1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Tego nie mówią w szkole rodzenia

Nie, nie, nie obawiaj się! Wszystkie najważniejsze informacje na pewno już zgromadziłaś. My przedstawiamy informacje praktyczne od świeżo upieczonych mam, które niedawno wyszły ze szpitala, i wiedzą, jakiej... wiedzy im zabrakło.
french manicure french manicure Fot. Shutterstock

French zostaje w domu

- Musiałam ominąć zajęcia w szkole rodzenia, podczas których padły słowa o zmyciu lakieru do paznokci - mówi Agnieszka. - Do porodu należy pojechać z uprzednio skróconymi i zmytymi paznokciami. Ja tego nie zrobiłam i później cierpiałam w szpitalnej poczekalni narażając paznokcie na działanie śmierdzącego acetonu. Na moje usprawiedliwienie mam tylko to, że syn urodził się tydzień przed terminem, wydawało mi się, że na manicure i pedicure mam jeszcze dużo czasu. Zanim mąż zaopatrzył mnie w pilnik i polerkę, przez całą dobę straszyłam noworodka szponami (głównie kalecząc siebie).

Karmienie piersią powoduje u dziecka kolki? Karmienie piersią powoduje u dziecka kolki? Fot. Shutterstock

Biust zmienia rozmiar

- Do szpitala miałam spakowane dwie koszulki nocne - wspomina Agata. - Obydwie na szerokich ramiączkach i ze sporym dekoltem, który w założeniu miał się sprawdzić przy karmieniu i w środku lata. Już następnego dnia obudziłam się z biustem, który nie mieścił się w przewidzianym dla niego miejscu. W dwa razy takiej koszulce także by się nie zmieścił, bo moje piersi były naprawdę monstrualne. Odradzam więc przyszłym mamom koszulek na ramiączkach. Stara dobra koszula nocna z dekoltem zapinanym na guziki to w tym przypadku lepszy wybór.

badania w ciąży badania w ciąży Fot. Shutterstock

Figi nie-figi

- W szkole rodzenia usłyszałam, że w połogu należy ?wentylować krocze? i nie wolno nosić majtek - opowiada Kamila. - Od początku ten koncept nie przypadł mi do gustu, a wizja drobienia jak gejsza z podpaską między nogami po szpitalnym korytarzu jeszcze bardziej mnie zniechęciła. Dlatego dużo czasu poświęciłam na zgłębienie tego tematu w internecie. Do szpitala pojechałam z paczką specjalnych fig wykonanych z elastycznej siateczki i w nich chodziłam. W moim przypadku poród skończył się cesarką, o gojenie dołu nie musiałam się więc martwić.

Od pierwszego stycznia każde dziecko dostanie taką samą książeczkę zdrowia Od pierwszego stycznia każde dziecko dostanie taką samą książeczkę zdrowia Fot. Shutterstock

Specjalna rynienka

- Po porodzie rodzinnym wylądowałam z dzieckiem w rodzinnym pokoju tylko dla naszej trójki - wspomina Iwona. - Dziecko spało albo w specjalnym przezroczystym kontenerku przy łóżku albo ze mną w łóżku. Kiedy zaproszono mnie do pokoju pielęgniarek na określoną godzinę, zapakowałam syna w kocyk i ruszyłam na poszukiwania gabinetu. Kiedy już tam dotarłam dostałam burę, że chodzę z dzieckiem zamiast jeździć z nim specjalnym wózeczkiem. Okazało się, że kontenerek służył także jako wózek. Ja, odcięta od świata, nie znałam realiów.

 Fot. Shutterstock

Wkładki laktacyjne

- Po porodzie spędziłam w szpitalu cztery dni - opowiada Maria. - Drugiego dnia padłam ofiarą nawału - nie dość, że bolały mnie piersi, to jeszcze mleko się ze mnie lało strumieniami. Między okładami z liści kapusty, musiałam radzić sobie z kolejnymi mokrymi plamami na koszuli. Za radą matek z większym dorobkiem wysłałam narzeczonego po wkładki laktacyjne, które zresztą były ze mną aż do czasu, kiedy definitywnie skończyłam karmić piersią. Na wszelki wypadek warto je kupić wcześniej i zabrać ze sobą do szpitala. Może się nie przydadzą, a może Cię uratują.

wyprawka dla noworodka wyprawka dla noworodka Fot. Shutterstock

Kimonowy kaftanik

- Do torby szpitalnej z wyprawka dla niemowlaka spakowaliśmy wszystko według listy - śmieje się Kasia. - Zgubił nas jednak całkowity brak doświadczenia. Wśród ubranek znalazły się same egzemplarze, które wkładało się przez głowę... Nie muszę chyba mówić, że nasze dziecko nie polubiło zabiegów wokół głowy, a nam za każdym razem trzęsły się ręce? Dopiero po wyjściu ze szpitala w te pędy pobiegliśmy do sklepu dokupić kaftaniki zapinane jak kimono i pajacyki rozpinane do góry do dołu.

Przeczytaj też:

Wyprawka dla noworodka

Kompleksowa wyprawka dla dziecka: co kupić, co odpuścić

Więcej o:
Komentarze (22)
Tego nie mówią w szkole rodzenia
Zaloguj się
  • aradora

    Oceniono 207 razy 179

    Nikt nie mówił, że z bólu zacznę walić głową w ścianę, żeby się ogłuszyć, a i wówczas nie ma co liczyć na znieczulenie, co najwyżej na poirytowane komentarze personelu...

  • ursula23

    Oceniono 74 razy 58

    Nam nie powiedziano w szkole rodzenia, ze jezeli chcesz rodzic w ktorymkolwiek szpitalu w naszym powiecie to powinnas sobie oplacic polozna albo prywatnego lekarza. Najlepiej polozna bo ona bedzie Ci trzymac lozko przez tydzien albo dwa. W innym wypadku jezeli nawet pelna optymizmu przyjezdzasz ze skorczami do szpitala to Cie beda odsylac z jednej porodowki do innej do innej bo miejsc nie maja. A mamuski z terminen na za dwa tygonie beda sie cieszcyc w ich wygodnych lozeczkach, ze sobie juz miejsce grzeja.

  • sloneczko21021

    Oceniono 59 razy 49

    Obawiam się, ze autor tekstu chodził do jakiejś słabej szkoły rodzenia. W tej, do której ja chodziłam o tym mówili... i jeszcze o paru innych przydatnych rzeczach :)

  • a12345-6789b

    Oceniono 42 razy 34

    Nikt nie mówił o przywiązywaniu pasami do łóżka podczas porodu i o szyciu i łyżeczkowaniu bez znieczulenia

  • komandos85

    Oceniono 20 razy 18

    U mnie to wszystko mówili, nawet napisali! ale nie przygotowali na to, że poród to dynamiczne zjawisko i może nie przebiegać wg ustalonego planu czy jakichś naszych wyobrażeń. Że mimo długich godzin skurczów, ćwiczeń na piłce, wizualizacji itp może skończyć się cesarką ze względu na zagrożenie dziecka. Tzn. wspominali o cesarce, ale nastawili nas tak bardzo na poród naturalny, że przez kilkanaście dni miałam wielkiego doła i płakałam, że mi nie wyszło. A wszystko przez opowieści o przetańczonym porodzie, o sielankowym porodzie w domu, o kontakcie skóra do skóry... Wszystko to piękne, ale nie zawsze realne. Całe szczęście, że nie kupiłam oferowanego przez szkołę rodzenia żelu do masażu krocza za 200 zł... Masowałam się zwykłą oliwką, a i tak na nic to się zdało w moim przypadku. Szkoły rodzenia to fajna sprawa, ale też, nie ukrywajmy, ogromny biznes.

  • ali32

    Oceniono 13 razy 13

    to o czym mowili w szkole rodzenia? w mojej mowili to wszystko tylko na 1 zajeciach a ja mialam ich .... hohoho.... 8 spotkan po ok. 2 godziny. wiedzialam nawet ze przy cesarce obecnie tnie sie tylko skore /powloki brzuszne natomiast macice rozszarpuja (lepeij sie goi, tak nie boli gdy sie goi) - to zebym sie nie bala jak mnie beda szarpac; cesarka ze wskazan lekarskich w pelnej przytomnosci;
    to czego nie wiedzialam to ze po cesarce podlaczona oxytocyna (chyba - dla skurczenia sie macicy co przy naturalnym porodzie zachodzi..naturalnie a u cesarzowych trezba wspomoc) powoduje bol jak cholera - macica kurczy sie szybciej niz normalnie i boli jak diabli. polozna powiedziala wiec zebym pprosila o srodek p-wbolowy i podala nazwe. nie powiedziala mi jednak ze on spowoduje problemy z karmieniem; a mnie zalezalo, bardzo. zas po odlaczeniu oxytocyny bol minal jak reka odjal w ciagu godziny ale wtedy wlewali juz we mnie ten srodek

  • bambinnoo

    Oceniono 16 razy 10

    W szkole rodzenia w Szpitalu Bielańskim w Warszawie, nam to wszystko powiedziano.

  • allegropajew

    Oceniono 15 razy 3

    Mówienie "figi" na chirurgiczne majtki z elastycznej siatki to infantylizm do n-tej potęgi. Źle to rokuje nowemu obywatelowi, oj źle!

    Mężowi onej tudzież!

    Gościula

  • kryanna

    Oceniono 12 razy 2

    co prawda nie musiałam używać wkładek do końca laktacji, ale w pierwszych miesiącach życia mojego dziecka wystarczyło, żeby zakwiliło, lało się ze mnie strumieniami. gdybym ich nie miała, większość ciuchów byłaby do wyrzucenia, mleko wszak się nie dopiera.
    a karmienie nie sprawiało mi bólu mimo niehartowania piersi (cokolwiek to znaczy);)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX