1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Komentarze (153)
Żona swego męża - jak żyją niepracujące mamy?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • dzaga41

    Oceniono 20 razy 10

    Ich sprawa,ale są okropnie irytujące razem ze swoimi rozpuszczonymi jak dziadowskie bicze dzieciątkami.

  • cugier

    Oceniono 16 razy 10

    Swoje umiejętności utrzymania na powierzchni zarówno społecznej jak i finansowej - trzeba ćwiczyć. Jeśli nie ćwiczymy to te umiejętności zatracamy - prawo ewolucji. Życie w przekonaniu, że mnie nic złego nie spotka a jak spotka to sobie jekoś poradzę powoduje dążenie do zera. Wszystkim niepracującym paniom głęboko wierzącym że zawsze będzie dobrze życzę powodzenia - z egoizmu. JESTEM PRZECIWNIKIEM SKŁADANIA SIĘ NA ZASIŁKI DLA BEZROBOTNYCH, SOCJALNE ZAPOMOGI ITP DARY dla osób, które potrzebę robienia w życiu czegoś odkrywają po latach ....

  • dejtrejder

    Oceniono 21 razy 9

    wszystko cacy dopóki ten dobrze zarabiający partner nie odejdzie do młodszego modelu. A ty głupia cipo będziesz się w wieku 50 lat uczyć jak się pisze CV na stanowisko sprzątaczki w Impelu. Jeśli oczywiście będziesz mieć grupę inwalidzką. W przeciwnym razie tylko grzebanie w pojemnikach na śmieci zostaje.

  • a.m.j.78

    Oceniono 27 razy 9

    Wyboru to sobie mogą dokonwać, do czasu aż ich mężowie nie dokonają swojego.

    Jak mam na swoim garbie dźwigać babę, to niech chociaż będzie młoda i zgrabna.

    Adios! Krowo!

  • Pati Cristina

    Oceniono 63 razy 9

    Znam kilka niepracujących z wyboru kobiet oraz facetow, żenada i porażka, pomijam już fakt, że nasze PKB wygląda jak wygląda przez takie obiboki, ale w ogóle przekaz dla dzieci jaki wysyłają, jest taki: w życiu trzeba znaleźć jelenia/sarenkę, która będzie na ciebie robić; a kobiety, które z własnej woli idą na taki chory układ, na stare lata zostają na łasce dzieci, które często nie chcą pomagać starej matce, i trzeba wtedy w sądzie walczyc z dziećmi o alimenty (no bo kobiety obiboki żyją dłużej od pracujących mężów, a nie każdy dobrze zarabiający mąż nabył już prawa do emerytury, która może zostać przeniesiona na leniwą żonę). Praca wzbogaca, rozwijamy się jako osoby, gdy zarabiamy mało, możemy poszukać pracy innej, również dzieci inaczej podchodzą do matki kury domowej niż do matki pracującej, a juz na pewno mąż. Bo jak mozna szanować kogoś, komu co miesiąc trzeba finansowac np. podpaski ?

  • vfib

    Oceniono 22 razy 8

    Właśnie wróciłam do domu po dniu pracy w mojej ukochanej koorporacji. Jak wszyscy inni pracownicy tejże (no przynajmniej większość) codziennie rano wchodząc do firmy odczuwam dreszczyk podniecenia, myśląc z jakimi wspaniałymi problemami się dziś zmierzę, który lider (bo kierowników już dawno nie ma) zmotywuje mnie w ciepłych i wspierających słowach do jeszcze cięższej pracy za co najmniej troje. Dziś było naprawdę super, kolejny calutki dzień spotkań w sali bez naturalnego światła, i rozwijających prezentacji, z których wynika że jeszcze musimy przedyskutować pewne kwestie podczas kilkudziesięciu conf calli. Głównie po to, żeby wkrótce zająć się kolejnymi. Czyż to nie wspaniałe i rozwijające intelektualnie. I może znowu awansuję w tym roku, dostanę kilka procent podwyżki i kilka dodatkowych godzin pracy dziennie. Już nie mogę się doczekać! I pomyśleć, że jakieś panie tego tego nie chcą! Że wolą iść na spacer, poczytać książki dzieciom (no dajcie spokój!) i wspierać męża, żeby mógł spokojnie robić karierę. A na dodatek nie spędzają całych dni zamartwiając się co zrobią jak coś pójdzie nie tak i na przykład mąż je rzuci (a że rzuci to przecież pewne). Ja tam się nie martwię, że rzuci mnie pracodawca. Przecież jestem super, mega, kilkanaście lat pracy i co z tego, ze mam 45+ lat.

  • hugu

    Oceniono 7 razy 7

    Bardzo chciałabym być szanowaną i docenianą kobietą domową, ale nie znam mężczyzny, który byłby zainteresowany takim klasycznym podziałem obowiązków w rodzinie.
    Znam tylko takich, którzy chcą, abym jednocześnie zarabiała i dom obrabiała, czyli pracowała na dwóch etatach: zawodowym i domowym.
    Tego normalny, szanujący się człowiek raczej nie zaakceptuje, bo to jest niesprawiedliwe. Skoro mogę realizować się matrymonialnie jedynie pod warunkiem zarabiania i obrabiania, to wybieram zarabianie i rezygnuję z planów matrymonialnych.
    Albo panowie wezmą na siebie dokładnie połowę obowiązków związanych z rodziną, albo będzie coraz więcej rozwodów i rozstań spowodowanych tym, że kobiety nie zgodzą się na tyranie na dwóch etatach: zawodowym i domowym.

  • sylwadomowa

    Oceniono 19 razy 7

    Czasem kobieta musi zostać w domu, bo wkręca ją w to cwaniacki mężczyzna. Odbywa się to tak:
    1) Najpierw ustala uczciwe reguły gry (których jednakże nie zamierza dotrzymywać): "Małe dziecko wymaga tyle pracy, do tego dom, zarabiasz niewiele, zrezygnuj i nie zawracajmy sobie głowy niańkami - tak będzie najprościej i najwygodniej, ja zarobię na rodzinę".
    2) Potem, gdy dom błyszczy, podrośnięte dzieci kwitną, mąż wzmaga karierę - pan stwierdza: "Właściwie to jesteś pasożytem w domu. Co ty masz do roboty? Są pralki, zmywarki, dzieci duże... Do pracy idź!".
    3) Kobieta chce iść do pracy, a tu: "Dziękujemy pani, oddzwonimy na Święty Nigdy." "Niestety, mamy mnóstwo chętnych, rynek pracy trudny, musimy Pani odmówić". "Dobrze, przyjmiemy Panią, godziny pracy 16-20 i co drugi weekend". Kobieta cieszy się jak nie wiem co, a wtedy mąż: "Zwariowałaś? A kto będzie odwoził dzieci na zajęcia? Wiesz, że ja nie mogę wychodzić przed 18? Chcesz - to załatwiaj opiekunkę i płać z tych nędznych 800 zł, które masz zarobić, ja nie będę się dokładał do takiego beznadziejnego interesu." Czyli: "Pracuj zawodowo, rzucaj co miesiąc sensowną kasę na stół, ale zdąż przy tym zaspokoić potrzeby całej rodziny - dom ma błyszczeć, dzieci mają być poodwożone, zadbane w chorobie, obiad na stole, gdy mąż wkracza w progi domu..."

    Takie to bardzo często w Polsce partnerstwo w związkach: Ona ma robić wszystko i być wszystkim: w domu i poza nim. Ona ma w razie potrzeby rezygnować z pracy, ale jakimś cudem, po zniknięciu potrzeby, wskakiwać na wysoki pułap życia zawodowego. Ona ma dokonywać rzeczy niewykonalnych. A on? Ależ dajcie chłopu porządnemu spokój: pracuje, zarabia - i o co wam chodzi?...

  • framp

    Oceniono 11 razy 7

    Cały problem jest postawiony na głowie. W Polsce matki zostające w domu z dziećmi to najczęściej kobiety, które NIE MOGĄ ZNALEŹĆ PRACY albo znajdują jedynie groszowe, upodlające zajęcia. I tylko z takich powodów siedzą z dziećmi, po prostu nie starczyłoby na żłobki, przedszkola, niańki gdyby do takiej pracy poszły, więc wybierają tańsze rozwiązanie, a potem dorabiają do tego ideologię. Kobiet, które z WYBORU zostają w domu jest może promil, bo tylko taki jest odsetek mężów zarabiających NAPRAWDĘ na tyle istotne pieniądze pozwalające na zaspokojenie wszystkich potrzeb rodziny i poduszkę finansową na przyszłość. Natomiast mężowie zarabiający kilka czy kilkanaście tys. zł to bieda-klasa średnia, która chętnie skierowałaby swe połowice do sensownej pracy, gdyby tylko ją znalazły. I te, które są życiowo i zawodowo ogarnięte, pracują i nie myślą nawet, że mogłyby zrezygnować, bo dzieci, po prostu pieniądze, które przynoszą do domu są potrzebne i pozwalają jechać na lepsze wakacje czy kupić lepszy samochód, bez nich standard życia by się obniżył. I nie ma tu żadnej dyskusji, bo WŁAŚNIE ZE WZGLĘDU NA DZIECI i ICH POTRZEBY potrzeba więcej pieniędzy, to jest dzisiaj niezbędne do starannego wychowania dzieci, a kwoczenie ich matek, mamusine obiadki i spacerki. Dlatego ogarnia mnie śmiech pusty nad zapewnieniami pań z mężami osiągającymi średnią krajową, że mąż dużo zarabia i nie muszą pracować, więc wybrały dom i dzieci! Zaproponujcie im choćby 3000 zł brutto za biurową posadkę, a zobaczymy ile z nich wybierze dzieci, od razu przejdą na argumenty, że chcą się rozwijać w pracy i nie tylko dzieci się liczą itp.

  • zofixy

    Oceniono 9 razy 7

    jestem niepracującą mamą. i wcale nie jest tak różowo. Mamy trójkę małych dzieci i połączenie opieki nad nimi z niskopłatną pracą było za dużym wyzwaniem. Na razie zaciskamy pasa, mąż wymaga ode mnie rozsądnego gospodarowania budżetem domowym, kupujemy w promocjach i online, sprawdzam ceny, korzystam z okazjum i ceneo, ubranka dla dzieci bierzemy od mojej siostry bo ma po swoich. Jest ciężko, dlatego nie wyobrażam sobie sytuacji, że jak dzieci podrosną, nie wrócę do pracy.

  • mal-56

    Oceniono 6 razy 6

    ja mogę uszanować ich wybór, ale dlaczego w razie nieszczęścia żadaja abym to ja z moich wypracowanych podatków je utrzymywała, też wychowałam dzieci i prowadzę dom i nie rozumiem beztroski tych pań

  • aki3

    Oceniono 6 razy 6

    Pracować się nie chce i do ZUS-u wpłacać składek, ale później panie gardłują o emeryturę właśnie z ZUS-u, a nie od męża z którym to razem podjęli decyzję o niepracowaniu.

  • ateofi

    Oceniono 14 razy 6

    Prawda jest taka, że matki niepracujące z wyboru (wykluczam sytuacje losowe np. chore dziecko lub inne) ryzykują życie na "garnuszku męża/ partnera" a wtedy bywa różnie. Panie te stają się zależne ekonomicznie od partnera i ryzykują sprowadzenie się do roli sprzątaczki, kucharki i niańki. Zgadzam się również, że taki rozpieszczony mężuś może szybko zacząć rozglądać się za silną i niezależną kobietą a żona zostanie na lodzie z marnymi alimentami.
    Poza tym, co to za frajda siedzieć cały czas w domu? Praca to nie tylko zarabianie pieniędzy. To również możliwość wymiany doświadczeń z innymi ludźmi w pracy, nawiązywania znajomości i ćwiczenia umysłu.

  • alfalfa

    Oceniono 8 razy 6

    Artykuł z tezą. Żeby kobieta, nawet pracująca, miała problemy z finansami wystarczy rozwód. Więc nie lansujcie bzdurnego "arbeit macht frei". Tylko godziwe wynagrodzenia dają jaką taką wolność a ilu facetów czy babek takie ma?
    A.

  • onoki

    Oceniono 13 razy 5

    Ale mi wybor: nieplatna praca opiekunki, pielegniarki, kucharki i sprzataczki, czy praca za marne pieniadze dla obcego, i oplacanie z tego przedskola dla dzieci. No niesamowity wybor maja kobiety, ho ho ho.

  • misslychee

    Oceniono 5 razy 5

    Czy zdanie "dziecko rozwija się dobrze, gdy ma szczęśliwych rodziców" nie jest właśnie kładzeniem nacisku na dobro dziecka? again? do wyrzygu?

  • fielmon

    Oceniono 11 razy 5

    Żeby chociaż faktycznie zajęła się domem. Najczęściej to jeszcze matak przychodzi pomagać córuni, a dziecko z leckjami chodzi do babci.Teraz to tylko jestem tego warta....

  • sonix24

    Oceniono 21 razy 5

    A potem jak męża zabraknie to pierwsze co robi taki leniwy, niepracujący babol to przepier....lenie całego majątku a jak zaczyna brakować to poszukiwania jelenia wchodzą w decydującą fazę- fazę desperacji. Jesteście cienkie...

  • sandiii

    Oceniono 117 razy 5

    kilka lat większych potrzeb dzieci ... potem zdziwko że nikt nie chce zatrudnić kobiety która nic nie umie (siedzenie z dziećmi to nie umiejętność zawodowa). Mi najbardziej jest żal dzieci wychowanych przez nadopiekuńcze mamusie, dzieci z których wyrastają roszczeniowe, leniwe, nic nieumiejące (jak ich mamy) dorośli.

  • rikol

    Oceniono 6 razy 4

    Ciekawe, co te panie powiedzą za 30 lat, jak będa potrzebowały emerytury, a mąż już nie będzie pracował.

    Swoją drogą, zona powinna mieć prawo do połowy emerytury męża, bo ona nie pracuje na jego dzieci i jego samego, w domu. Założe się, że jeśli mężowie dowiedzą się ,że połowa ich emerytury należy się zonie, sami jak najszybciej zadbają, żeby żona poszła do pracy.

  • malgosiaw1975

    Oceniono 20 razy 4

    Ch... .was obchodzi czyjes zycie. Ja akurat musze cale zycie ciezko pracowac, ale znam dobrze sytuowane rodziny gdzie jedna osoba z wyboru nie pracuje. Najczesciej kobieta. I ok. W Holandii jesli facet wtedy chce sie rozwiezc, no to ok ale musi 12 lat zapewnic bylej zonie podobny standard. Czyli spore alimenty na zone i na dzieci oddzielnie. Bylo dzieci nie robic, nie zenic sie. Proste, nie? Nie oceniajcie prosze nikogo, bo oni nie zyja z waszych pieniedzy. To ich sprawa i ich decyzje.

  • goferson

    Oceniono 28 razy 4

    Co do autorki tego tekstu to sie nie bede wypowiadac, bo poziom tekstow w agorze to jeden wielki zart i to nie od dzis. Co do samego tematu to nie widze nic zlego w tym, ze ktos nie chce lub nie czuje potrzeby robienia kariery zawodowej. Dlaczego wszystkie kobiety maja ulegac wszechpanujacej presji robienia kariery??? Jak ktos chce siedziec w korporacji po 10-12h dziennie, czuje sie w tym jak ryba w wodzie i kocha zycie korporacyjne to to robi, wiec dlaczego ktos, kto spelnia sie jako zona i matka ma z tego zrezygnowac? Strasznie mnie denerwuje, ze w Polsce patrzy sie na ludzi przez pryzmat co robisz zawodowo, jakie masz stanowisko i czy mozesz cos mi zalatwic i tylko to definiuje czlowieka... I zeby nie bylo - od czasu kiedy skonczylam studia, zawsze pracowalam i nie wyobrazalam sobie bycia w domu. Od niedawna, z roznych powodow, jestem w domu. Los takiego psikusa sprawil i nie wiem, kiedy bede pracowala znow..moze za miesiac a moze za pol roku. W tym czasie jednak bardzo wiele sie nauczylam o "paniach domu". To jest ciezka praca, praca, ktora nie konczy sie wraz z wyjsciem z biura. To jest praca 24 na dobe. Oddaje wielki szacunek wszystkim niepracujacym paniom domu i mamom, bo najlatwiej rzucac kamieniami, a prawda taka, ze nie jedna karierowiczka wsadzona w wasze buty nie przetrwalaby nawet miesiaca.

  • Monika Radlińska

    Oceniono 5 razy 3

    To jest naprawdę bardzo raniące, że szufladkujecie i oceniacie kobiety. Mało która"wybrała", żeby nie pracować. Ja mając jedno dziecko i z jako taką jeszcze szansą na rozwój zawodowy(może po kolejnym stażu), zaszłam (może z bezmyślności, nie ja pierwsza ani ostatnia) w drugą ciążę, ale bliźniaczą. Nie usunęłam, chociaż mogłabym, jak tysiące kobiet w Polsce. Mając prawie "trojaczki"-mała różnica wieku- i nie mogąc dostać przedszkola, ponieważ nie mogłam znaleźć pracy(błędne koło) do dziś nie pracuję, Od 2 lat, jak już dzieci nie wymagają tyle opieki, (a nie zapominajmy, że nie każdy ma auto i wszystko pod nosem, ja mieszkam w Szczecinie, makabryczne odległości)szukam pracy w mieście, gdzie kwitnie bezrobocie, a pracę można znaleźć praktycznie tylko po znajomości, chyba, że się ma duże doświadczenie, a ja nie miałam szans go zdobyć tylko na 1 marnym stażu w urzędzie, kserując papierki, gdzie powiedziano mi od razu, że nie ma szans na etat. Nie przekreślajcie matek, które miały odwagę urodzić i wychowywać dzieci. Czy to zbrodnia?
    Byłam tylko na kilku rozmowach, bo takich kobiet często nawet się nie zaprawsza:(

  • alfalfa

    Oceniono 3 razy 3

    Ochnaste wałkowanie tematu. Przecież wiadomo - Arbeit macht Frei, prawda?
    A.

  • anula mpogo

    Oceniono 2 razy 2

    osobiście znam niepracujące matki które wcale nieżyją na biednym poziomie co mnie osobiście irytuje bo my pracujemy oboje z mężem i niestać nas tak żyć jak tych co pracują i choć mój mąż też niedokonca docenia to że pracuje i mnie tym wkurza to ja wolę miec jakies swoje pieniądze bo nigdy niewiadomo a kobiecie jest zawsze o wiele trudniej

  • iruuu

    Oceniono 10 razy 2

    "Uszanujmy swoje wybory" - chciałabym, żeby wszyscy Polacy myśleli w ten sposób. Sama pracuję, czuję się spełniona zawodowo, ale będę zmuszona odejść z pracy w kiedy zajdę w ciążę - głównie z przyczyn zdrowotnych. Nie potępiam ani matek pracujących, ani niepracujących. Mam jednak znajome, które twierdzą, że kobieta nie powinna pracować, bo dziecko cierpi kosztem jej kariery. Spotkałam się też z kobietami, które miały czwórkę dzieci, zaliczały kolejne awanse w pracy i tego wymagały od innych kobiet. Każdy człowiek jest inny, a takie decyzje zależą od mnóstwa czynników. Ocenianie i krytykowanie lepiej odłożyć na bok.

  • maxim-sn

    Oceniono 10 razy 2

    a ja znam kobietę co wszystko na męża zrzuciła i dom i dzieci i prace zawodową. Nie wyszła na tym dobrze, za "cwana była"

  • doradwan00

    Oceniono 13 razy 1

    I to oczekiwanie, że się komuś powinie noga, nadzieja, że komuś szczęśliwemu, kto wybrał inny styl życia niż my,stanie się nieszczęście. Wstydźcie się babiszcza zawistne i małe, jak tu cenić kobiety, za co?

  • doradwan00

    Oceniono 23 razy 1

    Nie da się wychować małego dziecka,pracując na cały etat. Mam na myśli dziecko do minimum 3 roku życia. Oddanie takiego szkraba do żłobka na 10 h dziennie to po prostu... oddanie go. Odrzucenie. Po co rodzić w takim razie? Hipokryzja.

  • gosia1023

    Oceniono 15 razy 1

    Odgrzewane kotlety.

  • liliannikky

    0

    Nazywam się Lilian N. To bardzo radosny dzień w moim życiu z powodu pomocy, jaką dr.saguru mi udzielił, pomagając mi odzyskać mojego byłego męża za pomocą magii i zaklęcia miłosnego. Byłem żonaty przez 6 lat i to było tak straszne, ponieważ mój mąż naprawdę mnie zdradzał i szukał rozwodu, ale kiedy natknąłem się na e-mail Dr.saguru w Internecie, w jaki sposób pomógł tak wielu ludziom odzyskać swój ex i pomóc naprawić związek. i spraw, aby ludzie byli szczęśliwi w ich związku. Wyjaśniłem mu swoją sytuację, a potem szukam jego pomocy, ale ku mojemu największemu zaskoczeniu powiedział mi, że pomoże mi w mojej sprawie, a teraz świętuję, ponieważ mój mąż zmienił się całkowicie na dobre. Zawsze chce być przy mnie i nie może nic zrobić bez mojego prezentu. Naprawdę cieszę się z mojego małżeństwa, co za wspaniałe święto. Będę nadal zeznawać w Internecie, ponieważ Dr.saguru jest naprawdę prawdziwym rzucającym zaklęcie. POTRZEBUJESZ POMOCY, ALE SKONTAKTUJ SIĘ Z LEKARZEM SAGURU TERAZ PRZEZ EMAIL: drsagurusolutionsgmail.com lub WhatsApp +2349037545183 On jest jedyną odpowiedzią na twój problem i sprawia, że ??czujesz się szczęśliwy w swoim związku.
    1 LOVE SPELL
    2 WYGRAJ EX BACK
    3 OWOCE KOBIETY
    4 PROMOCJA SPELL
    5 SPELL OCHRONA
    6 SPELL BUSINESS
    7 DOBRA SPELL
    8 SPELL LOTTERY i SPELL CASE SPELL.

  • Okija Ike

    0

    Śledzę większość tych Kości, ale oszukany. I nawet zobaczyć niektóre z nich przepisywanie co napisałem w sieci.
    Większość z tych ludzi z informacją, fałszywych zeznań i dla Ciebie, aby pamiętać o tym, są one BANDA Kości i oszustw.
    Jedyny człowiek rzeczywiście można zaufania przez zaklęcie DR OKIJA IKE JEGO EMAIL JEST okijaik@gmail.com, bym przyprowadził go tutaj, w ZJEDNOCZONYCH jeśli to możliwe.
    Zrobił dużo rzeczy, które ja naprawdę nie wspomnieć tutaj, ale większość tego, co zrobił dla mnie było mi pomóc raka i pomagał ME wróciłem mojej pracy i mojego małżeństwa. ON JEST WIELKI I ja się z nim spotkać przez Internet, tak jak każdy inny człowiek zeznał, ale on jest rzeczywiście realne i bardzo dobry SPELL CASTER. Nadal jestem BARDZO wdzięczny DR OKIJA IKEFOR uratowanie mi życia i mojego małżeństwa. Chcę, aby ya wszyscy wiemy, że nie masz do sprawdzenia ktokolwiek inny, tylko ten stary.
    JEGO kontakt e-mail JEST okijaike@gmail.com PONIŻEJ SĄ Specjalizuje DZIĘKUJĘ.

    ZAPRASZAMY DO TEMPLE ROZWIĄZANIE
    Czy jesteś zmęczony pitching słabe zaklęcia, które dają więcej niż fałszywej nadziei?
    Czy jesteś rozczarowany swoim życiu ??
    Czy udało się wszystkich form życia?
    okijaike mają bardzo wysoki wskaźnik sukcesu w następujących okolicznościach:

    1). Pobierz kochanka powrotem (Miłość pisowni)
    2). Oddaje serce ukochanej osoby *
    3). Przestań rozwodu *
    4). seksapil
    5). Przełamać się i wrócić do mojego kochanka *
    6). Szybka sprzedaż ja pisze mikstury do zwiększenia klientów biznesowych.
    7). zaklęcia leczyć insanity / stres / uzależnienia / długiej chorobie.
    8). wyjaśnić zdobyć gier / loterii / kasyno.
    9). rzucić zaklęcie, aby uzyskać płatną pracę.
    10). posiada umiejętności w odległej uzdrowienia.

  • dwie.mamy

    0

    Żłobek ? dwie-mamy.pl.ehost.pl/?p=167 ja będziecie mieć pytania piszcie , zachęcam

  • barbarakrajewska

    Oceniono 2 razy 0

    kto ma wychowywać dzieci małe jak nie matka a mąż powinien zadbać o utrzymanie rodziny.
    co z tego że niektóre matki nie chcą iść do pracy tylko wychowują dzieci czy to żle. Jak mąż da na jej utrzymanie to co nas to obchodzi ważne jest dobro rodziny a nie kariera finansowa.
    Która kobieta chce pracować to niech pracuje a która nie chce niech nie pracuje to kwestia

    dogadanie się. Przecież dzieci trzeba wychować gdzie mają się podziać w rodzinach zastępczych czy domach dziecka. Dobry mąż i odpowiedzialny zadba o utrzymanie rodziny a który przepije zarobione pieniądze jeszcze naubliża żonie że nic nie robi to żona musi iść do pracy aby zapewnić dzieciom jakiś byt. A wy dziennikarze ni piszcie głupot żona swojego męża a czyją ma być.

  • prof.miauczur

    Oceniono 2 razy 0

    to ich sprawa.

  • Oceniono 10 razy 0

    bezczelny artykuł. to sprawa każdej rodziny, a ta presja pracowania i płacenia na darmozjadów na górze jest już nie do zniesienia. Też tak myślałam,że zrobię nie wiem jaką karierę . przy pierwszym dziecku praca studia itd. Przy młodszym dziecku byłam w domu. nie ma porównania! kobiety jeżeli czujecie,że jesteście potrzebne w domu i macie taką możliwość to "siedźcie" Te całe kariery są guzik warte, najważniejsze są dzieci i ich dobro. szarpanie się , zostawianie dzieci nie wiadomo z kim do niczego dobrego nie prowadzą. skąd twierdzenie ,że nie pracując wiele lat, potem już nie znajdziemy pracy albo bardzo zła pracę. znam kobiety które bały się iść na wychowawczy, na zwolnienie czy urlop żeby pracy nie stracić a od wielu lat zarabiają grosze a awans w sferze marzeń. te wszystkie negatywne wręcz pogardliwe głosy to chyba zawiść i zazdrość

  • fallenka

    Oceniono 4 razy 0

    jako pracująca mama czuję się z tym fantastycznie, co dzień odwożę mojego synka do żłobka i wiem że jest szczęśliwy kiedy tam idzie, Ciocie bardzo dobrze się nim zajmują :)
    nie wyobrażam sobie innego modelu rodziny, lubię pracować i nie wyobrażam sobie zostać w domu na jednej pensji, na nic nie było by nas stać!

  • susan.1

    Oceniono 2 razy 0

    Kochane kobiety, przeczytajcie "Własny pokój". Koniecznie.

  • kotekkot

    Oceniono 22 razy 0

    Dlaczego autor pisze o niepracujących kobietach jako gorszych matkach, używa słów przyzwolenie społeczne na niepracowanie kobiet. To lewactwo wysłało kobiety do pracy wmawiając że te niepracujące to gorsze osobniki rodzaju ludzkiego.

  • czegotychcesz

    Oceniono 5 razy -1

    Moja mama nigdy nie pracowała, jak ja i brat byliśmy mali, to chodziliśmy do przedszkola, do sprzątania przychodziła pani, do prania praczka, jak mojej mamie mówiłam , że miała "jedwabne" życie, to się oburzała, uważała, że mąż musi zarobić na wszystko co Ona potrzebowała !!!

  • mal-56

    Oceniono 3 razy -1

    a po co maja pracować przecież pis da wszystko wszystkim i jeszcze trochę wszystkim da i nikomu nie odbierze to słowa szydło i dudacza amen

  • mal-56

    Oceniono 1 raz -1

    a po co maja pracować w razie nieszczęścia pis da wszystko, wszystkim i po sprawie, a jak nie to TVP pokaże w telewizji, albo jaworowicz i już sprawa załatwiona- w Polsce pracują tylko frajerz i to święta prawda

  • doradwan00

    Oceniono 29 razy -1

    Śmieszna jest ta zarozumiała, histeryczna pewność, że wytapetowane, zestresowane biurwy wykończone pracą są dla partnera seksowniejsze od zrelaksowanej, zadbanej, wysportowanej, szczęśliwej partnerki zajmującej się dziećmi. Frustracja i zawiść aż bulgocze, ostudźcie się, zazdrośnice! :)

  • louisciffer

    Oceniono 3 razy -1

    "Są matkami, nie pracują i nie zmierzają pracować, bo dokonały takiego wyboru..." - kolejny redakcyjny Smuda,

  • tulipan102

    Oceniono 28 razy -6

    za siedzenie w domu i zajmowanie się dziecmi powinny mieć płacone -to ciężki kawałek chleba

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 70 razy -6

    Nie ma "niepracujących matek". Te kobiety z reguły HARUJĄ w domu i nie dostają za to pieniędzy, a w każdym razie nie dostaną emerytury.
    Wniosek umiarkowany: należy uznać wreszcie pracę domową za pracę i ją oskładkować.
    Wniosek radykalny: czeka nas emerytalna eksterminacja kobiet. One po prostu nie wyżyją z tego, co dostaną na starość.

  • lukki69

    Oceniono 19 razy -9

    potomstwo dla ssaka jest jak sikanie i robienie kupki....ekonomia to wymówka

  • zal.p.l

    Oceniono 54 razy -12

    Zdecydowanie wolę taka która potrafi wychowac dzieci i ogarniac dom. To są prawdziwie trudne rzeczy a nei klikanie na kompie. Jesli babsko idzie do pracy w ktorej i tak jest nierobem to po cholere mi taka zona ? To sa zwykle pasozyty bo roszcza sobie prawo do wszystkiego a na dom nie daja nic ! Precz z pracującymi matkami !

  • lipadj

    Oceniono 34 razy -12

    TO LUMPY SĄ I NIEROBY AMENT

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX