1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zdrada, niezgodność charakterów, brudna bielizna i choroba. Dlaczego się rozwodzimy?

Podobno przestaliśmy walczyć o nasze związki, a w obliczu trudności poddajemy się i decydujemy na rozstanie. Czy w Polsce naprawdę jest coraz więcej rozwodów i co jest najczęstszą przyczyną rozpadu poważnych związków?
Kiedy małżeństwo przechodzi kryzys? Kiedy małżeństwo przechodzi kryzys? fot. pexels.com

Zdrada, niezgodność charakterów, brudna bielizna i choroba. Dlaczego się rozwodzimy?

Podobno przestaliśmy walczyć o nasze związki, a w obliczu trudności poddajemy się i decydujemy na rozstanie. Czy w Polsce naprawdę jest coraz więcej rozwodów i co jest najczęstszą przyczyną rozpadu poważnych związków?

Moment krytyczny

Na początku, w fazie zakochania, która zdaniem naukowców trwa najczęściej 2-3 lata, moglibyśmy przenosić góry, a nasi wybrankowie są najwspanialszymi ludźmi na świecie. Potem chemia przestaje przesłaniać nam wady ukochanego i przywary ukochanej: zaczynamy dostrzegać coraz więcej negatywnych cech charakteru, zaczynają nam przeszkadzać nawyki i zwyczaje partnerów, pojawiają się konflikty.

Marta Styrc z Zakładu Demografii Instytutu Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej przeprowadziła badania, które pokazują, że czasem najcięższej próby dla małżeństw jest właśnie trzeci rok pożycia. Trudny jest też 4. i 5. rok małżeństwa. Z obserwacji Styrc wynika, że to wtedy najczęściej rozpadają się trwałe związki, a wcześniejsze lub późniejsze rozstania zdarzają się rzadziej.

Najczęściej podawane powody rozstań to niedochowanie wierności, niezgodność charakterów, nadużywanie alkoholu przez partnera. Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2011 roku przez Styrc w ramach projektu FAMWELL wśród 3 tys. kobiet w wieku 25-40 lat, inne czynniki zwiększające prawdopodobieństwo rozwodu to ślub zawierany pod presją (np. kiedy partnerka jest w ciąży - co dotyczy, wg danych z projektu FAMWELL, co trzeciej Polki), problemy materialne, choroba jednego z małżonków oraz dzieci z poprzednich związków.

Trzeci rok wspólnego życia jako krytyczny określają też Brytyjczycy: twierdzi tak 67 proc. spośród 2 tysięcy badanych mieszkańców Wielkiej Brytanii. Początek problemów zwiastuje, ich zdaniem, brak komplementów i mniejsze zainteresowanie seksem. Następne w kolejności są coraz częstsze krótkie rozstania: samotne wyjścia, potem wyjazdy na weekendy, a w końcu spędzane oddzielnie urlopy.

Autorzy brytyjskiego badania wymieniają 10 najpoważniejszych powodów kłótni, które mogą prowadzić do końca związku. Są to (w tej kolejności): otyłość, finanse, zbyt długi czas pracy, niewystarczająca higiena osobista, konflikty rodzinne, brak romantyzmu, nadużywanie alkoholu, chrapanie i różne pory snu, nieatrakcyjna bielizna, niedbanie o czystość łazienki. I chociaż niektóre z tych powodów mogą wydawać się trywialne, w codziennym życiu mogą okazać się przeszkodą nie do przejścia.

Im więcej dzieci, tym mniejsza szansa na rozwód? Im więcej dzieci, tym mniejsza szansa na rozwód? fot:pexels.com

Dzieci cementują związek?

Rozwodzimy się częściej, łatwiej decydujemy się na ostateczne rozwiązanie małżeństwa. Prawdopodobieństwo rozwodu w Polsce wzrosło z 15 proc. w 1991 roku do 30 proc., ale od 2008 roku każdego roku liczba spotykających się w sądzie par utrzymuje się na tym samym poziomie: co roku rozwodzi się średnio 65-66 tys. par. Najczęstszą przyczyną podawaną w pozwie jest niezgodność charakterów, następnie zdrada, nadużywanie alkoholu przez jednego z małżonków oraz dłuższa nieobecność jednego z nich (częsty przypadek w dobie emigracji zarobkowej).

Czy dzieci sprawiają, że jesteśmy mniej skłonni do decyzji o rozwodzie? Z badań Marty Styrc z SGH wynika, że to przekonanie mija się z prawdą: "Tylko bardzo małe dzieci, do drugiego roku życia sprawiają, że rodzice rzadziej decydują się na rozwód" - twierdzi naukowiec w wypowiedzi dla PAP. Wśród rodziców dzieci 6-letnich lub starszych, odsetek rozwodów jest podobny jak wśród małżeństw bezdzietnych.

Ryzyko rozwodu wydaje się być jednak zależne od liczby posiadanych dzieci - na 66,1 tys. par, które rozwiodły się w 2013 r., 27,7 tysięcy nie miało potomstwa, 24, 4 -  miało jedno dziecko, 11,3 - dwójkę, a 1910  - trójkę. Nie było za to żadnych rozwodów wśród małżeństw z czworgiem dzieci.

Potwierdzają to dane zebrane przez demografów z Uniwersytetu Łódzkiego - 39,2 proc. rozwodników w Polsce ma jedno małoletnie dziecko, 37,9 proc. nie ma w ogóle dzieci. Tylko 3,1 proc. spośród rozwiedzionych osób ma troje, a 1,2 proc. czworo dzieci.

Opieka nad maluszkiem niektórych przerasta Opieka nad maluszkiem niektórych przerasta fot:pexels.com

Narodziny dziecka

Wszyscy zapewne słyszeliśmy historie o parach, które rozstały się, bo jedna osoba chciała mieć dzieci, a druga nie. Zastanawialiśmy się już, czy dzieci mogą uratować małżeństwo, a gdyby tak odwrócić pytanie: czy narodziny dziecka mogą być przyczyną problemów prowadzących do rozstania?

Okazuje się, że trudy zajmowania się niemowlęciem i małym dzieckiem rzeczywiście mogą prowadzić do rys na szczęśliwym obrazie małżeństwa. Z opublikowanych na łamach Journal of Family Psychology wyników badań dowiadujemy się, że w ciągu pierwszych trzech lat życia dziecka spadek zadowolenia z małżeństwa odczuwa 67 proc. par. Elisabeth Ochoa tłumaczy to stresem wywołanym zajmowaniem się małym dzieckiem. W tym czasie ujawniają się też różnice w podejściu do wychowywania, które czasem okazują się nie do pogodzenia.

Chore dzieci przyczyną rozwodu? Chore dzieci przyczyną rozwodu? fot: pexels.com

Choroba żony lub dziecka

Na dobre i na złe? Otóż niekoniecznie! Zdaniem naukowców z Uniwersytetu w Iowa (USA), prawdopodobieństwo rozwodu wzrasta o 6 proc., jeśli żona zapadnie na ciężką chorobę. Badacze tłumaczą to faktem, że mężczyźni są najczęściej wychowywani tak, żeby dbać o finansowe bezpieczeństwo rodziny, nie potrafią jednak wykazać się należytą empatią i odpowiednio zaopiekować się chorą żoną. Naukowcy nie zauważyli natomiast, by do rozwodów przyczyniała się choroba męża.

Powszechnie wiadomo też, że ciężką próbą dla pary jest choroba dziecka. Amerykańskie badania wykazały, że wśród rodziców dzieci z ADHD (poniżej 8 roku życia) jest prawie dwa razy więcej rozwodów niż wśród innych par (22,7 proc. i 12,6 proc.). Podobnie wygląda sytuacja w przypadku rodziców dzieci cierpiących na zaburzenia ze spektrum autyzmu (23.5 proc. i 13.8 proc.). Jednak chore dziecko nie zawsze zwiększa ryzyko rozwodu: w amerykańskim porównaniu danych statystycznych dotyczących rozwodów wśród małżeństw z dzieckiem z zespołem Downa z liczbą rozwodów wśród par z dzieckiem cierpiącym na inną chorobę wrodzoną oraz par ze zdrowymi dziećmi, okazało się, że wśród rodziców dzieci z zespołem Downa rozwodów jest mniej, niż w pozostałych grupach, a jeśli już się zdarzają to najczęściej w pierwszych dwóch latach życia dziecka.

Praca powodem rozwodu? Praca powodem rozwodu? fot: pexels.com

Zmiana pracy

Do zaskakujących wniosków doszli amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Ohio. Odkryli, że brak pracy męża może prowadzić do rozwodu, ale nie tylko dlatego, że rozczarowana żona postanawia zakończyć małżeństwo, ale i sami bezrobotni mężczyźni są bardziej skłonni do odejścia. Jak jednak zauważa na łamach health.com Elizabeth Ochoa, terapeutka małżeńska i psycholożka, nie tylko utrata pracy może powodować stres, który przekłada się na satysfakcję z małżeństwa ? może to spowodować także zmiana pracy, która wpływa na zmianę sytuacji finansowej lub czasu, który małżeństwo dotychczas spędzało ze sobą.

Nieobecny rodzic Nieobecny rodzic fot: pexels.com

Odległość

Jak już wspomnieliśmy, jednym z najczęściej podawanych powodów występowania o rozwód w Polsce jest dłuższa nieobecność jednego z małżonków. Łatwo wtedy także o emocjonalne oddalenie się od siebie, pojawiają się pretensje ("Wszystko muszę robić sama, nigdy cię nie ma"), a kiedy małżonkowie przebywają razem często okazuje się, że zmiany w codzienności nie są miłym doświadczeniem. Do częstych skarg matek zajmujących się na co dzień dziećmi, podczas gdy ich mąż pracuje w innym mieście czy kraju, należą właśnie te dotyczące czasu, kiedy tata przebywa razem z rodziną: "Rozwala cały schemat dnia, podważa moje kompetencje, łamie zasady, które obowiązują w domu na co dzień, wszystko, co uda mi się wypracować z dziećmi przez wiele dni, rozwala w jeden weekend". Im dłuższa nieobecność, co wykazały badania przeprowadzone przez amerykańską RAND Corporation wśród rodzin wojskowych, tym większe ryzyko rozwodu.

Rozwód: najłatwiejsze wyjście z kryzysu? Rozwód: najłatwiejsze wyjście z kryzysu? fot: pexels

Społeczna akceptacja

Jednym z częstszych powodów, którymi tłumaczy się wzrost liczby rozwodów w Polsce, jest coraz większa akceptacja społeczna dla takiego zakończenia związku. Jeszcze niedawno rozwód był czymś prawie nie do pomyślenia, a dzieci rozwiedzionych rodziców często były osamotnione w swoich grupach rówieśniczych. Teraz fakt, że rodzice dziecka nie są już razem nie budzi szczególnego zdziwienia.

Do rozwodów dochodzi jednak trzy razy częściej w dużych miastach, niż na wsiach. Na wsi rozpada się co siódme małżeństwo, a w Warszawie i Łodzi rozwodem kończy się 45 proc. związków. Z danych przytaczanych przez demografów z Uniwersytetu Łódzkiego, wynika, że w Polsce rozpada się średnio co 3 małżeństwo.

Społeczna akceptacja rozwodów nie jest jednak aż tak wysoka, jak mogłoby się wydawać. Z danych Fundacji Mamy i Taty wynika, że 73 proc. Polaków uważa, że zbyt pochopnie podejmujemy decyzje o rozwodzie, a 84 proc. jest zdania, że liczba rozwodów w naszym kraju to drugi ? po narkomanii ? najpoważniejszy problem społeczny.

Czy rzeczywiście coraz łatwiej podejmujemy decyzje o rozwodzie? Eksperci uważają, że zapominamy o tym, że konflikt jest wpisany w związek, a pokonywanie trudności wymaga czasu i zaangażowania. Rozwód jest po prostu szybszy i łatwiejszy. Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości dorośli Polacy będą prowadzić takie same rozmowy jak te, które już od dawna prowadzi się w Stanach Zjednoczonych: ?Twoi rodzice dalej są razem? Po 20 (30, 40) latach? Serio? Szok!?

Może cię zainteresować: Dlaczego mężczyźni mają ochotę na seks? A kobiety? [TOP 10 POWODÓW]

Więcej o:
Komentarze (137)
Zdrada, niezgodność charakterów, brudna bielizna i choroba. Dlaczego się rozwodzimy?
Zaloguj się
  • loginyzajete

    Oceniono 220 razy 146

    Na łatwiznę idziecie. Ja już 25 lat w jednym związku. Żeby coś działało trzeba nad tym popracować. Wiele przeżyliśmy, choroby, skoki w bok, nieporozumienia. Ale dalej jakoś bardziej nam dobrze razem niż osobno. Teraz to już kolejny etap, którego nie macie szans doświadczyć. Przyjaźń i zżycie. Dobrze nam razem. Znamy się jak stare konie i możemy na siebie liczyć. Działamy bez gierek. Jak się nie odumrzemy po drodze, to będzie fajna starość. Z kimś życzliwym u boku. Takie dbanie normalne. O to żeby zjadł ciepłe, żeby się ubrała odpowiednio, żeby do lekarza poszedł. Nudne, ale fajne jednak. I jako, że te same zainteresowania itd. Można o czymś tam przy śniadaniu z nim pogadać, wspomnieć lubiany film. Strasznie miłe takie życie. W pewnym wieku serio marzenie. Co tam po porywach serca i dobrym seksie, jak na starość się samemu zostaje - bo już stara baba, albo z młodą dziunią, która tylko bierze kasę na ciuchy, a powspominać nie ma z kim...
    Ale róbcie jak chcecie.

  • student_zebrak

    Oceniono 72 razy 56

    I pomyslec, ja ateista, birbant i utracjusz, z jedna kobieta tyle juz lat....
    jestem nienowoczesny

  • muminos1975

    Oceniono 69 razy 43

    bo 90% tych związków nei powinno byc związkami. kazdy średnio rozgarnięty człowiek wie po 10 minutach ze ta 2-ga osoba jest nudna. beznadziejna, będzie mostostalowiec psychicznie. itd. tylko jakies poczucie sprawia ze dzwonimy. Poru... i tyle .

  • wiesios

    Oceniono 38 razy 38

    Ja rozstałem się z moją partnerką po 6 latach wspólnego mieszkania, i zgadzam się z artykułem w tej kwestii, że tylko na początku, przez mniej więcej 2 lata było dobrze, a później zaczęły się schody. Od początku wiedzieliśmy że jesteśmy ludźmi o skrajnych charakterach, ale mimo wszystko nadal w to brneliśmy, myślę że wierząc w to że w końcu jakoś się poukłada, w końcu się dopasujemy, nawzajem uda się pójść na ustępstwa, i że w końcu będziemy szczęśliwą rodziną. Nie udało się, i od kilku miesięcy nie jesteśmy już razem. Czy mam żal do siebie...mam, i to olbrzymi, bo zdaję sobie sprawę z tego że nie zrobiłem wszystkiego by było dobrze, ale jednocześnie mam również żal do mojej Magdaleny, że nie zrobiła tego samego. Podsumowując, uważam że ludzie w związkach idą na łatwiznę, i ja, ani moja partnerka, nie jesteśmy w tym przypadku wyjątkiem, nie starają się zmieniać, bo przecież łatwiej jest się wyprowadzić, i znaleźć kogoś innego...

  • student_zebrak

    Oceniono 36 razy 28

    tak mi sie przypomnialo -
    tylko ze strachu

    Kochają się przytulają się
    Tylko ze strachu
    Boją się samotności
    Drżą jedno o drugie
    Tylko ze strachu
    Boją się śmiertelnie
    Czarnych cmentarzy uczuć

    Nie kłamią tylko wtedy gdy opowiadają sny
    Bo snów nie trzeba wybaczać

    Między obłudą kobiet a zazdrością mężczyzn
    Szukają czego nie ma: miłości

    Tylko ze strachu
    Tylko ze strachu przed samotnością
    Przepędzają od siebie jak psa
    Obojętność
    Która by ich uleczyła jak sen

    Oto jest cała miłość naszego pięknego wieku
    Po śmierci Tristana i Izoldy
    Romea i Julii
    Laury i Petrarki
    Beatrycze i Danta
    I tych wszystkich nudnych kochanków
    I nadzianych uczuciem gołębic
    Bez których bardzo często jest źle na świecie
    Poetom
    I niepoetom także

    Tylko ze strachu przed samotnością
    Ta dziewczyna słodka w szorstkiej łupinie
    Pomarańczowego swetra
    Leci ku miłości jak ćma do świecy
    Zdmuchnij chłopcze ten obłudny płomyk
    Nie funduj jej karuzeli lodów kina
    Mając zamknięte serce nie otwieraj jej ciała
    Jak różowego owocu: tylko ze strachu
    Tylko ze strachu przed samotnością
    Która przyjdzie i tak do ciebie
    Zagubionego w tłumie jak ziarnko maku ślepe

    Nauczmy się samotności
    Aby siebie nawzajem nie krzywdzić

    Nasza czułość zabija nas
    Nasz cynizm zabija innych

    Nie wypełniajmy sobą pustki
    Którą przeczuwamy w rzece
    Nie zastępujmy liścia na gałęzi
    Który rośnie bez nas

    Nauczmy się samotności
    Nie bójmy się samotności

    Nauczmy się samotności

    Tadeusz Kubiak

  • metanoja

    Oceniono 27 razy 23

    "Dlaczego się rozwodzimy?"
    Może dlatego, że nikt nas nie przygotował do ciężkiej walki i żmudnej pracy. Naczytaliśmy/naoglądaliśmy się bzdur, i założyliśmy, że jeśli znajdziemy tę właściwą osobę to wszystko samo się ułoży. To nieprawda. Nad udanym małżeństwem trzeba wytrwale pracować.
    Nie wierzę w związki nieformalne. Są tacy, którzy twierdzą, że to tylko papier, ale najwyraźniej bardzo im zależy na tym, żeby tego papieru nie podpisywać. Nic w tym dziwnego, bo małżeństwo to przymierze na całe życie, a konkubinat to umowa o wzajemne świadczenie usług, jak zlecenie, umowa o dzieło czy najem. Nie podoba mi się - wypowiadam i szukam innego kontrahenta. Wygodne, ale jeżeli w relacji priorytetem jest własna wygoda, to nie jest to miłość niestety.

  • ra39

    Oceniono 16 razy 16

    Isaak Baszewis Singer powiedzial kiedys o swoim malzenstwie z Alma - tak wiele razy myslalem, zeby ja zabic, ale nigdy, zeby ja zostawic.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX