1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dlaczego kobiety udają orgazm? 5 powodów

Podobno jesteśmy mistrzyniami w udawaniu orgazmów. Kto widział 'Kiedy Harry poznał Sally' wie, o czym mówię (wszyscy widzieli, wiem!). Ale właściwie po co to robimy? Oprócz tego, że z przyzwyczajenia i dlatego, że sądzimy, że tak wypada, bo grzeczne dziewczynki kończą stosunek orgazmem?
Zmęczenie Zmęczenie fot. Shutterstock

Zmęczenie

Przeglądając bezkresne zasoby internetu na intimatemedicine.com natknęłam się na artykuł, którego autor postanowił przyjrzeć się bliżej powodom, dla których kobiety udają orgazmy. Większość z 30 tys. pań zapytanych o to, czy zdarzyło im się udawać, przyznała, że zrobiła to przynajmniej raz w życiu. I chociaż cel naszego oszustwa jest jasny: chcemy, żeby nasz partner myślał, że jest nam z nim dobrze albo chcemy jak najszybciej zakończyć stosunek, to ukrytych powodów może być więcej.

Pierwszy jest banalny: udajemy orgazm... ze zmęczenia! Jeśli akurat nie mamy szczególnej ochoty na seks, ale nie chcemy odtrącić partnera, zdarza nam się udawać, że już osiągnęłyśmy szczyty rozkoszy, żeby nie przeciągać stosunku dłużej niż to konieczne.

nuda nuda fot. Shutterstock

Nuda

Bywa też tak - przekonuje autor analizy naszych fałszywych orgazmów - że całkiem satysfakcjonujący seks z czasem staje się nudny, bo nasz kochanek jest tak zdeterminowany, żeby doprowadzić nas do orgazmu, że niepotrzebnie przedłuża stosunek. Jeśli dorzucimy do tego ból i zmęczenie, cała radość z seksu mija bezpowrotnie. Wniosek? Orgazm chętnie, ale nie za wszelką cenę!

stres stres fot. Shutterstock

Brak więzi

Najczęściej udajemy orgazmy w nowych związkach i podczas przygód na jedną noc. Wynika to z tego - argumentują seksuolodzy - że dla osiągnięcia pełnej satysfakcji kobiety oprócz samego stosunku, potrzebują także poczucia więzi z kochankiem. To pomaga nam rozluźnić się w łóżku, ale do osiągnięcia tego etapu potrzebujemy czasu i lepszego poznania się.

kobieta smutna kobieta smutna fot. Shutterstock

Problemy o podłożu zdrowotnym

Naukowcy są też zdania, że 10-15 procent kobiet nie może osiągnąć orgazmu z powodu problemów zdrowotnych (także tych o podłożu psychicznym), a kolejne 10-15 procent osiąga go tylko podczas masturbacji.

para para fot. Shutterstock

Potrzeba bliskości

Może być też tak, jak twierdzi autor wspomnianego artykułu, że tak naprawdę wielu z nas wcale nie zależy na orgazmach, tylko na bliskości. I wystarczy nam przytulanie, pieszczoty i namiętne pocałunki oraz poczucie, że jesteśmy kochane.

O tym, że orgazm nie jest konieczny do odczuwania radości z seksu przekonywała między innymi dr Alicja Długołęcka, seksuolożka, na łamach "Wysokich Obcasów": "Do tej pory uznawano, że orgazm kobiecy jest ukoronowaniem seksu. Ale okazało się, że jest inaczej. Następstwem narastającego podniecenia jest satysfakcja seksualna, której może, ale nie musi towarzyszyć orgazm. Nie jest on więc ani celem, ani warunkiem udanego życia seksualnego u kobiet".

usta usta fot. Shutterstock

A co zwiększa szansę na prawdziwy orgazm?

Naukowcy z Harvardu przeprowadzili badania, z których wynika, że większą szansę na orgazm ma kobieta, która chce być w związku ze swoim kochankiem - szansa szczytowania w takiej sytuacji to 45 proc. kontra (marne) 37 procent. Tak, ja tez myślę, że to nie jest jakaś ogromna różnica, widać wyraźnie, że te orgazmy to wcale nie taka częsta sprawa, skoro mówimy o 45 procentach, a nie o np. 75!

Jednak okazuje się, że im więcej łóżkowych randek para ma za sobą, tym większe prawdopodobieństwo orgazmu.  Najbardziej interesujące w tym badaniu okazało się odkrycie, że podczas niezobowiązującego seksu kobieta najczęściej ma orgazm, kiedy sama się dotyka lub kiedy para uprawia... seks analny! I kto powiedział, że akademickie odkrycia na temat seksu nie mogą nas niczym zaskoczyć?

Więcej o:
Komentarze (66)
Dlaczego kobiety udają orgazm? 5 powodów
Zaloguj się
  • balsamicon

    Oceniono 354 razy 276

    Ja udaję, że smakuje mi to co ona gotuje. Kłamię, że ładnie jej w tych kretyńskich, pstrokatych ciuchach, których zamysłu nie sposób pojąć. Udaję, że podobają mi się te błazeńskie buty z wielkim szpicem albo na obcasie zaprojektowanym przez jakiegoś niedorozwoja. Udaję, że nie widzę ile przytyła od kiedy jesteśmy razem. Kłamię, że jej fanaberie wcale tak dużo mnie nie kosztują. Udaję wiele innych rzeczy dla świętego spokoju.

    Teraz natomiast okazuje się, że ona udaje orgazmy. No ale co z tego? Nie robi mi to absolutnie żadnej różnicy.

  • kalito

    Oceniono 206 razy 174

    Wiecie czemu kobiety udają orgazm? Bo myślą że facetom na tym zależy... ^^

  • liftertoja

    Oceniono 81 razy 75

    Kobiety udaja orgazmy, faceci udaja zwiazki :)

  • bosiu50

    Oceniono 127 razy 65

    udają bo myślą że kogoś to obchodzi!

  • loginyzajete

    Oceniono 70 razy 56

    Ja się trochę zdumiałam. Nigdy orgazmu nie udawałam. A co to mi da? Lubię seks i lubię przyjemność z niego idącą. Jak nie mam ochoty to mówię nie, jak on nalega, to też umiem dobrze zrobić, co ma nie mieć chłop dobrze w sumie... A jak już się zgadzam to do cholery ma mi być dobrze. Choćby nie wiem co... czasem wystarcza numerek krótki, czasem trzeba się postarać, ale NIGDY nie udaję orgazmu, bo nie jest to w moim interesie przecież. Jak się chłop ma nauczyć z czym Ci dobrze jak, do cholerry się udaje??? Nie kumam Was baby normalnie...

  • szatniarka

    Oceniono 72 razy 46

    Bo prawdomówność nie popłaca.
    -miałaś orgazm?
    -nie
    -to co się mówi?
    -przepraszam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX