1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Czechy przyjazne dzieciom

Nie wiecie, dokąd wybrać się na zimowy urlop z dziećmi? Jedźcie do Czech!
Czesi mają znakomite, przyjazne rodzinom z dziećmi ośrodki narciarskie. A jeden z najlepszych mieści się zaledwie 25 km od granicy z Polską. Mowa o ulokowanym na zboczach Karkonoszy regionie Cerna Hora - Pec pod Snežkou (czyli Czarna Góra - Pec pod Śnieżką). Jest tu 37 km tras narciarskich i 40 wyciągów (gondole, krzesełka i orczyki). Do tego liczne trasy do narciarstwa biegowego, tory saneczkowe, dla dzieci specjalne strefy, funparki, szkółki narciarskie i - w razie potrzeby - sztuczny śnieg.

Sercem ośrodka są dwie miejscowości. Ta pierwsza to malownicze Jańskie Łaźnie. Jest tu wszystko, czego narciarzom potrzeba: liczne kwatery prywatne i apartamenty, dwa hotele, kilka knajpek i basen z wodą termalną W Jańskich można wsiąść w wagonik kolejki linowej, która zabiera narciarzy (i turystów) na szczyt Czarnej Góry, na wysokość 1260 m. Z tego punktu rozchodzą się wyciągi i trasy o różnym stopniu trudności. Pec, czyli druga ważna miejscowość skiresortu (jak nazywają go Czesi), mieści się w dolinie, w której rozsiane są liczne wyciągi. W okolicy są też mniejsze ośrodki narciarskie, do których można się dostać skibusem.

Rodzinne szusowanie

Cerna Hora - Pec ma z perspektywy rodzin z małymi dziećmi wiele zalet. Po pierwsze, jest blisko - z Warszawy podróż zabierze ok. 7 godzin, z Poznania 4, z Wrocławia zaledwie 2. Po drugie, jest tu sporo udogodnień dla maluchów i tras w sam raz dla początkujących narciarzy (dzieci do 5. roku życia nie płacą za wyciągi). I to w sąsiedztwie dłuższych i trudniejszych tras dla dorosłych, dzięki czemu cała rodzina może być na stoku razem.

Szkółki oferują narciarskie przedszkola, w których razem uczy się grupa dzieci w podobnym wieku, można też wykupić lekcje indywidualne, zajęcia w tzw. kidsparku (czyli wydzielonym terenie z miniwyciągiem i atrakcjami dla maluchów), a nawet opłacić nianię w specjalnym kąciku dla dzieci.

Na stoku można nie tylko jeździć na nartach i snowboardzie, ale także na jabłuszkach, oponach, rowerach śnieżnych i tradycyjnych sankach. Czarna Góra słynie z trasy saneczkowej o długości 3,5 km! Po tzw. Dzwonkowej Drodze jeździło się już 100 lat temu (w tamtych czasach sanie były wyposażone w dzwonki - stąd nazwa). Sanie można wypożyczyć przy dolnej stacji kolejki. W okolicach wyciągów nie brakuje barów i knajpek, do których można wstąpić na ciepłą herbatę czy obiad. Niektóre z nich mają zestawy dla dzieci i kąciki dla najmłodszych.

Widok ze szczytu

Po stokach Śnieżki, królowej Karkonoszy i tej najwyższej w Czechach góry, nie da się szusować na nartach. Za to z jej szczytu, z wysokości 1602 m n.p.m., rozciąga się wspaniały widok na polskie i czeskie Karkonosze. Na Śnieżkę zabiera turystów wygodny czteroosobowy wagonik kolejki linowej (w tym roku unowocześniony). Do dolnej stacji kolejki w Pecu dojeżdża się specjalnym autobusem. Na górze można podziwiać krajobrazy, ale też... wstąpić do najwyżej w Czechach położonego urzędu pocztowego i wysłać stąd kartkę pocztową ze specjalną pieczątką.

Karkonoskie gobliny

Podobno w Karkonoszach żyją skrzaty, które wydobywają z wnętrza gór prawdziwe skarby: złoto, srebro i ametysty. Oprócz nich w okolicy mieszkają także diabły, gobliny i wróżki. Nie wspominając o Karkonoszu - potężnym władcy gór, po polsku nazywanym także Liczyrzepą, Rzepiórem lub Duchem Gór. Wszystkie te postacie zgromadzono na wystawie "Do Krakonosova". Mieści się w Svobodzie nad Upou, w budynku Informacji Turystycznej. Wizyta w krainie karkonoskich legend i stworów to oferta w sam raz na jedno popołudnie. Przy okazji można się tu zaopatrzyć w pamiątki: gadżety z Karkonoszem, ziołowy miód pitny i czekoladę ze Śnieżki.

Smok i lodowisko

Trutnov to największe miasto w okolicy Czarnej Góry. Jak głosi średniowieczna legenda, dawno, dawno temu w pobliskich lasach mieszkał smok. Potwora złapał i zgładził założyciel miasta Albrecht z Trautenbergu. Na pamiątkę tego wydarzenia ziejący ogniem zielony stwór znalazł się w herbie miasta. 10 lat temu mieszkańcy Trutnova odnowili uliczkę Smoka i w miejscu jego mitycznej groty zbudowali smoczą fontannę. Pięknie odrestaurowano również starówkę.

Przy okazji pobytu w mieście można się także wybrać na łyżwy. Jest tu bowiem znakomite kryte lodowisko.

Afryka w środku zimy

W ramach przerwy od nart warto wybrać się na wycieczkę do Kralovego Dvoru oddalonego o 45 km od Jańskich Łaźni. Znajduje się tu największe i najnowocześniejsze w Czechach zoo. Dodatkową zachętą może być to, że posiadacze karnetu narciarskiego otrzymują 20 proc. zniżki na bilet (w wersji podstawowej 4-osobowa rodzina zapłaci 510 koron).

Ogród zoologiczny reklamuje się hasłem "Afryka na dłoni" i faktycznie można tu poczuć klimat Afryki. Nie tylko dzięki bliskości egzotycznych zwierząt takich jak tygrysy, zebry, antylopy, hieny, ale także dzięki krajobrazowi, w który subtelnie wtapiają się płoty i zagrody. Latem można tu odbyć prawdziwe safari po afrykańskiej sawannie. Ale zimą też jest co robić. Mieszkańcy zoo zajmują bowiem nie tylko obszerne wybiegi, ale także duże pawilony, w których można się ogrzać i obejrzeć m.in. ogromne żółwie, kolorowe ryby, małpy, ptaki, hipopotamy i słonie (w ich sąsiedztwie znajduje się realistyczny owłosiony model olbrzymiego mamuta).

W pałacyku otwarto fascynującą wystawę obrazów z dinozaurami i zwierzętami prehistorycznymi autorstwa Zdenka Buriana.

Wśród pawilonów i wybiegów urządzono plac zabaw, tory przeszkód, wreszcie (bezpłatny) park linowy. Nie brakuje tu też miejsc, w których można się posilić. Warto zajrzeć zwłaszcza do dużego baru tuż przy wejściu. Choć menu nie jest tu zbyt bogate i obejmuje głównie tradycyjne czeskie dania, to obiad można zjeść w towarzystwie prawdziwych lemurów. Ich wybieg dzieli bowiem od barowej sali tylko duża szyba.

Więcej o: