1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

'Gdzie moje pieniądze z komunii?'. Czy rodzice mogą je wydawać? Nie do końca! W niektórych przypadkach to... wykroczenie

Pieniądze przekazane w kopercie to od lat jeden z najpowszechniejszych prezentów komunijnych w naszym kraju. Dostają je dzieci, ale w praktyce zazwyczaj zarządzają nimi ich rodzice. I trudno się temu dziwić. Bo czasami są to naprawdę spore sumy.
Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? fot. Shutterstock

Nowe meble do pokoju

Co się dzieje z pieniędzmi z komunii? Wiele dzieci tego nie wie. Justyna jednak należy do grona szczęśliwców, którzy wiedzą, na co zostały one  przeznaczone. Jej rodzice zdecydowali, że kupią za nie meble.

- Jak dziś pamiętam, że babcia skrzętnie upchnęła je do białej kopertki. Koperta w uczciwy sposób była przechowywana w moim pokoju, zaraz obok wiaderek pełnych kwiatów i czekoladek w tych absurdalnych pudełkach z dziećmi w białych sukienkach i komżach. Pieniążki mogłam sobie liczyć, ile chciałam, było tam jakieś 1400 zł - opowiada.

- Usłyszałam, że za te pieniądze mam kupić nowe meble do pokoju. Tak też się stało. Teoretycznie nawet sama mogłam sobie wybrać łóżko i biurko w salonie, ale wszyscy wiedzą jak jest - mama pokazała najfajniejsze. Co ciekawe, łóżko jeszcze teraz stoi u babci w pokoju gościnnym. Biurko stało się zaś dość szybko obiektem mojej szczerej nienawiści. Jak to przy meblach z końca lat 90., szybko okazało się, że jest skrajnie szkaradne - dodaje.

Z kolei Asia na swoją komunię w 1998 roku dostała około 3 tys. zł. Co ciekawe, całą gotówkę otrzymała do ręki. Mimo to nie wolno jej było kupić żadnego zwierzątka, a był to jedyny zakup, który ją w tym czasie interesował.

- Kupiłam dosłownie kilka rzeczy, które o dziwo dokładnie pamiętam. To były dwie pary srebrnych kolczyków - żabki dla mnie i żółwie dla siostry, jabłkowy wafelek Prince Polo (skusił mnie kosmicznie zielony kolor opakowania, ale w smaku był paskudny) i torebkę dla mamy z jakiegoś drogiego sklepu, którą dostała na Dzień Matki - opowiada Asia.

- Resztę pieniędzy oddałam mamie albo po prostu o nich zapomniałam i nie wiem, co się z nimi stało. Wtedy nie odczuwałam frustracji z tego powodu, bo jak widać i tak nie miała pojęcia, na co to wydawać - dodaje.

Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? fot. Shutterstock

"Dokładnie wiedziałam, gdzie są i ile ich jest "

Jednak nie wszyscy mają w tym zakresie tyle swobody. Czasami rodzice po prostu przejmują pieniądze od dzieci bez dyskusji. Jeszcze inni prowadzą konsultację na temat wydatków.

Paulina dostała na komunię około 700 złotych.  - Dla mnie to była olbrzymia kwota. Pieniądze były złożone w depozycie u rodziców. To był dla mnie wtedy taki bank. Dokładnie wiedziałam, gdzie są i ile ich jest - wspomina.

Zanim jednak pieniądze zostały wydane, rodzice zapytali Paulinę o to, na co chce je przeznaczyć. Postanowiła, że będzie to keyboard.

- Pamiętam, że keyboard marki Casio, który mam do dziś, kupiliśmy na Stadionie Dziesięciolecia. I był to najlepszy ze wszystkich moich komunijnych prezentów - opowiada.

Zobacz także: 10 najlepszych prezentów na komunię dla chłopca

Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? fot. Shutterstock

"Komputer przydał się nam wszystkim"

Ola nie pamięta dokładnej kwoty, jaką uzbierała w ramach komunijnych prezentów. - Nawet nie zaglądałam do kopert, ale na pewno było to kilka tysięcy. W każdym razie starczyło, żeby kupić komputer. Rodzice twierdzą, że właśnie na ten zakup przeznaczyli całą kasę, którą dostałam - mówi Ola.

- Ja nimi nie zarządzałam, nie skonsultowaliśmy się, na co zostaną wydane, ale nie odczuwałam żadnej frustracji ani złości w związku z tym, bo uważam, że komputer przydał się wówczas nam wszystkim - dodaje.

Zobacz także: Ile kosztuje komunia? Sakrament jest darmowy, ale za otoczkę możemy zapłacić całkiem sporo. 'Nie wiem, czy 5 tys. wystarczy'

Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? Na co rodzice wydali nasze pieniądze z pierwszej komunii? fot. Shutterstock

"Wszytko wydałem na słodycze"

Z kolei Arek, który także dostał swobodę od rodziców, wydał większość komunijnych pieniędzy na... słodycze.

- Z tego, co pamiętam, codziennie miałem swój zestaw - litr napoju typu cola, żelki, chipsy.. Wtedy mnie to zupełnie nie frustrowało. Ale teraz widzę, że to złe, że moi rodzice nie interesowali się tym, ile słodyczy zjada ich dziecko - dodaje.

Zobacz także: Komunia bezalkoholowa? Tego od rodziców wymaga kościół. 'Najnudniejsza i zarazem najsmutniejsza posiadówa rodzinna'

Prezent na komunię to bardzo często medalik na łańcuszku Prezent na komunię to bardzo często medalik na łańcuszku fot. Shutterstock

Nie kradzież a przywłaszczenie

A jak to wygląda z prawnego punktu widzenia? Okazuje się, że dorośli nie mają pełnej swobody w wydawaniu komunijnych pieniędzy swoich dzieci. Kodeks rodzinny i opiekuńczy mówi, że rodzice, jako prawni opiekunowie, jedynie zarządzają majątkami swoich pociech. Zarządzanie to jednak nie to samo, co posiadanie.

Jeśli rodzice wydaliby spore sumy pieniądze niezgodnie z wolą dziecka, jest to nie kradzież a przywłaszczenie (Kodeks karny, art. 284 § 2). Z prawnego punktu widzenia to nadużycie zagrożone karą więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

Dlatego rodzice nie mogą wydawać tych pieniędzy, tylko i wyłącznie zgodnie z własną wolą. Poza tym na większe wydatki musieliby mieć... zgodę sądu rodzinnego. Mało kto o tym wie i raczej nikt nie postępuje w ten sposób w praktyce.

Zobacz także: Ile na komunię? Podpowiadamy, ile pieniędzy daje się do koperty na komunię

Więcej o:
Komentarze (51)
'Gdzie moje pieniądze z komunii?'. Czy rodzice mogą je wydawać? Nie do końca! W niektórych przypadkach to... wykroczenie
Zaloguj się
  • ix-igrek

    Oceniono 62 razy 52

    Teraz z komunii zrobił się taki biznes, że strach być chrzestnym. Polski katolicyzm...

  • blahblah69

    Oceniono 66 razy 50

    Wykroczenie? To jak w takim razie zakwalifikowac fakt, że dziecko wbrew swoje woli jest chrzczone, wysylane do komuni a nastepnie bierzmowane?? Nikt sie dziecka nie pyta czy chce nalezec do jakiegos kosciola . Zaraz po urodzeniu narzucana jest mu wiara w jeden sluszny system religijny . Takie praktyki powinne byc zakazane przez prawo i sankcjonowane postepowaniem karnym. Dziecko do 18 roku zycia ma prawo poznac systemy religijne a po 18 roku kiedy prawnie stanie sie dorosłym czlowiekiem ma prawo samodzielnie zdecydowac czy i w co wierzyc. Nikt nie ma prawa narzucac bezbronnemu dziecku jego wiary. Komunia to najjaskrawszy przyklad dominacji religijnej w Polsce, nieswiadome dzieci pedzone do niezrozumiałego dla nich rytuału kojarzonego przez ich umysły jedynie z prezentami jakie dostaną.

  • kms2x

    Oceniono 65 razy 35

    Mój syn nie dostał ani grosza. Po prostu stwierdziłem, że tak ma być, i goście dostali zakaz, mieli wpłacić pieniądze na dowolny cel dobroczynny, w imieniu Wiktora. Do dzisiaj trzyma kartki z podziękowaniami z SOS Wioski Dziecięce, od Misiów Burych, Dziecięcego Hospicjum. A swój pierwszy komputer dostał na urodziny, w sierpniu. W spadku, Kiedyś mój. Tyle tylko że wymieniliśmy, procek, kartę graficzną i pamięć. Musiał pomagać. W celach wychowawczych. Zarabiałem i zarabiam na tyle dużo, że mógłby dostać najnowszy gadget od Apple. Dopóki nie zarobi sam, nie dostanie.

  • banan125

    Oceniono 46 razy 32

    mamy 21 wiek, a w Polsce niczym w średniowieczu ....czarna mafia pod pozorem dbania o nas - od małego indoktrynuje dzieci ...ten sam model biznesowy od prawie 2 tysięcy lat ...klientem się zostaje długo przed urodzinami i jest się nim jeszcze dłużej po śmierci ...a wszystko po to żeby mafiosi mogli mieszkać w pałacach, rozbijać się limuzynami, utrzymywać kochanki, walić koniaczki i żreć za dziesięciu .... miłego dnia!

  • ar.co

    Oceniono 48 razy 22

    Ale komunia, zdaje się, generuje dla rodziców całkiem niemałe koszty - stroje, impreza, rozmaite składki dla kleru. To skoro małolat życzy sobie dysponować zyskami, może powinien najpierw spłacić to, co rodzice zainwestowali, żeby on tę forsę dostał?

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 15 razy 15

    Jeżeli dzieci potrzebują w tym wieku adwokata, trudno to nazwać normalną sytuacją. Jeżeli rodzice wychowywali swoje
    dzieci w pewnych moralnych normach, które respektują ich osobistą sferę, uwagi rodziców tyczące się przeznaczenia pieniędzy nie będą psychologicznym problemem, który wypłynie nawet po 20 latach...

  • izopropanol

    Oceniono 45 razy 7

    Mnie tam starzy zajumali całą kase, poszła pierun wie gdzie. Zegarek co dostałem od chrzestnego to stary nosił bo.. ja to zepsuje a na rowerze stara jezdziła stara do pracy. Bo ja mogłbym popsuć też. A teraz sie dziwią że siedzą w domu starców .

  • mawik_net

    Oceniono 6 razy 6

    Przepisy są u nas z kosmosu , niedawno dowiedziałam się, że jak mąż przeleje mi pieniądze na konto, to jest to darowizna i nie ważne, że mamy wspólnotę majątkową ! Ale jak byłam bez pracy i mnie utrzymywał, to darowizny nie było! A jak kupi pierścionek, to darowizna jest ! Nikt oczywiście tego nie pilnuje , ale jakby przewielebny urząd skarbowy chciał, to może przyfanzolić podatek, bo nie złożyłam PIT-a o darowiźnie! I mój mąż , może bez podatku obdarować moją córkę, ale wnuki już nie! A to właśnie z wnuczętami jest bardzo związany, bo od ich narodzin , a córa już dorosła była jak się pobraliśmy.

  • walkirrr

    Oceniono 16 razy 6

    ja nie zobaczyłem ani grosza ze swojej komunii. Jedyne co dostałem to tandetny zegarek elektroniczny ktory teraz mozna kupić za parę złotych

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX