1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ilu z nas udaje się spełnić dziecięce marzenia o upragnionym zawodzie?

Jak wielu dorosłych może stwierdzić, że wykonuje pracę, o której marzyło w dzieciństwie? Według brytyjskich badań zaledwie 15%, a jak wygląda to u nas?
Kiedy byłam mała, chciałam zostać roznosicielką mleka. Mogłabym wcześnie wstawać, wcześnie wracać z pracy i bawić się przez resztę dnia. Na przeszkodzie stanęły zmiany ustrojowe i moja niechęć do wczesnych pobudek. Zostałam dziennikarką, zgodnie z postanowieniem z 7 klasy szkoły podstawowej. Można więc powiedzieć, że poniekąd spełniłam swoje dziecięce plany. Moja córka chce zostać przedszkolanką i jej szanse oceniam jako nieco wyższe od moich w przypadku zaopatrywania polskich domostw w szklane butelki z mlekiem, ale niższe niż marzenie o byciu dziennikarką. Moja córka chce być nauczycielką w przedszkolu, ale tylko w tym, do którego właśnie uczęszcza i to dokładnie w tej samej grupie...

Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazało, że tylko 15 proc. dorosłych zrealizowało swoje ambicje zawodowe z dzieciństwa. Najwięcej chłopców marzyło o zostaniu piłkarzem (1 z 10 ankietowanych), pilotem samolotu (11 proc.) i żołnierzem (7 proc.). Dziewczynki najczęściej chciały być pielęgniarkami (20%) i nauczycielkami. Najmniej popularni okazali się politycy - zaledwie 1 proc. Jak to wygląda w Polsce? Mamy z forum.gazeta.pl opowiedziały mi o swoich ambicjach z dzieciństwa i o tym czy udało im się je zrealizować - czy ich marzenia były podobne do tych deklarowanych przez Brytyjki?

Służba zdrowia

Absolutna większość pytanych przeze mnie mam marzyła w dzieciństwie o zawodzie związanym ze służbą zdrowia. Większość z nich nie zrealizowała tych ambicji - zmieniła zdanie albo zniechęcała je nauka przedmiotów ścisłych. Wśród wymienianych zawodów najczęściej pojawiał się weterynarz, lekarka i pielęgniarka. Pluszowa napisała: "Ja zawsze chciałam być lekarzem, po czym będąc nastolatką, ze zdumieniem odkryłam, ze nie cierpię widoku krwi ani nie kręci mnie przebywanie z chorymi ludźmi. Mimo tego złożyłam papiery do akademii medycznej, ale nie podeszłam w końcu do egzaminu i nigdy nie żałowałam tej decyzji".

Indiemylove nie spełniła swoich ambicji, ale też kręciły się one wokół służby zdrowia. Na przeszkodzie stanął... koń: "Ja, jak byłam bardzo mała, to chciałam być pielęgniarką wojskową, gdyż mój starszy brat marzył by być żołnierzem... Potem bardzo chciałam być weterynarzem i już jako małe dziecko byłam skonsternowana w sklepie na dziale mięsnym, że można zjadać konia (pamiętam do dziś, jak kiedyś zapytałam mamę, co jest napisane na takiej podwieszanej tablicy w sklepie, a tam było "Konina"), to był dla mnie na prawdę ogromny szok, bo ja zawsze bardzo lubiłam konie. Nic się z tego nie ziściło, tylko to, że koniny nigdy nie tknęłam".

Nauki ścisłe przeszkodziły lianis i trzem_misiom. Pierwsza z nich napisała: "Chciałam zostać lekarzem, a w szczególności lekarzem kardiologiem, niestety nie wyszło - moja umiejętność przyswajania wiedzy ścisłej nie wykracza poza poziom szkoły podstawowej", a trzy_misie poległa na chemii: "Chciałam być 'panią od dzidziusiów', czyli po prostu położną. W okresie wczesnoszkolnym moje zamiłowania nadal oscylowały wokół medycyny, myślałam, że będę stomatologiem. Jednak moje marzenia zweryfikowała rzeczywistość, przegrałam z chemią i na studia medyczne nie miałam raczej szans".

Ciało pedagogiczne

Na drugim miejscu najczęściej wymienianych zawodów znalazły się te związane z edukacją. Jo-asiunka chciała zostać nauczycielką: "Nie jestem, chociaż studiowałam polonistykę i pedagogikę, wybrałam takie specjalizacje, że nawet nie mogłabym uczyć. W liceum chciałam pracować w pewnym czasopiśmie i to mi się udało, to była moja pierwsza praca, jeszcze na studiach." Jolasek77 tez chciała pracować w oświacie: "Od małego dziecka chciałam zostać nauczycielką albo przedszkolanką. Bardzo chciałam... Nie udało się i jednak czasem żałuję - szczególnie, kiedy głowię się, co zrobić ze swoimi dziećmi w wakacje" - żartuje.

Marzenie o niesieniu kaganka oświaty udało się zrealizować pauli005: "Planowałam zostać stewardesą, fotografem lub nauczycielką. Teraz pracuję jako nauczyciel i logopeda w przedszkolu". Z kolei castor_and_pollux chciała zostać naukowcem, teraz jej zainteresowania przejęła częściowo córka (która jednak pragnie zostać projektantką mody i modelką!): "Zawsze pragnęłam być astronomem lub jakimś naukowcem - od trzęsień ziemi, wulkanologiem, etc. Miałam teleskop, furę książek naukowych, w tym atlas nieba i do tej pory pamiętam nazwy najjaśniejszych gwiazd w gwiazdozbiorach - dziecięce pasje przerodziły się w młodzieńcze, niestety nie można być naukowcem z tróją z fizyki na świadectwie dojrzałości. Za to moja córka w wieku dwóch lat potrafiła wymienić nazwy wszystkich planek układu słonecznego w odpowiedniej kolejności!".

Marzenia PRL-em podszyte

Dzieciństwo sporej części współczesnych mam przypadało na czasy komunizmu, a ówczesna rzeczywistość kształtowała dziecięce marzenia o przyszłym zawodzie. Jolasek77, oprócz chęci zostania nauczycielką, miała jeszcze jedna ambicję: "Chciałam pracować... w cyrku! Pani w szkole kazała nam zbierać w zeszyciku, wyklejać z gazet zdjęcia i teksty o wymarzonym zawodzie... i ja właśnie taki cyrkowy zeszyt zrobiłam. Dziś pamiętam najbardziej, że był tam kolorowy, wesoły klaun... Może dlatego, że nasz świat był kiedyś bardziej bury niż kolorowy?".

Ustrój polityczny i bolączki społeczne miały też wpływ na marzenia patkag: "Chciałam być ekspedientką w sklepie mięsnym za czasów komuny - uwielbiałam zapach mięsa i wędlin!". Podobne marzenia miała antyka, z tą różnicą, że ją pociągał status społeczny związany z wymarzonym zawodem: "Chciałam zostać ekspedientką - podobało mi się, to, że ludzie traktują ją z wielkim szacunkiem. Pani kierowniczka w sklepie, to było coś, ho, ho".

Ciekawe, jak dzisiejsza rzeczywistość wpływa na marzenia zawodowe naszych dzieci? Moja córka wydaje się staroświecka ze swoim wyborem, córka koleżanki chce być weterynarzem, inna księżniczką... Taka Kate Middleton pokazała, że wszystko jest możliwe - więc kto wie, może któraś z Waszych córek stanie się prawdziwą Królewną?

O czym Wy marzyliście w dzieciństwie? Czy Wam się udało? Chętnie poznamy Wasze zdanie!

Więcej o:
Komentarze (5)
Ilu z nas udaje się spełnić dziecięce marzenia o upragnionym zawodzie?
Zaloguj się
  • nikalaj

    Oceniono 21 razy 15

    Chciałem być zajebisty. Rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Moja zajebistość aż się wylewa oknami z mieszkania.

  • yslsl

    0

    I ja i mój partner :)) U mnie - po latach, jak się przekwalifikowałam i co ciekawe wreszcie jestem szczęśliwa i spełniona i dodatkowo odpowiednio wynagradzana, więc jako dziecko wiedziałam co jest dla mnie dobre - warto się słuchać dziecięcych marzeń :)
    Mój partner za to już od 20 lat pracuje w wymarzonym zawodzie i jest bardzo ceniony :)

  • sixtyfour

    Oceniono 2 razy 0

    Wycelowałem trochę obok, ale jestem zadowolony. Marzyłem, żeby zostać konstruktorem "mózgów elektronowych" (tak się wtedy mówiło o komputerach), ale zostałem informatykiem od systemów operacyjnych.

  • aburas

    Oceniono 2 razy 0

    zawsze marzyłam, żeby znaleźć się na Politechnice (jak mój dziadek) i się udało :) W domu często słyszałam jak dziadek opowiadał o studiowaniu na Politechnice i bardzo mi się to podobało, a dodatkowo zawsze lubiłam matme i fize, więc spróbowała. Swojej decyzji nie załuję i nigdy nie żałowałam :)

  • nie.mam.20

    Oceniono 6 razy 0

    chcialem i zostalem. Mialem dwa powazne hobby, ktore podparlem formalna edukacja. teraz z tego zyje. Nie udalo mi sie zostac pilotem, ale ponoc z winy nosa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX