z niechęcią karesy kolejnej cioci, która szczebiotała nad uchem i całowała w usta (!) podczas gdy mieli ochotę uciec gdzie pieprz rośnie. Nie każmy naszym dzieciom witać się buziakiem z połową bliższej i dalszej rodziny i przyjaciółmi królika.

Więcej o:
Komentarze (8)
8 błędów naszych rodziców, których chcemy uniknąć
Zaloguj się
  • camparis

    Oceniono 18 razy 16

    HA! Moje młodsze dziecię gdy ma wybór, sięga po ciasteczka i czekoladę, a nie po zdrowy obiad. Na początku myślałam, że mu to "przejdzie", potem przestałam kupować do domu słodycze (chodził i żebrał po kolegach). Wyniki krwi drastycznie poleciały w dół. Teraz nie ma wyjścia - ma zjeść obiad. Inaczej nie ma wyjścia na dwór czy lodów. Możecie uważać, że to błąd - a ja uważam, że gdyby rodzice zmuszali dzieci do jedzenia warzyw a ograniczyli jedzenie tego co dzieci lubią najbardziej (czyli słodzonego syfu), to byłoby to z pożytkiem dla całego społeczeństwa.

  • agattkka68

    Oceniono 20 razy 14

    Albo miałam gigantyczne szczęście, albo niezupełnie wszystko da się wytłumaczyć - bo takie były czasy. Żaden z tych 8 kardynalnych błędów nie dotyczy moich rodziców. Dzieciństwo przypadło mi na lata 70-te i 80-te. Zawsze czułam się nie tylko kochana, ale byłam szanowana jako człowiek od najmłodszych lat. Miałam prawo do własnego zdania, intymności, fryzur, strojów (skromnie, ale zawsze z uwzględnieniem mojej opinii). Przy tym ani mama, ani tato nie zapominali o egzekwowaniu obowiązków i reguł (co oczywiście jako nastolatkę bardzo mnie wkurzało:)) Taki sam szacunek dotyczył mojego znacznie młodszego brata. Pewnie, że to nie była jakaś idylla - ale stanowczo protestuję przeciwko uogólnieniom. Wszystko zależy od ludzi, a nie od "czasów". Moim rodzicom zawdzięczam też to, że sama w roli matki czuję się znakomicie, a mój dorosły syn jest samodzielnym, pewnym siebie i niezwykle optymistycznie do życia nastawionym człowiekiem.Rodzice natomiast są moimi przyjaciółmi.

  • hoa-hong

    Oceniono 9 razy 9

    Jakbym widziała swoją mame.. i jeszcze to ciągł ustąp siostrze, bo jest młodsza, mama popsuła nasze relacje juz w dzieciństwie i dopiero teraz powoli się odbudowują

  • wrednylewarek

    Oceniono 8 razy 6

    Ten niby artykulik to propagandowa agitka nowej ideologi - czyli PEDOKRACJI . Faktycznie kiedyś dzieci "musiały się przystosować do świata dorosłych" = zjawisko to nazywa się wychowaniem albo dojrzewaniem. Dzisiaj nawiedzeni "obrońcy dzieci" chcą żeby to świat dorosłych dostosował się do dzieci ...... a potem wszyscy się dziwią, skąd na świecie tylu niedojrzałych i nieporadnych dorosłych o umysłowości dziecka :) Najbardziej niebezpieczna jest właśnie logika tego artykułu i tego sposobu myślenia = jesteśmy debilami i jest nam z tym dobrze, jest nas kupa i będziemy teraz rządzić ....

  • stofftier

    Oceniono 6 razy 6

    z tym donaszaniem ciuchów to nie takie jednoznaczne, po prostu kwestie finansowe

  • misio1980

    Oceniono 7 razy 5

    Prywatność dziecka, dobre sobie. Wystarczy wejść na FB, żeby zobaczyć jak bardzo rodzice chronią prywatność swoich dzieci. Bazylion zdjęć w każdej możliwej pozycji z każdej możliwej sytuacji, a to wszystko opatrzone infantylnymi komentarzami i zachwytami nad tym, że dziecko beknęło albo ubabrało się kaszką.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX