Oczyszczające pranie brudów

Piotr Hykawy-Zabłocki
15.07.2010 , aktualizacja: 12.04.2011 11:41
A A A Drukuj
W związku to trzeba nawet umieć się kłócić. Bo kłótnia powinna oczyścić atmosferę, a nie ranić. Niestety, według specjalistów Polacy nie potrafią się spierać. Powinni się jednak nauczyć, bo kłócimy się prawie o wszystko. A pojawienie się dziecka potrafi niestety zadziałać jak detonator domowych awantur.

ZOBACZ TAKŻE
- Kiedyś dziwiłam się, gdy widziałam młodych rodziców z dzieckiem na spacerze, którzy byli naburmuszeni, zmęczeni sobą i cały czas coś sobie wypominali. Po urodzeniu Antka wiem, że o kłótnie między rodzicami nietrudno - przyznaje Ania z Warszawy.

O co kłócą się młode małżeństwa? O pieniądze - bo przyzwyczajeni do finansowej niezależności i bardzo często odrębności ludzie, muszą dzielić się pieniędzmi. Dziecko kosztuje, a kobieta idzie na urlop macierzyński, czasami wychowawczy i traci część lub większość dochodów. O podział obowiązków - bo mężczyzna często mówi: "ja pracuję, ty siedzisz w domu, to ugotuj i posprzątaj", a kobieta ma naprawdę dużo pracy opiekując się dzieckiem i chce pomocy. - Pojawienie się dziecka to wielki test dla partnerstwa. Mój mąż zaczął się wściekać, że chcę kontrolować jego konto. A ja nie zarabiałam i to były pieniądze naszej rodziny. Głupia rzecz to hasło do konta internetowego, niby błahostka, a wydaje mi się, że byliśmy o krok od rozstania - opowiada Bogna, mama 4-letniego Łukasza.

Oczywiście w miarę rozwoju dziecka nowym polem konfliktu staje się jego wychowanie. Pokłócić można się o wolny czas: czy spędzamy go razem, czy oddzielnie, kto zajmie się dzieckiem... i tak dalej. Specjaliści tłumaczą jednak, że te wszystkie kłótnie mogą zdarzyć się w najlepszych związkach - najważniejsze jest to, co z tych konfliktów wynika.

Niestety, według badań przeprowadzonych w 2008 przez CBOS dla Centrum Mediacji Partners Polska, w naszym kraju rodziny nie potrafią rozmawiać. - Polacy albo zaciekle walczą o swoje, albo ustępują dla świętego spokoju. Rzadko zatem spierają się w sposób, który prowadzi do pozytywnego rozwiązania problemu, wychodzącego naprzeciw obu stron - analizowała wyniki badań mediator i psycholog Monika Kozak. I choć ponad 85 procent zapytanych twierdzi, że wszystko da się załatwić za pomocą spokojnej rozmowy, to w praktyce mało kto rozmawia i wsłuchuje się w argumenty drugiej strony. Polska specjalność do wyrzucanie z siebie żalów i pretensji. - Najczęściej domowe spory kończą się więc albo frustracją - że mimo ustąpienia nic się nie zmieniło - albo poczuciem porażki, że mimo walki, nie udało się załatwić tego, co naprawdę ważne - tłumaczyła Monika Kozak.

Ale jeśli młode małżeństwo potrafi rozmawiać, to kłótnie mogą okazać się zwycięskie dla obu stron. - Spieraliśmy się o głupoty dotyczące karmienia i ubierania naszej córki. Temat banalny, ale szło już na noże - wspomina Ania, mama Antka. Całe szczęście usiedliśmy i zaczęliśmy rozmawiać. Zrozumieliśmy, że te ubranka i zupki to był pretekst. Bo tak naprawdę martwiliśmy się o pieniądze, relacje z moimi rodzicami. Okazało się, że długa rozmowa załatwiła sprawę. Nie ciskamy już mięsem nad głową dziecka na spacerze, czy w sklepie - mówi Ania.

Oczywiście nie zawsze jest tak różowo. Niektóre pary potrzebują pomocy specjalisty, żeby ustalić, o co im tak naprawdę chodzi. Niestety 90 procent Polaków wstydzi się poprosić o pomoc mediatora lub psychologa.

Zobacz dziesiąty odcinek serialu "Nie-zła mama"

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Oczyszczające pranie brudów anusiorka 09.06.10, 13:07

    'Bo kłócić się tez trzeba umieć' :))kłotnie są zdrowe, myślę że podejście do nich to kwestia dojrzalosci...ja zmężem kłócę się stosunkowo rzadko, ale dość długo na to pracowaliśmy:))) »