1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Gdy dziecko nie idzie do komunii

29.04.2009 14:28
Bywa tak, że rodzice z powodu przekonań nie chcą posyłać dziecka do kościoła. I wolą, żeby nie szło do pierwszej komunii. Co jednak zrobić, gdy dziecko bardzo chce do komunii pójść?
Rodzice Kasi są niewierzący. Ochrzcili ją ale nie chodzą do kościoła. Gdy Kasia zaczęła się interesować Bogiem i historiami biblijnymi, pozwolili jej od pierwszej klasy chodzić na religię. Ale nie chcieli chodzić z córką w każdą niedzielę do kościoła. I dziewczynka nie została dopuszczona do komunii.

- To był taki smutny dzień - wspomina Kasia, dziś dziewięciolatka. - Poszliśmy z rodzicami na spacer, a u nas w mieście jest tylko jedna taka ulica, którą się spaceruje. I po niej chodziło mnóstwo dziewczynek w białych sukienkach i wiankach, a chłopcy w odświętnych garniturach. A ja jedna z zwykłej spódniczce i sweterku.

Najgorsze było potem, w klasie. Wszyscy opowiadali, co dostali na komunię, ilu gości przyjechało i jak było fajnie. Pokazywali sobie zegarki, aparaty i komórki, mówili o rowerach i komputerach. A potem Kasia usłyszała od koleżanki, że jest bezbożnicą. I ma ogromny żal do rodziców, że nie posłali jej do komunii.

Czy dobrze zrobili?

- Nie do końca - uważa Monika Rościszewska-Woźniak, psycholog z Fundacji Rozwoju Dzieci im. J.A. Komeńskiego. - W takiej sytuacji najpierw trzeba się dowiedzieć, dlaczego nasze dziecko chce iść do komunii.

Najfajniejsze są prezenty

Najczęściej dziecku się podoba cała "komunijna" otoczka - stroje, prezenty, goście.

- Komunia to dla dziecka bardzo pociągające zjawisko, do którego wprowadzili je nie rodzice, ale koledzy - mówi Monika Rościszewska-Woźniak, psycholog z Fundacji Rozwoju Dzieci im. J.A. Komeńskiego. - W wieku 6-8 lat bardzo istotną rolę zaczyna spełniać nowa grupa odniesienia - dziecko wprost zachłystuje się przyjaciółmi. Chce być takie samo, jak jego koledzy. I, jeśli nie uczestniczy w przygotowaniach do pierwszej komunii, może czuć się dla tych przyjaciół dziwakiem, kimś niepełnowartościowym. Niektórzy rodzice stawiają na indywidualizm, tłumaczą dziecku, że to, że jest inne od reszty, stanowi dużą wartość. - Tu jednak trzeba pamiętać, że dziecko w tym wieku nie ma jeszcze utrwalonego poczucia indywidualności - uważa Monika Woźniak. - Nie chce być inne. To budzi się dopiero w wieku dorastania- 13-15 lat. A w wieku 8 lat jest inaczej - wszystkie dzieci chodzą na religię i idą do komunii. W tym wieku człowiek bardzo chce być, taki, jak wszyscy. Więc dzieci mają dylemat, bo kochają mamę i tatę, ale nie chcą się odróżniać od innych.

No i z pierwszą komunią wiążą się prezenty. A kto nie pójdzie do komunii, ten często prezentu nie dostanie. I jak tu wytrzymać szkolną licytacje i przechwałki? Co powinni zrobić rodzice w takiej sytuacji?



Warto rozmawiać

Najważniejsze, to dowiedzieć się, dlaczego tak naprawdę nasze dziecko chce iść do komunii.

- Trzeba dziecka posłuchać, dużo z nim rozmawiać - może okaże się na czym mu zależy. Ale nie naciskajmy, rozmawiajmy spokojnie, np. przed snem, na różne tematy - zaleca Monika Woźniak.

Często powodem zainteresowania i komunią dzieci rodziców niewierzących jest lęk przed odrzuceniem i byciem innym. - Jeśli tak jest, to warto rozmawiać z dzieckiem o tym, że nigdy nie jesteśmy tacy sami. Trzeba się zgodzić różnice między ludźmi. Jedna dziewczynka jest bardzo bogata i mieszka w pięknej willi, inny chłopiec ma trzy psy i mieszka w bloku, tamta dziewczynka nie ma taty, a ta ma trzech braci. Szanujmy jednak to, że dziecko bardzo by chciało być takie samo, jak inni - radzi psycholog.

Czasem chodzi o zewnętrzną oprawę i uroczystość oraz o prezenty, np. laptopa. - W takiej sytuacji powstaje pole negocjacji. Gdy uważamy, że laptop nie jest dziecku potrzebny, albo po prostu nie mamy tyle pieniędzy, możemy wytłumaczyć, że nie stać nas na taki prezent. Ale możemy pomyśleć o innym zakupie, który wspólnie ustalimy - uważa Monika Woźniak.

Pozwólmy dziecku wierzyć

Być może dziecko chce chodzić do kościoła, bo dla niego tam się dzieją ważne rzeczy. - W tym momencie wchodzimy na poważnie w sferę wartości. I tu bym się zastanowiła, czy nie pójść za religijnością dzieci. Ale jeśli któryś rodzic jest agnostykiem czy ateistą, musi to dziecku wyjaśnić. Powiedziałabym dziecku - my nie wierzymy w Boga i nie chodzimy do Kościoła i nam byłoby trudno cię do tego kościoła zaprowadzać i ci w tym towarzyszyć - podpowiada Monika Woźniak.

Ale co będzie, gdy dziecko powie nam: ty nie wierzysz ale ja wierzę?

- To trudne, ale trzeba zrozumieć, że dzieci w ogóle są istotami wierzącymi. W tym wieku budują pierwszy obraz świata. A świat dla ośmioletniego dziecka jest tak ogromny, że musi mieć kogoś, kto wszystkim rządzi, o wszystko dba i spaja w całość. Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa, sensu i ciągłości. Wiara w Boga, daje odpowiedzi na wiele zasadniczych pytań. Jeśli nie chcemy zostawiać dziecka samego z tymi pytaniami, musimy zadbać o bardzo dobry z nim kontakt i słuchać, rozmawiać o różnych sprawach a nie tylko o tym, czy zgadzamy się na komunię, czy nie.

- Pamiętajmy, że dziecko jest autonomiczną osobą - radzi psycholog. - Ma prawo do własnego zdania, przekonań, także wartości. Często rodzice niewierzący boją się, że kościół będzie wywierał na dziecko zły wpływ. Ale nie musi tak być. Jeśli nie dzieje się nic złego, to warto dać dziecku prawo wyboru.

- Polegając na swoim wieloletnim doświadczeniu jako rodzica zalecam: słuchać i czekać - podsumowuje Monika Woźniak. - I pamiętać, że w sprawach wartości nie można na nikogo naciskać. Jedno z praw człowieka, to prawo do swoich przekonań. Dziecko ma też prawo do wyrażania opinii i do posiadania swoich wartości. Nie musimy mu pozwalać robić co chce, ale pozwólmy mu wierzyć, w co chce.

Przeczytaj też: fryzury komunijne

Zobacz także
  • Prezent na komunię dla dziewczynki często bywa dużym wyzwaniem. Pamiątki komunijne powinny być przemyślane, nie muszą kosztować fortuny. 10 najlepszych prezentów na komunię dla dziewczynki
  • Zaproszenia komunijne najlepiej wybierać (i oczywiście wręczać zaproszonym na uroczystość gościom) razem z dzieckiem. To do jego rąk trafią później kartki z wypisanymi życzeniami komunijnymi. Zaproszenia i życzenia komunijne. Jakie wybrać kartki na komunię?
  • Prezent na komunię dla chłopca wymaga przemyślenia. Pamiątka komunijna powinna przypominać o ważnym wydarzeniu. 10 najlepszych prezentów na komunię dla chłopca
Komentarze (10)
Gdy dziecko nie idzie do komunii
Zaloguj się
  • Marek Bakalarczuk

    Oceniono 25 razy 15

    Skąd wzięliście tego psychologa? To rodzic powinien dziecku w tym wieku zastąpić bogów, być autorytetem, i to takim, którym będą się chwalić przed kolegami, a nie wstydzić. To na rodzicu spoczywa uzmysłowienie dziecku o co chodzi w wierze i niewierze i dlaczego wybrał tak, albo tak.Człowiek rodzi się bez wiary. Niestety w późniejszym życiu jest do niej zmuszany, niezgodnie z resztą z prawem, a jeżeli się nie dostosuje jest wykluczany. Może to Pani psycholog wytłumaczy? Dlaczego wierzący wykluczają ze społeczności niewierzących? I dlaczego uchodzi im to płazem?

  • morganawiedzma

    Oceniono 12 razy 10

    Niedawno ukazały się wyniki badań nad dyskryminacją w szkołach, z których wynika, że gdy nie jest się katolikiem, ma się w szkole problemy, a tu artykuł, który całą winą obarcza rodziców (którzy mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami) i namawia ich do bycia konformistą w imię rzekomego dobra dziecka. Słabe.

    Wypowiedź psychologa oparta na stereotypach i fałszywych przekonaniach. Choćby podstawowy podręcznik psychologiczny: "Rozwój psychiczny dziecka. Od 0 do 10 lat" podaje, że w tym czasie dzieci już nie przyjmują za pewnik praw wiary ("dzieci są istotami wierzącymi"), a stają się sceptykami, zadającymi dociekliwe pytania. Chyba, że im się tego zabroni, napełniając głowę dogmatami, których nie wolno im podważać.

  • Barbara Ubowska

    Oceniono 7 razy 5

    Katarzyna Pawłowska-Salińska i Monika Rościszewska-Woźniak - powinny się panie leczyć! O wstydzie już nie mówiąc. Cały ten artykuł to stek bzdur i kłamstw. A portal edziecko wyciąga takiego gniota, zamiast pozwolić mu zginąć w czeluściach niepamięci.

  • hexxxi

    Oceniono 8 razy 4

    Grrrr .... niekonsekwencja to raz(Niewierzący, ale ochrzcili. Niewierzący, ale na religie posłali), dwa wiara jako opcja dla leniwych (bo dziecko musi w coś wierzyć i religia tłumaczy świat bez kłopotania rodziców i nie trzeba już z dzieckiem mieć takiego kontaktu ) trzy -pozwolić na manipulacje kościelno/religijną w imię "wolności poglądów" (a gdzie opcja odwrotna?) cztery -dzieci chcą być takie same a rodzice nie posyłając ich na religię robią im krzywdę i nie szanują ich wiary... gratulacje dla pani psycholog i autora artykułu. Dobrze że dzieci w żadnym innym aspekcie się nie różnią bo biedne głuptaski załamały by się doszczętnie. .. a nie daj boże mieć inny kolor skóry. .. i jak tu żyć. .. ;/ Dziecko zawsze będzie się różniło od grupy. Kolorem włosów, wiarą/jej brakiem, tembrem głosu, wzrostem, majętnością, i tysiącem innych głupot - albo damy dziecku prawo do inności (również w domu) i siłę do niej albo zawsze, za wszelką cenę będzie chciało się dopasować. Dziecko trzeba uczyć tolerancji i asertywności i uczyć wymagania tego od otoczenia... to nie jest najłatwiejsza droga... ale kto powiedział że ma być łatwo (vide Bartosiewicz)

  • tereska77

    Oceniono 2 razy 2

    wystarczylo kupic jakis prezent a w dzien komunii wyjechać na wakacje. byłoby po temacie.

  • eligiusz_podchrapek

    Oceniono 3 razy 1

    Czyli jeśli dziecko będzie chciało wierzyć w latającego potwora spagetti to też powinniśmy to wspierać, bo każdy ma prawo do swoich przekonań? Nie... jeśli dla rodziców religia jest wierutną bzdurą to tak właśnie przekazują to swoim dzieciom i mają do tego pełne prawo. Oczywiście wybór dziecka to inna sprawa, ale rodzic jednak kieruje rozwojem moralnym i emocjonalnym dziecka i ma prawo (i obowiązek) wpływać na wybory dziecka. Oczywiście ważna w tym wszystkim jest forma komunikacji, bo od niej zależy, czy to będzie mądry rozwój.

  • Oceniono 5 razy 1

    Co za bzdury. 6 - 8 letnie dziecko nie wierzy w boga, bo nic o nim nie wie.Wierzy, że świat jest poukładany, bo jest to mu potrzebne do poczucia bezpieczeństwa, ale nie poukładał tego świata jakiś mistyczny dziadek z długa brodą. To rodzice mają zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa. Najwyraźnie pani psycholog uważa, że ważniejsze jest, żeby dziecko dostało prezent niż nauczyło się myśleć.Zresztą większość dzieci idących do komunii w żaden sposób nie kojarzy tego faktu z religijnym przeżyciem i nie ma bladego pojęcia co ten akt ma symbolizować, dla nich to tylko sukienka, przyjęcie i prezenty. Ale to jak widac pani psycholog nie martwi.

  • Tomasz Weinert

    Oceniono 4 razy -2

    Czyli komunia jest w wieku 8 lat, bo wtedy plastyczna psychika dziecka jest duzo latwiejsza do zagarniecia przez kult katolicki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX