1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Rodzice z pasją

O tym, jak nie dać się szarej codzienności, opowiadają rodzice, którzy, choć mają małe dzieci, nie zapomnieli o swoich pasjach.
Kiedy Monika była w ciąży, znajomi ostrzegali: gdy urodzi się dziecko, będziecie musieli zapomnieć o dotychczasowym życiu. Zero podróży i spotkań towarzyskich. W głowie jej partnera Czarka kołatał pesymistyczny scenariusz: wakacje bez żagli, weekend w mieście, całe dnie w domu. Na szczęście scenariusz się nie ziścił.

- Po urodzeniu Ali okazało się, że dziecko nie przeszkadza w realizacji hobby - mówi Czarek.

Oboje lubią podróże. Mieszkają w Warszawie, ona jest księgową, on logistykiem. Poznali się w Chorwacji.

- Nasza znajomość zaczęła się w porcie. Na pamiątkę daliśmy Ali na drugie Marina. - Czarek śmieje się.

PODRÓŻE I LOGISTYKA

W pierwszą dalszą podróż z Alą pojechali do Wrocławia. Miała wtedy niespełna dwa miesiące. Samochód zapakowali po brzegi pieluchami i ciuszkami, a nocleg zarezerwowali w pięknym zamku pod miastem. Na zdjęciach wszystko wyglądało rewelacyjnie. Kiedy dotarli na miejsce, okazało się, że do ich pokoju prowadzą schody. Obładowany jak wielbłąd Czarek kursował kilka razy z góry na dół.

- To jednak nie zraziło nas do podróżowania. Raczej nauczyło, że przed wyprawą z małym dzieckiem trzeba się dobrze przygotować i dopracować wiele szczegółów. Teraz zawsze sprawdzamy, czy miejsce, dokąd jedziemy, nie kryje nieprzyjemnych niespodzianek - opowiada Czarek.

Monika i Czarek opowiadają, że wielu znajomych nie rozumie ich pasji podróżowania. Ludziom wydaje się, że realizują się kosztem dziecka. Tymczasem Czarek i Monika uważają, że realizując swoje hobby, wcale nie krzywdzą dziecka. Przyznają jednak, że odkąd mają bobasa, muszą na jakiś czas zapomnieć o egzotycznych wyprawach. Na razie zabierają Alę na krótkie, kilkudniowe wyjazdy i wypady do dziadków, którzy mieszkają dwie godziny drogi od Warszawy.

ODKRYWANIE ŚWIATA

Ola i Michał, rodzice 4-miesięcznego Jasia, także uważają, że bobas i własne zainteresowania nie wykluczają się wzajemnie. Najważniejsze to nie dać się zamknąć w czterech ścianach. Kiedy w ich życiu pojawił się mały Jaś, wszystko odwróciło się do góry nogami. Ola, artystka po Akademii Sztuk Pięknych, wiedziała, że długo nie namaluje nowego obrazu. Michał, doktorant na wydziale fizyki, bał się, że nie znajdzie czasu na pracę naukową. Powiedzieli sobie tak: mały Jaś musi zaakceptować pasje swoich rodziców, ale my też musimy dostosować się do jego potrzeb i rytmu życia. Kiedy Jaś był jeszcze w brzuchu, zjeździli całe Bałkany. Ale teraz, podobnie jak Monika i Czarek, nie myślą o dalekich podróżach. Wkrótce wybierają się nad morze, a na co dzień odkrywają nowe miejsca w mieście, w którym mieszkają. Codziennie rano Ola wkłada Jasia do wózka, wsiadają do miejskiego autobusu i wyjeżdżają na wycieczkę w nieznane. Zapuszczają się w miejsca, o których istnieniu Ola nie miała pojęcia. Kiedy pada deszcz - przesiadują w kawiarniach, kiedy wychodzi słońce - wędrują po okolicznych parkach. Ola i Michał starają się też spotykać z innymi rodzicami, którzy nie rezygnują z aktywnego życia. A w środy we troje chodzą do kina.

- Znaleźliśmy kino, w którym organizuje się seanse dla rodziców z maluchami. Po sali biega mnóstwo dzieci, a przy wyświetlaczu stoi przewijak - mówi Michał. - Fantastycznie jest zmieniać dziecku pieluchę na tle wielkiej postaci Brada Pitta - dodaje ze śmiechem.

NOWE POMYSŁY

Co się zmieniło po urodzeniu Jasia?

- Zaczęliśmy cenić czas - mówi Ola. - Teraz wiem, że nawet w pół godziny da się zrobić mnóstwo różnych rzeczy.

Zakochani w synku Ola i Michał znajdują czas na dawne pasje. Ola wprawdzie wie, że przy niemowlaku, który ciągle domaga się piersi, nie namaluje prawdziwego obrazu. Dlatego zajęła się projektowaniem zabawek. Sztalugę zamieniła na maszynę do szycia i tak realizuje się jako artystka. Szyje zebry z niebieskimi uszami i stwory ze sterczącymi czułkami.

- To jest mój pomysł na to, aby nie stać w miejscu. A kiedy synek podrośnie, wrócę do malowania - mówi Ola.

Michał też znajduje czas na badania naukowe. Na co dzień zajmuje się teorią powstania kosmosu.

- Narodziny syna bardzo zmotywowały mnie do pracy - przyznaje Michał. - Ale bardziej niż kosmos fascynuje mnie mój Jasiek. Może on wcieli w życie pasje taty i zostanie na przykład kosmonautą?

ENERGIA Z DZIAŁANIA

O tym, jak ważny jest rozwój młodych rodziców, wie też Justyna z Opola. Przed urodzeniem Szczepana pracowała w bibliotece. Po godzinach grywała w kabarecie, który założyła jeszcze za czasów studenckich.

- Kabaret nazywa się "Cegła". Razem ze znajomymi jeździliśmy po klubach studenckich i opowiadaliśmy dowcipy - wspomina. - Na koncie mieliśmy nawet nagrody na ogólnopolskich przeglądach.

To w kabarecie Justyna poznała przyszłego męża, Marcina. 10 miesięcy temu zostali rodzicami. Wtedy przeszło jej przez myśl: no, to koniec z graniem. Ale potem wpadł jej do głowy pewien pomysł.

- Umiem występować na scenie, a zajmowanie się Szczepanem utwierdziło mnie w przekonaniu, że mam podejście do dzieci. Dlaczego by nie wystąpić dla młodszej publiczności? - pomyślałam.

Zadzwoniła do koleżanki, która w Opolu prowadzi przedszkole i salę zabaw dla dzieci, i podzieliła się z nią tym pomysłem.

- Koleżanka zaproponowała organizowanie tematycznych urodzin dla maluchów. Potraktowałam to jako fantastyczne wyzwanie.

Dziś, zamiast spędzać godziny w podróży i jeździć po Polsce z kolegami z kabaretu, przebiera się za wróżkę i stara się rozbawić maluchy.

- To bardzo wymagający odbiorcy. Muszę mieć w głowie mnóstwo pomysłów na zabawy, żeby dzieciaki się nie nudziły - mówi z uśmiechem.

Pomysł z organizowaniem urodzin dodał jej energii. Zaczęła szukać matek, które też robią coś fajnego. I tak trafiła na opolski Klub Kangura, zrzeszający rodziców noszących dzieci w chustach. Sama uwielbia nosić w ten sposób Szczepana, więc postanowiła do nich dołączyć. Niedawno została szefową Klubu. Jak znajduje na to wszystko czas?

- Tam, gdzie mogę, biorę ze sobą Szczepana w chuście. A kiedy organizuję urodziny, małym zajmuje się mąż - opowiada. - Czasem nie zdążę zrobić obiadu i w domu mam straszny bałagan. Ale wiem, że nie to jest w życiu najważniejsze. Patrzę na moją rodzinę i widzę, że wszyscy są szczęśliwi.

Marcin, zarażony energią Justyny, też postanowił realizować swoje marzenie. Po urodzeniu synka założył firmę zajmującą się grafiką komputerową. Kiedy Justyna wychodzi, Marcin opiekuje się synem. A kiedy wraca, on siada przed komputerem i tworzy grafiki. W ten sposób oboje mogą się twórczo rozwijać.

MARZENIA I KOMPROMISY

Rodzice, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że zdarza im się nie przespać nocy. Doskonale znają też słowo kompromis.

- Kiedy ma się dziecko, trzeba czasem z czegoś zrezygnować - przyznają zgodnie Ola i Michał.

Monika np. musi teraz zrezygnować ze swego wielkiego marzenia - podróży dookoła świata. Czarek namówił ją jednak na rodzinny wypad do Egiptu. Wybierają się tam za parę tygodni na wycieczkę zorganizowaną przez biuro podróży. To będzie pierwsza zagraniczna podróż Ali. Czy mają w związku z tym jakieś obawy?

- Ala jeszcze nigdy nie leciała samolotem, więc zastanawiamy się, jak to zniesie. Mamy jednak nadzieję, że piękne egipskie słońce wynagrodzi jej długą podróż - mówią optymistycznie.

Rodzice, którzy starają się nie rezygnować z dawnego trybu życia, są przekonani, że rozwijanie zainteresowań świetnie wpływa na rozwój dzieci. A co półroczna Ala sądzi o pasji swoich rodziców?

- Uwielbia z nami jeździć - mówią zgodnie mama i tata.

- Mam wrażenie, że kiedy siedzimy w domu, to trochę jej nudno - mówi Monika. - Bo dzieci są najszczęśliwsze wtedy, gdy widzą, że szczęśliwi są ich rodzice - dodaje, głaszcząc po główce Alę.

Agnieszka Iwaszkiewicz

psychoterapeutka z Laboratorium Psychoedukacji.

Rodzicielstwo to jedna z ważniejszych ról społecznych. Łatwo się z nią całkowicie utożsamić. Niekiedy prowadzi to do zdominowania życia rodziców przez potrzeby dziecka. Dorośli tracą swój prywatny świat, nie mają czasu dla siebie, na prowadzenie życia towarzyskiego ani na realizację swoich pasji i ambicji. Pozbawiają się intymności, rezygnują z wielu potrzeb, chociażby z potrzeby odrobiny samotności. Tymczasem taka postawa nie służy ani rodzicom, ani dziecku. Trzeba własne życie dostosować do nowych warunków, zgodnie z dobrze pojętą zasadą rzeczywistości, ale bez całkowitego podporządkowania się dziecięcym potrzebom. Dorośli potrzebują (a nie tylko muszą!) pracować, odpoczywać, rozwijać swoje zainteresowania. Mieć własne życie. Warto wiedzieć, że taką postawą rodzice pokazują dzieciom coś pozytywnego i inspirującego, a nie tylko egoistycznie opuszczają je dla własnych potrzeb.

PROMUJEMY AKTYWNE RODZICIELSTWO

Wspólnie z marką LOVI organizujemy akcję, której celem jest zachęcanie rodziców do aktywnego życia wraz z dziećmi. Gdy w rodzinie pojawia się dziecko, wszystko się zmienia. Maleńki człowiek sprawia, że zaczynamy inaczej myśleć o życiu, sobie, rodzinie. Jesteśmy wszak rodzicami. I to my będziemy przez najbliższych kilkanaście lat najważniejszymi przewodnikami dziecka w poznawaniu świata. W tym cyklu pokazujemy, że można wspierać rozwój dziecka, ciekawie spędzając z nim czas. Można uczyć samodzielności i jednocześnie być tuż obok. Przeczytajcie o rodzicach, którzy dzięki swoim dzieciom lepiej poznali samych siebie, zdobyli niezwykłe doświadczenia, otworzyli się na świat. Bo nic lepiej nie buduje więzi rodzinnych jak wspólne, aktywne spędzanie czasu.

Akcja w internecie www.edziecko.pl/aktywnerodzicielstwo

Więcej o: