1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Snobizm po polsku

Kosztowne gadżety od najmłodszych lat, wyszukane markowe ubrania, nieustanne wyjazdy zagraniczne, oryginalne zainteresowania, tematyczne kinderbale - tak wygląda życie małego snoba w Polsce.
Snobizm opanował polskie szkoły. Przodują w nim szkoły prywatne - z wysokim czesnym, gdzie podstawowym kryterium doboru uczniów jest status majątkowy rodziców. Już 7-8 letnie maluchy, a nawet młodsze, doskonale znają się na tym, co warto mieć na sobie i czym się bawić.

Hobby z klasą

- Paradują w na pozór niedbałym stylu, za którym kryją się markowe ciuchy, drogie zabawki i efektowny styl życia - mówi 37-letni Marcin, tata Kacpra, dziewięciolatka z Warszawy, którego przedszkolni koledzy trafili do prywatnych placówek. Hobby musi być z klasą. Konie, narty, snowboard, golf dla najmłodszych - takie sporty wypada uprawiać dzieciom ze snobistycznych rodzin. Nie ogląda się telewizji, bo to zajęcie dla plebsu. Również impreza urodzinowa musi być tematyczna i z pomysłem - modne są urodziny sportowe, na przykład na korcie tenisowym, w klubie fitness albo na prywatnym seansie filmowym w kinie 5D.

Nie była pani na Wyspach Kanaryjskich?

Najlepszy kolega Kacpra z przedszkola, 9-letni obecnie Bruno, nowy rok witał z rodzicami na Teneryfie, trzy tygodnie później był już na nartach we Włoszech. Zaplanowany już weekend majowy spędzi na Cyprze z rodzicami i ich znajomymi, oczywiście w grę wchodzi tylko pięciogwiazdkowy hotel, gdzie na rodziców i Bruna czekają owoce i świeże kwiaty a czasem napis na ekranie telewizora:"Welcome Mr and Mrs X". Niedługo potem będą wakacje - nie jakiś Egipt, Tunezja czy Grecja, ale Toskania.Willa wynajęta obowiązkowo na trzy tygodnie, bo na krócej się nie opłaca. W planach zwiedzanie okolicznych zameczków i próbowanie lokalnych potraw. Do końca roku Bruno z rodziną jeszcze około dwóch razy będzie za granicą.Taki styl życia prowadzi wiele dzieci w jego klasie w jednej ze stołecznych prywatnych podstawówek. Nic dziwnego, że w szkole Bruna dzieci nie mogły uwierzyć, że ich wychowawczyni nigdy nie była na Wyspach Kanaryjskich.

"Ale nie musi być z Zara Kids"?

31-letnia Marysia była niedawno z dziećmi na imprezie urodzinowej Klary, córeczki znajomych, w ich domu pod Warszawą. Wynajęci animatorzy prowadzili zabawę w stylu "Harry'ego Pottera". Jej mąż na stwierdzenie mamy dziecka przed imprezą, że córeczka chciałaby dostać ubrania, wypalił "Ale nie muszą być z Zara Kids?" - Było mi wstyd, że tak bezpardonowo wyraził nasz stosunek do marek, ale nie stać na nas na takie prezenty. Same dżinsy kosztują w tym sklepie ponad 100 zł a sandałki, o jakich marzy Klara aż 150 zł - żali się Marysia. Z drugiej strony wie, że znajomi nie ubierają dziecka w rzeczy z niższej półki. - Ostatnio mama Klary zachwycała się jak mięciutki jest dżins spodenek tej firmy. To jeszcze nic, bo inna para naszych znajomych ubrania dla swojej córeczki Oliwii sprowadza aż z USA. Muszą być marki mało znane w Polsce, a najlepiej tu niedostępne. - Teraz GAP odpadł, bo otworzył sklep w Warszawie - śmieje się Marysia.

Wskaźnik ilości iPhone'ów na rodzinę

W niektórych szkołach moda na kosztowne gadżety, które są obowiązkowe by nie wypaść z towarzyskiego obiegu, przerasta wyobrażenia nawet średnio zarabiających Polaków. Ośmiolatki ze snobistycznych środowisk poprzestają na konsoli PSP czy Xbox, ale dziesięciolatki celują już w iPada (kosztuje od. 2 tys. do ponad 3 tys. zł) ewentualnie zadowolą się iPhone'em - to wydatek. też ok. 2-3 tys. - Wskaźnikiem zamożności jest teraz liczba iPhone'ów przypadających na jedną rodzinę. W klasie Bruna bywa, że w czteroosobowej rodzinie każdy ma swoje własne urządzenie - opowiada Marcin, tata Kacpra. Jeśli gry, to konsola Kinect, która pozwala na uprawianie sportu równocześnie ze swoim awatarem, który pojawia się na ekranie albo taniec według kroków układów prezentowanych przez modne gwiazdy.

Impreza dla dzieci, które mają schody

Brzmi absurdalnie? Nie, bo świadczy to o statusie materialnym rodziny. - Dzieci, które mają schody mieszkają w dwupoziomowych apartamentach albo własnych willach - tak wyjaśniła to mojej córce koleżanka-snobka, gdy obmyślała kryterium zaproszenia dzieci na urodzinowy kinderbal - mówi 43-letnia Iza, mama 7-letniej Sary, która też chodzi do niepublicznej szkoły. Jej zdaniem w snobizmie częściej celują dziewczynki. Czasem nie zgadzają się, by koleżanka miała modną torebkę, bo ona miała ją pierwsza a trzeba "mieć swój własny styl". - W klasie starszej córki Zuzanny była pogadanka na temat tego, by nie przywiązywać nadmiernej wagi do marek. Przyszła jedna z nauczycielek omawiać temat - ubrana od stóp do głów w rzeczy z logo Hilfigera - zżyma się Iza.



Więcej o:
Komentarze (93)
Snobizm po polsku
Zaloguj się
  • lavenders27

    Oceniono 705 razy 625

    Snobowanie nie sprowadza sie do kupowania drogich rzeczy, tylko dzielenia ludzi na kategorię lepszy-gorszy ze względu na status majątkowy. Można być snobem w koszulce z H&M i normalnym czlowiekiem z torebką od Hermesa.

    Najśmieszniejsze jest to, że ciuchy z Zary czy od TH są snobistyczne tylko w Polsce. W USA w takich ciuszkach śmigają dzieci z Harlemu, bo stać na nie nawet najbiedniejszych. W większości są to bowiem poliestrowe szmaty - klasa średnia nosi ubrania z naturalnych tkanin, kaszmiru, jedwabiu, lnu czy 100% bawełny.

    Co do snobowania - dla kogoś o normalnych zarobkach (czytaj: takich, jakie otrzymują pracownicy na zachód od Odry) wycieczka na Teneryfę czy na Cypr nie jest żadnym luksusem. To nie jest wina tych ludzi, że NORMALNIE zarabiają - tylko naszego państwa, że dopuściło do zrobienia z Polaków niewolników, którzy tyrają za miskę ryżu!

  • wmc-33

    Oceniono 248 razy 236

    Zjawisko szpanowania, czy snobowania się istniało zawsze i zawsze było żałosne, co świetnie widać z dzisiejszej perspektywy. Niecałe czterdzieści lat temu buty z NRD, zachodnie dżinsy, Łada tatusia, w domu stereofoniczny magnetofon, gramofon z dużym talerzem i kilkadziesiąt zachodnich płyt wystarczyło, żeby być kimś. Na drugie śniadanie wystarczyło jeść codziennie banana, żeby wzbudzać podziw plebsu karmionego kajzerką z serem. A jeśli do tego po wakacjach doszła opalenizna znad Adriatyku... ŁOŁ!!! Nie przypominam sobie, by spośród znanych mi małych "socjalistycznych krezusów" z tamtych czasów którykolwiek wyrósł na kogoś wybitnego, czy choćby szczególnie zamożnego, jak na dzisiejsze standardy. Przez całe dorosłe życie mogli tylko patrzeć, jak inni ich wyprzedzają. Nie ma czego zazdrościć, wręcz przeciwnie.

  • whiskey188

    Oceniono 244 razy 190

    Skrzywdzone dzieci, szczególnie chłopcy. Wyrosną z nich dupy wołowe a laski będą z nimi tylko dla kasy rodziców, obgadując i śmiejąc się z nich za plecami

  • ateofi

    Oceniono 181 razy 125

    37 letni Marcin to zwykły burak leczacy ewidentny kompleks nizszosci tresujac dzieciaka od najmłodszych lat. Żal tych dzieci, bo wyrosną z nich interesowni egoisci, zapatrzeni w siebie i traktujacy instrumentalnie innych ludzi!

  • ska_kanka

    Oceniono 225 razy 95

    Nie każda przyzwoicie zarabiająca rodzina to snoby! Nie ma nic złego w tym, że skoro posiada się pieniądze, to robi się z nich użytek! Życie jest tylko jedno i należy z niego korzystać. Ważne jest to, aby wychować dziecko w odpowiedni sposób, aby nauczyć, że ważne jest to co ma się w sercu i głowie, a nie tylko w portfelu. Jednak nie oszukujmy się, wokół nas jest mnóstwo dóbr, które uatrakcyjniają i ułatwiają nam życie. Umiejętne korzystanie z nich to nic złego. Artykuł jest tendencyjny i sporo w nim dziwnej zawiści.

  • tata_mateusz

    Oceniono 191 razy 83

    Na podstawie tego artykułu można wysnuć twierdzenie, że kupowanie "drogich rzeczy" to snobizm. To jest błędne stwierdzenie. Bo używanie przedmiotów takich jak ipad, przez dzieci to praktycznie norma, w której dziecko traktuje takie urządzenie jako normalny przedmiot a nie przedmiot dominacji nad innymi.
    Wakacje na "Teneryfce"? No kurcze... mam ochotę, ciekawość i możliwości wyjazdu, to dlaczego mam nie zabrać tam dzieciaki, przecież uwielbiam spędzać czas z nimi, dziwne by było gdybym je tam nie zabrał. No chyba, że manifestuje po takim wyjeździe, że to coś specjalnego i powinni się czuć specjalnie i ponad tych,którzy nie mieli możliwości być na Teneryfie.
    Ubrania jakieś "markowe"? Kurcze, z czystego praktycyzmu. Kupić trampki jedne "markowe", które wytrzymają sezon letni i jeszcze posłużą młodszemu, czy co tydzień drałować po sklepach z reklamacją, bo trampki wytrzymują raptem tylko ten czas. Pewnie, że można kupić ekstra trampki i dać do zrozumienia, że w takich trampkach to się jest kimś wyjątkowym, tylko po co, uczyć dziecko, że przedmiot posiadania ma go czynić wyjątkowym to trochę lekko chore i bardziej świadczy o kompleksach rodziców. Ja na szczęście takich kompleksów nie mam.
    Odnośnie szkoły. Pewnie wysłałbym dzieci do super ekstra szkoły prywatnej. Jednak takowe nie istnieją. Edukacja prywatna w moim mieście sięga raptem kilku lat i w ciągu tych kilku lat szkoły wyrobiły sobie taką renomę, sztucznie psychologiczną. Kto mi da gwarancję, że takowa szkoła będzie istnieć jeszcze co najmniej 5 lat, tak żeby dzieci mogły dokończyć edukację i jaką mam pewność, że właścicielowi nie znudzi się za jakiś czas prowadzenie owej szkoły i nie zwinie się z biznesem?
    Gdyby owe szkoły miały tradycje takowe jak na renomowane szkoły na świecie, że ich renomą jest wysoki poziom nauczania od co najmniej 50 lat. W Polsce takowych tradycji nie ma, coś się tworzy ale to wszystko jest jak nauczanie eksperymentalne, gdzie dzieciak jest takim królikiem doświadczalnym na którym przeprowadza się doświadczenia edukacyjne, które albo wyjdą mu na dobre albo nie.
    Akurat swoje dzieci posłałem do szkoły publicznej do klas integracyjnych i jestem zadowolony z tego. Dzieciaki swoich rówieśników odbierają nie na zasadzie co mają, albo jak wyglądają ale na zasadzie czy są wobec nich mili i przyjacielscy czy też nie.
    Snobizm to sposób myślenia, że inni będą cię lepiej odbierać ze względu na stan posiadania, a w wielu przypadkach dla innych nie ma to większego znaczenia, bo i tak są zapatrzeni tylko w siebie.

  • chateaux

    Oceniono 64 razy 54

    GAP, czy OLD Navy w Warszawie, i w ogóle w Europie, sa dużo droższe niz w USA, dlatego nie jest wcale głupim pomysłem robienie tam zakupów przez internet. Zwłaszcza ze jeansy z GAP w USA, sa tańsze niż na bazarze w Polsce.

  • czoper62

    Oceniono 92 razy 52

    Jak to - co wyrośnie? Kapitalistyczny wypierdek.

  • romikus

    Oceniono 110 razy 44

    Nie rozumiem was , przecież "otake" Polske walczyliśmy!!! Bogatą i snobistyczną .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX