1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Czujesz się zmęczona? 10 sposobów na wiosenne przesilenie

Byle do wiosny - powtarzamy sobie przez całą zimę. A gdy nadchodzi już ta upragniona pora roku, dopada nas zmęczenie, rozdrażnienie i osłabienie. Oto 10 największych wiosennych bolączek, które doskwierają młodym mamom. I o wiele więcej sposobów, by sobie z nimi poradzić.

Zakopana po zimie

Na dworze słońca coraz więcej, na termometrze słupek rtęci oddala się od zera, a ty masz poczucie, że toniesz w szalikach, czapkach i swetrach. Gdy otwierasz szafę twojego malucha, by znaleźć lekką kurtkę lub wiosenną koszulę, musisz przekopać się przez stertę zimowych wdzianek. To znak, że dobrze byłoby zabrać się za wiosenne ubraniowe porządki.

To tak jak z wymianą opon na letnie - być może nie ma w tym nic fajnego, być może wielu uzna to za bezpowrotnie utracony czas, ale nie uciekniemy od tego. Masz auto - zmieniasz opony, masz szafę - robisz porządki. Ale za to teraz wybieranie się z dzieckiem na spacer będzie trwać o połowę krócej.

A porządki w szafie można zamienić w świetną zabawę. Podstawowa zasada: nie rób tego sama! Zaangażuj dziecko: możecie się przebierać, wiązać krawaty, szaliki, mierzyć czapki i grube skarpety, a potem efekty tych zabaw uwieczniać aparatem fotograficznym. Szybko okaże się, co jest za małe, co przetarte, a co zwyczajnie przestało się podobać. Jedno popołudnie i w szafach zrobi się przewiewniej i bardziej wiosennie.

Nie mam co na siebie włożyć!

Efektem takich porządków jest natychmiastowa panika, że nie ma w co się ubrać. Przerażenie rośnie, gdy okazuje się, że może być problem ze skompletowaniem garderoby twojego dziecka, które w przeciągu kilku zimowych miesięcy zdążyło ze wszystkiego wyrosnąć.

Konieczne okazują się zakupy. Jeśli wybierasz się do galerii handlowej, jeśli tylko masz taką możliwość, zrób to w dzień powszedni, i to najlepiej rano. Zwłaszcza, jeśli idziesz z dzieckiem. Unikniesz tłumu i kolejek do przymierzalni.

Jeśli trudno ci będzie wysupłać nagle fundusze na większe zakupy, rozejrzyj się dookoła - w podobnej sytuacji jest wiele innych mam. Może uda się zamienić na ubrania? A może ktoś kupi to, co tobie jest już niepotrzebne? Wiele tego rodzaju kiermaszy organizują kluby mam - być może tego rodzaju instytucja działa także na twoim osiedlu.

A psik! Bądź odporna na wiosnę

Wiosenna pogoda potrafi być zdradliwa. Za oknem piękne słońce, ale gdy wyjdzie się na zewnątrz, wiatr nie pozostawia wątpliwości, że do lata daleko. W takiej sytuacji o choroby nietrudno. Wirusy szaleją także wśród najmłodszych. Do tego organizm - i twój, i dziecka - przestawia się po zimie i od nowa uczy wiosennej odporności. Nie zdziw się, jak złapiesz katar, a u twojego malucha pediatra zdiagnozuje "typowego wirusa". O tej porze roku to normalne.

Można jednak starać się wzmacniać odporność, by organizm sam walczył z infekcjami rozsiewanymi przez kichających i kaszlących wokół nas. Najprostszy, choć niekoniecznie najlepszy sposób, to zażywanie witaminowych suplementów diety. Ale to droga na skróty. Nawet najlepsza tabletka nie zastąpi diety, może jedynie ją uzupełnić. Co więcej, takich leków nie należy przyjmować bez konsultacji z lekarzem, zwłaszcza jeśli chodzi o małe dzieci. Zanim jednak zapytasz o witaminy z apteki, przyjrzyj się dobrze temu, co ląduje na twoim talerzu. To właśnie zła dieta może być powodem największych wiosennych utrapień.

Leżeć, spać, narzekać

"Och, jak mi się nic nie chce" - to jedne z najczęściej padających wiosną słów. Choć wydaje się, że słońce, dłuższy dzień i ciepło powinny z miejsca nas pobudzić, my popadamy w apatię, senność, wydaje nam się, że nie mamy na nic siły.

Jak najłatwiej poprawić sobie samopoczucie? Pomyśleć, że podobnie czują się tysiące kobiet, które także witają teraz wiosnę. One także zastanawiają się, jak sobie z tym poradzić. Rozmyślają, pogryzając czipsy, czekoladę, popijając colę, słodką kawę. A może biegają do pracy i w kwadrans połykają w całości hot doga, hamburgera lub jakiś inny "odżywczy" posiłek.

To dieta "samo zło". Ale nie oszukujmy się - nie da się z dnia na dzień przejść na "zielono-warzywną stronę mocy" i zacząć objadać nowalijkami. Tym bardziej, że te pierwsze dary matki natury więcej niż witamin mają w sobie nawozów. Zamiast planować gruntowną przebudowę diety, zmień choć kilka rzeczy, powalcz z niektórymi przyzwyczajeniami. Może, spacerując z dzieckiem, zabierz ze sobą - zamiast batonika - suszone owoce, orzechy albo migdały. Jeśli twój maluch nie ma alergii, z chęcią przegryzie takie smakołyki.

Warto wziąć na cel jeden z codziennych posiłków, np. śniadanie. Gdy wiesz, że na obiad zjesz kanapkę, fast food albo nie zjesz nic, popracuj nad śniadaniem. Postaraj się, by mieć pod ręką coś owocowo-warzywnego, choćby była to szklanka soku. Zamiast nie najzdrowszych wędlin, sięgaj po bogate w wapń żółte sery. A może by tak kajzerki zastąpić przyciemnionym razowcem albo grahamem? Choć co drugi dzień? I jeszcze jeden dobry zwyczaj: butelka wody w torbie. A najlepiej dwie: po jednej dla ciebie i dziecka. Efekt lekkości gwarantowany!

Zmęczona? Z domu wymarsz!

"Nie robię nic szczególnego, a czuję się ciągle zmęczona". Czy to ty? Jeśli nie, należysz do grona szczęśliwców, którym wiosenne przesilenie nie daje się we znaki. Zmęczenie i osłabienie to jeden z najbardziej namacalnych objawów tego, że w przyrodzie dzieje się coś, na co nasz uśpiony po zimie organizm dopiero musi się przygotować. Warto dać mu na to czas i być dla siebie wyrozumiałym.

Jeśli tylko masz taką szansę, wysypiaj się. Jeśli twój maluch ucina sobie popołudniową drzemkę, wykorzystaj to - jeśli nie na sen, to choć na relaks. Może tym razem niech to nie będą porządki, a książka, film, zaległa prasa.

Jednak nie samym snem człowiek żyje, a najgorsze co można zrobić, to zamykanie się na całe dnie w domu. Korzystaj z tego, że pogoda dopisuje. Może warto zobaczyć, co się zmieniło w zoo po zimie. A może masz w domu nadprogramowe pieczywo, którymi twój maluch mógłby nakarmić kaczki w parku niedaleko. Gdy zajrzysz głębiej do szafki na buty, znajdziesz może swoje stare kalosze. Wybierz się ze swoją pociechą na spacer, którego główną atrakcją będzie skakanie po kałużach. Przekonasz się, ile takie zmęczenie może dać ci siły.

Lustro - mój wróg

Zima to czas zakrywania ciała. Szerokie swetry, grube spodnie, golfy chowają wszystko to, co wiosną niechybnie ujrzy światło dzienne. Zimowe pozostałości na biodrach czy brzuchu mogą sprawić przykrą niespodziankę. Ale z pewnością nie jest to powód, by się od razu głodzić czy katować na siłowni. Jednak wystarczająco dobry, by np. zrezygnować z używania windy w pracy czy w domu.

Skoro nie ma już mrozu, a słońce grzeje coraz mocniej, warto odszukać strój kąpielowy, zapakować torbę z rzeczami malucha i wybrać się na basen. Na ulicach widać też coraz więcej rowerzystów, którym niestraszne są wciąż chłodne powiewy wiatru. A może poranny jogging? Spróbuj dogadać się z sąsiadką i umówić na wspólne przebieżki. Będzie okazja do spalenia nadliczbowych kalorii i codziennych pogaduchów.

Jeśli brak ci motywacji, po prostu wykup abonament w klubie fitness. Świadomość, że albo ćwiczysz, albo pieniądze idą w błoto, powinna cię zmobilizować. Poszukaj w swojej okolicy zajęć dla matek z dziećmi. Ty będziesz się wyginać i rozciągać, a twój maluch tuż obok będzie szaleć w gronie innych dzieci. Ciekawym pomysłem są też zajęcia taneczne dla dzieci. A może zrobicie sobie takie zajęcia w domu? Zabawa będzie przednia, a z każdym podskokiem kalorie będą odpływać w siną dal.

Pozimowa maszkara?

Nie ma się co oszukiwać - twarz po zimie nie wygląda najlepiej. Zmęczona, zanieczyszczona, szara. Trudno się dziwić - ogrzewanie, siedzenie w domu, brak witamin w diecie natychmiast robią swoje. Ale od czego jest wiosna! Gabinety kosmetyczne prześcigają się w ofertach wiosennej odnowy cery. Możesz jednak poradzić sobie sama. Zrób razem z dzieckiem maseczkę. Rozgniećcie banana i niech maluch rozsmaruje ci go na twarzy - to będzie maseczka ściągająca. Albo pokrój ogórka na plasterki i poproś o ułożenie go na każdej części maminej buzi - to będzie maseczka odświeżająca. Pomysłów jest tyle co warzyw i owoców.

Możesz sobie urządzić także jednodniowe generalne porządki w organizmie. Pomogą ci w tym dziesiątki diet oczyszczających, które w ciągu doby wypłukują toksyny. Możesz np. sięgnąć po ryż i jabłka. 20 dag ryżu i pięć jabłek - surowych albo upieczonych - podziel na pięć posiłków, ale tak, by w każdym znalazły się oba składniki. Po każdym z nich pij napar z pokrzywy posłodzony łyżeczką miodu. Do tego duuużo niegazowanej wody źródlanej.

Codziennie jest "dzień świstaka"

Dni pędzą jak oszalałe, a jeden trudno odróżnić od drugiego? Do twoich drzwi zapukała rutyna. Ale nie martw się - można z nią walczyć nawet jeśli nie możesz sobie pozwolić na dwutygodniowy wyjazd do ciepłych krajów. Wystarczy tylko wymyślić sobie jakieś hobby, małą pasję. Może od zawsze marzyłaś, by nauczyć się grać na perkusji, a w domu kultury właśnie zaczynają się zapisy. A może podejmiesz się pokazania dziecku wszystkich muzeów w mieście.

Jeśli na pasję brak ci czasu, możesz zamienić w nią jedną z codziennych czynności. Gotujesz? Wyspecjalizuj się w czymś - postaw np. na zupy! Wiosna to świetny moment na kulinarne eksperymenty. A przy okazji może to być idealne połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Nie drażnić lwicy

Wiosna to czas, kiedy jak nigdy czujemy, że przydałby nam się urlop, i to od wszystkiego. Daje o sobie znać zmęczenie, znużenie, dręcząca rutyna. Nic dziwnego, że w takim stanie jesteśmy bardziej drażliwe. Poza wyrozumiałym otoczeniem przyda się jednak kilka sposobów na poprawienie humoru. Najprostszym jest muzyka - odkurz stare płyty, włącz radio, a może zaszalejesz i wybierzesz się na koncert? Najtańszym i najszybszym sposobem na błyskawiczne rozluźnienie są ćwiczenia oddechowe. Wystarczy stanąć przy otwartym oknie, zamknąć oczy i wziąć głęboki wdech nosem, by potem wypuścić powietrze ustami. Takie proste ćwiczenie, powtarzane kilka razy dziennie, pozwoli łatwiej zapanować nad skołatanymi nerwami. A już rozwiązaniem idealnym jest kojący dotyk, czyli np. relaksujący masaż. Jeśli nie możesz się wybrać do profesjonalisty, zatrudnij do pomocy dziecko. Wędrować i jeździć po twoich plecach mogą ciuchcie, samochodziki, lalki, misie...

Nikt mnie nie lubi, nikt nie pamięta

Wydaje ci się, że świat o tobie zapomniał? Znajomi przestali się odzywać i tłumaczą się remontem, zaległościami w pracy, chorobami dzieci. Nie czekaj na zaproszenia - sama postaraj się odświeżyć dawne znajomości. Być może jest ktoś, z kim dawno się nie widziałaś, a kto ma w domu szkraba w podobnym wieku co twoja pociecha. Zadzwoń, napisz maila, zaproponuj wspólny spacer.

Wkrótce matura - a to oznacza, że zbliża się także rocznica twoich egzaminów. Może w twoim przypadku będzie to rocznica okrągła? Jeśli tak, może spróbujesz się podjąć organizacji spotkania klasowego? Będzie z tym mnóstwo pracy, ale co to dla ciebie. Poza tym, przecież wreszcie przyszła wiosna.

Więcej o: