Jestem zły - wychowanie dziecka
28.04.2008
, aktualizacja: 25.04.2008 11:48
Jak mam reagować na coś, co wydaje mi się agresją mojego piętnastomiesięcznego synka? Kiedy coś go zdenerwuje - na przykład nie uda mu się ustawić wieży z klocków - rozrzuca je z impetem i wali nimi o podłogę.
Bardzo często zdarza mus się uderzyć (mnie , zwierzęta domowe, rośliny), choć zwracam mu uwagę. Mówię "nie wolno", przytulam i mocno przytrzymuje jego rączki. Jednak ani to, ani odwracanie uwagi nie skutkuje. Jestem na urlopie wychowawczym i poświęcam mu naprawdę dużo czasu. Unikam zakazów i "kierowania" dzieckiem. W domu nikt nie jest agresywny. Nie wiem, co może być powodem jego zachowania. (Magdalena)
Małe dziecko przeżywa takie same uczucia jak dorosły: radość, smutek, złość, ale nie umie jeszcze mówić, wyraża je więc całym sobą, gwałtownie i ekspresyjnie. Najwięcej problemów mamy na ogół z wyrażaniem złości. Trudno nam znaleźć odpowiednią formę dla jej uzewnętrznienia. Warto więc uczyć dziecko, aby wyrażało złość w taki sposób, by nie krzywdzić innych, a przede wszystkim ich nie bić.
To dobrze, że Pani na to nie pozwala. Myślę, że sposoby, które Pani stosuje, też są dobre. Jeśli nawet wydają się nieskuteczne, proszę się nie zniechęcać. Za każdym razem, gdy synek znów spróbuje Panią uderzyć, trzeba mu spokojnie pokazywać, że tego nie wolno robić. Czasem trzeba to zrobić wiele razy.
Trochę mnie dziwi to co Pani pisze, że nie stara się Pani swoim dzieckiem kierować i że nie stosuje Pani żadnych zakazów. Myślę, że nie ma nic złego w zakazach - byle nie było ich zbyt dużo - ani w "kierowaniu" dzieckiem. Może synek ma nawet nadmiar swobody jak na swój wiek. A jeśli w regułach domowych jest za wiele niejasności, to również może być przyczyną nadmiernego złoszczenia się. Zachęcam do tego, by nie demonizować skłonności synka do agresji i by dać sobie więcej prawa do kierowania dzieckiem, niepozwalania mu na różne rzeczy, bo to oznacza dawanie mu poczucia bezpieczeństwa, poczucia, że dorośli czuwają nad nim.
Małe dziecko przeżywa takie same uczucia jak dorosły: radość, smutek, złość, ale nie umie jeszcze mówić, wyraża je więc całym sobą, gwałtownie i ekspresyjnie. Najwięcej problemów mamy na ogół z wyrażaniem złości. Trudno nam znaleźć odpowiednią formę dla jej uzewnętrznienia. Warto więc uczyć dziecko, aby wyrażało złość w taki sposób, by nie krzywdzić innych, a przede wszystkim ich nie bić.
To dobrze, że Pani na to nie pozwala. Myślę, że sposoby, które Pani stosuje, też są dobre. Jeśli nawet wydają się nieskuteczne, proszę się nie zniechęcać. Za każdym razem, gdy synek znów spróbuje Panią uderzyć, trzeba mu spokojnie pokazywać, że tego nie wolno robić. Czasem trzeba to zrobić wiele razy.
Trochę mnie dziwi to co Pani pisze, że nie stara się Pani swoim dzieckiem kierować i że nie stosuje Pani żadnych zakazów. Myślę, że nie ma nic złego w zakazach - byle nie było ich zbyt dużo - ani w "kierowaniu" dzieckiem. Może synek ma nawet nadmiar swobody jak na swój wiek. A jeśli w regułach domowych jest za wiele niejasności, to również może być przyczyną nadmiernego złoszczenia się. Zachęcam do tego, by nie demonizować skłonności synka do agresji i by dać sobie więcej prawa do kierowania dzieckiem, niepozwalania mu na różne rzeczy, bo to oznacza dawanie mu poczucia bezpieczeństwa, poczucia, że dorośli czuwają nad nim.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Dziecko to nadal tabu! Ranking niewygodnych tematów
- 2.Co dziadkowie naprawdę myślą o współczesnych rodzicach?
- 3.Po czym poznać tzw. tatuśka?
- 4.Pierwsza Komunia - 8 najdroższych prezentów
- 5.10 rzeczy, do których nigdy nie przyznają się matki
- 6.7 trików na zakamuflowanie zbędnych kilogramów po porodzie
- 7.Po czym poznać "mamuśkę"?

Co tydzień najciekawsze informacje na temat rozwoju oraz wychowania dzieci.
Przykładowy newsletterCiąża i poród



