1. I trymestr ciąży

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
  2. II trymestr ciąży

    1. 15
    2. 16
    3. 17
    4. 18
    5. 19
    6. 20
    7. 21
    8. 22
    9. 23
    10. 24
    11. 25
    12. 26
    13. 27
  3. III trymestr ciąży

    1. 28
    2. 29
    3. 30
    4. 31
    5. 32
    6. 33
    7. 34
    8. 35
    9. 36
    10. 37
    11. 38
    12. 39
    13. 40
  4. I rok życia

    1. 1
    2. 2
    3. 3
    4. 4
    5. 5
    6. 6
    7. 7
    8. 8
    9. 9
    10. 10
    11. 11
    12. 12
    13. 13
    14. 14
    15. 15
    16. 16
    17. 17
    18. 18
    19. 19
    20. 20
    21. 21
    22. 22
    23. 23
    24. 24
    25. 25
    26. 26
    27. 27
    28. 28
    29. 29
    30. 30
    31. 31
    32. 32
    33. 33
    34. 34
    35. 35
    36. 36
    37. 37
    38. 38
    39. 39
    40. 40
    41. 41
    42. 42
    43. 43
    44. 44
    45. 45
    46. 46
    47. 47
    48. 48
    49. 49
    50. 50
    51. 51
    52. 52

Podaj: planowaną datę porodu lub datę urodzin dziecka

Ach, te kobiety

Dawno minęły czasy, kiedy Pitu, zły na Kudłatą, zrzucał ją z rowerka czy nasypywał jej ziemi na głowę. Teraz nasze dzieci są już prawie dorosłe (a przynajmniej tak twierdzą).
Pitu ma sześć i pół roku, Kudłata o dwa mniej i pojedynki, rzecz jasna, wyglądają tera zupełnie inaczej niż kiedyś.

Zaczyna się całkiem niewinnie.

- Jak mi pożyczysz swój samochodzik, to ja ci pożyczę hulajnogę - kusi Kudłata.

- No dobra - zgadza się Pitu, ale czujnie docieka.

- A na ile mam ci pożyczyć?

- Na jeden dzień - oznajmia Kudłata.

- Dobra - zgadza się Pitu i oddaje samochodzik.

- Ale hulajnogę pożyczę ci jutro - Kudłata nieoczekiwanie zdradza nieznany paragraf umowy.

- Nie, teraz pożycz.

- Nie, nie. Jutro i wiesz pożycz mi jeszcze swojego misia.

- Nigdy w życiu - irytuje się Pitu. - Dawaj hulajnogę.

- No dam ci, dam, ale jutro - powtarza Kudłata.

- To oddawaj samochodzik - żołądkuje się Pitu.

- Przecież mi pożyczyłeś - wzrusza ramionami Kudłata. - A poza tym nie możesz wyglądać przez moje okno.

Pitu zdziwiony kolejnym paragrafem wybałusza oczy i protestuje.

Właśnie że mogę patrzeć.

- Nie, nie możesz - wzdycha Kudłata. - To bardzo przykre, ale to moje okno, wiesz. I tylko ja mogę przez nie wyglądać.

- Wcale nie - ryczy Pitu. - Ja też mogę.

- Niestety nie. I nie możesz patrzeć przez moją szybę w samochodzie, jak jedziemy - tłumaczy Kudłata.

Jak to? - Pitu osłupiał.

- No to możesz, ale tylko przez jedna minutkę ci pozwolę.

- Ja chcę cały czas patrzeć - ryczy Pitu.

- To ja będę patrzeć przez twoją szybę, a ty przez moją, ale pożyczysz mi jeszcze jednego samochodzika.

- Nigdy w życiu - Pitu robi marsową minę.

- No dobra, to ja będę patrzeć przez twoją szybę, a ty nie będziesz wyglądać przez moją - zgoda? - niby to zgadza się Kudłata.

- Zgoda - mówi Pitu, ale po przemyśleniu umowy dostrzega w niej luki.

- O nie, nie zgadzam się - woła.

- No dobra, dobra - kiwa głową Kudłata. - To zrobimy tak, że będziesz mógł mi pożyczyć samochodzik i będziesz patrzeć przez swoje okno, a ja też będę patrzeć przez twoje okno, ale nie dam ci hulajnogi i będę mogła wziąć twojego misia, zgoda?

- Gdzie nie będę mógł patrzeć? - dziwi się Pitu.

- Ja będę mogła patrzeć przez okno mamy i taty, a ty nie, ale będziesz mógł wyglądać przez swoje, a za to oddasz mi samochodzik.

- Na długo? - dziwi się Pitu.

- No na zawsze, albo na dużo dni, a ja będę patrzeć przez twoje okno, a ty nie.

- Nieeeeee - ryczy Pitu i rzuca się na siostrę, wywijając pięściami, a Kudłata zwiewa do rodziców wrzeszcząc: - Ratunku, chce mnie pobić.

- Spokój, spokój o co chodzi? - pytam, nie zdradzając że podsłuchiwałem.

- On chce mnie pobić, nie wiem dlaczego - łka Kudłata.

- O co się kłócicie? - pytam Pitu, a on zafrasowany kręci głową.

- Ja już sam nie wiem - mruczy zupełnie zdezorientowany.

- To ja ci powiem - ożywiam się Kudłata. - Ty będziesz mógł patrzeć przez swoje okno, a przez moje przez minutę, ale nie przez okno taty i mamy i pożyczysz mi samochodzik, a za to ja będę miała hulajnogę, a ty nie będziesz dotykał misia, ale będziesz mógł patrzeć na samochodzik.

- Ja ci pokażę - ryczy Pitu, ale łapię go za ramię.

Z kobietą się nie wygra, ale nie powiem mu tego teraz.