1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

W 2018 roku te teksty czytaliście najchętniej [PRZEGLĄD]

Z okazji końca 2018 roku przygotowaliśmy dla was zestawienie najchętniej czytanych i komentowanych artykułów z eDziecka w 2018 roku.
Kobieta transmitowała swój poród w ogrodzie. Kobieta transmitowała swój poród w ogrodzie. Youtube Sarah Schmidt

Była lekarka urodziła w ogródku, na oczach dzieci, męża i... ponad miliona internautów

36-letnia Sarah Schmid kilka lat temu zrezygnowała z pracy w szpitalu i w pełni poświęciła się wychowywaniu dzieci. Prowadzi także kanał na Youtubie, na którym dzieli się swoimi przemyśleniami na temat macierzyństwa. Jakiś czas temu opublikowała rzecz niecodzienną: transmisję ze swojego szóstego porodu.

Odbył się w przydomowym ogródku - na nagraniu widać zjeżdżalnię, trampolinę, domek na drzewie i bawiące się w tym czasie dzieci Sarah, które mogły wszystko obserwować. Kobieta rodząc dziecko nie zażyła żadnych środków znieczulających i nie skorzystała z pomocy położnej. I co oburza wiele osób - na nagraniu jest zupełnie naga.

Poród w ogródku, bez znieczulenia, przy bawiących się dzieciach? Niemka Sarah Schmid nie widzi w tym nic dziwnego ani oburzającego. Cały artykuł na ten temat przeczytasz TUTAJ >>

Nauczycielka postawiła trójkę, bo uczennica umiała za dużo. Nauczycielka postawiła trójkę, bo uczennica umiała za dużo. Facebook Przemysław Kleniewski

Nauczycielka postawiła trójkę, bo uczennica umiała za dużo. "Tej umiejętności jeszcze nie wyćwiczyliśmy"

Uczennica trzeciej klasy poprawnie użyła w zadaniu mowy niezależnej. Ta umiejętność nie była jednak jeszcze omawiana na lekcjach i zdaniem nauczycielki dziewczynka nie miała prawa tego umieć.

- Miałaś opowiedzieć o tym jak dziewczynki robiły zakupy. Oprócz tego zapisujesz rozmowy swoich bohaterów - tej umiejętności jeszcze nie wyćwiczyliśmy - napisała pod zadaniem nauczycielka. - Co to ma być - dodała na koniec.

Zdjęcie zadania z adnotacją nauczycielki mama dziewczynki wysłała Przemysławowi Kleniewskiemu - doświadczonemu nauczycielowi i metodykowi, który udostępnił je wraz z komentarzem na swoim Facebooku. Jak zaznaczył, zrobił to tylko i wyłącznie po to, by pokazać szkodliwy błąd dydaktyczny, który powielany jest w wielu szkołach.

Zdaniem Przemysława Kleniewskiego uwaga nauczycielki jest niewłaściwa z kilku powodów. Kobieta zmusza uczennicę do posługiwania się utartymi schematami. Co więcej, końcowy komentarz "Co to ma być" nie brzmi dobrze. Według Kleniewskiego nauczyciel nie ma prawa w ten sposób zwracać się do dziecka.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Czy rodzice powinni pomagać dzieciom w odrabianiu prac domowych? Okazuje się, że nie każda pomoc jest dobra. Czy rodzice powinni pomagać dzieciom w odrabianiu prac domowych? Okazuje się, że nie każda pomoc jest dobra. flickr.com// Paul Fisher// CC BY-SA 2.0

Zła ocena za brak pracy domowej? "Rodzic może złożyć zażalenie do kuratorium, a nawet pójść do sądu"

Pomysł likwidacji prac domowych od jakiegoś czasu wywołuje liczne dyskusje. Temat został poruszony także w programie Polsat News, którego gośćmi byli rodzic Mariusz Smołkowicz oraz nauczyciel Dariusz Kulma.

Przytoczone w dyskusji argumenty były dosyć odważne. - Żaden zapis ustawy oświatowej nie definiuje pojęcia obowiązkowej pracy domowej - podkreślał Mariusz Smołkowicz.

- W sytuacji, kiedy nauczyciel postawiłby dziecku ocenę za brak pracy domowej, rodzic ma prawo żądać pisemnego uzasadnienia i złożyć zażalenie do kuratorium, a nawet pójść do sądu - dodał gość programu Joanny Racewicz.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Uczniowie w trakcie sprawdzianu. Uczniowie w trakcie sprawdzianu. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Nauczyciel pozwolił uczniom na ściąganie w trakcie sprawdzianu. "To wyżyny metodycznego kunsztu"

Nauczyciel fizyki Marcin Stiburski opisał swoją nietypową metodę na facebookowej grupie "Szkoła Minimalna". Pod jego postem pojawiło się wiele gratulacji i pochwał, a historia została udostępniona przez prawie 1500 osób.

Uczniów pana Marcina początkowo propozycja sprawdzianu ze ściągania zaskoczyła. - Reakcja to niedowierzanie, szok, pytanie "jak to?". Powiedziałem im, że będę chodził po klasie i pilnował, aby (dzieci - przyp.red.) dobrze ściągały - pisał pan Marcin, nauczyciel fizyki. 

Zdanie wymagało przetworzenia posiadanych informacji. - Oczywiście wiedząc, że będą ściągać, zadałem pytania otwarte, lekko problemowe, nie encyklopedyczne, aby informacje na ich ściągach nie były jedynie do przepisania, ale aby stanowiły podstawę przemyśleń, którymi będą się musiały podzielić - tłumaczył.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Co tu się dzieje? | Co tu się dzieje? | Fot. Dawid Żuchowicz | Agencja Gazeta

Matka córki o "zdjęciu gimnastyczek": Odebrano im prawo do godnego zaprezentowania się

Zdjęcie młodych gimnastyczek powstało podczas spotkania polityków ze sportowcami na PGE Narodowym. Uroczystość zorganizowano z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Fotograf Agencji Gazeta Dawid Żuchowicz uwiecznił popisy młodych sportsmenek. Na zdjęciu widać wygimnastykowane dziewczynki, które ćwiczą na podłodze w charakterystycznych kostiumach. Ćwiczeniom przyglądają się m.in.: Andrzej Duda, biskup Marian Florczyk i Ryszard Czarnecki.

- Absolutnie nie zgodziłabym się na to, żeby moja córka prezentowała swoje opięte do granic możliwości skąpym body krocze przed dorosłymi mężczyznami w oficjalnej sytuacji. To zdjęcie i ta sytuacja są straszne, podkreślam straszne, i całkowicie nie na miejscu - komentowała Aleksandra, mama 4-letniej Niny.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ>>

Rodziny wielodzietne u Prezydenta RP Rodziny wielodzietne u Prezydenta RP Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Rząd faworyzuje rodziny wielodzietne? Na to możesz liczyć, jeśli masz troje lub więcej dzieci

W marcu 2018 roku prezydent Andrzej Duda był gościem honorowym w Przeciszowie na chrzcinach Zuzanny, szesnastego dziecka w rodzinie Nelców. W homilii kardynał Dziwisz, który chrzcił dziewczynkę, podkreślał, że obecność głowy państwa w tak ważnym dniu jest dla rodziny Nelców wymownym gestem. Można go odczytać jako znak troski o rodzinę.

Niespełna miesiąc wcześniej matka Zuzanny i pozostałych piętnaściorga dzieci otrzymała od prezydent Andrzeja Dudy odznaczenie państwowe.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Czy rodzice niepełnosprawnych dzieci muszą żyć w workach pokutnych? Czy rodzice niepełnosprawnych dzieci muszą żyć w workach pokutnych? grafika AG

"Zbierają na rehabilitację dzieci, a mąż w Nike'ach chodzi". Matka niepełnosprawnej trójki odpowiada

Mama skrajnych wcześniaków prowadzi w internecie bloga, a także publiczny profil w serwisie społecznościowym. Jej posty cieszą się sporym zainteresowaniem - regularnie czyta je kilkanaście tysięcy osób.

Kobieta opisuje w nich codzienność z trojgiem chorych dzieci. Dwoje z nich jest niepełnosprawnych, jedno porusza się na wózku. Mają mózgowe porażenie dziecięce i ogromne problemy ze wzrokiem. Trzecie ma niedosłuch. Cała trójka wymaga codziennej rehabilitacji, która jest bardzo czasochłonna i kosztowna. By zdobyć na nią pieniądze, rodzice co jakiś czas organizują akcje charytatywne i zbiórki. 

- Nie zamierzam oblec worka pokutnego i chodzić ze spuszczoną głową - pisze na Facebooku matka trójki niepełnosprawnych dzieci. Jej post był reakcją na pełne zawiści komentarze ludzi, które pojawiają się pod adresem jej rodziny w sieci.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Realistyczne zdjęcie Agaty 'Endo' Nowickiej autorstwa Zuzy Krajewskiej wzbudziło ogromne zainteresowanie. Realistyczne zdjęcie Agaty 'Endo' Nowickiej autorstwa Zuzy Krajewskiej wzbudziło ogromne zainteresowanie. Instagram zuzakrajewska

Duży brzuch i wystająca z majtek podpaska. "Takie zdjęcia powinny wisieć u ginekologa"

Brzuch z wyraźnymi śladami po cesarskim cięciu, brak makijażu, nieułożone włosy, wystające z majtek skrzydełka podpaski. A w tle sterta ubrań i lekko przypalone żelazko. Tak wygląda rzeczywistość wielu świeżo upieczonych mam. Jednak taki realistyczny obrazek w dobie fitinstamatek wzbudza ogromne poruszenie.

Autorem zdjęcia jest ceniona fotografka Zuza Krajewska. Z kolei jego bohaterka to jedna z najbardziej znanych polskich ilustratorek i graficzek, Agata Endo Nowicka.

Jakiś czas temu Zuza Krajewska umieściła zdjęcie na swoim Instagramie. W krótkim czasie zrobiło się o nim głośno.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Potrząsanie dzieckiem może mieć tragiczne skutki. Potrząsanie dzieckiem może mieć tragiczne skutki. flickr.com/Tammra M// CC BY 2.0

Wraca temat tragedii sprzed kilku lat. Dziecko zmarło przez potrząsanie

O sprawie, która kilka lat temu wstrząsnęła Wyspami Brytyjskimi, zrobiło się głośno po raz kolejny. W 2014 roku w Belfaście zmarła 14-tygodniowa dziewczynka. Jak dowiedli śledczy, przyczyną śmierci było gwałtowne potrząsanie, które doprowadziło do urazu mózgu. Dziewczynka zmarła zaledwie dwa dni po tym, gdy rodzice wezwali do niej pogotowie.

Jak poinformował "Belfast Telgraph", ze względu na nowe dowody śledztwo w tej sprawie może ruszyć ponownie. O zdarzeniu sprzed lat zaczęły pisać różne brytyjskie media. To okazja, by przypomnieć rodzicom o zagrożeniu, z którego wiele osób nie zdaje sobie sprawy.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

3-miesięczne dziecko zaraziło się opryszczką przez pocałunek. 3-miesięczne dziecko zaraziło się opryszczką przez pocałunek. screen Daily Mail

Tragiczny pocałunek, który mógł skończyć się śmiercią dziecka

Przerażające zdjęcia powinny być ostrzeżeniem dla wszystkich dorosłych. Pokazują, do czego w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić pocałunki niemowląt w usta.

W mediach pojawiły się zdjęcia trzymiesięcznego chłopca z Chin zarażonego wirusem. Patrząc na nie, trudno uwierzyć, że dolegliwość wywołały z pozoru niegroźne pocałunki.

Chłopca wirusem prawdopodobnie zaraziła jego mama. Jak wyjaśniają lekarze, przyczyniło się do tego częste całowanie niemowlaka w usta. Początkowo specjaliści podejrzewali, że chłopiec cierpi na jakąś chorobę skóry. To dlatego, że jego całe ciało pokryte było bąblami i strupami. Jednak szybko okazało się, że przyczyną tej dolegliwości okazał się wirus opryszczki HSV-1.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Twarze osób z FAS cechuje cienka górna warga, szeroko rozstawione oczy i niewielki obwód głowy. Twarze osób z FAS cechuje cienka górna warga, szeroko rozstawione oczy i niewielki obwód głowy. shutterstock

Kieliszek wina w ciąży? Nawet tyle może zaszkodzić. W Polsce co roku rodzi się dziewięć tysięcy dzieci z FAS. "Obciążone przez całe życie"

Co jakiś czas media donoszą o dzieciach, które urodziły się pijane. Jakiś czas temu kobieta z Głowna urodziła dziecko, które miało we krwi aż trzy promile alkoholu. Z kolei ciężarna z Ostrowa Wielkopolskiego była tak pijana, że nie dała rady dostać się do szpitala. Urodziła w domu. Dziecko miało 1,7 promila alkoholu we krwi. Takich historii jest znacznie więcej.

O ile regularne upijanie się w czasie ciąży nie jest społecznie akceptowane, o tyle wiele osób uważa, że małe ilości alkoholu nie są wcale takie złe. Niektórzy wręcz przekonują, że przysłowiowy kieliszek wina do obiadu dobrze wpływa na krążenie ciężarnej.

Okazuje się jednak, że sporadyczne picie może mieć równie fatalne konsekwencje dla płodu, co regularne upijanie się. Bo nie ma konkretnej ilości alkoholu, która prowadzi do nieodwracalnych zmian rozwojowych płodu.

Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Facebook Matt Cox Facebook Matt Cox Facebook Matt Cox

Ojciec kazał jej iść na zimnie osiem kilometrów do szkoły. "Wspaniałe wychowanie!"

10-letnia Kristen sprawiała spore problemy wychowawcze. Przez zastraszanie innych dzieci dostała zakaz jazdy autobusem szkolnym przez trzy dni. Jej tata postanowił jednak zaostrzyć karę. - Nękanie innych jest niedopuszczalne - stwierdził w jednym z wywiadów Matt Cox.

Dziewczynka szła pieszo do szkoły aż osiem kilometrów. Temperatura nie przekraczała wówczas dwóch stopni Celsjusza. Ojciec przez całą trasę jechał za córką i filmował jej wędrówkę. Film opublikował następnie na swoim Facebooku. Nagranie wywołało zagorzałą dyskusję. 

Matt Cox ze Swanton w stanie Ohio postanowił ukarać swoją córkę w dosyć nietypowy sposób. Oryginalna metoda wychowawcza wzbudziła zaciekłą dyskusję. Cały artykuł przeczytasz TUTAJ >>

Więcej o: