1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

10 uwag, które mogą wyprowadzić mamę z równowagi

Mamy małych dzieci nie znoszą, kiedy ktoś komentuje rozwój ich dziecka lub gdy ocenia ich wybory dotyczące opieki nad maluchem. Jakie uwagi irytują je najbardziej?
Dzieci porównujące wzrost Dzieci porównujące wzrost fot. Shutterstock

Jest niski/wysoki, prawda?

Brytyjska firma Pull-ups przeprowadziła ankietę wśród 2000 matek, dotyczącą ich reakcji na "życzliwe" komentarze otoczenia. Okazało się, że co trzecia mama pokłóciła się kiedyś z osobami wtrącającymi się w wychowywanie ich dzieci - do tego stopnia, że już się do nich nie odzywa. Do osób, które są najbardziej irytujące ze swoją potrzebą komentowania rozwoju dziecka i metod wychowawczych zaliczają się własne mamy ankietowanych oraz ich teściowe. 1/3 badanych przyznała, że nie wytrzymuje, gdy po raz kolejny słyszy jakiś komentarz i... wybucha. 56% czuje się oceniana i twierdzi, że ma przez to zaniżone poczucie wartości. Część z nich po usłyszeniu jakiejś uwagi dotyczącej rozwoju ich dziecka, skonsultowała tę kwestię z lekarzem lub innym specjalistą.

Jednym z najbardziej irytujących komentarzy, według matek objętych badaniem, jest ten dotyczący wzrostu ich dziecka. Co jeszcze denerwuje mamy?

Niemowlę siedzące Niemowlę siedzące fot. Shutterstock

Moje dziecko w tym wieku....

To chyba największa zmora wszystkich mam: wieczne porównania! "A moje dziecko w tym wieku już chodziło/mówiło/samodzielnie jadło/liczyło, itd." Chciałoby się zasugerować, że pewnie również podchodziło już do matury albo się doktoryzowało! Według psychologów problem z tego typu uwagami polega na tym, że matki często odbierają je jako zawoalowaną formę krytyki: "Najwyraźniej według tej osoby coś robię źle, skoro moje dziecko jeszcze tego nie potrafi!" albo "Sugeruje, że moje dziecko jest mniej bystre!".

Poza tym tego rodzaju obserwacje są kompletnie nieuzasadnione, bo każde dziecko ma swoje własne tempo rozwoju i to, że jedno siada w wieku 7. miesięcy, a drugie dopiero w 9., nie jest jakimś szczególnie rzadkim zjawiskiem.

Hałaśliwe dziecko Hałaśliwe dziecko fot. Shutterstock

Twoje dziecko jest bardzo hałaśliwe!

Niewiele dzieci (czy są w ogóle takie?) rozumie, że dorośli cenią sobie spokój i racjonalne zachowania. Maluchy zwykle wprowadzają sporo chaosu i zamieszania w przestrzeń, w której się znajdują. Małe dziecko, które urządza w miejscu publicznym scenę z wrzaskami lub głośno krzyczy zamiast mówić, robi sobie w restauracji perkusję z talerzy i szklanek lub śpiewa na całe gardło - to dość powszechne zjawisko. Stresujące.

Nie ma nic gorszego w takiej sytuacji od poczęstowania biednej matki protekcjonalną uwagą w stylu: "To twoje dziecko jest naprawdę głośne". Wiem o tym, słyszę. Usiłuję je uciszyć, nie udaje mi się. Pomóż mi, nie krytykuj.

Dziecko z mamą Dziecko z mamą fot. Shutterstock

Mało mówi jak na ten wiek

Wszelkie komentarze dotyczącego tego, że nasze dziecko za mało mówi jak na swój wiek, są bardzo irytujące - twierdzą mamy w ankiecie dla Pull-ups. Trudno się z tym nie zgodzić! Po pierwsze czekamy z utęsknieniem na  moment, kiedy nasz maluch zacznie się z nami komunikować inaczej niż tylko za pomocą języka ciała i kilku nam tylko zrozumiałym wyrażeniom, a po drugie mowa to chyba obszar, w którym różnice pomiędzy dziećmi są najbardziej zauważalne.

Mnie osobiście najbardziej irytowało, gdy ktoś mówił: "O wiesz, moje dziecko w tym wieku mówiło już całymi zdaniami, ale ja ciągle do niego mówiłam i dużo mu czytałam". Ja z kolei wcale nie odzywam się do mojej córki, bo złożyłam śluby milczenia - miałam ochotę odpowiedzieć!

Dziecko płaczące w łóżku Dziecko płaczące w łóżku fot. Shutterstock

Powinno juz przesypiać całe noce!

Aaaaaa! - chciałoby się zakrzyknąć. Sen to bardzo, bardzo, bardzo drażliwy temat dla młodego rodzica. Nie ma, jak dobijać niewyspaną matkę stwierdzeniem, że w tym wieku dziecko powinno przesypiać już całe noce. Może i powinno, ale jakoś nie przesypia, a ona z tęsknota wspomina czasy, kiedy zdarzało jej się wysypiać. Zmęczony człowiek jest bardziej rozdrażniony - matka, która traci cierpliwość po usłyszeniu takiego hasła, jest naszym zdaniem w pełni usprawiedliwiona!

dziecko ze smoczkiem dziecko ze smoczkiem fot. Shutterstock

Nie powinnaś dawać mu smoczka

Smoczek to w ogóle dziwny temat - co człowiek, to teoria. Jedni uważają, że to świetny wynalazek, bo niemowlęta mają ogromną potrzebę ssania i dzięki smoczkowi mogą ja zaspokajać i czuć się bezpieczniej. Inni twierdzą, że to nieoceniona pomoc dla rodziców, którzy dzięki temu małemu przedmiotowi mogą liczyć na chwilę spokoju. Jeszcze inni głoszą wszem i wobec, że smoczek to wróg publiczny numer jeden - nie dość, że psuje zgryz, to jeszcze zaburza odruch ssania i dziecko, które raz go weźmie do ust, już nigdy nie będzie chciało ssać piersi matki... I tak dalej w ten deseń.

Nic dziwnego, że smoczek znalazł się na liście 10. najbardziej irytujących komentarzy - wiele matek podświadomie czuje się nie do końca w porządku z tym, że daje go dziecku. Poza tym - jak w każdym innym przypadku - powinna to być decyzja rodziców i niemowlęcia, a nie babci czy życzliwych pań na placu zabaw!

Dziecko gryzące jabłko Dziecko gryzące jabłko fot. Shutterstock

Niejadek z niego, prawda?

Matki dużo myśli poświęcają temu czy ich dziecko prawidłowo się odżywia - czy je wystarczająco dużo i zdrowo. Tak mamy i już! Tym z nas, którym przytrafiło się dziecko z niewielkim apetytem, siatki centylowe śnią się po nocach. Mamy niejadków są zmartwione, nie trzeba więc dobijać ich dodatkowo spostrzeżeniami w stylu: "Ale to twoje dziecko jest chudziutkie!", "Jak ona mało je!" - one doskonale o tym wiedzą.

Przy okazji, to działa również w drugą stronę - podkreślanie, że dziecko jest za grube, również wywołuje złość i przygnębienie matek.

baby steps baby steps fot. Shutterstock

Jeszcze nie chodzi?

Kobiety, które wzięły udział w cytowanym badaniu, uznały, że komentowanie tego, że ich dziecko jeszcze nie potrafi chodzić jest równie denerwujące, co twierdzenie, że powinno już mówić lub przesypiać całe noce. Umiejętność chodzenia jest postrzegana przez innych jako coś niezwykle ważnego i zajmuje dużo miejsca w rozmowach - "Moje dziecko chodziło już, gdy miało 9 miesięcy", "Moje przedeptało roczek, a Twoje?". A moje nie! Moje miało 14 miesięcy, gdy zaczęło chodzić. Ma się dobrze, dziękuję.

Raczkujące niemowlę Raczkujące niemowlę fot. Shutterstock

Powinno juz raczkować!

Okres niemowlęctwa to czas swoistego wyścigu szczurów - z tą tylko różnica, że dzieci trwają w szczęśliwej niewiedzy, że biorą w nim udział. Za to matki po prostu uwielbiają się licytować tym, co ich dziecko już potrafi, a czego nie. Brytyjki oznajmiły w badaniu, że twierdzenie, że ich dziecko powinno już raczkować jest nie na miejscu. I słusznie! Zrobi to , gdy będzie gotowe.

Moje pierwsze dziecko było grube - tak, używam tego słowa z pełną premedytacją - mieściło się na 97 centylu, a wyglądało jak skrzyżowanie Buddy z maskotką Michelin. Lekarka powiedziała, że córka, jako dziecko "duże" (wiwat eufemizmy!) może wolniej osiągać kolejne stopnie rozwoju fizycznego. I tak było. Wszelkie stwierdzenia "życzliwych" dotyczące tego, co powinna już robić były bardzo irytujące. Teraz jest szczuplutka i bardzo wysportowana, ale wiadomo: za późno zaczęła raczkować/siadać/chodzić!

Dziecko sięgające po smoczka Dziecko sięgające po smoczka fot. Shutterstock

Jest juz za duże na smoczka!

Na liście 10 uwag, które matki uważają za irytujące, aż dwie dotyczą smoczka! Oprócz komentarza, że mama w ogóle nie powinna go podawać swojemu dziecku, znalazł się także ten, że jest ono już za duże, żeby wciąż go używać. Obce panie rzucające tego typu uwagę do dziecka (a może jednak do jego mamy?) to całkiem powszechne zjawisko. Babcie komentujące wszystko, co dotyczy ich wnuka - również. Matki - nie tylko w Polsce, jak widać z tego badania - to własność publiczna i wszystkim wydaje się, że mogą nieproszeni udzielać im rad i komentować ich wybory.

Nic dziwnego, że aż tyle matek przyznało, iż takie komentarze są przygnębiające i że sporo z nich nie wytrzymuje kolejnej uwagi wygłoszonej pod ich adresem. Nadgorliwość w udzielaniu rad nigdy nie jest mile widziana, jest za to dobrą pożywką dla konfliktów. Mamy są bardzo wrażliwe  i łatwo je zranić - wiadomo, że każda z nas chce tego, co najlepsze dla swojego dziecka i boryka się na co dzień z wieloma problemami i dylematami. Takie komentarze mają też drugie dno - oceniają i sugerują, że kobieta robi coś źle - a to musi ranić i denerwować.

Czy dodałybyście coś do tej listy? My obstawiamy pytanie o postępy z odpieluchowaniem!

Więcej o:
Komentarze (13)
10 uwag, które mogą wyprowadzić mamę z równowagi
Zaloguj się
  • malaaniula

    Oceniono 26 razy 24

    A mi się wymknęło na widok mojego chrześniaka
    "Adaś ma takie małe stopy czy tylko buty za małe?"
    Okazało się że powinien mieć o dwa rozmiary większe, a mamie do głowy nie przyszło że buty sprzed trzech miesięcy mogą za małe być.
    Gdybym się chwilkę chociaż zastanowiła, komentarz bym powstrzymała, ale Młodzian chodziłby w za ciasnych butach jeszcze długo, bo jego mama była przekonana że buty starczają zdecydowanie na dłużej i nawet sprawdzania nie wymagają.
    Nie każde uwagi są złośliwe... chociaż sama będąc mamą trójki dzieci ideę posta rozumiem i podzielam.

  • kobietanaforum

    Oceniono 25 razy 9

    Sama często odbieram tego typu komentarze i uwagi jako krytykę. Szczególnie jeśli są one często powtarzane to można pomyśleć że mają nam dać coś do myślenia. Prawdą jest jednak, że (szczególnie) kobiety lubią po prostu mówić o sobie i swoich doświadczeniach, może nie do końca zdając sobie sprawę że przywołując swój przykład porównują dzieci. A porównanie ma to do siebie że różnicuje pewne cechy i osiągnięcia na lepsze i gorsze.

    poradymamy.blogspot.com/

  • jhbsk

    0

    Zawsze miałam w nosie komentarze innych.

  • yanca1

    Oceniono 91 razy -15

    Karmię 2 latka piersią, znajome, które wiedziały, że planuję karmić aż "sam się odstawi" co jakiś czas tłumaczą mi, że robię dziecku krzywdę. Już dawno przestałam sie przejmować....

  • sedna85

    Oceniono 34 razy -16

    Popełniłam wpis podobny: matkatylkojedna.blogspot.com/2013/02/czego-matce-sie-nie-mowi.html

  • cymbarka

    Oceniono 35 razy -25

    Też nie lubię jak ktoś ciągle zwraca mi uwagę i twierdzi że dziecko powinno to czy tamto i bez znaczenia czy mówi to moja mama czy teściowa. Wszystkie mamy zapraszam na swojego bloga mamik.bloa.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX