1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Skąd czerpać energię i optymizm

Zimą przeganiamy smutki i zniechęcenie, powtarzając zaklęcie: ?Aby do wiosny!?, ale gdy nadchodzi wiosna, często brak nam sił, by się nią cieszyć. A przecież jest tyle sposobów, by odzyskać energię i odnaleźć radość życia!
Współczesny rytm życia narzuca rzecz trudną do zaakceptowania - o każdej porze roku powinniśmy być jednakowo sprawni, wydajni, zaradni, energiczni i pełni zapału. Brak światła nadrabiamy żarówkami, brak witamin - suplementami, a zimowy chłód - ogrzewaniem. I w zasadzie to powinno nam wystarczyć, by funkcjonować na przedwiośniu tak samo dobrze jak w środku lata.

Zbyt daleko jednak staramy się odejść od natury. O tej porze roku przyroda budzi się z zimowego snu, osłabiona bezruchem, zmęczona, głodna. My także odczuwamy trwający od tylu miesięcy niedobór światła, osłabienie zimowymi infekcjami. Zmysły tęsknią za podmuchem ciepłego wiatru, smakiem świeżych malin i zapachem lasu.

Na przekór

Dokucza nam nie tylko zmęczenie, ale także uczucie ciągłego rozdrażnienia. Nie mamy dość energii, by radzić sobie z codziennymi zajęciami, ani cierpliwości do pokonywania przeszkód. Do kompletnej rozpaczy może doprowadzić nas sprawa tej wagi co wypluta na dywan niemowlęca kaszka czy odgłosy awantury dobiegające z dziecinnego pokoju.

Wszystko dzieje się nie tak i zaczynamy się zastanawiać, czemu cała rodzina, bliscy oraz koledzy z pracy sprzysięgli się w jakimś ponurym spisku działania na przekór nam. Dziecko za wolno wchodzi po schodach. Mąż złośliwie wierci udarem dziury w ścianach. Pies plącze się pod nogami. Spieszymy się na spotkanie, a tu autobus ucieka nam sprzed nosa, ochlapując błotem z góry na dół. Wiatr wieje w oczy. I wciąż jest tak przeraźliwie zimno.

Będzie lepiej!

Warto sobie uzmysłowić pewną ważną rzecz: pogorszenie naszych relacji z całym otaczającym światem nie jest trwałą zmianą. To nieprawda, że nikt nas nie kocha i że niebo na zawsze pozostanie szare. To tylko gorszy czas.

Pamiętaj w takich chwilach, że o tym, jak czuje się dusza, decyduje kondycja ciała. Duch nie może być ochoczy, kiedy ciało mdłe. Czy nam się to podoba, czy nie, jesteśmy istotami, których życiem steruje biologia i chemia. Choć brzmi to prozaicznie - twoje poczucie szczęścia, optymizm, zapał i radość życia zależą (między innymi, ale jednak!) od przemian hormonalnych. Gdy spada poziom hormonów odpowiedzialnych za pozytywne emocje, obniża się także nastrój.

Całe szczęście, że taką sytuację można zmienić. Oto sprawdzone i skuteczne sposoby na lepszy humor i zastrzyk sił witalnych.

Znów chcę się żyć

Najlepiej byłoby się zmobilizować i... wprowadzić w czyn wszystkie nasze propozycje. Ale twoje samopoczucie poprawi się, gdy zrealizujesz choćby jeden z punktów programu.

Przyjmij pomoc bliskich

Pierwszy punkt programu to gwałtowne hamowanie. Gdy czujesz się zmęczona, pozbawiona energii, gdy wszystko cię denerwuje lub przerasta - postaraj się zatrzymać.

Jeśli pracujesz zawodowo, weź chociaż dzień urlopu. Jeśli twoją pracą jest prowadzenie domu, zrób sobie krótkie wakacje od wszystkich czynności, których zaniechanie nie spowoduje końca świata. Pozwól spokojnie rosnąć górze prasowania i prania, przygotuj mało skomplikowany obiad (makaron z sosem pomidorowym? ryż z jabłkami? zupa z mrożonki?), odpuść sobie sprzątanie.

Proś o pomoc. Pamiętaj tylko, że nikt z bliskich zapewne nie umie czytać w twoich myślach i zamiast czekać, aż ktoś z domowników nareszcie umyje wannę albo uruchomi odkurzacz, lepiej wprost poprosić o wykonanie konkretnej czynności. Naucz się też przyjmować pomoc - podziękuj, ale nie padaj z wdzięczności na kolana (każdy z domowników - nie tylko ty - ma obowiązek dbać o to, by żyło wam się dobrze); udziel konkretnych wskazówek, ale nie kręć nosem, że ktoś posprzątał, ugotował albo powiesił pranie po swojemu.

Gdy trochę odpoczniesz, skoncentruj się na tym, co daje najwięcej radości tobie i dzieciom. Może przypomnisz sobie ulubioną zabawę dzieciństwa i zdradzisz im jej sekret? Możecie czytać, podziwiać kolorowe szkiełka w kalejdoskopie, ale i rzucać w siebie poduszkami, łaskotać, śmiać się. Taka bliskość dodaje sił, odświeża emocje, łagodzi złość. A przytulanie, głaskanie, kontakt fizyczny sprzyja poczuciu bezpieczeństwa i spokoju. Nie tylko ty poczujesz się lepiej. Dzieci odzyskają uśmiechniętą mamę, przestaną na chwilę marudzić i męczyć. Wszyscy będą zadowoleni.

Uwierz w moc miłości

W codziennej gonitwie, zmęczeniu i znużeniu zapominamy o tym, bez czego tak naprawdę trudno żyć. O miłości.

To przecież miłość sprawiła, że założyliście rodzinę, że zdecydowaliście się na dziecko, że pracujecie, by utrzymać dom, że rozwijacie się, by być dla siebie ciekawymi partnerami. To ona była siłą sprawczą.

Jak to się stało, że kiedyś patrzyliście sobie w oczy godzinami, a teraz za całą czułość starcza pospieszny pocałunek na dzień dobry? Owszem, są dzieci, praca, obowiązki, ale... Wspólnie spędzony wieczór, rozmowa, dotyk - obojgu wam dodadzą sił. Dobrze popatrzeć na siebie w ciepłym świetle świec, w zapachu perfum odnaleźć wspomnienie pierwszych randek, przytulić do kochanego ramienia i pomyśleć, że zimą, wiosną i latem jest obok ktoś bliski, dobry i czuły. Warto powiedzieć, że się kocha. Zakochani nie czują zmęczenia.

Nie daj się rutynie

Trudno znaleźć większego wroga entuzjazmu niż codzienna monotonia.

Spacer tymi samymi alejkami, zakupy w tym samym sklepie, zawsze te same kanapki na kolację, za oknem od miesięcy nagie drzewa i szare trawniki...

Pomyśl, co możesz zmienić, by poczuć się lepiej. Możesz wybrać wariant domowy (spruć stare swetry i wydziergać bajecznie kolorową chustę), wyjściowy (zapisać się na kurs tańca), korespondencyjny (zacząć się uczyć języka obcego), ekskluzywny i wysmakowany (posiąść umiejętność przygotowywania sushi i podawania go znajomym z zachowaniem całego rytuału). Wybierz coś, co pozwoli ci się przenieść w inny, fascynujący świat wrażeń i doznań.

Szukaj ulgi w ruchu

Jesteś przemęczona, masz ochotę zatopić się w miękkiej kanapie, przykryć kocykiem i nic nie robić? To nie poprawi twojego samopoczucia.

Im dłużej nie ćwiczysz, tym mniej masz sił, tym szybciej się męczysz, tym bardziej boli cię kark, kręgosłup, stawy. Wysiłek fizyczny wzmacnia mięśnie, stymuluje odporność, podnosi poziom endorfin. Osoby regularnie uprawiające sporty mają w sobie więcej energii i radości życia, łatwiej radzą sobie z problemami i poczuciem bezsilności.

Chodzi o to, by się przemóc i zacząć ruszać. Bardzo dobrą formą mobilizacji jest miły, spokojny rodzinny dzień na basenie. Ruch w wodzie nie męczy, a zapewnia doskonały relaks. Wiele nowoczesnych parków wodnych ma w swej ofercie także łaźnię parową, jacuzzi, hydromasaże, a wszelkie zabiegi SPA (skrót od łacińskiej maksymy: sanus per aquam - zdrowie przez wodę) zapewniają wzmocnienie i przypływ energii.

Jeśli nie lubisz pływać albo nie po drodze ci na basen, wybierz inną formę aktywności - rower, marsze, gry zespołowe, jogę albo siłownię. Pamiętaj tylko, by trening zawsze zaczynać od rozgrzewki, a kończyć na rozciąganiu i by ćwiczyć regularnie.

Nie gaś (w sobie) światła

Znasz na pewno termin "depresja sezonowa". W naszej szerokości geograficznej o nią nietrudno, choć nie każde obniżenie nastroju należy od razu podciągać pod termin "depresja".

Niedobór światła wpływa na obniżenie poziomu serotoniny, hormonu odpowiedzialnego m.in. za równowagę emocjonalną. Staraj się więc łapać każdy promień słońca. W domu też nie oszczędzaj na świetle - choć sztuczne, jest jednak pewną namiastką słonecznego blasku. Jeśli rzeczywiście ciężko znosisz długie miesiące w mroku, możesz zafundować sobie doświetlanie specjalnymi lampami do fototerapii. W odzyskaniu energii pomaga także zwykłe solarium, ale nie namawiamy cię do korzystania z niego (promieniowanie uszkadza skórę, jest przeciwwskazane w ciąży). Jeśli jednak zdecydujesz się na opalanie, rób to z umiarem.

Śpij mocno, nabieraj sił

By dobrze funkcjonować, potrzebujesz snu. Osoba przewlekle niewyspana traci refleks i zdolność koncentracji, robi się drażliwa i mało odporna.

Jeśli masz małe dziecko, dobrze znasz ten stan. Pamiętaj jednak, by przynajmniej raz na jakiś czas prosić kogoś bliskiego o pomoc i regenerować siły podczas mocnego, spokojnego snu. Jeżeli czujesz się bardzo zmęczona, śpij jak dziecko - jak twoje własne dziecko, nawet jeśli oznaczałoby to położenie się do łóżka tuż po dobranocce. Po dobrze przespanej nocy nabierzesz sił i z ochotą powitasz nowy dzień.

Zadbaj o swoją dietę

Na to, jak się czujesz, wielki wpływ ma to, co jesz.

Potrzebujesz sporej dawki witamin i minerałów oraz produktów, które wspomagają wydzielanie endorfin, zwanych ładnie, choć niezbyt precyzyjnie, hormonami szczęścia.

Sięgnij po pełnoziarniste pieczywo, gruboziarniste kasze, makaron razowy lub z pszenicy durum, muesli. Zawartość zdrowych węglowodanów w diecie poprawi gospodarkę hormonalną, ustabilizuje samopoczucie, doda sił i energii. Ograniczy także chęć na słodycze, których jedzenie poprawia humor na bardzo krótko. Jeśli masz wielką ochotę na czekoladę, sięgnij po gorzką, najlepiej zawierającą powyżej 80 proc. kakao. Ma dużo magnezu, który zachowuje w równowadze system nerwowy, poprawia nastrój, a jedzona z umiarem nie tuczy.

Postaraj się dostarczyć organizmowi jak najwięcej witamin. O tej porze roku znajdziesz je głównie w kiszonych ogórkach i kapuście, w cytrusach. Pamiętaj, by dostarczyć organizmowi zdrowej porcji białka w postaci chudego mięsa, tłustych morskich ryb (zawarte w nich kwasy tłuszczowe działają antydepresyjnie) albo produktów sojowych.

Porzuć myśli o drastycznym odchudzaniu. Teraz potrzebujesz przede wszystkim zdrowego odżywiania i... miłego biesiadowania. Celebrowanie rodzinnych posiłków, przyjemność płynąca z jedzenia - to nie tylko uczta dla zmysłów, ale także metoda terapeutyczna.

Uśmiechaj się mimo wszystko

Na koniec proponujemy to, od czego właściwie trzeba było zacząć - uśmiechnij się!

Wbrew sobie, wbrew pogodzie, wbrew niekorzystnym warunkom biometeorologicznym. Badania wykazują rzecz zabawną - jeśli zmusić mięśnie twarzy do - nawet całkiem nieszczerego - uśmiechu i zamrzeć w nim na parę chwil, w organizmie zaczyna wzrastać poziom hormonów odpowiedzialnych za dobry nastrój. Okazuje się, że twoje ciało ma w sobie więcej optymizmu, niż ci się może wydawać...





Więcej o: