Mimo, że po rozwodzie mężczyzna kontaktuje się z dzieckiem rzadziej, to czas, który spędzają razem, jest bardziej intensywny i bardziej skoncentrowany właśnie na byciu razem. Czyli fakt, że dziecko nie będzie miało dwojga rodziców blisko siebie, okazuje się w niektórych wypadkach nie być tragedią, ale wręcz przeciwnie, jest jednym z pozytywnych stron rozstania. Oczywiście zakładamy tu, że przed rozstaniem rodzice żyli w ostrym konflikcie, utrudniającym mężczyźnie bycie dobrym ojcem. W Skandynawii przeprowadzono badania, w których ponad połowa ojców stwierdziła, że stali się lepszymi ojcami po rozwodzie. Świadczy to o tym, że wielu ojców, z różnych powodów, nie do końca wypełnia swoją rolę, żyjąc w pełnych rodzinach. Ale z drugiej strony stawia to sytuację ojca po rozstaniu czy rozwodzie w innym świetle - każdy z nas może być dobrym ojcem w tej nowej sytuacji życiowej.
Jakość ma znaczenie
Pewne jest, że jakość spotkań, czyli to, co ojcowie nie mieszkający z dziećmi robią z nimi razem, może poprawić relacje byłych partnerów a poprzez to pozytywnie wpłynąć na rozwój dziecka. Jak budować tę jakość?
Spędzaj z dzieckiem czas tak, aby miało poczucie, że to wasz normalny dzień.
Wielu ojców spędza czas z dzieckiem na różnego rodzaju atrakcjach, bo chcą mu sprawić przyjemność i wynagrodzić cierpienie. "Niedziela każdego dnia" nie jest dobrym rozwiązaniem. Dzieci cieszą się zarówno z robienia rzeczy codziennych, jak i świątecznych. Karuzela, kino, teatr czy cyrk są fajne i ciekawe, ale warto się zastanowić, czy wtedy rzeczywiście spędzacie czas razem. Czy nie jest tak, że, będąc fizycznie blisko siebie, każde z was przeżywa to osobno? Bo może wspólnym spędzaniem czasu raczej można nazwać chwile, kiedy wkładacie rzeczy do pralki, odrabiacie wspólnie lekcje albo gotujecie zupę? Wielu ojców, szczególnie tych, którzy czują wyrzuty sumienia z powodu rozstania (a kto ich nie czuje?), próbuje wynagrodzić dziecku żal i stratę poprzez bycie "Świętym Mikołajem", który kupuje dużo drogich prezentów. Niestety, zaspokaja to bardziej potrzeby ojców niż dzieci. Dzieci bardziej ucieszy wspólnie zrobiona rzecz, nawet najprostsza, niż drogi prezent.
Nie spóźniaj się.
Ta wskazówka wydaje się oczywista, ale nie możemy jej pominąć. Nie każ dziecku na ciebie czekać. Nie przekładaj terminów spotkań, jeśli nie jest to podyktowane wyższą koniecznością. Zawsze powiadom o tym matkę jako pierwszą, jak najwcześniej jest to możliwe.
Koncentruj się na byciu z dzieckiem.
Podczas spotkania nie wypytuj, co się dzieje z drugim rodzicem i nie zastanawiaj się, jak dziecko spędza z nim czas. Nie koncentruj się na związku, którego już nie ma. W zamian skoncentruj się w stu procentach na na byciu z dzieckiem "tu i teraz". Nie załatwiaj więc swych spraw zawodowych, nie rozmawiaj przez komórkę z szefem czy klientem ani z nową partnerką. Nie czytaj gazety na kanapie, prosząc dziecko, aby "się pobawiło" - to może robić i bez ciebie.
Nie rób z dziecka posłańca,
bo to stawia go pośrodku relacji rodzicielskiej, kładzie nań więcej odpowiedzialności niż ono może unieść. Ono chce spędzać czas z tobą, a nie przenosić informacje z miejsca na miejsce. Przypuśćmy, że dziecko zapomni lub zgubi list, albo druga strona wścieknie się po przeczytaniu listu. Kto wtedy czuje się winny i cierpi? Taka rola prowadzi do konfliktu lojalności, ponieważ dziecko nie wie, co może powiedzieć, a czego nie, i indagowane przez dorosłych staje przed diabelskim dylematem: skłamać czy zdradzić?
Nie mów źle o drugiej stronie.
To zrozumiałe, że nie darzysz swojej "byłej" sympatią, ale pamiętaj o rozgraniczeniu swoich dorosłych, męskich spraw i spraw dziecka. Twój syn lub córka kocha swoją matkę inną miłością niż ty kochałeś kiedyś byłą żonę. W sytuacji rozwodu często potrzebuje "przyzwolenia" jednego rodzica, by mogło kochać drugiego. Zachęcaj dziecko do kontaktów z drugim rodzicem. Gdy rodzice mówią źle o sobie nawzajem, dziecko chwyta takie wzorce i stosuje je później na drugim rodzicu (również na tobie). Powstrzymanie się i nie wyrażanie się negatywnie o matce w obecności dziecka, nawet jeśli w danej chwili jesteś na nią naprawdę zły, jest okazywaniem szacunku dla prawa dziecka do kochania obojga swoich rodziców. Daj mu to!
Nie wypytuj dziecka o to, co dzieje się w życiu drugiego rodzica.
To pytanie zmusza dziecko do naruszania pokładanego w nim zaufania, do donoszenia. Nie wierć mu dziury w brzuchu pytaniami, jak spędzało czas u "byłej". Dziecko może mieć wrażenie, że to, że dobrze się bawiło, było czymś złym. Pamiętaj: nie możesz kontrolować tego, co robi drugi rodzic w swoim czasie dla dziecka. Ona ma swój styl wychowana, ty masz swój - to zapewne nie jedyne różnice, które was podzieliły. Jeśli masz jakieś obawy, przedyskutuj je z drugą stroną, jeśli ma je dziecko - zachęć je, aby porozmawiało o tym z drugim rodzicem.
Nie namawiaj dziecka, aby utrzymywało coś w sekrecie przed matką.
To także wpuszcza je w konflikt lojalności, nie zgadzaj się na propozycje zachowania czegoś w tajemnicy przed mamą - to podkopuje jej rolę i odcina od ważnych spraw w życiu dziecka.
Nie dyskutuj z dziećmi o finansowych czy emocjonalnych aspektach rozwodu
(także o detalach związanych z opieką nad dzieckiem). Jeśli dziecko o to pyta, dowiedz się, jakie są jego obawy i poinformuj, że rodzice porozmawiają o tym.