1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Miłość i wymagania

Mój syn Igor jutro kończy dwa lata. Zasypia tylko, gdy jest wożony w wózku, bardzo rzadko w czasie jazdy samochodem, a przede wszystkim - noszony na rękach. Staje się to już problemem, bo boli mnie od tego kręgosłup i lekarz kategorycznie mi zabronił noszenia synka. Nie chcę już usypiać Igora na rękach; chciałabym też stopniowo odklejać go od siebie. Synek uczy się samodzielnego jedzenia, czeka go nauka nocnikowania, a w lecie planujemy kolejnego maluszka i potem chcemy przenieść Igorka do jego pokoiku.
Można by odnieść wrażenie, że Pani list opisuje bardzo prostą sytuację. Tymczasem ja widzę tę sytuację jako wcale nie tak prostą i jednoznaczną. Myślę bowiem, że zasadnicze znaczenie ma pewna trudność w odróżnieniu tego, co stanowi potrzebę dziecka, od tego, co jest potrzebą Pani. Możemy mieć tego rodzaju trudności z powodu własnej historii życia.

Ja uważam, że małe dzieci naprawdę nie potrzebują tego, by przez dwa lata usypiać je na rękach. Można przypuszczać, że to Pani z jakichś powodów tego potrzebowała. Teraz jest z tym problem. Dlatego zachęcałabym panią do osobistego kontaktu z psychologiem, a także do własnych refleksji, rozmów z mężem, aby łatwiej Pani było rozpoznawać i odróżniać potrzeby dziecka od własnych.

Wiele razy pisałam o tym, że dziecko łatwo jest przyzwyczaić, a trudno odzwyczaić. Jeśli rzeczywiście chce Pani zmienić sposób usypiania synka, trzeba będzie wymyślić nowe rytuały, nowe zwyczaje i zacząć je konsekwentnie stosować. Na szczęście nie ma to nic wspólnego z przekazywaniem dziecku, że ma już liczyć tylko na siebie. Życzę, aby zmiany, które chce Pani wprowadzić, powiodły się i żeby miała Pani zaufanie do siebie, że nie krzywdzi Pani w ten sposób synka.