Jak oszczędzać na dzieciach
- Wymieniajmy się ubrankami - szafing dla rodziców! (09-11-10, 14:44)
- Budżet domowy w czasach kryzysu (15-05-09, 15:31)
- Wodne oszczędności (18-10-11, 15:02)
- Ile kosztuje dziecko? (13-09-11, 14:37)
- Jak zaoszczędzić na niemowlaku? (05-09-11, 17:18)
- Jak zwykli Amerykanie radzą sobie z kryzysem (22-03-09, 01:00)
- Mam troje i chcę więcej! Wielodzietni z wyboru (23-01-09, 17:13)
- Oszczędzać! Ale jak? (29-12-08, 00:00)
- Pożyteczne odmawianie (23-11-07, 11:07)
- Sztuka rozmowy z dzieckiem (05-10-07, 16:38)
- Tanie danie. Jak oszczędzać i jeść zdrowo? (03-03-10, 13:01)
- Szczęśliwe dziecko (26-10-04, 17:30)
Zapraszamy do gieldamamy.pl. Można tu upolować prawdziwe rarytasy dla dziecka. Ubranka, zabawki i wiele innych. Nie potrzeba pieniędzy!
>Nawet jeśli połączy się dwie nie najgorsze pensje i z nich będzie próbowało wykarmić maleństwo, może się okazać, że brakuje nam do pierwszego. Można temu zaradzić, zrzekając się własnych przyjemności. Ale jest też inna strategia, dla tych, którzy nie boją się ataków poczucia winy, że nie są "dobrymi rodzicami". Można próbować oszczędzać na tym, co uważamy za potrzeby dziecka . I wykorzystywać wszelkie sposobności do tego, by wydać mniej, niż można. W ten sposób może dojdziemy do momentu, w którym okaże się, że im więcej (dzieci), tym więcej (pieniędzy)?
Ortalion po bracie
Starym jak świat sposobem na oszczędzanie jest ubieranie dzieci w stroje starszego rodzeństwa. Mnóstwo dorosłych pamięta znienawidzone spodnie ortalionowe po siostrze czy bracie, w których sunąc przez śnieg miało się pewność, że zaraz ktoś nas złośliwie zawoła imieniem starszego rodzeństwa.
Ubrania to oczywiście nie wszystko: można oszczędzać na dziecięcych sprzętach, zabawkach, książkach, pojazdach. W internetowych czasach sprytna strategia przekazywania sobie używanych przedmiotów przeszła do świata blogowiczek i forumowiczek, dzięki czemu niejeden chłopiec czy dziewczynka dostali w paczce zestaw ubranek po maluchu, którego nie widzieli na oczy.
- Bardzo mnie to rozbawiło, ale też ucieszyło - opowiada Gosia - kiedy po wejściu na jeden z blogów o dzieciach ujrzałam na zdjęciu innej dziewczynki butki mojej córeczki, które jakiś czas temu przesłałam zupełnie innej blogowiczce. Dziewczyny czytają się wzajemnie i sobie pomagają. Oszczędza się tak naprawdę sporo. W zeszłym roku prawie nie musiałam córce kupować nic nowego.
Zestaw chłopiec 4 lata Kup teraz!
Jeśli nie ma się wielu dzieci, rozlicznej rodziny albo dobrych znajomych, nic straconego. Można oszczędzić na kupowaniu także dzięki internetowi. Mnóstwo rodziców używane przedmioty wystawia w serwisach aukcyjnych.
- Jak tylko zauważam, że Franio i Hania wyrastają z jakiegoś rozmiaru, zaczynam kompletować zestaw do wystawienia na allegro - opowiada Marek. - Zestawy sprzedają się najlepiej: kilka bluz, kilka podkoszulków, spodni, wszystkie pasują do siebie, więc jak raz kupisz, to masz z głowy na wiele miesięcy. Wiadomo, że dzieci nie muszą przymierzać ubrań, bo rzadko w czymś źle wyglądają. Na naszych aukcjach zawsze jest bardzo dużo chętnych. My też kupujemy dzieciakom zestawy ubranek od innych użytkowników, za pieniądze, które sami tak zarobimy.
Rzeczywiście, dział "Dla dzieci" cieszy się wielką popularnością na wszystkich portalach aukcyjnych. Na Allegro ilość wystawionych tam przedmiotów oscyluje wokół dwustu tysięcy. To jedynie dwa razy mniej niż w najpopularniejszym na portalu dziale "Odzież damska", a dwa razy więcej niż w "Odzieży męskiej".
Nie mam pieniędzy
Oprócz kupowania za pieniądze, które się niejako zwracają, istnieje bardziej radykalna strategia oszczędzania na dzieciach, a mianowicie nie-kupowanie. Ta strategia jednak wiąże się z koniecznością opanowania wielu dodatkowych technik, bowiem tu udział samych zainteresowanych jest nieunikniony.
- Kiedy byłam mała, moja mama jednym tekstem doprowadzała mnie do szału - mówi Magda. - Za każdym razem gdy ją prosiłam, a to o przytulankę, którą zobaczyłam na wystawie, a to o Barbie, którą miała koleżanka w przedszkolu, mówiła: "Nie mam pieniędzy". Po czym zupełnie bezczelnie wyjmowała portfel i płaciła za rzodkiewkę, czy płyn do mycia naczyń.
Sposoby naszych rodziców nie przystają do obecnych czasów, w których nietraktowanie dziecka po partnersku może skończyć się depresją u rodzica.
- Moje dzieci od wczesnych lat wiedzą, że oszczędzamy - zwierza się Natalia. - Biorą udział w różnych rodzinnych naradach, na przykład czy kupić nowy samochód. Mamy dokładnie opracowany plan wydatków i dla każdego określona miesięczna suma na przyjemności. Nawet nieraz wzajemnie się strofują, kiedy któreś z nich w supermarkecie sięga po coś nadprogramowego.
Fryzjer to tata
Powstrzymywanie się od płacenia za pewne rzeczy obejmuje też usługi dla dzieci. Część rodziców postanowiła obywać się bez tego, co dla niektórych jest niezbędne.
- Zdębiałem, kiedy raz usłyszałem, ile moja koleżanka z pracy płaci za dziecięcego fryzjera - opowiada Witek. - Ja moją Helcię strzygę sam, i nigdy się nie skarży. Nigdy też nikt nie skrytykował jej fryzury. - Chociaż fryzjerki i fryzjerzy namawiają do odwiedzania ich z dziećmi, powołując się na motywacje estetyczne, to jeśli mama czy tata mają zdolności manualne, dlaczego nie wykorzystać ich w służbie dziecięcego szyku? W końcu asymetria we współczesnych trendach nie jest żadnym odchyleniem od normy.
W dużych miastach popularne są spotkania zabawowo - rozwojowe dla dzieci i rodziców, organizowane głównie w weekendy przez rozmaite prywatne instytucje. Często kosztują niemałe pieniądze za jednorazowe wejście, więc aby oszczędzić w tej dziedzinie, trzeba nauczyć się wyszukiwać wydarzenia najtańsze albo wręcz darmowe, które czasami się zdarzają.
Okazją do zaoszczędzenia na usługach są też dziecięce święta. W okolicach Gwiazdki można zaoszczędzić na wizycie Mikołaja, prosząc o przebranie się wujka czy kuzyna. Na urodziny nie trzeba zapraszać francuskich klaunów, a zorganizować je można bez przeszkód w dziecięcym pokoju zamiast w popularnym centrum rozrywki.
- Mój syn ostro protestował, kiedy obwieściliśmy mu, że tegoroczne urodziny będą w domu, a nie w McDonaldzie - mówi Mirek. - Musieliśmy przeprowadzić wiele rozmów, żeby wreszcie to wydało mu się fajne. Potem razem z bratem pomagał nam w przygotowaniach.
Bawią się razem
Na dzieciach można oszczędzać nie tylko w dziedzinie dóbr materialnych. Im więcej masz dzieci, tym - jak mówią doświadczeni rodzice - więcej czasu i energii dla siebie.
- To naprawdę działa: starsze dziecko zabawia młodsze, tak to jest jakoś zorganizowane w przyrodzie - śmieje się Ania. - Kiedy wracam z pracy, bawię się z moimi córkami dużo mniej, niż kiedy starsza była jedynaczką. Już po chwili jedna biegnie do innego pokoju, woła siostrę, i tyle je widzimy.
Krzywa swobody rodzicielskiej jednak najprawdopodobniej w pewnym momencie przestaje rosnąć. Wyobrażenie rodziny z, dajmy na to, dwanaściorgiem dzieci, nie nastraja specjalnie optymistycznie, jeśli chodzi o prognostyki oszczędności czasu i pieniędzy. O energii nie wspominając.
Dbając o oszczędność wobec dzieci, nie należy więc przesadzać: ani z zaciskaniem ich małych paseczków, ani z mnożeniem ilości pociech w nadziei uzbierania kolejnych groszy. W końcu becikowe na każde dziecko dostaje się tylko raz. Potem pozostaje wybór pomiędzy odmówieniem mu wycieczki do wesołego miasteczka, a plastikowej gitary. Wybór nie do końca przyjemny nawet dla najoszczędniejszych.
- 31 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Jak oszczędzać na dzieciach
moofka
28.11.08, 17:43
>- Moje dzieci od wczesnych lat wiedzą, że oszczędzamy - zwierza się >Natalia.- Biorą udział w różnych rodzinnych naradach, na przykład >czy kupić nowysamochód. Mamy dokładnie »
-
co za bzdury ...
tangerka
29.11.08, 08:23
faktycznie, fryzjer, nowa bluza czy wyjście do kina to największe finansowetragedie rodziców, autor z pewnością dzieci nie posiada i nie wie, że zadziecinnego fryzjera płaci się 15 - 20 zł a»
-
Jak oszczędzać na dzieciach
luxure
30.11.08, 09:25
Baaaardzo odkrywczy artykuł. Jakby kto nie wiedział, że płacąc na allegro zazestaw 30 ubrań wyjdzie taniej niż kupowanie po jednym + każdorazowo kosztprzesyłki. Naprawdę genialne!!Nie trzeba»
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletter


odtwórz
odtwórz


