1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Zieloni rodzice - z ekologią za pan brat

Pojawienie się dziecka może być inspiracją do tego, by nareszcie zacząć myśleć bardziej ekologicznie. Poznajcie trzy rodziny, dla których dobro planety jest tożsame z dobrem własnej rodziny. Zobaczcie, jak sobie radzą na co dzień.
EWA I RADEK. DZIECI: MICHALINA 15 LAT, MAJA 13 LAT, JEREMI 4 LATA, NOEMI 11 MIESIĘCY

•  MÓWI RADEK:

Od czego zaczęła się wasza przygoda z ekologią?

Wszystko zaczęło się od jedzenia. Ewa zaraziła mnie myśleniem, że świadomość tego, co się je, jest w stanie przedłużyć nasze życie. Wybierała produkty ekologiczne ze znanego naturalnego źródła. Kiedy była w ciąży z Jeremim, pojechałem do Stanów na szkolenie. Natknąłem się tam na ekopieluszki. Pomyślałem, że to może być dobra alternatywa dla jednorazówek. Spróbowaliśmy z dwójką najmłodszych dzieci. Dziś prowadzimy sklep z pieluszkami wielorazowymi.

Jak wygląda wasz ekologiczny styl życia na co dzień?

Wybieramy zabawki naturalne, drewniane, a nie plastikowe. Zakupy robimy w sklepach ekologicznych. Żywność nie musi mieć koniecznie naklejki "eko", wystarczy, że pochodzi ze znanego nam źródła. Nawet jeśli to będzie droższe. Zawsze można zjeść mniej.

Ile to kosztuje?

Produkt organiczny zwykle jest droższy niż nieorganiczny. Na przykład bawełna w standardowej uprawie jest oblewana litrami pestycydów, bo inaczej nie rośnie. Te pestycydy są potem obecne na naszej skórze. Przy uprawach ekologicznych unika się chemii, stosuje inne rozwiązania, które wymagają ogromnego nakładu pracy. Ktoś się musi zdrowo urobić, żeby osiągnąć to samo, i dlatego te produkty są droższe. Ale będąc eko, można też zaoszczędzić: założenie kompostownika pozwala zaoszczędzić na wywożeniu śmieci. Często połowa kubła na śmieci to jednorazowe pieluchy.

Jak to przyjmują dzieci?

Nasze starsze córki - nastolatki trochę się buntują. Ale dla czteroletniego Jeremiego to zupełnie normalne, że cukier jest brązowy i pieczywo również. Chociaż przyznam, że czasem widzę błysk w jego oku, kiedy pojawiają się w pobliżu słodycze. Co wtedy robię? Odpuszczam. Potem będę musiał trochę nadrobić.

Niedawno do naszego sklepu przyszła mama z dwojgiem dzieci: pięcioletnią dziewczynką i niemowlęciem. Kobieta kupiła chustę, a dla córki lalę i nosidło dla lali. Potem poszły razem na spacer. Mama z czteromiesięcznym dzieckiem w chuście i jej pięcioletnia córka z lalką. Zrobiliśmy zdjęcia. To był piękny widok.

AGNIESZKA I JAKUB. DZIECI: ZUZIA 5 LAT, ANTOŚ 2 I PÓŁ ROKU, IGNAŚ 6 MIESIĘCY

•  MÓWI AGNIESZKA:

Od czego zaczęła się wasza przygoda z ekologią?

Moją pierwszą ekozabawkę zrobiłam już w szkole podstawowej. Była to ośmiorniczka z włóczki ze starego swetra. Pochodzę spod Cieszyna, gdzie zgodnie z góralską tradycją pielęgnuje się silne związki człowieka z przyrodą. Jakub wychowywał się w Laskach pod Warszawą, w otoczeniu Puszczy Kampinoskiej. Szczerze mówiąc, wcześniej nie myślałam o sobie jako o "ekorodzicu", ale tak jesteśmy postrzegani. Teraz to stało się bardzo modne, ale my tak żyjemy od wielu lat. Prowadzę blogi, na których dzielę się swoimi odkryciami. Ekologia jest dla mnie czymś naturalnym, jest sposobem na życie w harmonii.

Jak wygląda wasz ekologiczny styl życia na co dzień?

Oszczędzamy wodę. Przy myciu zębów używamy kubeczków. Naczynia myję w zatkanym zlewie, nie pod bieżącą wodą. Wodę z kąpieli dzieci czasem wykorzystujemy do spłukiwania toalety. Mamy żarówki energooszczędne i gasimy je w pomieszczeniach, w których nas nie ma. Segregujemy śmieci i wrzucamy je do odpowiednich pojemników z nadzieją, że na dalszym etapie są przetwarzane. Robiąc zakupy, często wybieramy te produkty, których opakowanie można poddać recyklingowi. Nie palimy śmieci. Warzywa kupujemy na lokalnym bazarze, co nie gwarantuje, że są ekologiczne, ale wolimy wspierać lokalną społeczność niż duże koncerny. Unikamy w miarę możliwości chemii w jedzeniu. Jajka kupujemy od sąsiadów, których kury swobodnie biegają po podwórku. Jeśli chodzi o słodycze to bardzo je lubimy. Ale są u nas pod kontrolą. Staram się piec ciasta. Nie dajemy dzieciom lizaków, landrynek. Słodycze goszczą na naszym stole w niedzielę i święta, sporo jemy suszonych owoców i orzechów.

Ile to kosztuje?

Nie wszystko wiąże się z wydatkami. Rzadko kupujemy nowe ubrania, częściej takie z "drugiej ręki". Czasem coś przerabiam, farbuję. Z ubrań, które nie nadają się do noszenia, tkam wycieraczki. Uprawiamy niewielki ogródek, z którego mamy trochę warzyw.

Jak to przyjmują dzieci?

Nie mamy telewizora, dzieci oglądają bajki na komputerze. Mogą oglądać jedną dziennie, ale w praktyce robią to rzadziej. Wolą malować, oglądać książki, biegać po podwórku. Ostatnio chciałam coś zrobić i mówię do dzieci: "Chodźcie, puszczę wam bajkę", na co Zuzia ze zdziwieniem: "A po co?".

MARTA I MARCIN. DZIECI: MICHAŁ 6 LAT, CZAK 2 LATA

•  MÓWI MARTA:

Od czego zaczęła się wasza przygoda z ekologią?

Zauważyłam kiedyś, że starszy syn nie chce jeść obiadu, a najbardziej pożądaną nagrodą jest cukierek. Postanowiłam się dokształcić w kwestii żywienia dzieci. Zaczęłam czytać, spotykać ludzi promujących zdrowy tryb życia. Ktoś podsunął mi książkę, ktoś gulasz z cieciorką. Kupiłam parowar. Marcin stał się ekspertem w wymyślaniu nowości kulinarnych. Teraz chłopcy jedzą tyle, że zastanawiamy się, czy nie za dużo. Kiedyś nastawiona byłam do życia konsumpcyjnie. Dziś czuję się lepszym człowiekiem, kiedy zwracam uwagę, czy moja koszulka nie została wyprodukowana przez dzieci i czy do wyhodowania bawełny użyto pestycydów.

Jak wygląda wasz ekologiczny styl życia na co dzień?

Mieszkamy w mieszkaniu z ogródkiem, w którym mamy kompostownik. Sadzimy rzodkiewki i zioła na parapecie. Staramy się kupować jedzenie ekologiczne: certyfikowane kasze, cukry brązowe, mąki pełnoziarniste. Pilnujemy sezonowości - po co jeść śliwki w styczniu, skoro najlepsze są we wrześniu? Ja jem truskawki, kiedy są najtańsze - bo wtedy są najsmaczniejsze, rosną same z siebie.

Nieważne, co dziecko zje na śniadanie, ważne jest, co zje w ciągu całego dnia. To także powinno się zbilansować w ciągu tygodnia. Jeśli od poniedziałku do środy dziecko je tylko banany, ale potem ma dietę rekompensującą te dni, to nie ma problemu. Tak samo mają dorośli - można mieć dwa dni pod rząd ochotę na frytki, ale potem przez pół roku ich nie jeść.

Ile to kosztuje?

Nie kupuję w najdroższych sklepach - wiem, że wszystko, co chcę, znajdę w supermarketach. Niektóre oferują produkty typu organic, które mają certyfikaty. To dotyczy też rzeczy do sprzątania. Jak to przyjmują dzieci?

Starszy syn jest w swojej szkole ewenementem, bo nie je chipsów. Zakręca wodę, światła gasi, telewizor wyłącza. Jeśli kilkulatki rozumieją, że populacja niedźwiedzia brunatnego jest zagrożona, to myślę, że jest fajnie.