1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Nie lubisz swoich teściów? Sprawdź, czy to może zniszczyć twoje małżeństwo

Za bardzo się wtrącają albo w ogóle się nie interesują. Ona zawsze stoi po stronie swojego synalka, a on nigdy nie zaakceptował męża córki. Brzmi znajomo? To tylko niektóre skargi na teściów, które zdarza nam się usłyszeć. Czy zła relacja z teściami może mieć wpływ na trwałość naszego małżeństwa?
Zakochujemy się w konkretnym człowieku, ale wraz z nim otrzymujemy w pakiecie ludzi, którzy będą pełnić ważną rolę w naszym życiu. I nawet jeśli uważamy, że nasz związek to my: mąż i żona, a teściowie są tylko dodatkiem, ludźmi w gruncie rzeczy obcymi, których wcale nie wybieraliśmy, decydując się na małżeństwo zapraszamy ich do naszego życia.

Dla naszego związku najlepiej będzie, jeśli polubimy się z teściami - podpowiada to nie tylko zdrowy rozsądek, ale i nauka. Tu jednak także trzeba zachować ostrożność, żeby... nie polubić się za bardzo! Innymi słowy: relacja z teściami może mieć wpływ na to, czy nasze małżeństwo będzie udane, czy też skończy się rozwodem.

Zmiana priorytetów

W pierwszej części życia rodzice są dla człowieka podstawową grupą odniesienia, wzbudzają też niezwykle silne, często skrajne emocje. Dlatego też relacje z teściami to - zdaniem Karoliny Szczęsnej-Czernuszczyk, terapeutki par i certyfikowanej psychoterapeutki PTP - jedne z kluczowych czynników dla związku: - Gdy ludzie decydują się wejść w związek, na ogół ich koncentracja i uwaga, które były kierowane do rodziców, w naturalny sposób zaczynają być kierowane do partnera - wyjaśnia psychoterapeutka. Wraz z wejściem w związek, relacja z rodzicami wymaga zmiany. Jest to związane z naturalnym procesem w cyklu rozwoju rodziny, czyli z tzw. separacją od rodziny pochodzenia.

- Nawet jeżeli ten proces przebiega bez zakłóceń, młody związek jest narażony na liczne rafy związane z koniecznością przeformułowania relacji w rodzinie. Często wszystko rozgrywa się wokół niekoniecznie wypowiadanych pytań: kto jest najważniejszą kobietą dla mojego męża - ja czy jego matka? Kogo bardziej podziwia moja żona - mnie czy swojego ojca? I tak dalej. Atmosfera wokół tych kwestii zwykle rodzi sporo napięcia w parze - przyznaje Szczęsna-Czernuszczyk.

On nie lubi teściów? Uwaga!

Do interesujących wniosków na temat wpływu relacji z teściami na trwałość małżeństw doszli naukowcy z University of Michigan (USA). Przez 26 lat przyglądali się parom małżeńskim i analizowali ich kontakty z rodzicami współmałżonków. Okazało się, że kiedy mężczyzna dobrze dogaduje się ze swoimi teściami, ryzyko rozpadu małżeństwa maleje o 20 proc. Zaskakujące jednak jest to, że kiedy to żona ma dobrą relację z rodzicami męża, jej małżeństwo jest o 20 proc. bardziej zagrożone rozwodem. Jak to możliwe?

Autorka badania, Terri Orbuch, uważa, że jest to spowodowane różnicą w postrzeganiu stosunków z teściami: "Kobiety doceniają bliskie kontakty z teściami, ale po jakimś czasie mogą uznać tę bliskość za nadmierną ingerencję w małżeństwo. Mężczyźni natomiast, bardziej zainteresowani pracą zawodową, nie biorą tak bardzo do siebie zachowań swoich teściów" - argumentowała psycholożka. Dla kobiety - zdaniem Orbuch - uwagi teściów są wyrazem podważania ich tożsamości jako żon i matek.

Skąd te konflikty?

Problemem w związkach mogą być różnice, w tym, jak wyobrażamy sobie kontakty z teściami. - Dla jednego normą będzie wspólny obiad w każdą niedzielę, kto inny sądzi, że spędzanie zarówno Wigilii, jak i Świąt Wielkanocnych z teściami to zdecydowanie zbyt intensywny kontakt - tłumaczy Szczęsna-Czernuszczyk. - Jeżeli różnica między partnerami jest zbyt duża, nietrudno o konflikt.

Skargi na "wścibskich" i "wtrącających się" teściów też nie biorą się znikąd - taka postawa rodziców może rzeczywiście wpływać niekorzystnie na nasze małżeństwa. - Sytuacja, gdy teściowie inwazyjnie przekraczają granice związku i chcą wpływać na jego intymność i decydować o jego sprawach, jest niezwykle trudna dla związku - przyznaje psychoterapeutka. - Bywają też trudności tego rodzaju, że teściowie wchodzą w koalicję z synowymi czy zięciami przeciw własnemu dziecku. To również jest trudna sytuacja dla związku, w którym, żeby był satysfakcjonujący, partnerzy powinni być podstawowo lojalni wobec siebie.

Lepiej, żeby lubił moją mamę

Sytuacja, w której nasz partner lub partnerka nie lubi naszych rodziców jest trudna dla budowania bliskości i prawidłowych relacji w naszym związku. - Jeżeli ludzie nie lubią swoich teściów, często stawiają męża/żonę w sytuacjach konieczności wyboru, po której jest się stronie, a to bywa dewastujące dla związku - tłumaczy Szczęsna-Czernuszczyk i wyjaśnia: - Jeżeli zaś relacje z teściami są przyjazne, ale nie nadmiernie bliskie, sprzyja to spójności i harmonii w związku.

Relacja z teściami jest prawdopodobnie jedną z najtrudniejszych w życiu. To całkiem naturalne: - Nieuchronne jest to, że dla naszego partnera jego rodzice są bardzo ważni (nawet jeśli ma trudną z nimi relację), a dla nas wyjściowo to obcy ludzie. Zmierzenie się z tą sytuacją stanowi wyzwanie dla każdego związku - przyznaje psychoterapeutka.

Idealnie, jak wynika z badań i z opinii specjalistów, byłoby, gdyby nasze nasze kontakty z rodzicami żon i mężów były dobrze wyważone: pełne szacunku, ale bez przekraczania granic intymności i lojalności wobec naszych partnerów. Relacje z teściami, jak i sposób, w jaki wyrażamy się o nich przy naszych mężach i żonach, wymagają delikatności i kompromisów. Ale czy coś w małżeństwie tego nie wymaga?

Więcej o:
Komentarze (14)
Nie lubisz swoich teściów? Sprawdź, czy to może zniszczyć twoje małżeństwo
Zaloguj się
  • jacutin

    Oceniono 55 razy 47

    Kogo bardziej podziwia moja żona - mnie czy swojego ojca?
    Dla mojej byłej, jej tatuś był skończonym idolem, mimo tego że był obiektywnie skończonym złamasem. Zdradzał żonę a moją byłą zlewał, bo był zakochany w swojej młodszej córce. Na szczęście nie muszę dupka na oczy więcej oglądać.
    Kluczem jest wybierać partnerów, którzy są już odpępowieni od swoich rodziców. Jeśli nie są to trzeba sobie odpuścić i poszukać kogoś innego. takie osoby są po prostu nie dojrzałe do związku lub mają jakiś psychiczny feler. Ale to oni muszą to przepracować we własnym zakresie

  • Oceniono 47 razy 21

    Ja od od poczatku nie lubilem"mamusi" i po 12 latach rozstalem sie z moja pania.Patrzac z dystansu czasu, chyba byla to jedna z lepszych spraw ktora spotkala mnie w zyciu.Szkoda tylko mojch dzieci....

  • karan-6

    Oceniono 19 razy 15

    Mi się trafiła taka teściowa że gorszej ze świecą szukać. Klasyczna kwoka, mocno zakorzeniona w mentalności wiejskiej, tzn. jej dzieci to jej folwark, nawet po ślubie. Małżonkowie JEJ dzieci to tylko nieistotny dodatek, ignorowany, izolowany i pomijany w podejmowaniu decyzji. Ona się nie wtrąca, ale w SWOJEJ rodzinie izoluje, nie wtajemnicza w nic. Jeśli czegoś chce od zięciów albo synowych to załatwia to ze swoimi dziećmi, ich pytając o zgodę i wywarcie presji na tę drugą połowę. W życiu nie podarowała nikomu bodaj widelca. Bo jest biedna, choć od 20 lat żyje w pełnym zdrowiu z emerytury mundurowej, ma mieszkanie w mieście i dom na wsi. ONA ma, ale to nie powód że ktoś obcy miałby prawo przebywać na jej własności. Teściowa uprawia aktywny mobbing zmuszając rodzinę do zakupu drogich prezentów dzieciom jej córek. Miewa też różne materialne potrzeby np. zakup ziemi, drogie gadżety. Wówczas odciąga na stronę swoje dzieci i urabia, oczywiście w tajemnicy przed ich współmałżonkami. Mam często wrażenie, że ona uważa, że to wszystko jej się należy, bo jest uciemiężona przez życie, a obcy w jej rodzinie nie mają prawa głosu. Przez 15 lat tolerowałem to kładąc uszy po sobie, podobnie jak teść który się jej boi i de facto żyje na jej garnuszku. Wreszcie jej powiedziałem co myślę i od tamtej pory nie odwiedzam. Jestem szczęśliwym człowiekiem który nie musi jechać z drugiego krańca Polski po to, by służyć jaśniepani za szofera, potakiwacza. Problem jest tylko jeden. Moja druga połowa znalazła się w potrzasku. Nasze małżeństwo ma się dużo lepiej bez konieczności wizyt u teściowej. Jednak teściowa wydzwania co jakiś czas do małżonki ze swoimi rojeniami (''śniło mi się że coś Ci się stało"), a także życzeniami, ze coś komuś "wypada" kupić. No i małżonka zaczyna te sprawy ukrywać przede mną. Jeździ tam raz na rok sama i jestem prawie pewien że dalej kupuje te prezenty, oczywiście bez mojej wiedzy. Jak więc nie patrzeć wiedźma osiągnęła to co chciała - ja się nie wtrącam a ona manipuluje swoim dzieckiem....

  • ipta

    Oceniono 24 razy 14

    Teściowa mojego syna bardzo wykształcona osoba do tego pedagog ( mieszkanka Gliwic ) powiedziała mi że gdyby wiedziała że jej przyszły syn jest Ślązakiem to nigdy by nie dopuściła do tego małżeństwa.
    A moja żona jest z Rzeszowskiej wsi i jakoś mi to nie przeszkadza nawet to że czasami słyszę jeszcze docinki od jej tam mieszkających krewnych -- jak tam na zachodzie ~~ niemiaszku.

  • fielmon

    Oceniono 20 razy 12

    Jak chcą ze sobą być to żadna matka ani teściowa tego nie rozwali. Jak im w mAŁŻENSTWIE SIĘ NIE UDAJE I MAJĄ DOŚĆ TO ŻADNA MATKA ANI teściowa imod rozwodu ich nie odwiedzie.Z teściami to jest tak alo maja pretensje, że za blisko albo za daleko.Co byś nie zrobił to d..pa w tyle.

  • skrzacia_logika1

    Oceniono 10 razy 6

    jak się trafi na tak wredną teściową, jak Bona Sforza, to małżeństwo może rozwalić
    ciekawostkihistoryczne.pl/2011/12/11/jagiellonowie-od-kuchni-doslownie/

  • dobrylos

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem po rozwodzie a za soba 20 lat w małzeństwie z kobieta która była molestowana przez swych Rodziców aby porzucić mnie, dom nasz stabilizacje i zabrać naszego 15 letniego syna.Przemoc ta była z powodów religijnych albowiem nie mielismy slubu koscielnego a rodzice małzonki byli religijnymi fanatykami z Małopolskiej wsi. Przepisałem na nia połowe swego znacznego majatku. Miała moje pełne zaufanie takze w sprawach finansowych Zona nie była asertywna wobec nachalnych rodziców ,a do tego niedawno poznała kilka rozwiedzionych kolezanek które namawiały ją do poznawania innych meżczyzn. Zaczeła z nimi imprezować i pić i zniszczyła nasze relacje. Adwokat ją szczuł aby przeciągać proces bo czuł ze ma pieniadze. Zona zupełnie sie zmieniła dzis ma 44 lata ,mieszka w wynajmowanym pokoju,cieżko pracuje od rana do wieczora, a syn z którym mam znakomite relacje uczy sie w innym miescie.Z jego matka nie utrzymuje kontaktu....i juz nie chcę, mimo ze była moja wielka i jedyną miłością..

  • Hans Pedro

    Oceniono 12 razy -6

    bo teściową trzeba przelecieć raz na kwartał i będzie git teściowa też człowiek i ma potrzeby i buzują się hormony a teść nie może

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX