1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

6 najgorszych rzeczy, które mamy mówią innym mamom

Nikt tak nie potrafi dokuczyć matce jak... druga matka! Jakie nietaktowne i niestosowne rzeczy mamy mówią sobie nawzajem?
Kobieta w szoku Kobieta w szoku fot. Shutterstock

Matka matce wilkiem

Sytuacja jest nieco lepsza, jeśli chodzi o kobiety znające się osobiście, ale i tutaj zdarzają się wpadki, drobne szpileczki, z pozoru niewinne uwagi, które są wodą na młyn niepewności matek. Gorzej jest w internecie, tu wszelkie zasady dobrego wychowania przestają istnieć, a na forach internetowych kobiety dokuczają sobie nieustannie i to często w naprawdę brutalny sposób. Jakiego typu uwagi mamy słyszą najczęściej i co jest w tych sformułowaniach niestosownego?

karmienie naturalne karmienie naturalne fot. Shutterstock

Nie mogłabym truć dziecka!

Zacznijmy od tematu rzeki: karmienia naturalnego. Tu trwa prawdziwa wojna podjazdowa! Z jednej strony mamy więc zwolenniczki karmienia piersią, które wyrażają otwarcie swoje zdziwienie: "Naprawdę podajesz butelkę? Ja bym nie mogła! Chcę dla mojego dziecka tego, co najlepsze, a mleko modyfikowane jest sztuczne!".  I od razu oceniają: podaje butelkę więc jest leniwa, nie jest tak dobrą matką jak ja, jestem do niej lepsza - często nawet nie pokuszą się o poznanie powodów, dla których inna kobieta nie karmi piersią. Z drugiej strony barykady są więc tzw. "mamy butelkowe" - one z kolei każdą wzmiankę o karmieniu piersią traktują jako przejaw "terroru laktacyjnego" i wrogi atak na swój wybór. Nie jest łatwo!

Mama sprzątająca Mama sprzątająca fot. Shutterstock

Nie nudzisz się w domu?

Ach, te drobne uwagi! "A co robisz przez cały dzień?", "Nie nudzisz się?", "Nie brakuje ci wychodzenia do ludzi?" - niby nic, prawda? Ale taka mama, która opiekuje się w pełnym wymiarze swoim dzieckiem i nie pracuje zawodowo, momentalnie czuje się oceniana w swoim wyborze. Zaczyna się więc bronić: przecież zajmuję się dzieckiem, to najcięższa praca, to najlepsze, co mogę dać mojemu synowi, moja córka ma najlepszą opiekę, nie mam czasu się nudzić, dzieci i cały dom na mojej głowie, to niekończąca się praca, wieczorem padam ze zmęczenia!

mama czytająca mama czytająca fot. Shutterstock

Etat? Z małym dzieckiem?!

Oczywiście dokuczyć można też drugiej stronie: "Och, ja postanowiłam zostać z dzieckiem w domu, dopóki nie pójdzie do przedszkola/szkoły. Dopóki dziecko jest małe, nie wyobrażam sobie po prostu, że mogłabym pracować w pełnym wymiarze godzin, tracić czas na dojazdy i widywać maleństwo przez godzinę dziennie!". Najbardziej znamienne w tego typu komentarzach jest to, że często nie wynikają one ze złej woli, nierzadko po prostu wygłaszamy je bezrefleksyjnie, bezwiednie raniąc uczucia innej mamy.

mama na spacerze mama na spacerze fot. Shutterstock

Obca kobieta? Nigdy!

Jeden z najczęstszych nietaktownych komentarzy dotyczy zatrudnienia opiekunki: "Och, ja nie wyobrażam sobie powierzenia mojego dziecka obcej osobie!" czy "Nie boisz się zostawiać syna obcej kobiecie?". Mama, która pozostawia swoje dziecko pod opieką niani może mieć pewność, że usłyszy tego typu zdanie przynajmniej kilka razy. I jak ma na to zareagować? Złożyć wymówienie, poczuć się nieodpowiedzialnie?

Dziecko w żłobku Dziecko w żłobku fot. Shutterstock

Żłobek? Po moim trupie!

Sporo emocji wzbudza też posłanie dziecka do żłobka czy klubu malucha. Te miejsca niektórym ludziom nadal kojarzą się z przechowalnią malutkich, samotnych dzieci, które od rana do wieczora płaczą w niezmienianej od wyjścia z domu pieluszce. Nic bardziej mylnego, ale każda ze stron jest bezwzględnie przekonana co do słuszności własnych poglądów i czuje się w obowiązku o nich informować, krytykując tym samym wybory swoich koleżanek.

wakacyjny wyjazd dzieci wakacyjny wyjazd dzieci fot. Shutterstock

Bez dzieci? Wykluczone!

Wszelkiego typu wyjścia z domu bez dziecka też spotykają się z negatywnymi, oceniającymi komentarzami: "Jak to jedziesz na weekend bez dziecka? Ja bym tak nie mogła!" albo "Ja bym nie dała rady wysłać mojego synusia na wakacje do babci, umarłabym z tęsknoty!". Mama, która dokonała takiego wyboru dowiaduje się, że nie jest dobrym rodzicem. To samo dotyczy innych kwestii, takich jak wychodzenie z dziećmi do galerii handlowych ("O, my nie zabieramy Juleczki do sklepów, to siedlisko zarazków, a dzieci się męczą w takich miejscach!"), odżywiania ("Nie podaję dziecku lizaków, chcę, żeby miało zdrowe zęby" - w domyśle: widzę, że ciebie to wcale nie obchodzi), a nawet sposobu w jaki dziecko przyszło na świat (naturalnie? ze znieczuleniem? przez cesarkę?).

Wszystko sprowadza się do tego, że mamy lubią krytykować wybory innych mam i robią to mniej lub bardziej świadomie. Czasem jest to ich sposób na utwierdzenie się w przekonaniu, że wybory, których same dokonały są słuszne, czasem wynika z braku empatii, często zaś jest zwykłą gafą... A te zdarzają się nam wszystkim, prawda?

Więcej o:
Komentarze (10)
6 najgorszych rzeczy, które mamy mówią innym mamom
Zaloguj się
  • kiciiaa

    Oceniono 102 razy 92

    jakbym słyszała znajome:
    - naprawdę dajesz dziecku słodycze?
    - naprawdę nie szczepiłaś przeciwko pneumokokom?
    - naprawdę karmiłaś tylko piersią?
    - naprawdę karmiłaś do 2-go roku życia? to przecież chore (nawiasem mowiąc to od koleżanki po medycynie)
    - naprawdę miałaś sumienie wrócić zaraz po macierzyńskim do pracy? (opieki nie mogli się na szczęscie przyczepić, bo mąż został na wychowawczym :D)
    - naprawdę nie wysadzalaś od 9 miesiąca?
    - naprawdę podrzucałaś dziecko dla tak egoistycznych przyjemności jak kino z męzem?
    - naprawdę....
    kurczę - najgorsze jest to, że ja nie krytykuję mam zostających z dzieckim do 3-go roku zycia, nic nie mówię butelkowym, ani tym, ktore zaczynają wysadzac dziecię na nocnik, jak tylko skończy ono pół roku. uważam, że każdy chce dla swojego dziecka dobrze, więc nic mi do tego...
    szkoda, że to nie działa w drugą stronę. moja córka ma 3 lata i wczoraj się dowiedziałam, że powinnam ją wysłać na naukę jazdy na nartach, bo za rok będzie za póxno, a przecież chyba mi nie szkoda głupiego tysiąca?
    tysiąca mi nie szkoda. głupich rad mi szkoda bardzo.

  • k.h.36

    Oceniono 65 razy 51

    Oj tak, tak! Moja ulubiona lista.
    Moglabym taka liste jeszcze o jakies 150 punktow rozszerzyc :))
    Naprawde szczepisz na wszystko? no nieee wiem czy dobrze robisz..
    Naprawde dajesz dzieciom slodycze?
    Naprawde pozwalasz dzieciom oglodac TV/grac na smartfonie, itd...?
    Naprawde nie kupujesz zywnosci ekologicznej?
    .....itd, itd, itd....
    Hm. Moja starsza ma 6 lat i jakos sie ma swietnie i zdrowo...
    Moral: Nie sluchac :))

  • gonia28b

    Oceniono 31 razy 27

    Ja generalnie uważam, że dobrze jest jeśli każde z tych powyższych i każdych innych aspektów dotyczących macierzyństwa jest tylko i wyłącznie decyzją głównej zainteresowanej, czyli mamy. Bądź też obojga rodziców. Problemy zaczynają się, gdy ktoś lub coś próbuje za nie podejmować decyzja. Dochodzi do tego gra na emocjach, że to przecież o dobro dziecka chodzi...

    Oprę się na klasycznym przykładzie tym o karmieniu piersią czy butelką ze sztucznym mlekiem - mój ulubiony temat zresztą ;)
    Prawdą, której podważać Boże broń nie można, jest że karmienie piersią jest absolutnie najlepsze dla dziecka. Nie wolno tego podważyć - i trąbić o słuszności tej prawdy, to potrafi każdy. Ale zrozumieć drugą osobę i przyjąć do wiadomości jej odmienną decyzję to już z reguły bywa zbyt trudne...

  • sixtyfour

    Oceniono 19 razy 17

    Mamy, czy nie mamy - wszystkie panie lubią sobie wetknąć szpileczkę. Nie mówiąc już o serwisach internetowych, które z lubością wypisują "jak ona mogła to na siebie włożyć?"

  • szary212

    Oceniono 18 razy 14

    Moja "przyjaciółka" przekazała mi "życzliwie" komentarz innej matki, na temat mój i mojego dziecka:
    "Takie fajne dziecko, a taką ma okropną matkę"(nie zostało zdefiniowane, dlaczego jestem okropna :)
    Nie wyobrażam sobie, że mogłabym komuś przekazać taki tekst - no bo w celu jakim?! Mój mąż twierdzi, że tak koleżanka wyraziła jakąś pasywno-agresywną zawiść, której sama nie umiała nazwać :)
    Ale przykro mi jest do dziś, jak cholera, chociaż czasu minęło sporo.

  • cucurucu

    Oceniono 14 razy 10

    O tak, Polki to prawdziwe wsciekle suki sa i jakie zawziete i msciwe.

  • coppermind

    Oceniono 112 razy -64

    w mleku matki najważniejsze są cycki a nie kazeina i laktoza - najprostszy cukier i białko.

    mleko matki to poczucie bezpieczeństwa i poczucie zainwestowania, które utrudnia potem matce
    uznanie dziecka za niechciane i zagryzienie go (jak np. Waśniewska czy ta co Ma ryja).

    mleko nie ma w sobie nic wartościowego - ważne jest poczucie bezpieczeństwa u dziecka i
    inwestycji u matki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX