Jak uchronić dziecko przed skutkami rozwodu

Katarzyna Wilczek
30.03.2005 , aktualizacja: 28.10.2004 16:52
A A A Drukuj
Dziecko powinno jak najmniej boleśnie odczuć rozwód rodziców

Dziecko powinno jak najmniej boleśnie odczuć rozwód rodziców

W Polsce rozwodzi się rocznie 45 tysięcy małżeństw. To rewolucja w życiu dorosłych i dzieci. Ale od rodziców zależy, jak maluch sobie z nią poradzi
Jeszcze w latach 80. specjaliści zajmujący się rozwodami podkreślali głównie jego negatywny wpływ na dzieci. Niepełna rodzina kojarzyła się z patologią społeczną. Tak jakby po rozwodzie mogły się dziać już tylko złe rzeczy. Tę perspektywę badawczą na szczęście zarzucono. Jak każdy kryzys, rozwód wymusza zmianę - ale nie zawsze musi to być zmiana na gorsze. Problemy dzieci z rozbitych rodzin wiążą się nie z samym rozwodem, ale z sytuacją konfliktu między rodzicami (im dłużej trwa i im więcej w nim nienawiści, tym trudniej) oraz z tym, jak sobie dorośli radzili z rozwiązywaniem tego kryzysu.

Rozwód to nie wyrok

Nie ma dzieci, które przeżyłyby rozwód rodziców bez szwanku. Ale niektóre radzą sobie z tą zmianą lepiej niż inne. Łatwiej jest, jeżeli:

  • relacje rodziców i dzieci były serdeczne, otwarte;

  • członkowie rodziny byli do siebie przywiązani;

  • rodzice wybierali nieautorytarny sposób wychowania - uwzględniali potrzeby dzieci, darzyli je szacunkiem, szukali kompromisów, ale też jasno stawiali granice dopuszczalnego zachowania;

  • dzieci do tej pory dobrze sobie radziły ze stresem (mają wysokie poczucie własnej wartości, są dobrze nastawione do życia, umieją wyrażać uczucia).

    Dochodzenia do równowagi po rozwodzie zajmuje rodzicom i dzieciom kilka lat. Oto dziesięć prawd, o których warto pamiętać - wtedy wszystkim będzie trochę lżej.

    1. Z dzieckiem nie można się rozwieść

    Rozwodząc się, przeżywacie smutek, gniew, żal, poczucie winy, poczucie krzywdy, może pragnienie zemsty... Ciepłe uczucia gdzieś się zagubiły. Ale nawet jeśli myślisz o byłym mężu jak najgorzej, miej w pamięci to, że z dziećmi rozwodu się nie bierze. I ty, i mąż do końca życia będziecie rodzicami (a kiedyś być może - babcią i dziadkiem). Dlatego już teraz ustalcie, jak się będziecie dzielić opieką nad dziećmi. Czy będą mieszkać z tatą, czy z mamą? Jeśli z mamą, to gdzie będą widywać tatę? Kto je będzie odbierał z przedszkola? Kto się nimi zajmie w chorobie? Czy to możliwe, żeby tata nocował u was w domu, gdy ty np. wyjedziesz w delegację? Spróbujcie wyobrazić sobie, jak będzie wyglądało wasze życie po rozwodzie. Jeśli zbyt trudno wam rozmawiać, poszukajcie pomocy mediatora (w Polskim Centrum Mediacji -free.ngo.pl/pcm, w Komitecie Praw Dziecka - www.kopd.pl) albo terapeuty (lista licencjonowanych terapeutów - www.ptp.psychologia.pl).

    2. Dziecko potrzebuje obojga rodziców

    Na pewno wiele w was jest pretensji i niechęci do partnera, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Zapewne rozmawiasz o rozwodzie z bliskimi, być może skarżysz się, jesteś zła. Pamiętaj jednak, żeby nie robić tego przy dziecku. Czasami pojawia się pokusa, by przeciągnąć je na swoją stronę, by użyć go w konflikcie z partnerem. Nie rób tego i nie pozwól na to drugiej stronie. Obydwoje jesteście dla dziecka najważniejsi, was oboje kocha. Nie wolno go narażać na konflikt lojalności. Warto też uświadomić dziecku, że dorosłych wiąże podwójna relacja - małżeńska (która jest ich sprawą i do której dziecko nie ma dostępu) i rodzicielska. Tę pierwszą rozwiązaliście, ta druga będzie was wiązać zawsze.

    3. Jak najmniej zmian, jak najwięcej wsparcia

    Wyprowadzka jednego z rodziców, zmiana domowych zwyczajów to dla dziecka prawdziwe trzęsienie ziemi. Pamiętaj o tym, że maluchowi jest jeszcze trudniej niż tobie - ty masz krąg dorosłych, na których możesz się oprzeć, wiesz, czemu ta decyzja zapadła, masz wiele bieżących spraw do załatwienia, co pomaga ci funkcjonować na co dzień. Pamiętając o tym, jak ciężko jest maluchowi, oszczędzaj mu dodatkowych stresów - domowych kłótni, przenoszenia na niego twoich frustracji, włączania go w rodzinne rozgrywki. Dbaj o to, by - kiedy wszystko się zmienia - jak najwięcej było po staremu: ta sama pora kąpieli, ten sam rytuał zasypiania, to samo przedszkole, ta sama niania...

    4. Walczyć trzeba wtedy, kiedy to konieczne

    Najlepiej byłoby, gdyby sala sądowa nie stała się polem walki. Ale czasem trzeba się bronić: jeśli powodem rozwodu jest przemoc, krzywdzenie, uzależnienie... Warto bronić się w sądzie także po rozwodzie - jeśli nie możesz wyegzekwować alimentów, jeśli były partner utrudnia ci kontakty z dzieckiem, jeśli nadal doświadczacie przemocy... Nie wahaj się zwrócić po pomoc na policję, sądu, opieki społecznej - pamiętaj, że stajesz w obronie dziecka.

    5. Dziecko nie jest partnerem dla dorosłych

    Jest ci bardzo ciężko, więc powinnaś szukać pomocy - ale u dorosłych. Nie zwierzaj się innym przy dziecku, choćbyś myślała, że "ono nic nie rozumie". Postaraj się jednak nie mówić bez przerwy o swojej wściekłości. Amerykańskie badania nad agresją wykazały, że zwierzanie się z nienawistnych uczuć nie rozładowuje napięcia. To piekielnie trudne, ale im prędzej wybaczysz partnerowi (i sobie), tym lepiej dla dziecka. Nie zwierzaj mu się, nie obciążaj swoimi sprawami. Nie wyładowuj się też na nim. Ono także przeżywa trudny okres, więc może być teraz bardziej niż kiedykolwiek niegrzeczne, irytujące, płaczliwe. Uważaj też, żeby nie nałożyć na nie zbyt wielu obowiązków, żeby nie oczekiwać od niego, że ci będzie pomagało.

    6. Dzieci mają prawo odreagowywać

    W zależności od tego, ile dziecko ma lat, możesz się spodziewać określonych zmian w jego zachowaniu:

    • 1

    Redakcja eDziecko.pl

    *

    Agnieszka Wirtwein-Przerwa

    • redaktorka naczelna
    • agnieszka.wirtwein@agora.pl
    • redaktorka
    • karolina.stepniewska@agora.pl
    • dziennikarka
    • biszewska@yahoo.com
    • dziennikarz, felietonista
    • marcin.sztetter@gmail.com
    • felietonistka
    • administratorka forum
    • zona_mi@gazeta.pl