Samotna mama dobrze zorganizowana
30.04.2009
, aktualizacja: 29.04.2009 13:10
Czas to w przypadku matki samotnie wychowującej dziecko towar deficytowy. Podpowiadamy, jak go zdobyć
ZOBACZ TAKŻE
- Być samotną mamą i przetrwać (13-04-07, 17:51)
- Ja, matka pracująca (27-08-08, 14:03)
- Casting na nianię (12-11-07, 12:43)
- Kocha, lubi, pracuje (11-10-07, 15:00)
SERWISY
Mama po rozwodzie często przypomina maratończyka z wielkim bagażem na plecach, który na trasie dokłada kolejne kilogramy, a przy tym stara się biec coraz szybciej. Robi tak, bo uważa, że nie ma innego wyjścia. Na szczęście to nieprawda. Możesz poradzić sobie z pracą, wychowaniem dziecka i prowadzeniem domu, nie płacąc za to skrajnym wyczerpaniem. Pod warunkiem, że nie będziesz brała na siebie dodatkowych obowiązków, usiłując jednocześnie robić wszystko to, co wcześniej, i tak samo, jak wcześniej.
Ustal priorytety
Najważniejsze, byś teraz poświęciła jak najwięcej czasu i uwagi dziecku, które po rozstaniu rodziców bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje wsparcia. Tyle teoria. A praktyka może być taka, że po rozwodzie ledwo wiążesz koniec z końcem i nie masz z czego opłacić rachunków. Musisz więc brać nadgodziny i częściej zostawiać malucha u dziadków. Dlatego tak ważne jest, żebyś stworzyła własną listę priorytetów, odpowiadającą twojej konkretniej sytuacji, a nie sytuacji przeciętnej polskiej mamy po rozwodzie. Pamiętaj: nie da się jednocześnie więcej czasu poświęcać dziecku, domowi i pracy zawodowej. Musisz określić, na co w danym momencie masz położyć większy nacisk. Jeśli musisz - pracuj więcej i przestań się obwiniać, że jesteś złą matką. Jeśli z kolei dosyć dobrze radzisz sobie finansowo - zastanów się, czy zmieniać pracę na lepiej płatną, jeśli wymagać będzie od ciebie większej dyspozycyjności i będziesz mniej czasu spędzać z maluchem.
Pytań, na które musisz sobie odpowiedzieć, jest mnóstwo: czy bawić się z malcem na brudnym dywanie, czy w tym czasie odkurzać? Czy spędzać wieczory, gotując zdrowe obiady na następny dzień, czy poczytać dziecku, a nazajutrz wyciągnąć mrożonkę? Najważniejsze byś sama na nie odpowiadała, po podjęciu decyzji nie kwestionowała jej słuszności i nie ulegała pokusie zyskania dodatkowych godzin poprzez skracanie czasu na sen, jedzenie i odpoczynek. Jeśli masz zbudować nowe życie i stanowić oparcie dla swojego dziecka, musisz być w dobrej formie psychicznej i fizycznej.
Stwórz krąg wsparcia
Z pewnością ostatnio nie raz słyszałaś: "Możesz na mnie liczyć" albo "Co mogę dla ciebie zrobić?". Nie traktuj tych słów jak pustych deklaracji. Skorzystaj z oferty. W miarę możności najrzadziej proś o pomoc w opiece nad dzieckiem. W tym przypadku nikt cię tak do końca nie zastąpi. Ale może na przykład twoja siostra czy przyjaciółka mogłyby wpaść raz na dwa tygodnie i posprzątać ci mieszkanie? Może mama mogłaby przygotować i zamrozić obiady dla ciebie na następny tydzień? Kolega raz na jakiś czas zaopiekować się twoim samochodem - zawieźć na przegląd, umyć go i zatankować? Nawet jeśli nie wszyscy mogą poświęcić ci swój czas, to może chociaż są w stanie w pewnych sprawach pójść ci na rękę i pomóc odzyskać trochę cennych minut? Jeśli np. w drodze do biura zawsze stoisz w korkach, zapytaj szefa, czy nie możesz przychodzić i wychodzić godzinę wcześniej, by ominąć godziny szczytu albo jeden dzień w tygodniu pracować w domu.
Pamiętaj też, że do pomocy możesz włączyć swoje dziecko. Zastanów się, czy są jakieś czynności, które już może wykonywać samo. Kilkulatek zwykle potrafi się sam ubrać albo powkładać zabawki do pudeł. Naprawdę nic się nie stanie, jeśli założy podkoszulek metką do przodu czy źle posegreguje klocki. Nie myśl: "Nie dość, że rozwiedli mu się rodzice, to jeszcze obarczam go obowiązkami". Przecież nawet gdybyś miała męża i pięć osób służby, i tak uczyłabyś dziecko samodzielności.
Planuj
Kup jeden dobry kalendarz. Korzystanie z kilku (wielki - na ścianę, mały - do torebki, średni - na biurko itd.) niemal gwarantuje, że się we wszystkim pogubisz. Dobre są organizery z jedną stroną na jeden dzień - pomieszczą wszystkie twoje notatki. Od razu zaplanuj cały rok - zaznacz, kiedy masz płacić rachunki, zrobić badania kontrolne, złożyć życzenia urodzinowe krewnym. Zapisz terminy urlopów i wyjazdów służbowych. Zanotuj nie tylko "do kiedy" musisz wykonać zadanie, ale też "kiedy je wykonasz". Jeśli więc masz oddać PIT do 30 kwietnia, wpisz też termin jego wypełniania. Gotowe?
Teraz kolej na zaplanowanie najbliższego miesiąca. Wypisz na osobnej kartce wszystkie sprawy, jakie masz do załatwienia. Potem zastanów się, jak je pogrupować. Na przykład, jeśli w kwietniu masz znaleźć prezent na imieniny przyjaciółki, zrobić większe zakupy i oddać buty do szewca, wybierz odpowiedni dzień i centrum handlowe, w którym to wszystko załatwisz za jednym zamachem. Pamiętaj, że czas na relaks też zasługuje, by znaleźć się w twoim kalendarzu. Zamiast myśleć: "Na pewno przynajmniej raz wybiorę się do kina", od razu wpisz np.: 24 kwietnia, 19.00 - kino. Dzień wcześniej rób listę zadań na następny dzień. Realną. Lepiej zrobić mniej, ale wszystko, co sobie założyłaś, niż codziennie się frustrować, że znów z czymś nie zdążyłaś. Jeśli mieszkasz w dużym mieście i musisz nazajutrz po pracy załatwić kilka spraw, wejdź na www.zumi.pl. Ta rozbudowana e-mapa ułatwi opracowanie najkrótszej trasy z pracy do domu z uwzględnieniem przystanków np. przy aptece, bankomacie i księgarni.
Zorganizuj swój dom
Zaplanuj przestrzeń tak, by jak najmniej czasu tracić na szukanie różnych rzeczy. Zasada jest prosta: trzymaj przedmioty tej samej kategorii w jednym miejscu. Najlepiej tam, gdzie zwykle z nich korzystasz, np. środki higieniczne w łazience, a przybory do czyszczenia butów w przedpokoju. Dobrym rozwiązaniem będzie też kupno dwóch pudełek lub koszyków. Do jednego wkladaj te drobiazgi, których niemal codziennie potrzebujesz i które często się gubią np. klucze, dokumenty, ładowarkę, portfel. To rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza w przypadku kobiet, które często zmieniają torebki. Drugie pudełko przyda ci się podczas sprzątania. Codziennie wieczorem weź je do ręki i przejdź się z nim po mieszkaniu. Wkładaj do niego te rzeczy, które leżą nie na swoim miejscu, a potem roznoś je po mieszkaniu. To zajmuje najwyżej 10 minut i zapobiega późniejszym poszukiwaniom. Do dobrych wynalazków należy też kartka na lodówce. Ilekroć zauważysz, że coś się kończy (a nie "już skończyło"), np. majonez albo szampon, zapisz to. Gdy przyjdzie czas zakupów, lista będzie gotowa.
Jak dziecko
Maluchy mają cudowną zdolność bycia "tu i teraz". Bierz z nich przykład. Nie rób kilku rzeczy naraz. Skoncentruj się na jednej czynności, a wykonasz ją szybciej i lepiej. Umiejętność zatopienia się w teraźniejszości pomaga się też zrelaksować - sprawia że bardziej cieszymy się życiem i szybciej regenerujemy siły.
Z myślą o jutrze
Wieczorem przygotuj się na następny dzień. Wyprasuj ubranie, wybierz strój dla dziecka, wypastuj buty, połóż laptopa i teczkę z dokumentami w jednym miejscu. Możesz nawet postawić talerze na stole i wsypać do nich płatki śniadaniowe. Wieczorem poświęcisz na te czynności mniej czasu. Rano dziecko będzie cię rozpraszać, ty będziesz potrzebowała chwili, by zebrać myśli i z każdą minutą będziesz pewnie bardziej zdenerwowana, że nie zdążysz. Koniec końców możesz albo rzeczywiście wyjść z domu za późno albo czegoś zapomnieć.
Ustal priorytety
Najważniejsze, byś teraz poświęciła jak najwięcej czasu i uwagi dziecku, które po rozstaniu rodziców bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje wsparcia. Tyle teoria. A praktyka może być taka, że po rozwodzie ledwo wiążesz koniec z końcem i nie masz z czego opłacić rachunków. Musisz więc brać nadgodziny i częściej zostawiać malucha u dziadków. Dlatego tak ważne jest, żebyś stworzyła własną listę priorytetów, odpowiadającą twojej konkretniej sytuacji, a nie sytuacji przeciętnej polskiej mamy po rozwodzie. Pamiętaj: nie da się jednocześnie więcej czasu poświęcać dziecku, domowi i pracy zawodowej. Musisz określić, na co w danym momencie masz położyć większy nacisk. Jeśli musisz - pracuj więcej i przestań się obwiniać, że jesteś złą matką. Jeśli z kolei dosyć dobrze radzisz sobie finansowo - zastanów się, czy zmieniać pracę na lepiej płatną, jeśli wymagać będzie od ciebie większej dyspozycyjności i będziesz mniej czasu spędzać z maluchem.
Pytań, na które musisz sobie odpowiedzieć, jest mnóstwo: czy bawić się z malcem na brudnym dywanie, czy w tym czasie odkurzać? Czy spędzać wieczory, gotując zdrowe obiady na następny dzień, czy poczytać dziecku, a nazajutrz wyciągnąć mrożonkę? Najważniejsze byś sama na nie odpowiadała, po podjęciu decyzji nie kwestionowała jej słuszności i nie ulegała pokusie zyskania dodatkowych godzin poprzez skracanie czasu na sen, jedzenie i odpoczynek. Jeśli masz zbudować nowe życie i stanowić oparcie dla swojego dziecka, musisz być w dobrej formie psychicznej i fizycznej.
Stwórz krąg wsparcia
Z pewnością ostatnio nie raz słyszałaś: "Możesz na mnie liczyć" albo "Co mogę dla ciebie zrobić?". Nie traktuj tych słów jak pustych deklaracji. Skorzystaj z oferty. W miarę możności najrzadziej proś o pomoc w opiece nad dzieckiem. W tym przypadku nikt cię tak do końca nie zastąpi. Ale może na przykład twoja siostra czy przyjaciółka mogłyby wpaść raz na dwa tygodnie i posprzątać ci mieszkanie? Może mama mogłaby przygotować i zamrozić obiady dla ciebie na następny tydzień? Kolega raz na jakiś czas zaopiekować się twoim samochodem - zawieźć na przegląd, umyć go i zatankować? Nawet jeśli nie wszyscy mogą poświęcić ci swój czas, to może chociaż są w stanie w pewnych sprawach pójść ci na rękę i pomóc odzyskać trochę cennych minut? Jeśli np. w drodze do biura zawsze stoisz w korkach, zapytaj szefa, czy nie możesz przychodzić i wychodzić godzinę wcześniej, by ominąć godziny szczytu albo jeden dzień w tygodniu pracować w domu.
Pamiętaj też, że do pomocy możesz włączyć swoje dziecko. Zastanów się, czy są jakieś czynności, które już może wykonywać samo. Kilkulatek zwykle potrafi się sam ubrać albo powkładać zabawki do pudeł. Naprawdę nic się nie stanie, jeśli założy podkoszulek metką do przodu czy źle posegreguje klocki. Nie myśl: "Nie dość, że rozwiedli mu się rodzice, to jeszcze obarczam go obowiązkami". Przecież nawet gdybyś miała męża i pięć osób służby, i tak uczyłabyś dziecko samodzielności.
Planuj
Kup jeden dobry kalendarz. Korzystanie z kilku (wielki - na ścianę, mały - do torebki, średni - na biurko itd.) niemal gwarantuje, że się we wszystkim pogubisz. Dobre są organizery z jedną stroną na jeden dzień - pomieszczą wszystkie twoje notatki. Od razu zaplanuj cały rok - zaznacz, kiedy masz płacić rachunki, zrobić badania kontrolne, złożyć życzenia urodzinowe krewnym. Zapisz terminy urlopów i wyjazdów służbowych. Zanotuj nie tylko "do kiedy" musisz wykonać zadanie, ale też "kiedy je wykonasz". Jeśli więc masz oddać PIT do 30 kwietnia, wpisz też termin jego wypełniania. Gotowe?
Teraz kolej na zaplanowanie najbliższego miesiąca. Wypisz na osobnej kartce wszystkie sprawy, jakie masz do załatwienia. Potem zastanów się, jak je pogrupować. Na przykład, jeśli w kwietniu masz znaleźć prezent na imieniny przyjaciółki, zrobić większe zakupy i oddać buty do szewca, wybierz odpowiedni dzień i centrum handlowe, w którym to wszystko załatwisz za jednym zamachem. Pamiętaj, że czas na relaks też zasługuje, by znaleźć się w twoim kalendarzu. Zamiast myśleć: "Na pewno przynajmniej raz wybiorę się do kina", od razu wpisz np.: 24 kwietnia, 19.00 - kino. Dzień wcześniej rób listę zadań na następny dzień. Realną. Lepiej zrobić mniej, ale wszystko, co sobie założyłaś, niż codziennie się frustrować, że znów z czymś nie zdążyłaś. Jeśli mieszkasz w dużym mieście i musisz nazajutrz po pracy załatwić kilka spraw, wejdź na www.zumi.pl. Ta rozbudowana e-mapa ułatwi opracowanie najkrótszej trasy z pracy do domu z uwzględnieniem przystanków np. przy aptece, bankomacie i księgarni.
Zorganizuj swój dom
Zaplanuj przestrzeń tak, by jak najmniej czasu tracić na szukanie różnych rzeczy. Zasada jest prosta: trzymaj przedmioty tej samej kategorii w jednym miejscu. Najlepiej tam, gdzie zwykle z nich korzystasz, np. środki higieniczne w łazience, a przybory do czyszczenia butów w przedpokoju. Dobrym rozwiązaniem będzie też kupno dwóch pudełek lub koszyków. Do jednego wkladaj te drobiazgi, których niemal codziennie potrzebujesz i które często się gubią np. klucze, dokumenty, ładowarkę, portfel. To rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza w przypadku kobiet, które często zmieniają torebki. Drugie pudełko przyda ci się podczas sprzątania. Codziennie wieczorem weź je do ręki i przejdź się z nim po mieszkaniu. Wkładaj do niego te rzeczy, które leżą nie na swoim miejscu, a potem roznoś je po mieszkaniu. To zajmuje najwyżej 10 minut i zapobiega późniejszym poszukiwaniom. Do dobrych wynalazków należy też kartka na lodówce. Ilekroć zauważysz, że coś się kończy (a nie "już skończyło"), np. majonez albo szampon, zapisz to. Gdy przyjdzie czas zakupów, lista będzie gotowa.
Jak dziecko
Maluchy mają cudowną zdolność bycia "tu i teraz". Bierz z nich przykład. Nie rób kilku rzeczy naraz. Skoncentruj się na jednej czynności, a wykonasz ją szybciej i lepiej. Umiejętność zatopienia się w teraźniejszości pomaga się też zrelaksować - sprawia że bardziej cieszymy się życiem i szybciej regenerujemy siły.
Z myślą o jutrze
Wieczorem przygotuj się na następny dzień. Wyprasuj ubranie, wybierz strój dla dziecka, wypastuj buty, połóż laptopa i teczkę z dokumentami w jednym miejscu. Możesz nawet postawić talerze na stole i wsypać do nich płatki śniadaniowe. Wieczorem poświęcisz na te czynności mniej czasu. Rano dziecko będzie cię rozpraszać, ty będziesz potrzebowała chwili, by zebrać myśli i z każdą minutą będziesz pewnie bardziej zdenerwowana, że nie zdążysz. Koniec końców możesz albo rzeczywiście wyjść z domu za późno albo czegoś zapomnieć.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Samotna mama dobrze zorganizowana
tysia_i_ja
02.05.09, 20:28
Pewno troszkę racji w tym jest :)Chyba pierwszy artykuł, który mi sie spodobał.Jednak patenty na samotne rodzicielstwo każda z nas musi wypracować sama. Spisywanie kończących się produktów »
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród





