Przedszkole przyzakładowe
18.09.2009
, aktualizacja: 18.09.2009 10:13
Przedszkola przyzakładowe to nie PRL-owski przeżytek, tylko sensowna alternatywa dla pracujących rodziców. Jak przekonać do niej przełożonych?
ZOBACZ TAKŻE
- Przedszkole - niezbędnik rodzica (17-08-09, 14:02)
- Nie macie szans na miejsce w państwowym przedszkolu? Poszukajcie prywatnego (06-02-12, 16:45)
- Firmowe przedszkola (16-11-11, 11:59)
- Ranking najdroższych przedszkoli w Warszawie (18-03-10, 11:12)
- Rząd ma plan: wszystkie maluchy do przedszkola (19-01-10, 02:01)
- Jak przygotować dziecko do rozstań z mamą (17-04-09, 00:00)
- Przedszkole marzeń (23-10-08, 12:49)
- Jak sprawdzić czy przedszkole jest dobre (01-05-04, 00:00)
SERWISY
Przedszkola przyzakładowe kojarzą nam się z czasami głębokiego PRLu, kiedy władza dążyła do tego, aby swoich pracowników i pracownice mieć pod maksymalną kontrolą. Po 1989 roku wszystkie takie placówki zostały zamknięte wraz z upadkiem państwowych przedsiębiorstw. Teraz chcemy być wolni; staramy się nie wpuszczać pracy na pole życia prywatnego, skąd więc powrót tego pomysłu?
Okazuje się, że przedszkola przyzakładowe mogą być świetnym pomysłem dla nowoczesnych firm. Słynne "zabieranie dzieci do pracy" w Stanach Zjednoczonych to nic innego, jak korzystanie z tego rodzaju usługi. Także w Europie jest otwieranych coraz więcej placówek tego typu, przy sporym wsparciu UE. W Polsce pomysł pojawia się nieśmiało. Korporacyjne przedszkole - żłobek prowadzi TVN, pokrywając połowę czesnego. Założenie przedszkola planuje także poznańska firma Nivea. Inne firmy, które rozważają taki krok, są bardzo ostrożne w ujawnianiu swoich planów. Boją się rozczarowania i pretensji pracowników, bo, jak się okazuje, mnóstwo pracujących rodziców jest tym pomysłem zainteresowanych.
Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska i redakcja Serwisu HR wraz z firmą Femmeritum oraz serwisem społecznościowym GoldenLine ogłosiły wyniki badania dotyczącego problematyki zakładania i funkcjonowania firmowych przedszkoli. Wyniki badań pokazały, że 89,8% ankietowanych rodziców byłoby zainteresowanych posłaniem dziecka do firmowego przedszkola!
Plusy i minusy
Firmowe przedszkole to mnóstwo plusów: pozwala łatwiej godzić pracę z życiem rodzinnym, zapewnia trudne nieraz do zdobycia miejsce w przedszkolu dla dziecka. Daje szansę na dofinansowanie opieki przedszkolnej przez pracodawcę, eliminuje problemy z codziennym dojazdem do nieraz odległego miejsca, w którym mieści się przedszkole. Po prostu ułatwia życie.
Firmy, które "chciałyby, ale boją się" założyć placówkę dla dzieci, najbardziej przeraża brak doświadczenia w podobnych projektach. Sporym problemem jest też miejsce, w którym przedszkole miałoby się mieścić. Bo skoro przy pracy, to często w biurowcu. A jak wygospodarować w biurowcu miejsce na plac zabaw?
- W wielu miejscach po prostu sobie tego nie wyobrażam - mówi Magdalena Połaska. - Na przykład w centrach biurowych, gdzie stoi wieżowiec przy wieżowcu i nie ma ani grama zieleni. Jak tam urządzić przedszkole?
- Nasza firma też o myślała o przedszkolu, ale powstrzymały nas koszty - mówi Piotr Leszkoven, specjalista do spraw kadr w Gliwickiej firmie Fluor. - Coraz więcej mamy młodych pracowników, rodzą się nowe dzieci. Zastanawialiśmy się też nad jakąś ofertą, żeby zatrzymać ludzi na dłużej. Żeby być konkurencyjnymi wobec innych pracodawców. Ja szczęśliwie mieszkam budynek obok przedszkola i udało mi się mojego czterolatka tam ulokować. Ale gdybym nie miał takiej możliwości, to chciałbym skorzystać z przedszkola przy pracy. Nie bałbym się kajdanków, bo ja ustawiłem sobie w pracy sytuację wprost: ja kończę o tej i o tej, bo potem muszę do dziecka.
Pracownicy i pracownice najbardziej boją się kajdanek i większych oczekiwań ich dyspozycyjności ze strony pracodawców. Bo jeśli dziecko jest na miejscu, argument "Muszę do dziecka" słabnie na sile. Żeby temu zapobiec, należy ustalić konkretne reguły współpracy już na samym początku funkcjonowania przedszkola. Dobrym pomysłem jest zamykanie przedszkola o konkretnej godzinie, np. o 17:00. Jeśli przedszkolanki po prostu wychodzą i dziecko musi zostać odebrane, pracodawca nie ma żadnej możliwości naciskania na rodziców.
Jak założyć przedszkole przyzakładowe
• Kto może założyć?
Osoby prawne nie będące jednostkami samorządu terytorialnego (firmy, stowarzyszenia, fundacje, spółdzielnie), osoby fizyczne, które założyły działalność gospodarczą - nie jest potrzebne specjalne wykształcenie. Można rozważyć współpracę kilku firm przy tworzeniu przedszkola, albo zlecenie tego zadania specjalistycznej firmie z zewnątrz.
• Jaki obrać typ placówki?
Przedszkole niepubliczne to nie jedyne wyjście. Po reformie przedszkolnej pojawiły się nowe rodzaje podmiotów: zespół przedszkolny - działający w niektóre dni tygodnia dla 3-4 dzieci przez kilka godzin dziennie, oraz punkt wychowania przedszkolnego, także dla małej ilości dzieci, ale działający każdego dnia, przez cały rok szkolny.
• Skąd wziąć pieniądze?
Można skorzystać z dotacji z Unii - przedszkola przyzakładowe odpowiadają założeniom Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013; można też starać się o dotacje z budżetu gminy.
• Jakie są wymogi sanitarno - budowlane?
Dla zespołów i punktów przedszkolnych: Pomieszczenie musi się mieścić na parterze, mieć dwa wyjścia, powierzchnię co najmniej 16m2, wysokość co najmniej 2,5 m; jedna toaleta powinna przypadać na maksimum 15 dzieci. Dla przedszkoli niepublicznych wymogi są bardziej obostrzone. Nowym pomysłem wartym rozważenia są przedszkola kontenerowe.
• Jakie są koszty?
Dostosowanie budynku, plac zabaw (20-100 tys.), kuchnia (30-70 tys. + 20-30 tys. wentylacja), wyposażenie sal (100-160 tys.), materiały dydaktyczne (20-40 tys.).
• Jak przekonać pracodawcę/czynię? Podstawowe korzyści dla firmy to utrzymanie wartościowych pracowników w firmie oraz, co bardzo ważne, budowanie marki, tworzenie wizerunku takiej firmy, której zależy, aby pracownikom łatwiej było godzić życie zawodowe z prywatnym. Podczas rozmowy o pomyśle warto podać przykłady firm o wysokiej pozycji na rynku, które już z niego skorzystały.
Korzystałam między innymi z materiałów konferencji, która odbyła się 16.06. w Katowicach zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami pt.: "Jak rozwijać karierę będąc rodzicem? Dylematy dnia codziennego".
Okazuje się, że przedszkola przyzakładowe mogą być świetnym pomysłem dla nowoczesnych firm. Słynne "zabieranie dzieci do pracy" w Stanach Zjednoczonych to nic innego, jak korzystanie z tego rodzaju usługi. Także w Europie jest otwieranych coraz więcej placówek tego typu, przy sporym wsparciu UE. W Polsce pomysł pojawia się nieśmiało. Korporacyjne przedszkole - żłobek prowadzi TVN, pokrywając połowę czesnego. Założenie przedszkola planuje także poznańska firma Nivea. Inne firmy, które rozważają taki krok, są bardzo ostrożne w ujawnianiu swoich planów. Boją się rozczarowania i pretensji pracowników, bo, jak się okazuje, mnóstwo pracujących rodziców jest tym pomysłem zainteresowanych.
Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska i redakcja Serwisu HR wraz z firmą Femmeritum oraz serwisem społecznościowym GoldenLine ogłosiły wyniki badania dotyczącego problematyki zakładania i funkcjonowania firmowych przedszkoli. Wyniki badań pokazały, że 89,8% ankietowanych rodziców byłoby zainteresowanych posłaniem dziecka do firmowego przedszkola!
Plusy i minusy
Firmowe przedszkole to mnóstwo plusów: pozwala łatwiej godzić pracę z życiem rodzinnym, zapewnia trudne nieraz do zdobycia miejsce w przedszkolu dla dziecka. Daje szansę na dofinansowanie opieki przedszkolnej przez pracodawcę, eliminuje problemy z codziennym dojazdem do nieraz odległego miejsca, w którym mieści się przedszkole. Po prostu ułatwia życie.
Firmy, które "chciałyby, ale boją się" założyć placówkę dla dzieci, najbardziej przeraża brak doświadczenia w podobnych projektach. Sporym problemem jest też miejsce, w którym przedszkole miałoby się mieścić. Bo skoro przy pracy, to często w biurowcu. A jak wygospodarować w biurowcu miejsce na plac zabaw?
- W wielu miejscach po prostu sobie tego nie wyobrażam - mówi Magdalena Połaska. - Na przykład w centrach biurowych, gdzie stoi wieżowiec przy wieżowcu i nie ma ani grama zieleni. Jak tam urządzić przedszkole?
- Nasza firma też o myślała o przedszkolu, ale powstrzymały nas koszty - mówi Piotr Leszkoven, specjalista do spraw kadr w Gliwickiej firmie Fluor. - Coraz więcej mamy młodych pracowników, rodzą się nowe dzieci. Zastanawialiśmy się też nad jakąś ofertą, żeby zatrzymać ludzi na dłużej. Żeby być konkurencyjnymi wobec innych pracodawców. Ja szczęśliwie mieszkam budynek obok przedszkola i udało mi się mojego czterolatka tam ulokować. Ale gdybym nie miał takiej możliwości, to chciałbym skorzystać z przedszkola przy pracy. Nie bałbym się kajdanków, bo ja ustawiłem sobie w pracy sytuację wprost: ja kończę o tej i o tej, bo potem muszę do dziecka.
Pracownicy i pracownice najbardziej boją się kajdanek i większych oczekiwań ich dyspozycyjności ze strony pracodawców. Bo jeśli dziecko jest na miejscu, argument "Muszę do dziecka" słabnie na sile. Żeby temu zapobiec, należy ustalić konkretne reguły współpracy już na samym początku funkcjonowania przedszkola. Dobrym pomysłem jest zamykanie przedszkola o konkretnej godzinie, np. o 17:00. Jeśli przedszkolanki po prostu wychodzą i dziecko musi zostać odebrane, pracodawca nie ma żadnej możliwości naciskania na rodziców.
Jak założyć przedszkole przyzakładowe
• Kto może założyć?
Osoby prawne nie będące jednostkami samorządu terytorialnego (firmy, stowarzyszenia, fundacje, spółdzielnie), osoby fizyczne, które założyły działalność gospodarczą - nie jest potrzebne specjalne wykształcenie. Można rozważyć współpracę kilku firm przy tworzeniu przedszkola, albo zlecenie tego zadania specjalistycznej firmie z zewnątrz.
• Jaki obrać typ placówki?
Przedszkole niepubliczne to nie jedyne wyjście. Po reformie przedszkolnej pojawiły się nowe rodzaje podmiotów: zespół przedszkolny - działający w niektóre dni tygodnia dla 3-4 dzieci przez kilka godzin dziennie, oraz punkt wychowania przedszkolnego, także dla małej ilości dzieci, ale działający każdego dnia, przez cały rok szkolny.
• Skąd wziąć pieniądze?
Można skorzystać z dotacji z Unii - przedszkola przyzakładowe odpowiadają założeniom Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013; można też starać się o dotacje z budżetu gminy.
• Jakie są wymogi sanitarno - budowlane?
Dla zespołów i punktów przedszkolnych: Pomieszczenie musi się mieścić na parterze, mieć dwa wyjścia, powierzchnię co najmniej 16m2, wysokość co najmniej 2,5 m; jedna toaleta powinna przypadać na maksimum 15 dzieci. Dla przedszkoli niepublicznych wymogi są bardziej obostrzone. Nowym pomysłem wartym rozważenia są przedszkola kontenerowe.
• Jakie są koszty?
Dostosowanie budynku, plac zabaw (20-100 tys.), kuchnia (30-70 tys. + 20-30 tys. wentylacja), wyposażenie sal (100-160 tys.), materiały dydaktyczne (20-40 tys.).
• Jak przekonać pracodawcę/czynię? Podstawowe korzyści dla firmy to utrzymanie wartościowych pracowników w firmie oraz, co bardzo ważne, budowanie marki, tworzenie wizerunku takiej firmy, której zależy, aby pracownikom łatwiej było godzić życie zawodowe z prywatnym. Podczas rozmowy o pomyśle warto podać przykłady firm o wysokiej pozycji na rynku, które już z niego skorzystały.
Korzystałam między innymi z materiałów konferencji, która odbyła się 16.06. w Katowicach zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami pt.: "Jak rozwijać karierę będąc rodzicem? Dylematy dnia codziennego".
- 14 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Przedszkole przyzakładowe
joanna2405
21.09.09, 07:19
chodziłam w latach 60-tych do przedszkola zakładowego i moja mama w żaden sposób nie czuła się kontrolowana przez komunę , a ja już w wieku przedszkolnym mogłam wyjeżdżać na kolonie »
-
Przedszkole przyzakładowe
stasieczek5
21.09.09, 11:47
Coś podobnego !No to patrzeć jak wrócą "komunistyczne" gabinety lekarskie w szkołach, "komunistyczne" żłobki i przedszkola, komunistyczne "ogródki jordanowskie" . Boiska "w każdej szkole" »
-
Re: Przedszkole przyzakładowe
aluc
02.10.09, 19:22
taaa.... zwłaszcza to zamykanie o 17 jako forma nacisku na pracodawcę mnie interesuje, bo jakoś słabo sobie wyobrażamnatomiast świetnie wyobrażam sobie pomysł przedszkola funkcjonującego do »
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród





