1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Dziecko plus książka to dobra zabawa!

17.04.2012 08:00
W czasie spotkań towarzyszymy córkom, bo to ma być nasza wspólna przygoda

W czasie spotkań towarzyszymy córkom, bo to ma być nasza wspólna przygoda (Fot. WOJCIECH SURDZIEL / WOSU.PL)

Nie wierzycie? Wybierzcie się na spotkanie czytelnicze dla maluchów.
Dzieciom warto czytać książki. Dlaczego? Bo to rozwija wyobraźnię, poszerza słownictwo, uczy o świecie, wspiera rozwój emocjonalny, pomaga zmierzyć się z problemami.

Oprócz tego, że czytasz maluchowi w domu, warto też odwiedzić "imprezę książkową" dla dzieci. Organizują je księgarnie, biblioteki, kluby dla rodziców, a nawet kawiarnie. Zwykle czyta się tam nowości wydawnicze (które można przy okazji kupić), ale zdarza się i odkurzona klasyka. Podczas spotkań mali fani literatury mogą nie tylko posłuchać czytanych na żywo książek, ale też wziąć udział w towarzyszących lekturze atrakcjach. Przeważnie są to warsztaty plastyczne, teatralne czy muzyczne. Prowadzą je animatorzy, którzy potrafią zainteresować dzieci w różnym wieku. Organizatorzy dbają o to, żeby przestrzeń była przyjazna dzieciom. Najfajniej, gdy krzesła i stoliki zastępują poduchy i kolorowe pufy, a do dyspozycji rodziców są przewijak i wysokie krzesełko do karmienia. Taki komfort nie zawsze jest osiągalny. Ważne, by miejsce było bezpieczne dla dziecka, a obsługa przygotowana na najazd małych wielbicieli literatury. Dzięki temu rodzice nie muszą się stresować, gdy maluch zrzuci coś z półki albo gdy słuchając lektury, jednocześnie wędruje, głośno komentuje albo skacze.

Dorota Rozmarynowska i Robert Enzanza, rodzice czteroipółletniej Sary i dwuletniej Leny

Często bywamy na spotkaniach dla dzieci organizowanych w księgarniach. Pierwszy raz wybraliśmy się jeszcze przed narodzinami Leny, ale Sarze ciężko było się skupić. Odpuściliśmy i wróciliśmy już z obiema dziewczynkami. Sara dojrzała, a i Lena jest zaangażowana. Obie siedzą przy stoliku, słuchają bajki, potem rysują, kleją, wycinają. Dzięki tym artystycznym przerywnikom spokojnie wytrzymują godzinę zajęć.

Na wiele spotkań z książką zaprasza się dzieci powyżej 4 lat. Nie przejmuję się tym. Na przykładzie moich córek widzę, że wiek o niczym nie przesądza, bo każde dziecko jest inne, inaczej się uczy, słucha, pracuje. Poza tym zawsze jestem obok, żeby je w razie czego wesprzeć. Nie nastawiam się na to, że powierzę dzieci animatorom, a sama zajmę się czymś innym.

Miejsca, gdzie organizuje się czytanki dla dzieci, są bardzo różne. Jedne są urządzone wyłącznie pod kątem maluchów i wyglądają jak plac zabaw z książkami, inne to po prostu kluboksięgarnie, chwilowo zaaranżowane na zajęcia dla dzieci - tu, nawet jeśli obsługa jest miła, trzeba się mieć na baczności, bo na maluchy mogą czyhać niebezpieczeństwa, np. strome schody. Wybieramy miejsca z fajną atmosferą, w których wszyscy czujemy się dobrze. Dzieci mają rozrywkę w postaci lektury i zabaw z nią związanych, my dobrą kawę, wygodny fotel, gazetę i nowości do przejrzenia.

Ola i Jarek Dąbrowscy, rodzice dwuipółletniego Olka i rocznej Ali

Oboje z mężem bardzo lubimy książki. Czytaliśmy Olkowi, odkąd skończył pół roku, i od dawna rozglądaliśmy się za imprezą czytelniczą, na którą moglibyśmy z nim pójść. Niestety, większość jest adresowana do starszych dzieci. Gdy Olek miał półtora roku, wzięliśmy go na Targi Książki w Pałacu Kultury, i to był strzał w dziesiątkę. Kilka wydawnictw przygotowało atrakcje dla dzieci, np. głośne czytanie. Synek wprawdzie nie potrafił się skupić na słuchaniu dłużej niż 15 minut, ale był zachwycony towarzyszącym lekturze zabawom, np. budowaniem wielkiego ludzika z klocków Lego.

Od tamtej pory wybieramy imprezy, które składają się nie tylko z czytania, ale też aktywności, pozwalających maluchowi na rozładowanie energii. Najchętniej chodzilibyśmy tylko na imprezy czytelnicze na świeżym powietrzu. Niestety, nie ma ich wiele. Nasze dzieci są bardzo ruchliwe i wybieramy takie miejsca, gdzie mogą się swobodnie poruszać, wszystkiego dotknąć.

Omijamy imprezy organizowane przez duże księgarnie w centrach handlowych. Dzieci są tam tak przeładowane bodźcami, że natychmiast robią się zmęczone i marudne. Wolimy spotkania w małych księgarniach i klubach, gdzie jest ciszej, spokojniej i mniej tłoczno.

Wiemy już, że jeśli maluch ma dobrze się bawić, musi być wyspany i najedzony. Dlatego dla nas w grę wchodzą tylko imprezy popołudniowe, gdy Ala i Olek są już po drzemce. Szkoda, że wiele spotkań organizowanych jest przed południem.

Przed wakacjami, po których synek miał iść do żłobka, zaczęliśmy intensywniej bywać na spotkaniach literackich dla dzieci. Chcieliśmy, żeby Olek oswoił się z innymi dziećmi, zaczął pracować w grupie, słuchać poleceń opiekunów. Faktycznie, to podczas nich Olek nawiązywał pierwsze kontakty społeczne.

Zofia Karaszewska z Bibliocreatio, organizatorka "Czytania w trawie", spotkań z książką dla dzieci

Warto zabrać dziecko na spotkanie z książką. To fajny pomysł na spędzenie czasu z maluchem i rozbudzenie w nim zainteresowania słowem pisanym. Podczas naszych imprez czytanie przeradza się w zabawę, zapraszamy na nie autorów piszących dla dzieci, ilustratorów, aktorów. Potem organizujemy warsztaty (malowanie, lepienie z plasteliny, śpiewanie). Chodzi w nich nie tylko o przyjemność, ale też o utrwalenie wiedzy zdobytej dzięki lekturze. Pokazujemy, że książka może być inspiracją do wielu aktywności. Wszystko po to, aby książki kojarzyły się dzieciom z przyjemnością.

Jeśli jako maluchy zobaczą, że czytanie jest fajne, książki będą im towarzyszyć przez całe życie. I o to chodzi.

Zobacz także
  • Biesiady rodzinne, czyli z dzieckiem w restauracji Biesiady rodzinne, czyli z dzieckiem w restauracji
  • Ucz dziecko, jak należy zachowywać się przy zwierzętach Zabawa wśród zwierząt
  • Twoje dziecko garnie się do rówieśników? Poszukaj klubu malucha Z maluchem do klubu
Skomentuj:
Dziecko plus książka to dobra zabawa!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX