1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ratunku!

18.01.2013 11:57

Fot. Getty Images/Fpm

Otwieram oczy - dzieci. I potem już do wieczora. Często dość późnego. A to dopiero początek.
Przed wakacjami pracowałem jak wariat. No jak to po co? Żeby zarobić. Na miesiąc nad morzem. Miesiąc nicnierobienia.

Pracowałem i fantazjowałem. Jak to będzie wspaniale. Budzę się rano, potem śniadanie. Może w jakiejś knajpce. Spacer na plażę. Leżak. Kąpiel. Drzemka. Jakaś rybka. Książka. Spacer. Zachód słońca. Ja i żonka...

Oczywiście, że razem z dziećmi. No jak to tak bez dzieci? Przecież jestem tatą. Przecież je kocham. Zresztą nie po to tyle tyram, tyle się z nimi nie widzę, żeby potem bez nich...

Oczywiście, że będę musiał się trochę nimi zająć, trochę się z nimi pobawić, ale przecież to lubię. A poza tym tak mi ich brakuje. Taki się czuję winny, gdy nie mam dla nich czasu. Siły. Cierpliwości.

Ale już tylko kilka dni, rybeńki!

Za parę dni tatuś weźmie miesiąc urlopu płatnego, a potem siedem miesięcy wychowawczego. A tak, rybeńki! Do marca będę na wychowawczym. Do marca, bo wtedy Franek kończy cztery lata, a w naszym prawie stoi, że rodzic może wziąć urlop wychowawczy do czwartego roku życia dziecka.

Oczywiście, że bezpłatny. To znaczy pracodawca, czy też państwo, dokładnie nie wiem kto, płaci to coś, co liczy się do emerytury.

Tak na marginesie zdradzę, że zdecydowałem się na wychowawczy, bo sobie pomyślałem: po co mam płacić niani? Po co mam się zaharowywać? Przecież tego porsche, domku w Toskanii i tak nie będę miał. To był niesamowity moment, gdy do mnie to dotarło. Gdy z tym się pogodziłem. Od tego się uwolniłem. Śmieszne, że dopiero teraz, prawda?

Wyjechaliśmy nad morze. No i od tamtej pory jest mniej więcej tak: otwieram oczy - dzieci. I potem już do wieczora. Często dość późnego.

- Pobawisz się?

- Poczytasz?

- Narysujesz?

- Zimno!

- Gorąco!

- Nudno!

- Nie mamy siły!

- Jeść nam się chce! (ewentualnie, gdy właśnie przygotowałem coś do jedzenia - nie chce nam się jeść!).

- A kupisz?

Poza tym tysiące pytań typu: dlaczego to jest czerwone? (no właśnie, czemu?).

Tysiące skarg. Ona mnie walnęła, a on mnie podrapał (nie wolno bić, nie wolno drapać, powtarzam po tysiąckroć).

Konfabulacji. A wiesz, że jestem hipogryfem? (co to jest hipogryf?).

Obserwacji. A wiesz, że jakbyś wypadł przez balkon, to byłbyś martwy (naprawdę?).

Awantur. O wszystko. Włącznie z tym, czy droga, którą jedziemy, jest główna (to Franio), czy ważna (to Tosia).

Pretensji. A Frania przytuliłeś, a Tosia dostała cukierka...

Negocjacji. Najpierw umyjecie ręce, a potem...

Rety! Jak ja to wytrzymam? Jak ja to wytrzymam bez pracy? Bez tego magicznego miejsca, w którym rodzice się chronią przed swoimi dziećmi. W ogóle przed najbliższymi.

A co z czymś takim, jak satysfakcja? Czy to się w ogóle pojawia w perspektywie krótszej niż dziesięć lat?

Ratunku!

Zobacz także
  • Mam wrażenie, że to my rodzice, nie jesteśmy gotowi emocjonalnie na to, by posłać sześciolatka do szkoły. Szkoła czy zerówka?
  • Pierwszy
  • Życie
Skomentuj:
Ratunku!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX