Pan, którego kocha mama
26.03.2009
, aktualizacja: 25.03.2009 14:28
Jak wprowadzić nowego partnera w życie malucha?
ZOBACZ TAKŻE
- Rodzinna rekonstrukcja (23-01-09, 00:00)
- Opieka nad dzieckiem po rozwodzie (09-10-07, 14:16)
- Jak uchronić dziecko przed skutkami rozwodu (01-05-04, 00:00)
Już przestałaś wierzyć, że kiedykolwiek uda ci się stworzyć fajny, szczęśliwy związek. Ale życie zrobiło ci miłą niespodziankę i postawiło na twojej drodze mężczyznę, który sprawił, że pomyślałaś "Chyba nie wszystko stracone". Obawiasz się tylko, że twoje dziecko podejdzie do tego mniej entuzjastycznie. Prawdę mówiąc ma do tego pełne prawo. Ledwo przetoczyła się przez jego życie burza z piorunami w postaci rozstania rodziców a tu znów nadciągają czarne chmury - w domu pojawia się intruz, który może chcieć zająć miejsce taty i zabrać uwagę mamy.
Na szczęście sprawa nie jest beznadziejna. Szanse na przyjaźń twojego malca z twoim nowym partnerem są nawet całkiem spore. Pod warunkiem, że operację zapoznawania i oswajania ich ze sobą przeprowadzisz w sposób przemyślany. Nie będziesz się śpieszyć i działać chaotycznie w nadziei, że "jakoś to będzie".
Przygotuj grunt.
Reakcja dziecka w znacznym stopniu zależy od tego, jakie miałaś z nim wcześniej relacje. Jeśli (chcąc wynagrodzić mu brak ojca na co dzień), poświęcałaś się bez reszty i spędzałaś z nim każdą wolną chwilę, to teraz kiedy skierujesz swoją uwagę także na nowego partnera, malec się zbuntuje. Dlatego lepiej (to zresztą dotyczy każdej kobiety i jej dziecka) uczyć malca, że wszyscy, a więc także mama-supermenka, mają swoje potrzeby, które trzeba uszanować. Musi mieć czas dla siebie, okazję do odpoczynku, rozrywki, kontaktów towarzyskich itd. Tak wychowane dziecko łatwiej zaakceptuje fakt, że mama ma prawo wejść w nowy związek.
Odczekaj z prezentacją.
Przede wszystkim sama powinnaś mieć poczucie, że jesteś w poważnym związku. Oczywiście nie chodzi o pewność, że już zawsze będziecie razem bo przecież takich gwarancji nikt nikomu dać nie może. Chodzi raczej o to, byś zdążyła tego mężczyznę dobrze poznać, by minęło pierwsze wielkie oczarowanie. Byś już umiała dostrzec w nim wady i znając je, nadal była "na tak". W przeciwnym razie, gdy się pośpieszysz z prezentacją, a potem się rozstaniecie twoje dziecko może to bardzo przeżyć. Zwłaszcza jeśli nie ma kontaktu z biologicznym ojcem więc niemal każdego przedstawiciela płci męskiej wita z otwartymi ramionami.
Poza tym niezależnie od tego jak bardzo jesteś pewna swego nowego mężczyzny, zanim przedstawisz go dziecku musi minąć trochę czasu od rozwodu. Najlepiej minimum rok. Jeśli odczekasz zaledwie kilka tygodni starszy przedszkolak może uznać, że to przez nową znajomość rozstałaś się z tatą. W konsekwencji może czuć się oszukany i zdradzony, a chcąc zachować lojalność wobec pokrzywdzonego ojca będzie mocno buntował się przeciwko twojemu nowemu związkowi.
Wybierz odpowiednie miejsce i czas.
Najlepiej jeśli pierwsze spotkanie odbędzie się trochę "przy okazji". Na przykład kiedy twój nowy partner wpadnie na chwilę, by oddać ci filmy na DVD i zostanie na herbatę. Albo kiedy umówicie się, że pojedzie z wami do Ikei, bo ma duży samochód i może przewieźć regał, który chcesz kupić. Zaletą takich spotkań jest to, że są stosunkowo krótkie albo że jest jakiś realny cel, na którym wszyscy mogą się skupić. Tylko pozornie zapoznawczy wypad do cyrku czy zoo należy do tej samej kategorii. Dziecku przedstawia się go zwykle jako imprezę dla niego, na którą wybierze się też "mamy znajomy". Tyle, że malec doskonale wyczuje, że tu chodzi o coś innego, a główną atrakcją wcale nie miały być małpy czy klaun. Znajomy mamy też może wydać mu się dość podejrzany, bo na tę dziecięcą w założeniu, imprezę... nie zabrał żadnego dziecka. Najbardziej nieufne będą kilkulatki, które mają stały kontakt z tatą i pilnują, by nikt nie zajął jego miejsca. Najgorszym pomysłem jest jednak oficjalny obiad i przedstawienie maluchowi obcego mężczyzny jako narzeczonego mamy.
Znajdź odpowiednie słowa.
Kiedy będziesz ich sobie przedstawiać, albo kiedy dziecko zapyta "kim był ten pan?" unikaj wielkich słów. Nie mów: "mamy narzeczony", "pan, którego mama kocha" czy "przyszły mąż". Na te słowa jest za wcześnie. A już absolutnie nie można dziecku powiedzieć (ani teraz ani później), że to jego "nowy tata" bo tatę ma się jednego. O wiele lepiej na początku używać określenia "kolega", "przyjaciel" czy "znajomy". Ponieważ dziecko wyczuje, że jest między wami szczególna więź pewnie o nią zapyta. Kiedy zacznie się interesować czy go lubisz/kochasz/wyjdziesz za niego albo zabraniać ci się w nim zakochiwać, nie kłam, że to nikt ważny, ale też nie snuj opowieści o waszym przyszłym wspólnym życiu. Możesz powiedzieć, że bardzo tego pana lubisz czy, że jest dla ciebie ważny i dodać, że nie wiesz, co będzie dalej więc nie chcesz na ten temat rozmawiać.
Nie oczekuj zbyt wiele.
Ani od malucha, ani od nowego partnera. Tak naprawdę na początku wystarczy jedynie, by się tolerowali. Podczas pierwszych spotkań nie wyciągaj dalekosiężnych wniosków. To zbyt wcześnie, by mówić czy twój ukochany będzie troskliwym opiekunem, a twój maluch się z nim zaprzyjaźni. Nie zmuszaj ich też do kontaktów. Jedyne, czego możesz wymagać to, by odnosili się do siebie z szacunkiem. Jeśli tylko tendencja jest pozytywna, to znaczy spotkania są coraz sympatyczniejsze a ich kontakt coraz lepszy, możesz być spokojna. Wystarczy czekać cierpliwie i nie przeszkadzać. Jeśli jest coraz gorzej, to warto odpuścić sobie wspólne spotkania i koniecznie poszukać przyczyny. Sama przerwa w kontaktach nie wystarczy.
Porozmawiaj z byłym.
Nie czekaj aż malec powie mu, że ktoś się do was wprowadził ani na to, że twój eks sam wyśledzi kim jest twój nowy partner. Lepiej spotkaj się z byłym na neutralnym gruncie i podaj kilka podstawowych faktów na temat twojego nowego związku i tego, co z niego wynika dla dziecka. To przecież naturalne, że ojciec chce wiedzieć z kim będzie spędzać czas, a może nawet mieszkać jego maluch. Ważne jest też, by upewnił się, że jego pozycja taty nie jest w żaden sposób zagrożona, że to on zawsze będzie dla dziecka najważniejszy i razem z tobą będzie podejmować najważniejsze decyzje dotyczące malca. To zmniejszy ryzyko, że będzie torpedował wasz związek i nastawiał przeciwko niemu wasze dziecko. Ono z kolei będzie mogło bez poczucia winy cieszyć się zarówno z przebywania z tobą i twoim nowym partnerem jak i z kontaktu z tatą.
Na szczęście sprawa nie jest beznadziejna. Szanse na przyjaźń twojego malca z twoim nowym partnerem są nawet całkiem spore. Pod warunkiem, że operację zapoznawania i oswajania ich ze sobą przeprowadzisz w sposób przemyślany. Nie będziesz się śpieszyć i działać chaotycznie w nadziei, że "jakoś to będzie".
Przygotuj grunt.
Reakcja dziecka w znacznym stopniu zależy od tego, jakie miałaś z nim wcześniej relacje. Jeśli (chcąc wynagrodzić mu brak ojca na co dzień), poświęcałaś się bez reszty i spędzałaś z nim każdą wolną chwilę, to teraz kiedy skierujesz swoją uwagę także na nowego partnera, malec się zbuntuje. Dlatego lepiej (to zresztą dotyczy każdej kobiety i jej dziecka) uczyć malca, że wszyscy, a więc także mama-supermenka, mają swoje potrzeby, które trzeba uszanować. Musi mieć czas dla siebie, okazję do odpoczynku, rozrywki, kontaktów towarzyskich itd. Tak wychowane dziecko łatwiej zaakceptuje fakt, że mama ma prawo wejść w nowy związek.
Odczekaj z prezentacją.
Przede wszystkim sama powinnaś mieć poczucie, że jesteś w poważnym związku. Oczywiście nie chodzi o pewność, że już zawsze będziecie razem bo przecież takich gwarancji nikt nikomu dać nie może. Chodzi raczej o to, byś zdążyła tego mężczyznę dobrze poznać, by minęło pierwsze wielkie oczarowanie. Byś już umiała dostrzec w nim wady i znając je, nadal była "na tak". W przeciwnym razie, gdy się pośpieszysz z prezentacją, a potem się rozstaniecie twoje dziecko może to bardzo przeżyć. Zwłaszcza jeśli nie ma kontaktu z biologicznym ojcem więc niemal każdego przedstawiciela płci męskiej wita z otwartymi ramionami.
Poza tym niezależnie od tego jak bardzo jesteś pewna swego nowego mężczyzny, zanim przedstawisz go dziecku musi minąć trochę czasu od rozwodu. Najlepiej minimum rok. Jeśli odczekasz zaledwie kilka tygodni starszy przedszkolak może uznać, że to przez nową znajomość rozstałaś się z tatą. W konsekwencji może czuć się oszukany i zdradzony, a chcąc zachować lojalność wobec pokrzywdzonego ojca będzie mocno buntował się przeciwko twojemu nowemu związkowi.
Wybierz odpowiednie miejsce i czas.
Najlepiej jeśli pierwsze spotkanie odbędzie się trochę "przy okazji". Na przykład kiedy twój nowy partner wpadnie na chwilę, by oddać ci filmy na DVD i zostanie na herbatę. Albo kiedy umówicie się, że pojedzie z wami do Ikei, bo ma duży samochód i może przewieźć regał, który chcesz kupić. Zaletą takich spotkań jest to, że są stosunkowo krótkie albo że jest jakiś realny cel, na którym wszyscy mogą się skupić. Tylko pozornie zapoznawczy wypad do cyrku czy zoo należy do tej samej kategorii. Dziecku przedstawia się go zwykle jako imprezę dla niego, na którą wybierze się też "mamy znajomy". Tyle, że malec doskonale wyczuje, że tu chodzi o coś innego, a główną atrakcją wcale nie miały być małpy czy klaun. Znajomy mamy też może wydać mu się dość podejrzany, bo na tę dziecięcą w założeniu, imprezę... nie zabrał żadnego dziecka. Najbardziej nieufne będą kilkulatki, które mają stały kontakt z tatą i pilnują, by nikt nie zajął jego miejsca. Najgorszym pomysłem jest jednak oficjalny obiad i przedstawienie maluchowi obcego mężczyzny jako narzeczonego mamy.
Znajdź odpowiednie słowa.
Kiedy będziesz ich sobie przedstawiać, albo kiedy dziecko zapyta "kim był ten pan?" unikaj wielkich słów. Nie mów: "mamy narzeczony", "pan, którego mama kocha" czy "przyszły mąż". Na te słowa jest za wcześnie. A już absolutnie nie można dziecku powiedzieć (ani teraz ani później), że to jego "nowy tata" bo tatę ma się jednego. O wiele lepiej na początku używać określenia "kolega", "przyjaciel" czy "znajomy". Ponieważ dziecko wyczuje, że jest między wami szczególna więź pewnie o nią zapyta. Kiedy zacznie się interesować czy go lubisz/kochasz/wyjdziesz za niego albo zabraniać ci się w nim zakochiwać, nie kłam, że to nikt ważny, ale też nie snuj opowieści o waszym przyszłym wspólnym życiu. Możesz powiedzieć, że bardzo tego pana lubisz czy, że jest dla ciebie ważny i dodać, że nie wiesz, co będzie dalej więc nie chcesz na ten temat rozmawiać.
Nie oczekuj zbyt wiele.
Ani od malucha, ani od nowego partnera. Tak naprawdę na początku wystarczy jedynie, by się tolerowali. Podczas pierwszych spotkań nie wyciągaj dalekosiężnych wniosków. To zbyt wcześnie, by mówić czy twój ukochany będzie troskliwym opiekunem, a twój maluch się z nim zaprzyjaźni. Nie zmuszaj ich też do kontaktów. Jedyne, czego możesz wymagać to, by odnosili się do siebie z szacunkiem. Jeśli tylko tendencja jest pozytywna, to znaczy spotkania są coraz sympatyczniejsze a ich kontakt coraz lepszy, możesz być spokojna. Wystarczy czekać cierpliwie i nie przeszkadzać. Jeśli jest coraz gorzej, to warto odpuścić sobie wspólne spotkania i koniecznie poszukać przyczyny. Sama przerwa w kontaktach nie wystarczy.
Porozmawiaj z byłym.
Nie czekaj aż malec powie mu, że ktoś się do was wprowadził ani na to, że twój eks sam wyśledzi kim jest twój nowy partner. Lepiej spotkaj się z byłym na neutralnym gruncie i podaj kilka podstawowych faktów na temat twojego nowego związku i tego, co z niego wynika dla dziecka. To przecież naturalne, że ojciec chce wiedzieć z kim będzie spędzać czas, a może nawet mieszkać jego maluch. Ważne jest też, by upewnił się, że jego pozycja taty nie jest w żaden sposób zagrożona, że to on zawsze będzie dla dziecka najważniejszy i razem z tobą będzie podejmować najważniejsze decyzje dotyczące malca. To zmniejszy ryzyko, że będzie torpedował wasz związek i nastawiał przeciwko niemu wasze dziecko. Ono z kolei będzie mogło bez poczucia winy cieszyć się zarówno z przebywania z tobą i twoim nowym partnerem jak i z kontaktu z tatą.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Pan, którego kocha mama
kruk51
27.03.09, 18:29
Dorastający syn czy córka mogą ale nie muszą zrozumieć twoich potrzeb.Z młodszymi dziećmi jesteś w gorszej sytuacji. Cokolwiek byś nie wymyśliła nie znajdziesz złotego środka. Tak czy tak ! »
-
Re: Pan, którego kocha mama
wildcatapollo
27.03.09, 23:54
Albo masz 16 lat, albo mniej wiecej na tym etapie zatrzymal sie rozwoj emocjonalny. Przeciez nie chodzi o to, ze nowy partner to substytut ojca dziecka. To jest nowa osoba w zyciu obojga. »
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród





