1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Gorączkujące dziecko w szkole? Zdaniem rodziców to nowe zalecenia lekarzy. 'Teraz wszystkie dzieci chodzą podziębione'

Czy lekarz zawsze powinien wypisywać zwolnienie na przeziębione dziecko? Kiedyś była to bardzo powszechna praktyka. Wygląda jednak na to, że w ostatnim czasie podejście lekarzy do tej kwestii zaczyna się zmieniać.
Czy gorączkujące dzieci powinny normalnie chodzić do przedszkola i szkoły? Czy gorączkujące dzieci powinny normalnie chodzić do przedszkola i szkoły? flickr.com// Jessica Lucia// CC BY-NC-ND 2.0

Nowe zasady?

Na naszym forum mama dwójki dzieci dzieli się dosyć zaskakującą refleksją. Jej zdaniem, lekarze obecnie znacznie swobodniej podchodzą do przeziębień dzieci. Siedem lat temu, gdy jej córka uczęszczała do żłobka, w przypadku nawet drobnych infekcji, lekarze doradzali, by została w domu. Teraz gdy choruje jej 19-miesięczny syn, słyszy zupełnie inne rady. - Na przestrzeni tych siedmiu lat widzę, że podejście zrobiło się jakby "lajtowe" - komentuje.

Autorka wątku przytacza kilka sytuacji z ostatnich miesięcy. Gdy zgłosiła się z gorączkującym synem do pediatry, usłyszała, że dziecko nie musi zostawać w domu. Gdy po jakimś czasie chłopiec zaczął ponownie chorować, to samo powiedziała jej wychowawczyni ze żłobka. Dziecko miało wówczas 37 stopni. Matka wybrała się więc z nim do lekarza.

- I znowu słyszę: a po co ma siedzieć w domu, to nic takiego, teraz wszystkie dzieci chodzą podziębione, więc nie ma to dużego znaczenia, czy będzie w domu, czy w żłobku - opisuje autorka posta.

Czy gorączkujące dzieci powinny normalnie chodzić do przedszkola i szkoły? Czy gorączkujące dzieci powinny normalnie chodzić do przedszkola i szkoły? flickr.com// Mary Miller// CC BY 2.0

"Nie stać mnie na to, żeby siedzieć w domu"

Nowe wytyczne, o których pisze mama dwójki dzieci, nie są w żaden sposób uregulowane. Każde zalecenie jest indywidualną decyzją lekarza. Z wypowiedzi innych rodziców na forum wynika jednak, że dla wielu z nich te "lajtowe" zasady nie są niczym nowym i lekarze, do których chodzą, zachowują się podobnie. Ich zdaniem zmiana ta jest przede wszystkim reakcją na oczekiwania rodziców:

Część rodziców po prostu nie może sobie pozwolić na zostawianie w domu niewyraźnego dziecka i tyle.
Jakbym za każdym razem z dzieckiem z katarem zostawała w domu, to efekt byłby taki, że zużyłabym cały swój urlop na choroby dziecka.
W zeszłym roku byłam u pediatry po papier potrzebny do żłobka. Och, ach, mamy katarek, co tam, że bez gorączki - pójdzie do żłobka, to na pewno się czymś innym zarazi. Tydzień L4. Kolejny raz udałam się po ten papier do innego pediatry. Nie stać mnie na to, żeby siedzieć w domu, bo dziecko ma katar.
U nas jak najbardziej są dokładnie takie wytyczne. Dziecko z temperaturą do 38,5 może spokojnie chodzić do przedszkola lub szkoły, o ile nie jest to choroba zakaźna typu ospa etc.

Zobacz także: Matki nadużywają L4 na dzieci? 'Puszczałam dziecko z gilem do żłobka. Wolałam to niż komentarze' [HISTORIE] >>

W dyskusji wypowiedziała się także matka, która mieszka w Holandii. Okazuje się, że w tym kraju rodzice i lekarze mają takie podejście już od dawna:

W Holandii od zawsze było takie "lajtowe" podejście. Dopiero jak dziecko samo nie może dojść do przedszkola (gorączka od 39 stopni), to wtedy zostaje w domu. Nie zauważyłam, żeby holenderskie dzieci były bardziej przez to chorowite, więc się do tego przyzwyczajam. Mogę cię uspokoić, faktycznie to lajtowe podejście nie przynosi negatywnych rezultatów.

Czy gorączkujące dzieci powinny normalnie chodzić do przedszkola i szkoły? Czy gorączkujące dzieci powinny normalnie chodzić do przedszkola i szkoły? flickr.com// Jaroslav A. Polák// CC BY-NC-ND 2.0

"Następnego dnia okazało się że ma zapalenie oskrzeli"

Są jednak i tacy, których luźniejsze podejście lekarzy i rodziców do przeziębień dzieci dziwi. Ich zdaniem każda nieleczona infekcja może przerodzić się w coś poważniejszego:

Co innego nie układać na siłę, a co innego posłać gorączkujące dziecko do placówki, żeby zarażało innych. Już pomijając, że w każdej chwili może poczuć się gorzej.
U nas zarówno w żłobku, jak i w przedszkolu jest kategoryczny zakaz przyprowadzania dzieci chorych. Niestety niektórzy rodzice mają to gdzieś i potrafią dziecko na antybiotyku napaść ibuprofenem, żeby jakoś wytrzymało do tej 15.

Zobacz także: Domowe sposoby na przeziębienie. Co naprawdę działa? >>

Jedna z przeciwniczek pozwalania chorym dzieciom na opuszczanie domu opisuje nawet swoje niedawne doświadczenia:

Mój syn był w żłobku we wrześniu sześć dni. Bo rodzice przeprowadzają dzieci z gorączką, nosem zaklejonym zielonym gilem i gruźliczym kaszlem, a panie ze żłobka twierdzą, że jest wszystko okej. Za to mój syn po trzech dniach dostał infekcji, która się przerodziła w zapalenie zatok. Po wyleczeniu i kolejnych 3 dniach wrócił do domu chory. Następnego dnia okazało się, że ma zapalenie oskrzeli. Tak jest właśnie. 

Czy wasze przeziębione dzieci zawsze zostają w domu? A może uważacie, że to przesada? Jesteśmy ciekawi waszych opinii. Piszcie do nas na adres: edziecko@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy i nagrodzimy książkami.

Komentarze (57)
Gorączkujące dziecko w szkole? Zdaniem rodziców to nowe zalecenia lekarzy. 'Teraz wszystkie dzieci chodzą podziębione'
Zaloguj się
  • szarydzien

    Oceniono 63 razy 41

    ...przez takich "nowoczesnych rodziców" moje dziecko przestało chodzić do przedszkola...przyprowadzane są dzieci rzężące, z gilem do pasa....po takich konfrontacjach dzieciak chorował mi miesiąc....trzy tygodnie w przedszkolu i kolejny miesiąc...tak trudno zrozumieć,że są osoby z niższą odpornością ....to jest tzw. kultura osobista człowieka, jak jest się chorym to wypadałoby nie pluć na drugiego, zdrowego człowieka...ale kogo to obchodzi w dzisiejszych czasach....tylko JA...JA...JA...się liczę....

  • singollo

    Oceniono 42 razy 38

    Bardzo dobry pomysł! Zwłaszcza w połączeniu z rezygnacją ze szczepień. Tylko prosiłbym wyraźnie oznaczać placówki, gdzie uczęszczają dzieci proepidemików.
    Z przyczyn logistycznych dobrze by je było umieszczać w pobliżu cmentarzy.

  • kamcha84

    Oceniono 34 razy 34

    A w ogóle zawsze jak już byłam chora to lepiej było jak przesiedziałam 2 czy 3 dni w domu i wtedy wszystko mijało... bo jak przechodziłam przeziębienie to np raz skończyło się zapaleniem oskrzeli i 3 tygodniowym siedzeniem w domu... Wątpię, żeby w obecnych czasach coś się zmieniło... tym bardziej, że teraz dzieciaki są dużo słabsze i bardziej chorowite...

  • uczula

    Oceniono 35 razy 33

    a gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka?
    Jak sie dziecko czuje majac goraczke?
    Czy dorosly z goraczka idziec do pracy?

    Zwykla empatia, wspolczucie....
    Osiagnelismy nastepny poziom debilizmu.

  • kamcha84

    Oceniono 37 razy 29

    Jak ja byłam mała to tak się składa, że najgorzej to się czułam przy temperaturze między 37-38 stopni... jakby moi rodzice byli tak upośledzonymi gamoniami jak Ci co puszczają chore dzieciaki do przedszkola... to prawdopodobnie bym im na złość zdechła...

  • forumologin

    Oceniono 29 razy 27

    abstrahujac od tematu tego "artykulu" , forum emama jest doprawdy bezcennym zrodlem pomyslow na artykuly dla gazety. (darmowym, dodam).

  • lilo150

    Oceniono 51 razy 25

    Oczywiście, dzieci powinny chodzić do szkoły niezależnie od tego czy to tyfus koklusz sepsa odra ebola itp. mama musi przecież mieć czas na media a tata na piwo z kumplami.

  • mitochondrium13

    Oceniono 39 razy 23

    Ludzie w dzisiejszych czasach chyba bez reszty pogłupieli, 38 gorączki i do przedszkola? To samo gesty katar i kaszel, chodzą takie dzieci i zarażają inne, mój syn przez to ledwo do poszedł do przedszkola, wrócił z zapaleniem gardła, potem ucha, itd. Ostatnio w przedszkolu słyszałam jak pani mówiła do rodzica, ze syn wymiotował po jedzniu tatuś powiedział, ze to żadna tam jelitówka, ze stresu na pewno... bo najważniejsza jest praca, korposzczury przeciez nie mogą wziąć ani dnia wolnego bo głupie dziecko jest chore...

  • divak2

    Oceniono 26 razy 22

    Hehe 38,5 dobre sobie...

    Lekarz moich dzieci mówi że poniżej 38,5 to, owszem, nie trzeba, ale ibuprofenu/paracetamolu podawać, niech układ odpornościowy trochę sam powalczy.

    Kiedyś źle się poczułem na wyjeździe do rodziny i wracając czułem że prowadzenie sprawia mi coraz większą trudność, boli gardło itp. Po powrocie zmierzyłem temperaturę , było 38,4.

    Powodzenia w szkole na matematyce i fizyce wysokich temperatur!

    Swoją drogą takie podejście jest wygodne dla nolife'ów, którzy mieszkają w pracy, a machnęli se tradycyjnie potomka, bo nie muszą się przeprowadzać z powrotem do domu jak młode zachoruje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX