1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Superbohater ojciec i zestresowana matka - wielozadaniowość wykańcza kobiety!

Z dwojga pracujących poza domem partnerów to kobieta częściej musi wykonywać kilka czynności... To powoduje, że jesteśmy sfrustrowane i złe. Jak temu zaradzić?
Pracujący zawodowo ojcowie i matki spędzają mniej więcej tyle samo czasu na wykonywaniu pracy płatnej i obowiązków domowych, ale to kobiety częściej robią kilka rzeczy jednocześnie - wynika z badań socjologów z Izraela i Stanów Zjednoczonych. Naukowcy zebrali dane z 500. amerykańskich rodzin. Okazuje się, że każdego dnia matki przez 40% czasu wykonują w tym samym momencie kilka czynności i płacą za to wyższą cenę niż ich partnerzy: są bardziej zestresowane i mają poczucie winy względem rodziny. Ojcom wielozadaniowość nie przeszkadza.

Matki pracują, a ojcowie są bohaterami

Ochotnicy, którzy wzięli udział w badaniu Barbary Schneider, socjolożki z Michigan State University (USA) i jej współpracowniczki, profesor Shiry Offer z Uniwersytetu w Bar-Ilan (Izrael), kilka razy dziennie odpowiadali na szczegółowe pytania dotyczące aktualnie wykonywanych czynności oraz towarzyszących im emocji. Z odpowiedzi wynika, że wielozadaniowość w pracy jest źródłem stresu dla obojga rodziców. Różnica dotyczy jednak sposobu, w jaki matki i ojcowie odbierają zajmowanie się kilkoma rzeczami równocześnie, gdy przebywają z rodziną. O ile mężczyznom włącza się wtedy tryb "Jestem Superbohaterem, bo potrafię jednocześnie robić babki z piasku i załatwiać sprawy zawodowe przez telefon", o tyle kobiety twierdzą, że takie sytuacje wpędzają je w poczucie winy względem rodziny i jakości czasu spędzanego z dziećmi. Matki objęte badaniem spędzały w sumie 48 godzin tygodniowo na jednoczesnym wykonywaniu przynajmniej dwóch rzeczy, w porównaniu z 39 godzinami ich partnerów.

"Kochanie, wróciłem!"

Z wniosków wyciągniętych przez Schneider i Offer wynika, że dla ojców powrót z pracy do domu oznacza poprawę nastroju i zmniejszony poziom stresu. To samo nie dotyczy jednak większości kobiet. W ich ocenie wtedy zaczyna się najtrudniejsza część dnia, wymagająca większej wielozadaniowości. Przebadani ojcowie dużo częściej angażowali się w interakcje z potomstwem i zabawy, podczas gdy kobiety najczęściej wykonywały też inne zadania podczas jednoczesnego zajmowania się dziećmi - odwoziły je na dodatkowe zajęcia, robiły zakupy, nadzorowały odrabianie zadań domowych. - Matka przygotowuje kolację i rozmawia z dzieckiem albo przygotowuje kolację i pomaga w odrabianiu lekcji - relacjonuje Schneider w wywiadzie radiowym. - Może tez przygotowywać kolację i jednocześnie robić pranie. Wielozadaniowość mężczyzn z kolei częściej dotyczy łączenia obowiązków zawodowych z domowymi. - Naukowcy zauważyli, że godziny, w których matki czuły się najbardziej zmęczone to poranki od 5.00 do 8.00 oraz popołudnia po pracy - od 16.00 do 19.00.

Mamy pod lupą

Im częściej wykonujemy kilka rzeczy jednocześnie, tym trudniej jest nam sprostać rzeczywistości. Wielozadaniowość jest łatwiejsza, jeśli wykonywana jest od czasu do czasu. Psycholog Russel Poldrack z University of Texas (USA) bada sposób w jaki mózg podejmuje decyzje i przetwarza informacje: - Nasze mózgi mają ograniczoną możliwość gromadzenia informacji. Kiedy zbyt dużo bierzemy na siebie, w naszym mózgu zachodzą chemiczne reakcje, które są odpowiedzialne za powstawanie stresu - tłumaczy w wywiadzie radiowym. W tym świetle fakt, że matki uważają wielozadaniowość za źródło frustracji i stresu nie wydaje się zaskakujące.

Ojcowie z kolei - według Schneider - nie są tak podatni na ocenę i utożsamiają stres raczej z życiem zawodowym niż rodzinnym. - Aktywność matek na arenie życia domowego jest bardziej widoczna i przez to ich role sa częściej oceniane i krytykowane - tłumaczy socjolożka. Wtóruje jej współautorka projektu, profesor Offer: - Ojcowie z reguły nie odczuwają tego typu presji - mówi w wywiadzie dla gazety "The Daily Mail". - Mimo że oczekuje się od nich współuczestnictwa w wykonywaniu obowiązków domowych i w opiece nad dziećmi, nadal postrzegani są jako główni żywiciele rodziny - i przez to znajdują się pod mniejszym obstrzałem.

Polki: odpowiedzialność to moja działka

Odczucia Polek potwierdzają tezę o stresie. Kasia pracuje na pełnym etacie, na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Jej mąż ma własną kancelarię prawniczą. Tworzą związek partnerski, ale ona nie może oprzeć się wrażeniu, że ważniejsze obowiązki spoczywają na niej: - Wiem, że Piotrek świetnie opiekuje się chłopcami oraz że bardzo pomaga w prowadzeniu domu: robi zakupy, odkurza, wyrzuca śmieci. Rano to on odprowadza dzieci do przedszkola. A jednak sprawy wymagające największej odpowiedzialności to moja działka - to ja muszę pamiętać o lekarstwach dla dzieci, terminach wizyt lekarskich, szczepień, opłatach za przedszkole i zajęcia dodatkowe. Do tego to ja robię z nimi ćwiczenia logopedyczne, jednocześnie gotując obiad na kolejny dzień. Pamiętam o włączeniu pralki - on rozwiesza pranie. Może to moja wina, że czuję, że muszę nad wszystkim mieć kontrolę? - zastanawia się. - Nie wiem, ale często czuję się bardzo sfrustrowana zakresem swoich obowiązków i odpowiedzialności.

Monika mieszka w Krakowie i mówi, że opieka nad dziećmi to dla niej przede wszystkim dbanie o to, by były czyste, zdrowe i najedzone. Od zabawy jest jej mąż, Tomek. - Na nic innego tak naprawdę nie starcza czasu - przyznaje. - Dopiero w weekendy czuję, że stres odpuszcza, ale w niedzielne popołudnie zaczynam już myśleć o tym, co muszę przygotować na następny dzień i czy dzieci na pewno nauczyły się do szkoły. A Tomek, jak gdyby nigdy nic, gra z nimi w planszówki. Jak gdyby jego nie dotyczył koniec weekendu!

Ojcowie do pieluch!

Według Offer dopiero większe włączenie się ojców w wykonywanie prac domowych oraz zajmowanie się dziećmi może pomóc obniżyć poziom stresu u wielozadaniowych mam. Dobrze by było, gdyby ustawodawcy i pracodawcy wyszli tym potrzebom naprzeciw. W Polsce dwutygodniowy urlop ojcowski - w porównaniu z 24. tygodniami macierzyńskiego - najlepiej obrazuje stosunek władnych naszego kraju do angażowania mężczyzn w życie rodzinne.

Nie od dziś wiadomo, że kobiety częściej analizują swoje zachowanie i relacje z innymi, stąd dążenie do perfekcji w każdej dziedzinie. A jeśli muszą jednocześnie zajmować się dziećmi, prowadzić dom, opłacać rachunki i kończyć zlecenie dla pracodawcy - ich poziom samozadowolenia spada. Co więcej, okazuje się, że mają rację nie lubiąc wielozadaniowości: z najnowszych badań dowiadujemy się, że w jej wyniku nasze IQ spada o 10% - tyle samo, ile tracimy przez zarwaną noc. Ratujmy się, kobiety! Pora się wyspać, znaleźć pomoc i skupić na jednej rzeczy.



Więcej o:
Komentarze (19)
Superbohater ojciec i zestresowana matka - wielozadaniowość wykańcza kobiety!
Zaloguj się
  • botenloginjestwolny

    Oceniono 29 razy 23

    Kasia pracuje na pełnym etacie, na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Jej mąż ma własną kancelarię prawniczą. Tworzą związek partnerski, ale ona nie może oprzeć się wrażeniu, że ważniejsze obowiązki spoczywają na niej: - Wiem, że Piotrek świetnie opiekuje się chłopcami oraz że bardzo pomaga w prowadzeniu domu

    Jak Kasia zrozumie, że Piotrek nie ma "pomagać w prowadzeniu domu", tylko mają ten dom prowadzić oboje, razem, to może będzie mniej sfrustrowana.

  • ciemnaopalenizna

    Oceniono 32 razy 14

    To pewnie przez ten wielki stres kobiety żyją jednak dłużej od mężczyzn. Podczas gdy bezstresowo żyjący facet umiera zapewne z lenistwa (widać serce nie wytrzymuje) to przeciętna kobieta zahartowana w stresie codzienności ma jeszcze ładnych kilka lat na tym padole.

  • fliskam

    Oceniono 14 razy 2

    jestem mamą dwójki dzieci (2 lata i 10 mies) i jestem w ciąży. Pracuję zawodowo, mój mąż również ma 'etat'. Ja po powrocie w domu rozpoczynam drugą 'pracę' tyle tylko, że nie płatną: pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie, zajmowanie się dziećmi. Mąż wraca z pracy i coś tam pomaga, ale nigdy nie robi tyle, żebym to ja mogła sobie usiąść i po ludzku odpocząć. Więc nie ma się co dziwić, że polskie matki chodzą sfrustrowane i zmęczone, nie maja ochoty na seks, padają z nóg o 21 i po ludzku czasem chciałyby po prostu "ulotnić się" raz na jakiś czas i mieć święty spokój...

  • dorismar

    Oceniono 20 razy 2

    Dlatego nigdy nie wyjde za maz, po co mi cały wieprz w domu skoro moge miec kiełbase??

  • ala1086

    Oceniono 4 razy 2

    A zanim uda się to wszystko o czym mówi artykuł nalezy zachowac dystans. To na prawde pomaga. www.badmumpl.blogspot.com

  • tomtg123

    0

    "Mimo że oczekuje się od nich" , to "nadal postrzegani są jako" ....;) - sedno sprawy.

    PANOWIE I PANIE - SRAJCIE NA TO JAK JESTEŚCIE 'POSTRZEGANI' I CZEGO SIĘ OD WAS 'OCZEKUJE' (w sensie jaki jest Wasz wizerunek w oczach jakichś obcych ludzi).
    Jak się tego nauczycie, będzie Wam lżej. Jak się tego nie nauczycie - będzie Wam ciężej, na Wasze własne życzenie.
    Tyle , koniec tematu.

  • zal.p.l

    Oceniono 20 razy 0

    Znowu ta Stepniewska. Czy GW postradalo zmysly ? Wepchneli na etat same sfrustrowane baby ktore zawalily zycie rodzinne i teraz lecza swoej kompleksy. jak wielka ignorantka trzeba byc aby wypisac taki stek bzdur ? Przeciez te brednie nie trzymaja sie nawet kupy ! Pierwsze z brzegu: Mezczyzni pracuja wiecej i ciezej ale oczywiscie pani Stepniewska naklada klapy na oczy i doszukala sie zaklamanych badan ze gdzies w USA opisano iz jest po rowno. Potem ta sama pani porownuje to do rynku polskiego gdzie polski mezczyzna po prostu wypruwa sobie flaki aby zdobyc pieniadze dla zony, na dom i dziecko. Bzdura nr 2 skoro jakims idiotycznym trafem kobiety sa bardziej zestresowane to nie dlatego ze zrobią o jedna czynnosc wiecej w domu ! Gdyby tak bylo to zyly by krocej niz mezczyni a kto zyje krocej ? pani Stepniewska pokusie sie pani o opisanie polskiego zjawiska "dlugosc zycia kobeit i mezczyzn" ? Pewnie nie starczy pani odwagi aby spojrzec prawdzie w oczy. Roznica powiekszajaca sie kazdego roku a siegajaca juz blisko 10 lat pokazuje jasno ze polski mezcyzzna zacharowuje sie na smierc gdy kobieta udaje ze robi i cieszy sie dlugim zyciem. TAKIE sa fakty i nic z tym nie zrobicie podle baby ! To my zarabiamy na wszystko ALE pensje mamy takei same lub czeto nizsze od kobiet. To my mamy powod do stresu bo plaga rozwodow odbiera nam dom i dzieci czyli to dlaczego zyjemy ! Jestescie zwyklymi zlodziejkami, nie bojmy sie tego powiedziec ! To zwykla kradziez ktora nasz - ofiary wykancza. Oczywiscie tego juz pani Stepniewska nie widzi, jeszcze wyjdzie to na jaw i feministki wogole nie beda mialy argumentow do walki (i tak zreszta nie maja). Klamstwa wywindowane na piedestal i zamienione na argument w walce o "rownosc" a tymczasem walka o dominacje. malutkie kęsy w postaci takich bzdurnych artykulikow... jakze to wszystko jest zalosne pani Stepniewska.

  • minasz

    Oceniono 27 razy -3

    to po co te kretynki tyle sprzataja po co musza spełniac te normy społeczne
    mogły by to robic na 70% i miałyby luz-ale jak sie chce byc perfekt to nie dziwne ze sa sfrustrowane

  • zal.p.l

    Oceniono 20 razy -6

    Podlosc pan nie zna granic. Do szpiku kosci zepsuta szerzy nienawisc i wiecznie potepia mezczyn oczywiscie na rzecz kobiet. Moze juz dosc tego ty podla krowo ? Chociaz raz zdejmij klapy z oczu. Wygodnie ci stereotypowo ciagnac pieniadze od mezczyzn ale dodatkowo zrzucic na nich odpowiedzialnosc ? Wstyd sie przyznac ze my tez zajmujemy sie domem, wychowujemy i robimy to lepiej ?! Co teraz robia kobiety ? JEDYNIE dbaja o swoj tylek i zawartosc torebki. Nie nadajecie sie do zadnej roboty ale kase chcecie ta sama. To zwykla, pospolita kradziez a kto dopuszcza sie kradziezy jest ZLODZIEJKĄ !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX