1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Trójkąt

Podobno trójkąty rodzą same kłopoty. Jak to jest u dorosłych, wiem tylko ze słyszenia. Jak to jest u dzieci, zobaczyłem wczoraj.
Pitu i Kudłata znają się z Jasiem od niepamiętnych czasów. Uwielbiają się i tworzyły zgodną bandę rozbójników. Wczoraj stworzyły trójkąt.

Ej, Jaś, zbudujemy tor samochodowy - zaproponował Pitu.

- Nie, to nudne - skrzywiła się Kudłata.

- No to się nie baw - wzruszyły ramionami chłopaki.

Może pobawimy się w teatrzyk - ucieszyła się Kudłata.

- E tam, to nudne - orzekły chłopaki jednym głosem.

Wydawałoby się, że Kudłata stoi na straconej pozycji, ale nie.

- Jasiu, a może przyjdziesz do mojego pokoju, mam herbatniki - zaproponowała kilka minut później.

- Herbatniki? No dobra - Jasio porzucił tor i ruszył za Kudłatą.

- Ej, no, wracaj! - zżymał się Pitu.

- Wiesz, Jasiu, mam tu fajne naklejanki - kusiła Kudłata.

- Mieliśmy budować tor - Pitu wpadł do pokoju Kudłatej.

- Ale Jasio woli być u mnie - uśmiechnęła się Kudłata.

- Wcale nie woli - rozzłościł się Pitu. - Jaś, chodź do mnie, mam kilka krówek.

Jaś popadł w rozterkę, więc Kudłata broniła swoich pozycji. - Będziemy się bawić w berka. Lubisz berka?

- Wezmę cię do domku z narzędziami i pokażę ci co tam mamy - kusił Pitu.

Wycofaliśmy się po cichu, ale po kilku minutach wpadł wściekły Pitu.

- Jaś chce się bawić tylko z tą wariatką - wykrzyczał oburzony.

To może na chwilę odpoczniesz, obejrzysz jedną bajkę i zobaczymy co dalej?

Pitu zasiadł przed telewizorem, ale nagle błysnęła mu myśl.

Jaaaaaś - ryknął. - Chcesz zobaczyć Scooby Doo.

- Chcę - zawołał Jaś i wylądował na kanapie obok Pitu.

Rzecz jasna nie był do koniec pojedynku.

Samotna Kudłata zeszła zła ze swojego pokoju i obmyślała plan rewanżu.

Tato, a mogę zagrać w grę komputerową? - zapytała. - Tylko raz, przysięgam.

Zaświeciła mi się w głowie czerwona lampka, ale wyraziłem zgodę.

- Jasio, pokażę ci grę z Cliffordem - zawołała Kudłata na całe gardło.

Następne kilka godzin upłynęły na próbach zdobycia Jasia na wyłączność. Wreszcie wykończony Jaś zwiał do nas.

Wujku, chciałbym po prostu chwilę posiedzieć w spokoju - poprosił.

Schowaliśmy go pod kocem, ale Pitu z Kudłatą odkryli go po pięciu minutach.

- Wyobraź sobie ich za 20 lat, powiedzmy że chodzi o ogromny kontrakt na zakup miedzi - powiedziałem Monice. - Zrobią karierę na jakiejś giełdzie.

- Jaś chodź do mnie, pożyczę ci samochodzik.

- Nie, ja pożyczę ci dwa samochodziki.

- A ja pozwolę ci używać mojej latarki.

- Jak dacie mi zagrać na konsoli - zgodził się Jaś. - I chcę jeszcze soczku.

- On też zrobi karierę.