Przepracowany

Tomasz Kwaśniewski
07.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 10:14
A A A Drukuj
Czasem się zdarza, że naprawdę mam dużo pracy. Że zasuwam po kilkanaście godzin na dobę. I wtedy zaczynam czuć się winny.

Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
  • Parawan (08-02-12, 13:16)
  • Bog (23-01-12, 14:49)
  • Ono  (19-10-11, 15:27)
  • Vipo (03-08-11, 14:02)
  • Kulwa (04-07-11, 15:46)
Tęsknić za dzieciakami. No, bo tak...

Wstaję koło ósmej, bo przecież pracę skończyłem po północy, więc muszę to odespać. A i tak jestem niewyspany.

No więc wstaję zmęczony i raczej dość nerwowy. Całuję dzieci, które już od siódmej. I żonę, która tak jak one. A potem do łazienki. Myję zęby, wiadomo, i wtedy drzwi się otwierają, pojawia się Franek.

- Pobawisz się ze mną, tato?

- Nie wiem, czy zdążę, synku - bo przecież o dziewiątej, najpóźniej, Tosia powinna już być w przedszkolu. A ja ją tam zawożę.

- Tylko chwilkę. - Franio na paluszkach pokazuje, jak bardzo to jest mało.

- Ale tylko chwilę - mówię i Franio już pędzi po samochody, znosi je do pokoju, a ja w tym czasie ścielę łóżko, ubieram się, łapię jakiś kawałek chleba, serek, herbatę, a potem jem, piję i bawię się z Franciszkiem.

- A ze mną się nie pobawisz? - włącza się wtedy Tosia.

- My się pobawimy w drodze do przedszkola. A teraz się ubieraj.

Całuję Franka w czoło, żegnam się z Agnieszką, odstawiam Tośkę do przedszkola i jadę do roboty. Pracuję do w pół do czwartej. Odbieram Tosię. Przywożę ją do domu. Zwalniam nianię i ...

- Pobawisz się z nami, tato?

- Oczywiście - mówię i zaczynam się z nimi bawić. Choć wolałbym pójść spać.

- A może chcecie obejrzeć film? - pytam.

- Pobawmy się jeszcze chwilę. - Tosia wyraźnie jest za mną stęskniona. Franio zresztą też. Bo jakoś tak na mnie włażą. Się przytulają. No, to jeszcze chwilkę. Tak z dziesięć minut. A potem włączam film, kładę się obok nich, trochę oglądam, a trochę śpię.

Koło osiemnastej przychodzi Aga. Chwila zamieszania, rozmowy i czas już na kolację.

- Gdzie idziesz, tato? - Franek zauważył, że zakładam kurtkę.

- Do pracy.

- Aha - mam wrażenie, że zwiesił główkę.

Tak, mnie też jest przykro, że nie będę was dzisiaj kąpał. Zresztą podobnie jak wczoraj. I jutro pewnie też.

Że nie będę się z wami, jak zwykle po kąpieli, przewalać po kanapie. Że nie opowiem wam bajki na dobranoc. A potem, leżąc obok waszych łóżek, nie będę was trzymać za rączki.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy