Parawan
08.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 13:17
Franek lubi różowy. Lubi też sukienki. I spinki mieć we włosach. Co nie przeszkadza, że lubi też strzelać, bombardować, bawić się samochodami.
ZOBACZ TAKŻE
- Przepracowany (07-02-12, 15:44)
- Bog (23-01-12, 14:49)
- Ono (19-10-11, 15:27)
Opisywałem to już w felietonie "Ono", nie będę się więc powtarzał.
Teraz jest rzecz w czymś innym. A mianowicie, że nie wszystkim się to podoba.
- Zobacz dziadku, jestem księżniczka.
- Nie księżniczka, tylko książę.
- Księżniczka!
- Tosia jest księżniczką, bo Tosia jest dziewczynką. Ty jesteś chłopcem więc jesteś książę.
- Jestem księżniczką! Dziewczynką! Nie chłopcem - Franek zaczyna płakać. I wtedy wtrącam się ja: - Czy nie możesz powiedzieć, że ładną jest księżniczką?
- Nie mogę, bo on jest chłopakiem, a nie ma księżniczek chłopaków.
- Ale to dzieje się tylko i wyłącznie w jego wyobraźni.
- Nie chcę mu mącić w głowie.
Dziadek uważa, że robimy Franiowi krzywdę pozwalając mu chodzić w różowym, spinać włosy spinką, zakładać sukienki.
- Robicie mu krzywdę, bo on jest chłopcem, a nie dziewczynką.
- Wiem, że jest chłopcem, tylko czasem ubiera się jak dziewczynka.
- On jest chłopcem i powinien ubierać się jak chłopiec.
- Ma starszą siostrę i dlatego tak robi.
- Właśnie dlatego, że jest pod wpływem siostry, ktoś powinien go wesprzeć w tym, żeby mu nie ulegał. Zwłaszcza w tak ważnej kwestii.
- Zobacz jak bawi się samochodami.
- W przedszkolu będą się z niego śmiali jak przyjdzie w sukience, ze spiętymi włosami i powie, że jest księżniczką.
- On nie chodzi jeszcze do przedszkola.
1
2
następne »
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród






