1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

14.06.2017 15:28
Komentarze (22)
Zaloguj się
  • true_lysander

    Oceniono 4 razy 4

    "Ojcowie są traktowani inaczej? 'Pielęgniarki nie wierzyły, że to ja zostaję w szpitalu z córką'" - to jeszcze nie problem. Problem zaczyna się gdy to sędzina już na pierwszej rozprawie rozwodowej "nie wierzy, że to ja zostaję z córką'.

  • Tadeusz M

    Oceniono 6 razy 4

    Jestem ojcem i w warszawskim szpitalu z 6 miesiecznym bobasem bylismy z żoną na zmianę przez tydzień (ja trzy dni i ona trzy), - nie bylo żadnych problemów.
    Podobnie szwagier przez kilka dni siedzial z poltorarocznym synem w malym miescie w swietokrzyskim, tez nic.
    Z lekarzem gdy pierwszy raz problem byl tylko na zasadzie kim jestem. Matka nie byla byla jej do niczego potrzebna.
    Z pozostaniem w domu z dzieckiem kierownik mial problem identyczny jak z każdym innym chorobowym.

    Kiedys sporo jezdzilem koleja i nie zauważyłem by ojcowie mieli problemy z dostaniem się do przedzialu dla "matki z dzieckiem" - ale dawno nie jezdzilem pociagiem moze cos się pozmienialo.

  • pani_libusza

    Oceniono 3 razy 3

    W Krakowie szpital ujastek mąż od pielęgniarek dowiedział się ze nie może kangurowac noworodka bo od tego jest matka nie ojciec, i to nic ze matka po cesarce nie wysiedzi długo na małym zydelku to już jej problem. Dziecko do inkubatora, matka na sale a ojciec do domu nie przeszkadzać. Na szczęście lekarka miała inne zdanie i czasem udało się przekonać pielęgniarki a czasem nie.

  • 99niebieskakropka

    Oceniono 2 razy 2

    Tak jak świat zawodowy został zdominowany przez mężczyzn i to się powoli zmienia na szczęście, tak świat związany z opieką i wychowaniem został zdominowany przez kobiety i to też się zmienia na szczęście.
    Swoją ścieżką gazeta mogła by się bardziej postarać, bo dział "tata", który od niedawna się pojawił jest taką mega porażką, że lepiej nie mówić.

  • kde44

    Oceniono 2 razy 2

    wyssane to z palca. można się czepiać "matek z dziećmi" itp., ale niestety, to taki skrót myślowy i już - na szczęście zdecydowanie wychodzi z użycia. nigdy nikt nie popatrzył na mnie dziwnie jak wchodziłem z dzieckiem do lekarza, szpitala, przedszkola itp. Nigdy nie byłem też traktowany z góry/z dołu/jakkolwiek inaczej szczególnie. Pewnie ze 20 lat temu tak było. No chyba że... patrzę na to z perspektywy dość dużego miasta wojewódzkiego. Ale dlaczego w mniejszych miejscowościach miałoby być inaczej?

  • goostuff

    Oceniono 2 razy 2

    3 na 4 razy to ja idę do lekarza z synem, był taki okres, kilka miesięcy, że tylko ja zawoziłem i odbierałem go z przedszkola, ostatnio 2 dni w szpitalu - też ja. Dużo sympatii ze strony lekarzy, pielęgniarek, czy pań w przedszkolu. Ale żadnego zdziwienia (miasto 200 tys.). Mama na etacie, tata na swoim więc siłą rzeczy to ja mogę bardziej elastycznie podchodzić do opieki. "Artykuł" sprzed 20 lat, albo wymyślony na siłę.

  • onduma

    Oceniono 9 razy 1

    Ojcowie to nie matki. 80% ojcow odchodzi od rodzin gdy rodzi sie dziecko niepelnosprawne. Koniec dyskusji "praw ojca". "dzielny tata" i innych parodii mezczyzn

  • Grzegorz B

    Oceniono 1 raz 1

    ależ k..a bohater z dzieckiem w szpitalu. byłem ja z dzieckiem.. był sąsiad .. szpital Bielański żadnego dziwienia nie widziałem

  • zomzom

    Oceniono 1 raz 1

    "Marek, ojciec dwóch chłopców:

    - Kiedyś moja żona zachorowała i nie mogła iść z synem do lekarza. Fakt, to ona zawsze chodzi z dziećmi do przychodni, to ona bierze zwolnienia na dzieci, ja nigdy. Ale zdarzyła się sytuacja, że to ja poszedłem z dzieckiem do pediatry.

    Mały miał wtedy rok i podejrzenie o alergię pokarmową. Już na wejściu lekarka zapytała, czy jest matka dziecka. To mnie trochę zdenerwowało, bo poczułem się jakby uważała, że ja nie jestem kompetentny na tyle, aby rozmawiać o moim dziecku.

    Podczas wywiadu poprosiła o numer telefonu do mojej żony, bo uznała, że nie mam wystarczających informacji nie temat stanu zdrowia i objawów swojego dziecka. Dopiero jak zadzwoniła do żony uznała, że ma komplet informacji o naszym dziecku. Nie wiem, być może miała rację. Ale starałem się."
    Tutaj to jednak ja nie tyle widzę dyskryminację co faktycznie, że ojciec jest na uboczu (skoro żona bierze zwolnienia na dzieci tzn. że pracuje, a i tak to ona ZAWSZE chodzi z nimi do lekarza).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX