Oglądaj z dzieckiem porno! - radzi norweski psycholog. Ma rację?

Karolina Stępniewska
26.08.2013 , aktualizacja: 26.08.2013 13:42
A A A Drukuj
Czy tak powinna wyglądać edukacja seksualna dzieci? Norweski psycholog Andres Lindskog uważa, że oglądanie pornografii z rodzicami może mieć dobry wpływ na dziecko.

Czy tak powinna wyglądać edukacja seksualna dzieci? Norweski psycholog Andres Lindskog uważa, że oglądanie pornografii z rodzicami może mieć dobry wpływ na dziecko. (Fot. Stockbroker /EAST NEWS)

Myśl, że dziecko może trafić na treści pornograficzne, spędza sen z oczu niejednego rodzica. Tymczasem norweski psycholog Andres Lindskog uważa, że oglądanie porno przez dzieci jest zalecane, a rodzice powinni dzieciom w tym towarzyszyć. Co na to inni eksperci?
Rodzicom na całym świecie towarzyszy wspólny lęk dotyczący oglądania treści pornograficznych przez ich dzieci. O utrudnienie dostępu do pornografii w Internecie silnie lobbują m.in. Brytyjczycy i Amerykanie, a tematowi poświęca się sporo miejsca w przestrzeni medialnej i na politycznych salonach. W Polsce szerokim echem odbił się raport grupy edukatorów seksualnych Ponton, dotyczący wakacyjnej edycji telefonu zaufania. Z odebranych przez grupę telefonów i SMS-ów jasno wynika, że polskie nastolatki czerpią swoją wiedzę o seksie z pornografii, co sprawia, że ich zachowania seksualne i wiedza na temat tej sfery życia różni się znacznie od przyjętych dla tego wieku norm i oczekiwań.

W ogólnoświatowej dyskusji na temat zbyt łatwego dostępu do pornografii i wpływu oglądania tego typu treści na młodych ludzi, wyróżnia się publikacja norweskiego tabloidu "VG". Artykuł pozostałby najpewniej niezauważony poza granicami Norwegii, gdyby nie wypowiedź psychologa Andresa Lindskoga, specjalizującego się m.in. w seksuologii klinicznej. Lindskog zauważa na łamach pisma, że największym zagrożeniem związanym z uzależnieniem dzieci od Internetu jest nie tyle łatwy dostęp do treści pornograficznych, co fakt, że spędzając długie godziny przed monitorem, dzieci mają za mało ruchu. Natomiast jeśli chodzi o samą pornografię, norweski psycholog twierdzi, że jej oglądanie może mieć dobry wpływ na dzieci i nastolatki. Zachęca do rodzinnego oglądania tego typu filmów, a następnie omawiania ich w rozmowie.

Klub dyskusyjny z pornografią w tle

Lindskog tłumaczy, że prawdziwym problemem jest to, że rodzice boją się seksualności swoich dzieci i unikają rozmów o seksie. "Oglądanie pornografii przez dzieci jest zdrowe, o ile towarzyszą temu rozmowy z rodzicami" - stwierdza w wypowiedzi dla "VG". Argumentuje to tym, że dzieci mają taką samą seksualność jak dorośli i bywają tak samo podniecone i tak samo zakochane jak oni. Cytowany w tej samej publikacji psychoterapeuta rodzinny i seksuolog, Thomas J. Winther, stwierdza, że oglądanie pornografii przez nieletnich to żadna nowość, a jedyna różnica polega na tym, że kiedyś dostęp do takich treści był utrudniony i rodzice współczesnych nastolatków musieli nieźle się natrudzić, żeby wejść w ich posiadanie. Winther wyraźnie podkreśla, że pewne typy pornografii są nieodpowiednie dla nieletnich, dlatego ważne, żeby rodzice rozmawiali ze swoimi dziećmi o seksie i o jego różnych obliczach. Według psychoterapeuty samo oglądanie pornografii zwykle nie traumatyzuje nieletniego odbiorcy, wypacza jednak sposób, w jaki postrzega on seks - i tu powinni wkroczyć rodzice, wyjaśniając, że seks z reguły nie wygląda tak jak w filmach pornograficznych.

Uzależnienie od pornografii to marginalna sprawa?

Eksperci cytowani przez "VG" uważają, że dziecięce uzależnienie od treści pornograficznych to rzadkość. Thomas J. Winther stwierdza, że spotkał się z zaledwie kilkoma tego typu przypadkami w karierze, a Andres Lindskog uważa, że takie uzależnienie może wystąpić tylko w rodzinach, w których dzieci są zaniedbywane. Winther dodaje, że 11-latek, który natrafi na treści pornograficzne zwykle obejrzy je raz i straci zainteresowanie na kilka lat. Trudno znaleźć głosy poparcia dla argumentów norweskich ekspertów wśród psychologów, seksuologów i terapeutów z innych krajów. O tym, że dzieci silnie uzależniają się od pornografii wie doskonale Aneta Zielińska, psychoterapeuta i psycholog dziecięcy, która w wywiadzie dla gazeta.pl opowiada o swojej pracy z takimi pacjentami. Najmłodsi mają 8 lat. Podkreśla, że dzieci często oglądają tzw. twardą pornografię i że liczba małych pacjentów uzależnionych od tego typu treści wzrasta. Praca nad wyciągnięciem dziecka z nałogu jest żmudna i czasochłonna. "Mam pacjentów w wieku dziewięciu, dziesięciu lat, którzy oceniają, że pornografia jest dla nich po prostu odprężająca. Te dzieci nie oglądają pornografii od tygodnia czy dwóch, ale na przykład od roku. I to już zaczęło być dla nich takie jak dla dorosłych - przyjemne, odprężające" - mówi Zielińska w wywiadzie.

"Dziecko jest istotą seksualną"

Daniel Cysarz, seksuolog, podkreśla, że trzeba pamiętać o tym, że dziecko jest istotą seksualną i nie należy tej seksualności negować. Zgadza się z Norwegami, że najlepszą formą edukacji seksualnej jest rozmowa rodziców z dzieckiem, jednak zdecydowanie odrzuca pomysł oglądania i omawiania filmów pornograficznych: - Biorąc pod uwagę fakt, że temat negatywnego wpływu oglądania pornografii na seksualność osób dorosłych nadal jest szeroko dyskutowany, prezentowanie pornografii dzieciom wydaje się być ogromnym nieporozumieniem, niosącym wiele zagrożeń dla ich rozwoju psychoseksualnego - przestrzega Daniel Cysarz. - Oglądanie takich materiałów może wypaczać obraz seksu i bliskości w ich dorosłym życiu - mówi.

Tego samego zdania jest Urszula Gierczak, psycholog dziecięcy, która tłumaczy, że filmy pornograficzne mogą zakłócać prawidłowy rozwój dziecka: - Zawierają bardzo silne bodźce i sytuacje, których dziecko nie jest w stanie zrozumieć - wyjaśnia. - Sceny współżycia mogą być dla dziecka przerażające, przekraczające ich możliwości adaptacyjne, nawet pomimo tłumaczeń i wyjaśnień ze strony rodziców. Wspólne oglądanie pornografii nie jest naturalnym i stopniowym odkrywaniem seksualności człowieka, jest zaserwowaniem dziecku scen, które nie są dla niego naturalne i nie są mu potrzebne. W uświadamianiu seksualnym dzieci należy podążać za dzieckiem, odpowiadać rzetelnie i prawdziwie na pytania, ale tych pytań nie wyprzedzać i nie dawać wyjaśnień, które daleko wykraczają poza jego możliwości poznawcze, potrzeby i wrażliwość.

A gdybyśmy to my oglądali porno z rodzicami?

Łatwy dostęp do pornografii to rzeczywistość współczesnych nastolatków. Badania wykazują, że młodzież ogląda materiały pornograficzne nawet w trackie przerw między lekcjami, a znajomość tego typu treści przekłada się na wcześniejsze inicjacje seksualne i praktyki, które jeszcze dziesięć lat temu były nie do pomyślenia wśród nastolatków. Młodzi ludzie znają tajniki najbardziej perwersyjnych technik seksualnych, brakuje im za to elementarnej wiedzy na temat antykoncepcji i zapobiegania chorobom przenoszonym drogą płciową, nie wspominając o braku emocjonalnej dojrzałości i uczuciowego angażowania się w związki z rówieśnikami. Dochodzi do tego, że zachowania prezentowane w filmach pornograficznych są uznawane przez nastolatki za wyznacznik tego typu czynności, za swoistą normę. Eksperci, być może poza wspomnianym norweskim psychologiem, biją na alarm.

Urszula Gierczak przestrzega: - Jeśli rodzice dają dziecku przyzwolenie, a nawet sami zachęcają go do korzystania z pornografii, muszą liczyć się z ryzykiem uzależnienia dziecka od tego typu filmów. Dzieci mające kontakt z pornografią są rozbudzone seksualnie, podatne na uwiedzenie, czasami same przejawiają zachowania prowokujące. Następuje również stopniowe znieczulanie się na bodźce erotyczne i potrzeba sięgania po coraz mocniejsze sceny w celu uzyskania pobudzenia seksualnego. Aby odpowiedzieć sobie na pytanie czy pomysł Norwegów jest dobrym sposobem edukacji seksualnej dziecka, należy sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. Jak byśmy się czuli, gdyby nasi rodzice oglądali z nami filmy pornograficzne, gdy byliśmy dziećmi? Jakie to budzi w nas uczucia? Czy jest do zaakceptowania ? Jakie korzyści byśmy z tego wynieśli? - pyta psycholog. Na to już musicie odpowiedzieć sobie sami.



Zobacz także
  • 13
  • 21
Komentarze (29)
Zaloguj się
  • Oceniono 65 razy 59

    Amerykanie lobbują za ograniczeniem dostępu do pornografii. A taka Milley Cyrus i jej występ już można śmiało puścić w TV. No, wielka różnica.

  • Oceniono 61 razy 47

    VG to norweski odpowiednik Faktu, naprawdę nie ma się czym emocjonować..

  • gall.anonim.pn

    Oceniono 110 razy 46

    Postępowcy powinni na dodatek oglądać wyłącznie porno homoseksualne. Tradycyjne hetero jest dla zacofańców!

  • loginoftheyear

    Oceniono 46 razy 38

    nigdzie w cytowanym artykule oryginalnym nie pada stwierdzenie, ze ogladanie porno przez dzieci jest ZALECANE i ze rodzice powinni OGLADAC RAZEM z dziecmi
    owszem pada slowo sunt=zdrowe, ale nastepuje po tym warunek: o ile rodzice otwarcie z dzieckiem dyskutuja o tym.
    tyle gwoli wyjasnienia przeklaman tlumaczenia.

    ja sie z Lindskogiem nie zgadzam, co do tego,ze niby jest to zdrowe. ale gdy dziecko sie juz natknie, to zamiast robic afere, trzeba wyjasnic dziecku dlaczego nie powinno ogladac. zgadzam sie wiec w tej czesci, ze z dzieckiem trzeba o tym rozmawiac.

  • citisus

    Oceniono 56 razy 14

    Teraz to czekam na naukowca co będzie udowadniał, że pedofilia jest dobra dla dzieci.
    Zresztą już lewacy (na razie pokątnie) już pedofilie propagują.

  • javaman

    Oceniono 28 razy 14

    Następny Samson w wydaniu Norweskim. Pewnie to jest pedofil, który ma tysiące zdjęć twardej pornografii dziecięcej na swoim komputerku.

  • ktosmadrzejszy

    Oceniono 121 razy 13

    zawsze mowie ze w Skandynawi psychol psychola psycholem pogania a nasze feminazistki stawiaja nam tych psycholi za wzor do nasladowania...

  • makuzy

    Oceniono 6 razy 6

    Trudno mi sobie wobrazić, że oglądam porno z dzieckiem, nawet nastolatkiem / nastolatką.

    Z drugiej strony jeżeli wiadomo, że i tak moje dziecko prędzej czy później trafi na portal porno, to może lepiej jak ma jakiś drogowskaz i wsparcie psychiczne. Chyba gorzej, jak jest pozostawione same sobie w tym "nieco" mrocznym światku.

    Z trzeciej strony, oglądanie porno z dzieckiem zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat zapewne 5-8 (nie znam kodeksu ale wyrok murowany). Więc przy najlepszych chęciach może się to skończyć wychowywaniem dziecka przez rodzinę zastępczą. Może w Norwegii wygląda to inaczej. Nie wiem.

    Nie wiem dlaczego portal edziecko nie opatrzy tego artykułu komentarzem, bo jak nasi rodzice zaczną eksperymentować z radami Norweskich psychologów, to mogą skończyć w więzieniu. (Choć i bez złej woli, prawo, to prawo i nie zawsze interesuje się czyimiś przekonaniami).

  • robin32

    Oceniono 5 razy 5

    Zaraz czyli w jakies Norwegii nie zdarzaja sie przypadki dzieciecego uzaleznienia od pornografii albo w ogole porno nie pociaga nielatkow, tymczasem w Polsce pani psychology ma juz takich 'twardzieli' na mase uzaleznionych choc ledwo zaczeli mowic, chodzic jesc widelcem i rozpoznawac sasiadow.
    Polska to jednak kraj cudow!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Redakcja eDziecko.pl

*

Agnieszka Wirtwein-Przerwa

  • redaktorka naczelna
  • agnieszka.wirtwein@agora.pl
  • redaktorka
  • karolina.stepniewska@agora.pl
  • dziennikarka
  • biszewska@yahoo.com
  • dziennikarz, felietonista
  • marcin.sztetter@gmail.com
  • felietonistka
  • administratorka forum
  • zona_mi@gazeta.pl