1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Lato, lato, zostań dłużej...

Kończą się wakacje. Nieuchronnie. Jak nie wpaść od razu w codzienną rutynę? Jak łagodnie i pogodnie pożegnać lato?
Wakacje to takie czarodziejskie dni. Mamy czas dla siebie nawzajem, dla dzieci. Czas na spacery, wędrówki po górach, czytanie książek, opowiadanie bajek. Na cowieczorne ogniska, pływanie w morzu, robienie łuków i łódek z kory, oglądanie pięknych miejsc. Na rozmowy. Ze sobą, z przyjaciółmi, z dziećmi. Na bycie razem.

Dla nas, dorosłych, wakacje są trochę jak powrót do dzieciństwa - wszystko jest możliwe (no, prawie wszystko) i nic nie trzeba (prawie nic). Bardzo miło jest poczuć się znów jak dziecko - budować zamki z piasku, zbierać muszelki i skakać przez fale. Dla dzieci to też wielka frajda - rodzice są jacyś pogodniejsi i tak śmiesznie się wygłupiają. Nie spieszą się, nie poganiają, nie burczą.

Niestety, wakacje kiedyś się kończą. Wracamy do domu, zaczyna się przedszkole, szkoła, praca. Ale wszystko, co dobre i wesołe, nie musi się kończyć z końcem lata. Spróbujmy zatrzymać w sobie trochę wakacyjnego spokoju, luzu, odpoczynku i w gąszczu dorosłych, poważnych spraw przypomnieć sobie, jak przyjemnie jest zbierać kamyki i puszczać latawce.

Oto pomysły na to, jak sobie i dzieciom umilić pożegnanie lata.

Pierwsze dni w domu

*Warto wrócić z wakacji na kilka dni przed końcem urlopu taty, przed rozpoczęciem roku szkolnego. Zafundujcie sobie kilka dni spokojnego, rodzinnego leniuchowania.

*Jeżeli dzieci bardzo przeżywają, że trzeba było już wrócić do domu znad morza lub z gór, nie pocieszaj ich za wszelką cenę, daj trochę czasu, by mogły się pożalić. Wysłuchaj spokojnie malucha, który szlocha, że "chciałby cofnąć czas i znowu znaleźć się nad nasza rzeką", przytul go i pozwól się wypłakać.

*Nie rzucaj się następnego dnia po powrocie w wir szkolno-przedszkolnych przygotowań.

*Wymyślcie różne powakacyjne atrakcje na najbliższe weekendy - wycieczki rowerowe, basen, wyprawy do lasu, piknik.

*Może udałoby się zaplanować wyjazd we wrześniu na kilka dni - w góry, do puszczy, nad jezioro?

Czas na wspomnienia

*Wywołaj zdjęcia. Wspólne oglądanie przeniesie was w miejsca wakacyjnych wypraw. A może razem, całą rodziną zrobicie album z wakacji? Może sprawi wam przyjemność powieszenie w domu powiększonych i oprawionych zdjęć szczególnie ulubionych miejsc?

*Obejrzyjcie i uporządkujcie pamiątki i skarby - kamyki, muszelki, patyki, szyszki, korzenie. Można z nich skomponować makietę plaży, góry, zrobić naszyjnik, rzeźbę albo po prostu się nimi cieszyć i trzymać w skrzyneczce ze skarbami.

*Wakacyjne przygody, piękne miejsca, niezapomniane przeżycia - to wszystko da się namalować, narysować, wykleić, ulepić, wyciąć. Na powakacyjną wystawę do domowej galerii zaprosić można dziadków, babcie, przyjaciół, sąsiadów.

*Może udało wam się w miejscach wakacyjnych wyjazdów kupić regionalne bajki i legendy - mazurskie o kłobukach lub góralskie o Janosiku. Czytane w domu w coraz dłuższe wieczory przypomną klimat wakacyjnych wędrówek.

* Z kartek pocztowych, znaczków, biletów, pamiątkowych rysunków można zrobić wakacyjną kronikę. A może za rok weźmiecie ze sobą gruby zeszyt i zrobicie prawdziwą kronikę - dziennik podróży pisany i ilustrowany na bieżąco?

*Podzielcie się wspomnieniami. Może poznaliście jakieś regionalne potrawy, nowe smaki? Zaproście przyjaciół z dziećmi, sąsiadów lub dziadków na kaszubską zapiekankę albo placek po zbójnicku.

Wakacyjne rytuały przez cały rok.

*Jadaliście razem wszystkie posiłki? Może po powrocie do domu chociaż na jeden uda się usiąść do stołu całą rodziną i zjeść spokojnie, bez pośpiechu. Dopóki jest ciepło - spróbujcie, jak smakuje śniadanie na tarasie, w ogrodzie, na balkonie.

*Codziennie spędzaliście trochę czasu tylko we dwoje, kiedy dzieci bawiły się z innymi maluchami? Warto wygospodarować chociaż pół godziny dziennie tylko dla was dwojga. Nie na wymianę informacji o dzieciach, pracy i pieniądzach - na bycie razem, na marzenia, na rozmowy o wszystkim i o niczym.

*Co najbardziej lubiliście robić całą rodziną? Może codzienna partyjka chińczyka, cowieczorne ognisko, spacer przed kolacją, opowiadanie bajek? Po wakacjach wcale nie musicie z tego rezygnować.

*Na pewno mieliście więcej czasu na rozmowy - z mężem, z córką, z synkiem, z każdym osobno. Może dowiedzieliście się o sobie czegoś nowego, dostrzegliście coś, co gubiło się w codziennym pośpiechu. Warto, nawet w bardzo zapracowanych dniach, pielęgnować nawyk uważnego słuchania, rozmawiania - mniej o faktach, więcej o uczuciach.

To nie koniec świata.

* Dzieci, zwłaszcza młodsze, oceniają różne sytuacje, obserwując bacznie nasze reakcje. Dlatego ważne jest, jak ty sama traktujesz koniec wakacji. Czym jest dla ciebie powrót do obowiązków? Koszmarem czy kolejną zmianą, jedną z wielu, jakie niesie życie? Spróbuj sama poszukać dobrych stron tej sytuacji, opowiedz o nich dzieciom, przedstaw im powakacyjną przyszłość miło i obiecująco.

*Nowy plecaczek do przedszkola, wymarzony szkolny piórnik, perspektywa spotkań z kolegami i koleżankami - to na pewno osłodzi powrót do codzienności.

*Późne lato i wczesna jesień też mogą być ciekawe. Możecie np. wspólnie robić konfitury - drylowanie owoców, przygotowywanie nalepek na słoiki, podjadanie to dla dzieci duża frajda. A jedzenie własnych konfitur w zimowe wieczory - mmm. Zajęcia w ogrodzie, obserwowanie przyrody, zbieranie kolorowych liści, robienie ludzików z kasztanów to bardzo miłe zajęcia. No i zaczyna się nowy sezon w teatrach dla dzieci...