1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Wspomnienia z pierwszych lat życia - kiedy tracimy je bezpowrotnie?

Naukowcy określili wiek, w którym przepada większość naszych wspomnień z pierwszych lat życia. Zapytane o najwcześniejsze wspomnienia, moje rozmówczynie przywołują jednak wiele nostalgicznych obrazów. Jak to jest - czy czas przed 3 urodzinami to rzeczywiście zapomniany okres życia?
Pamiętam, jak leżę na materacu i słucham muzyki. Sprzęt grający jest srebrny, a podświetlona na zielono skala hipnotyzuje mnie. Wpatruję się w nią zafascynowana. Firanki w naszym mieszkaniu na pierwszym piętrze enerdowskiego bloku filtrują słoneczne światło. Mam na sobie spódnicę w czerwoną szkocką kratę i czarny golf. Mam cztery lata. Może trzy?

Moje koleżanki też mają wspomnienia z tego okresu: czerwone kalosze nakładane przy opuszczaniu szpitala. Cztery lata. Szafka z czarnymi szklanymi drzwiczkami i to, jak pięknie zaparowywała, kiedy się na nią chuchało. Dwa lata. Droga z przedszkola do pracy mamy. Płacz. Trzy lata. Zapach kopru na miejskim ogródku działkowym. Cztery.

A jednak wspomnień z pierwszych lat życia mamy zazwyczaj niewiele. Częściej są to obrazy, czasem zasłyszana od bliskich historia, którą przywłaszczamy jako własne wspomnienie. Naukowcy od lat prowadzą badania nad tzw. dziecięcą amnezją, czyli zapominaniem zdarzeń z wczesnego dzieciństwa. Teraz udało im się określić wiek, w którym większość tych wspomnień przepada bezpowrotnie.

Dziecięca amnezja

Jedna z teorii głosi, że nie pamiętamy pierwszych trzech lat życia, dlatego, że nie posługiwaliśmy się w tym czasie mową, a człowiek zapamiętuje to, co potrafi opisać słowami. W myśl tej tezy, im lepiej posługujemy się językiem, tym więcej mamy wspomnień.

Psycholodzy z Emory College of Arts and Science (USA) odkryli, że dziecięca amnezja rozpoczyna się w okolicach siódmych urodzin. Z ich badania, którego wyniki opublikowało czasopismo "Memory", dowiadujemy się, że o ile większość trzylatków pamięta wiele wydarzeń z ostatniego roku życia, a wspomnienia te utrzymują się, kiedy mają 5 i 6 lat, zaczynają one zanikać u siedmiolatków. Ośmio- i dziewięciolatki pamiętają zaledwie około 35 proc. wydarzeń sprzed 3 urodzin - w porównaniu z 63-72 proc. zdarzeń zapamiętanych przez pięcio- i sześciolatków. Naukowcy podejrzewają, że może tak dziać się dlatego, że w tym czasie zmienia się sposób działania naszej pamięci.

Pamiętam to, co mogę opisać

Małe dzieci wykorzystują pamięć do nauczenia się języka i zrozumienia otaczającego jej świata, brakuje im jednak narzędzi do przechowywania wspomnień. "Zaskakujące było to, że choć pięcio- i sześciolatki pamiętały większy procent wydarzeń, ich narracja na ten temat była niekompletna - powiedziała prowadząca badanie psycholog Patricia Bauer. - Starsze dzieci pamiętały mniej, ale przywoływały więcej szczegółów". Jak to możliwe?

Może to wynikać z tego, że najlepiej zapamiętane wspomnienia obfitują w szczegóły, a żeby dobrze utrwalić je w pamięci trzeba mieć odpowiednio rozwinięte umiejętności językowe. "Trzeba znać kalendarz, pory roku. Umieć kodować informacje o lokalizacji wydarzenia. I rozumieć, że nasza perspektywa różni się od perspektywy innych" - tłumaczy Bauer.

Pamięć jak sito

W amerykańskim badaniu wzięło udział 83 dzieci. Naukowcy spotykali się z nimi kilkakrotnie. Pierwszy raz, kiedy dzieci miały 3 lata. Wtedy, w ramach niezobowiązującej pogawędki, wspominały jakieś wydarzenie ze swojego życia, np. wizytę w zoo. W kolejnych latach sprawdzano, jak wiele z tego zdarzenia dzieci pamiętają nadal. W ten sposób udało się określić tempo zapominania.

Patricia Bauer porównała wspomnienia do ziarenek ryżu, a dziecięcy mózg do cedzaka z dużymi dziurkami. Im człowiek starszy, tym bardziej cedzak zaczyna przypominać gęste sitko, a więcej ziarenek pozostaje w środku. "Mimo że we wczesnych latach dziecięcych proces zapominania postępuje szybko, w końcu zwalnia. Dlatego wspomnienia, które przetrwały wczesne dzieciństwo, mają większą szansę być przywołane w późniejszym życiu" - twierdzi psycholożka.

Ale przecież tyle pamiętam!

Kiedy pytam o wspomnienia z wczesnego dzieciństwa, koleżanki z redakcji ożywiają się. Snucie tych opowieści jest przyjemne. Przypominamy sobie różne historie i coraz więcej szczegółów. To właśnie zaskakuje najbardziej: detale, które zapamiętałyśmy. Wzorek na sukience, którą miałam na sobie, gdy zgubiłam się w sklepie i myślałam, że już nigdy nie zobaczę swojej mamy. Kwiatki na emaliowanym garnuszku, z którego Paulina piła ze swoim kolegą chłodną wodę. Martyny wspomnienia domu dziadka i pokrzyw, w których trzymał stopy, żeby złagodzić objawy reumatyzmu.

Nasze "redakcyjne" wspomnienia to ułamek wszystkich wydarzeń z wczesnego dzieciństwa. I chociaż większość z nas uważa, że mają one w sobie sporo nostalgii i uroku, Agata zauważyła, że pamięta też nieprzyjemne wydarzenia, np. swój smutek, kiedy mama wyjechała na tydzień. To naturalnie powoduje lawinę nowych wspomnień: kiedy jedna z nas była chora. Inna spadła z łóżka i uderzyła o metalowy stolik. Kiedy zgubiłam swoją ukochaną lalkę. A wy? Jak wiele pamiętacie z pierwszych lat życia?

Chcesz wiedzieć więcej o emocjach dziecka? Zapytaj eksperta

Więcej o:
Komentarze (8)
Wspomnienia z pierwszych lat życia - kiedy tracimy je bezpowrotnie?
Zaloguj się
  • zalogopeda

    Oceniono 12 razy 12

    Z wczesnego dziecinstwa pamietam relatywnie duzo. Wycieczke autobusowa z rodzicami do Warszawy (mialem ok. 10 miesiecy).. Ale tylko jeden moment, bo na dachach kilku budynkow staly samochody. Potem, przez wiele lat, ten ciag budynkow kojarzylem (blednie) z innymi, w Gdansku. A gdy mialem kilkanascie lat, przypadkiem przejezdzalismy w Warszawie obok biurowcow FSO, i te samochody dalej tam staly.
    Pamietam migawki z czasow "u niani" (1,5 - 2 lata), i w mieszkaniu i na basenie, rozne wydarzenia domowe (2 - 3 lata), wizyty u rodziny, spacery z dziadkiem (1,5 lub 2,5 roku). Okres 3,5 - 4 lat to faktycznie przelom bo cale przedszkole pamietam swietnie, z roznymi szczegolami, poczawszy od tego, ktory z (pozniejszych) kolegow plakal pierwszego dnia, gdzie staly szafki, co bylo moim znakiem (na szafce i na teczce z rysunkami)... tych wspomnien jest bardzo, bardzo duzo, mimo tego, ze minelo juz 40 lat.
    Jednak nie jestem przekonany, ze wczesniejsze doswiadczenia ulegaja calkowitemu zapomnieniu, juz kilkakrotnie zdarzylo sie, ze przypadkowe wydarzenie wyzwolilo szczegolowe wspomnienia z pierwszych lat. Ostatnio byl to teledysk na youtube (konkretnie zdjecie pewnej zabawki). Wystarczyl jednak ulamek sekundy, jedno spojrzenie na to zdjecie, abym mogl opowiedziec dokladnie, jak zabawka wygladala, co robila, co miala robic (a nie robila), jaka miala baterie - a przeciez zupelnie o niej zapomnialem. Kilka innych, podobnych "kluczy" otworzylo drzwi do zupelnie zapomnianych zdarzen i wspomnien z najmlodszych lat. I tak wlasnie widze pamiec, jako bardzo dlugi korytarz z niezliczona liczba drzwami. I czasem, probujac siegnac do najstarszych wspomnien, "zblizam sie" do takich "drzwi" i czuje, bardzo mocno, ze cos jest w tych pokojach, ale nawet wytezajac pamiec, nie potrafie zajrzec do srodka. Coz, wystarczy "tylko" siegnac po klucz... Ba!

  • yulek_cezar

    Oceniono 9 razy 7

    Trzy lata temu urodził się mój syn, wiedzieliśmy razem z żoną, że nikt nie pamięta swoich pierwszych dni, miesięcy i lat - są tylko zdjęcia i to co pamiętają i są w stanie opowiedzieć rodzice. Kilka lat życia są w stanie skwitować jednym dwoma zdaniami, a przecież tyle się w tym czasie dzieje, tyle się zmienia, "dzieci tak szybko rosną".

    Od pierwszego dnia, od dnia porodu, Kasia prowadziła małemu dziennik - czego się nauczył, co dokonał, jak się zmieniał - dzień w którym wypowiedział pierwsze słowa, kiedy trafił kopytkami do buzi - w końcu chwila kiedy sam na środku pokoju stanął na własnych nogach. Wszystkie te drobne zwycięstwa opisane na gorąco - w dniu w którym się wydarzyły.

    Szczerze polecam każdemu kto się spodziewa dziecka, kto ma je już kilka dni, kto myśli o tym - prowadź dziennik, pisz do tego małego człowieka, daj mu szansę na poznanie swoich pierwszych dni.

    W moim domu to najcenniejsza pamiątka.

  • sonix24

    Oceniono 10 razy 4

    A ja pamiętam rzeczy z pierwszych dni życia. Niestety nieciekawe. Bo z tego co pamiętam wynika że zostałem uprowadzony zaraz po urodzeniu. Moja matka przyznała się, że rzeczywiście mnie nie urodziła, ale nie chce powiedzieć nic więcej. Nie wiem co mam robić, a chciałbym wiedzieć skąd się na tym świecie wziąłem. Przez długie lata intuicyjnie czułem że coś jest nie tak a matka unikała tego tematu reagując agresją na próby dowiedzenia się czegokolwiek. Problem jest jeszcze większy bo na mojej metryce urodzenia jako rodzice biologiczni figurują ci którzy mnie wychowali i nie ma żadnych dodatkowych adnotacji.
    Nie wiem co robić a ten temat nie daje mi spokoju.
    Tym którzy zechcą oświecić mnie radami w stylu " podziękuj tym rodzicom których masz i ciesz się że chcieli cię wychować " uprzedzam że mogą sobie darować. Syty głodnemu nie wierzy a po drugi to lepiej nic nie pisać niż dawać głupie rady na poziomie przeciętnego prymitywa .

  • lanou

    Oceniono 1 raz 1

    Ehh ludzie skąd wy pamiętacie tyle z dzieciństwa? Ja jakieś pierwsze wspomnienia to z czasu jak miałem jakieś 6-7 lat i to same przebłyski, a tak żebym coś więcej pamiętał to dopiero w okolicach 9 urodzin.

  • hacked86 pekinczyk

    0

    Ja pamietam jak mama mnie karmila tylko obraz 3 miesiace mialem tak mysle bo dluzej nie bylem karmiony a tak okres 5 7 lat z butelki kako z rana z przeczkola to jak nogi mnie bolaly z przysiadow

  • Anna X

    0

    ja siegam pamiecia kiedy mialam 2 lata i bylam z rodzicami na wyjezdzie, zaledwie kilka wydarzen z podrozy, z hotelu. Pamietam znacznie wiecej z kolejnego wyjazdu kiedy mialam 3 lata zamietam nawet nr pokoju 313 oraz cudowny widok na Giewont, bojki z siostra o lalki i akcje, ze jedna ze zlosci wyrzuciam przez balkon a tato kazal nam zjechac winda na dol i znalezc zabawke ;) Albo sytuacje kiedy kolo windy znalazlam czerowny samochodzik i sie nim bawilam, a goscie hotelowi mysleli, ze jestem chlopcem i nie wierzyli, ze jestem dziewczynka ;D oraz moj zal kiedy rodzice nie pozwolili mi przywlaszczyc autka ale za to kupili mi inne oraz nakrecane jablko wystawiajace jezyk i jezdzace po podlodze- ile radosci ;P

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX