1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Wychowawcze dylematy

Moja mama od paru tygodni namawia mnie do wysadzania mojego dziesięciomiesięcznego synka na nocnik. Mały już dobrze (i z wielkim zamiłowaniem) siedzi i przez to trudno mu zrobić kupkę do pieluchy. Mama proponuje, żebym go szybko rozbierała i sadzała na nocniku, kiedy się napina i stęka. Czy to nie byłoby dla synka zbyt stresujące? (Agata)
Oczywiście mogłabym po prostu odpowiedzieć na Pani pytanie: czy wysadzać synka, czy nie, ale wydaje mi się, że to trochę szersze zagadnienie. Jeśli chodzi o wychowywanie dzieci, to rzadko można powiedzieć, że jest jakieś jedno jedyne dobre rozwiązanie, a wszystkie inne są bez sensu. To mama i tata obserwując swoje dziecko, rozmawiając o nim ze sobą, z jego dziadkami, ale także z innymi młodymi rodzicami, muszą znajdować swoje własne rozwiązania. Nie wiem, jaki jest Pani synek, nie wiem, jakie są Pani priorytety, czy trening czystości w wieku 10 miesięcy, to dla Pani najważniejsza rzecz... Zachęcam, aby zastanowiła się Pani nad tym, najlepiej razem z mężem. Dobrze, by to on, a nie mama był Pani głównym "konsultantem". Co chwila będą się pojawiały pytania związane z opieką nad synkiem i jego wychowaniem. Własna intuicja podpowie Pani lepiej, niż mógłby to zrobić specjalista.

Więcej o: